stały recenzent  Izabella Urbańska 3

Czytam,więc jestem.

Rekomendacje:

  1. Wnuczka Pana Linha
  2. ...mój diabeł stróż. Listy Andrzeja Czajkowskiego i Haliny Janowskiej
  3. Frascati
  4. Proszę bardzo
  5. Dzisiaj narysujemy śmierć
  6. Jest taki piękny słoneczny dzień
  7. To oślepiające, nieobecne światło
  8. Goldi
  9. Kobieta z wydm
  10. Zrób sobie raj
  11. Chłopiec z latawcem
  12. Tysiąc wspaniałych słońc
  13. Pucka
  14. Dziewczynka
  15. Ksiądz Paradoks - Biografia Jana Twardowskiego

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 175

  • Mała matura
    • Mała matura
    • Janusz Majewski
    • cena: 48,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Izabella Urbańska 2011-05-05

    Afirmacja życia takiego, jakie jest...

    Ludwik Taschke – główny bohater powieści – od dzieciństwa miał dość niecodzienną i krępującą przypadłość – wstydził się za innych ludzi, a raczej odczuwał wstyd niejako w ich imieniu, jak choćby wtedy, gdy koledzy naśmiewali się z nazwiska dziewczynki, która bardzo mu się podobała, a on niemal fizycznie odczuł przykrość wynikającą z faktu, że nazywała się ona Basia Armata (!). Losy tego chłopca i jego rodziny ukazane na tle ważnych dla Polaków wydarzeń I połowy XX wieku stanowią ciekawą lekturę, obfitującą w dramatyczne wydarzenia opisane przez autora niezwykle plastycznie, a zarazem z wielką wrażliwością i poczuciem humoru. J. Majewskiemu udało się dokonać szczególnej rzeczy – jego powieść emanuje ciepłem, sympatią i życzliwością nie tylko dla własnych bohaterów, ale do świata i ludzi w ogóle. To powoduje, że opowieść o szczęśliwych, ale i o tragicznych wydarzeniach tworzy całość prawie „sielską i anielską”, gdzie wspomnienia lat młodości i dzieciństwa wraz z upływem czasu tracą gorycz i nawet tragiczne chwile nie są w stanie odebrać radości życia. Niezwykłe i bardzo ciekawe są losy rodziców Ludwika. Jego ojciec, mimo że ciążyła mu świadomość bycia „pogrobowcem”, zawsze jednak uważał się za dziecko szczęścia - to jego w dzieciństwie i młodości naznaczyło pogłaskaniem lub uszczypnięciem w policzek trzech wielkich tego świata: cesarz Franciszek Józef, car Mikołaj II Romanow i komendant Piłsudski. Matka miała mniej szczęścia – jako mała dziewczynka zachorowała na szkarlatynę akurat wtedy, gdy jej cała rodzina miała już kupione bilety w jedną stronę do Ameryki. Chore dziecko powierzono opiece ciotki i dziewczynka już nigdy potem nie spotkała się ani z rodzicami, ani z rodzeństwem! Książka J. Majewskiego jest opowieścią o blaskach i cieniach dorastania, szukania swego miejsca w rodzinie i wśród rówieśników, tęsknoty za bohaterstwem i miłością, niepokojów wieku dojrzewania. Jest zapisem wielu świetnych scenek obyczajowych, sytuacji uchwyconych dynamicznie i działających na wyobraźnię, w dodatku opisanych z poczuciem humoru. W rezultacie otrzymaliśmy całość pełną pozytywnej energii i bardzo ciekawą, napisaną prosto, jasnym lekkim stylem.
  • Izabella Urbańska 2011-04-11

    Relacja z dna piekła...   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    29 X 1991 roku Salim urodził się po raz drugi. Po 18 latach pobytu na dnie piekła, jakim było tajne więzienie Tazmamart, wrócił do domu, chociaż nie tak miało być. Podobnie jak 20 z 22 współtowarzyszy niewoli, tak jak on uczestników zamachu na króla, powinien był umrzeć zgodnie z tym, co zaplanowali dla niego oprawcy. Tymczasem stało się inaczej. Skazany na powolne umieranie w podziemnej celi wielkości grobu, zbyt niskiej, by się wyprostować, zanurzony w głębokich ciemnościach, smrodzie i zaduchu, gdzie albo można było zamarznąć z zimna, albo udusić w oblepiającym ciało upale, mając za towarzystwo robactwo i skorpiony, czując nieopisany ból w każdym skrawku wyniszczonego głodem i chorobami ciała – jednak przeżył! Historia tego niezwykłego człowieka jest przejmującym i fascynującym opisem jego zmagań o zachowanie człowieczeństwa w nieludzkich warunkach. To także niezwykle budujący przykład heroizmu, a zarazem opowieść o potędze ludzkiej wyobraźni i woli życia na przekór wszystkiemu. Od pierwszego dnia niewoli postanowił się nie poddać. By dać sobie szansę, musiał przewartościować cale swoje życie, przestawić myślenie, opracować plan na tu i teraz. Przede wszystkim postanowił ratować umysł, nie ciało. Wybrał drogę wewnętrznego rozwoju, odrzucił nienawiść i pragnienie zemsty, które najszybciej wyniszczały więźniów, spalając ich od środka. Po latach prób do perfekcji doprowadził sztukę koncentracji i medytacji - chwilami udawało mu się wyzwolić z cielesności, wyrwać z pułapki cierpiącego ciała. Na samym dnie piekła, postanowił zachować godność. Ratunku i ukojenia szukał w swojej wierze, modlitwie i literaturze. O dziwo, w tym wyniszczonym ciele, umysł wciąż działał nadzwyczaj sprawnie, jego pamięć pozwalała mu kartka po kartce „czytać” na głos ulubione książki z wielkiej literatury. Kolejne strony jakby wyświetlały się w jego umyśle. W ten sposób więźniowie z pobliskich cel na kilka godzin przenosili się do innego świata. Ta książka jest prawdziwym arcydziełem – porusza w czytelniku najgłębsze pokłady uczuć, jednocześnie przekazując bolesną prawdę o niewyobrażalnym barbarzyństwie, które odbywało się współcześnie, choć byliśmy pewni, że odeszło wraz z obozami zagłady!
  • Egzekutor
    • Egzekutor
    • Stefan Dąmbski
    • (towar niedostępny)

    Izabella Urbańska 2011-04-05

    Krótka książka o zabijaniu...   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Wstępując do partyzantki, miał dopiero 16 lat i jak większość chłopców w tym wieku z typowo młodzieńczym entuzjazmem i idealizmem marzył o brawurowych akcjach zakończonych sukcesem, ekscytujących przeżyciach, bohaterstwie i sławie, walce na śmierć i życie – a wszystko to w służbie Ojczyźnie. Oczywiście liczył się z ryzykiem własnej śmieci, ale z pewną nonszalancją i lekceważeniem, podobnie jak jego współtowarzysze, podchodził do tej kwestii w myśl zasady „Ty dzisiaj, a ja jutro..” Ta niewielka objętościowo książka jest zapisem 4 – letniej służby S. Dąmbskiego ( pseud. „Żbik I”) w szeregach oddziałów partyzanckich AK na Rzeszowszczyźnie. Na 100 stronach tekstu rozlewa się morze krwi, rozciąga ocean cierpienia i bezmiar niczym nieusprawiedliwionego okrucieństwa, zaś sucha, beznamiętna, ale obfitująca w drastyczne szczegóły relacja, jeszcze bardziej potęguje grozę. To, o czym czytamy, nijak nie przystaje do zakorzenionego w powszechnej świadomości obrazu walki zbrojnej partyzantów AK. Pisząc z perspektywy wielu lat, autor nie oszczędza siebie. Bez żadnych zahamowań, ze szczerością bliską ekshibicjonizmowi ujawnia kulisy brutalnych akcji, w których brał udział, nie unika szokujących czytelnika opisów, rejestrując je z naturalistyczną wiernością i dosłownością. Nie można oprzeć się wrażeniu, że robi to z jakąś chorobliwa pasją, żarliwością i ekscytacją. Choć trzeba przyznać, że od czasu do czasu zdarza mu się przyznać do rzadkich chwil słabości, wątpliwości i krótkotrwałej refleksji będącej wynikiem szczególnie okrutnej akcji. Po latach sam Dąmbski stwierdził, że czyny, których wówczas się dopuścił, w cywilizowanym świecie uważano by za morderstwa. Próbując wytłumaczyć swoją ówczesną nadgorliwość w zabijaniu i satysfakcję, jakiej w związku z tym doświadczał, winą obarcza zwłaszcza przesadnie patriotyczne wychowanie, które ugruntowało w nim pewność, że jego obowiązkiem jest walka na śmierć i życie ze wszystkimi, którzy nie są po jego stronie, nawet jeśli by to była ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci. To książka dla ludzi o silnych nerwach, ale warto ją przeczytać, by zmierzyć się z kontrowersyjnym, przemilczanym dotąd obrazem działalności partyzanckiej, ale przede wszystkim, aby uświadomić sobie, jak wielkie spustoszenie w psychice młodego człowieka może dokonać przyzwolenie na zabijanie - więcej – uczynienie z tego najważniejszego imperatywu w jego życiu, zwłaszcza gdy uzasadni się go powinnością wobec Ojczyzny. Po wielu latach życia w Ameryce, nie umiejąc uporać się z bagażem bolesnych wspomnień, a może również wyrzutami sumienia, „Egzekutor” wykonał wyrok na samym sobie.
  • Nie opuszczaj mnie

    Izabella Urbańska 2011-04-04

    Ku przestrodze!   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Być absolwentem Hailsham to naprawdę coś! Dlatego Kath, Tommy i Ruth – nierozłączna trójka przyjaciół uczących się właśnie w tej elitarnej szkle z internatem – czują się szczególnie wyróżnieni. Bo rzeczywiście trzeba przyznać, że nauczyciele wkładają tu wiele serca i zaangażowania w solidne i wszechstronne wykształcenie uczniów, zwłaszcza mając na względzie rozwój ich artystycznych zdolności. Najlepsze prace co jakiś czas zabiera do swojej Galerii tajemnicza Madame. Ich życie składa się z obowiązków szkolnych, zabaw z rówieśnikami, typowych dla ich wieku radości i smutków, sukcesów i porażek, przyjaźni i konfliktów, pierwszych miłości. Jednak, inaczej niż w innych szkołach, młodzież może legalnie uprawiać seks. Niestety, nie tylko ten fakt świadczy o odmienności tej placówki. W miarę upływu czasu, uczniowie coraz częściej dowiadują się o czekających ich w przyszłości donacjach, jednak informacje te przekazywane im są niejako przy okazji, mimochodem, a towarzyszy im dziwne skrępowanie wychowawców, jakby ten temat był dla nich w jakiś sposób niewygodny i niezręczny. Całą złowrogą (i szokującą dla czytelnika) prawdę o swoim położeniu uczniowie poznają po opuszczeniu murów szkoły. Rzeczywistość opisana przez K. Ischiguro na pozór niczym nie różni się od tego, co widzimy i znamy na co dzień, tym bardziej uśpiona jest nasza czujność, gdy okazuje się, że świat opisany w tej powieści oprócz ludzi zamieszkują istoty, które nigdy nie miały rodziców, „wyprodukowane” niemal masowo na potrzeby transplantacji, myślące i czujące magazyny części zamiennych do człowieka! Pisarz unaocznił nam, do czego może doprowadzić wynaturzona i pozbawiona moralnej refleksji fascynacja ideą klonowania, kiedy grupa ludzi uzurpuje sobie prawo do decydowania, kto będzie człowiekiem, a kto tylko dawcą organów i pionkiem w cudzej grze. Nieludzka zabawa uczuciami, cierpieniem i życiem bezbronnych „donatorów” jest jednocześnie faktycznym końcem cywilizacji ludzkiej. I o tym także jest ta książka.
  • Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczpospolitej
    • Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczpospolitej
    • Sławomir Koper
    • (towar niedostępny)

    Izabella Urbańska 2011-03-28

    Co widać przez dziurkę od klucza?   (7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ciekawość jest drugą naturą człowieka, przemożną potrzebą, która domaga się zaspokojenia. Jesteśmy ciekawi różnych rzeczy, a wielu z nas chętnie dowiedziałoby się tego i owego zwłaszcza o życiu osób znanych z pierwszych stron gazet i to raczej nie o ich dokonaniach zawodowych... Zawsze bardziej intryguje to, czego nie widać, o czym z różnych powodów się nie mówi, czyli prywatność. Tym, którzy chcą zajrzeć za kulisy oficjalnych życiorysów elit artystycznych dwudziestolecia międzywojennego, w sukurs przychodzi właśnie ta książka. Autor przekopał się przez mnóstwo publikacji źródłowych w poszukiwaniu interesującego materiału i zasypał czytelnika anegdotami, ciekawostkami, często pikantnymi i intrygującymi faktami z życia osób należących do ówczesnej śmietanki towarzyskiej. Preferencje seksualne, zdrady małżeńskie czy wręcz otwarte życie w „trójkącie”, skandale, gafy, samobójstwa nie tylko z miłości, narkotyki, alkohol – to wszystko znajdziemy w tej książce. Poza tym wiele ważnych i znanych nazwisk z kręgu literatury i sztuki, jak chociażby Iwaszkiewicz, Leśmian, Szymanowski, Schulz, Kiepura, Witkacy, Kossakowie, Przybyszewski. I nie ma sensu się zżymać, że autor opiera się na cytatach zaczerpniętych z książek i artykułów prasowych pochodzących z tamtego okresu lub o nim traktujących. A jak inaczej miał zdobyć informacje? Z pierwszej ręki raczej nie mógł. Mało zasadne jest także krytykowanie „plotkarskiego” charakteru tej książki. Jeśli ktoś świadomie wybrał ten tytuł, to znaczy, że chciał przede wszystkim poznać te szczegóły życia ówczesnych elit, których na próżno szukać w opracowaniach naukowych. A jeśli tak, to rzeczywiście trzeba uczciwie przyznać, że autor zajrzał dla nas przez dziurkę od niejednego klucza...
  • Niespokojny człowiek

    Izabella Urbańska 2011-03-25

    Bye, bye Wallander...   (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kurt Wallander definitywnie kończy swój literacki żywot, co z pewnością zasmuci miłośników prozy Mankella, który potrafił spowodować, że ten, na pierwszy rzut oka niczym niewyróżniający się z tłumu, człowiek, prawie przez 10 lat był ulubionym bohaterem wielu polskich czytelników. Świat bez Wallandera już nigdy nie będzie taki sam! Choć nie miał w sobie nic z gwiazdy, ujął swoją naturalnością, zwyczajnością i bardzo polską skłonnością do pesymizmu. Był też trochę malkontentem i zupełnie nie dbał o siebie. Daleko mu też do ideału męża i ojca. A jednak jego niesamowita intuicja, bezkompromisowość, upór i idealizm spowodowały, że miłośnicy cyklu o komisarzu z Ystad z niecierpliwością czekali na każdą następną książkę z nim w roli głównej. W najnowszej powieści pisarz spotęgował i tak zawsze bardzo wyraźny w poprzednich powieściach nastrój pesymizmu. Teraz dołączyło się do niego dojmujące uczucie przemijania, niezadowolenie z siebie i z tego, co ma do zaoferowania życie, trudne do zdefiniowania i mało komfortowe poczucie zawodu. Po prostu Wallander zaczyna odczuwać strach przed starością i samotnością. Choć ma dopiero 60 lat, jednak dla niego to już 60 lat – więc skupia się głównie na oznakach świadczących o zbliżającej się niedołężności i z przerażeniem zauważa, że coraz częściej zdarzają mu się poważne luki w pamięci, zdrowie szwankuje i wszystko wskazuje na to, że lepiej już było. W dodatku umiera kobieta, którą kiedyś kochał, z tego samego powodu kurczy się krąg przyjaciół i znajomych, a i rzeczywistość nie nastraja optymistycznie, choć przecież wprowadził ważne zmiany w swoim życiu: wyprowadził się na wieś i nawet kupił sobie psa. Wszystko na nic! Jedyną radością jest maleńka wnuczka. Ona stanowi najjaśniejszy punkt otaczającego świata. Na polepszenie nastroju Wallandera nie wpływa też sprawa, jaką zajmuje się głównie z tej racji, że dotyczy przyszłych teściów jego córki. Chodzi o głośny w latach 80 epizod, gdy na szwedzkie wody terytorialne wpłynęła obca łódź podwodna, a mimo to nie wydano rozkazu, by ją spacyfikować, zupełnie jakby komuś zależało, żeby intruz nie został zidentyfikowany. Po latach okazało się, że ta tajemnicza i bulwersująca sprawa łączy się z wieloletnią działalnością rosyjskiego szpiega. Dzięki niesamowitej intuicji i przenikliwości Wallanderowi udaje się rozwikłać tę trudną zagadkę, choć tym razem nie przyniesie mu to satysfakcji. Na domiar złego, los, jaki zgotował mu pisarz, jest bardzo niesprawiedliwy i niezasłużony. Dużo lepiej byłoby pozwolić komisarzowi zginąć na służbie. Bye, bye Wallander!
  • Pusta woda
    • Pusta woda
    • Krystyna Żywulska
    • (towar niedostępny)

    Izabella Urbańska 2011-03-18

    Trzeba przeczytać...

    Krystyna Żywulska, opisując piekło, jakim było warszawskie getto, świadomie unika patosu i moralizowania. W swojej prozie nie używa wzniosłych i wielkich słów, choć przecież opisuje - z jednej strony - bezmiar niezawinionego cierpienia, z drugiej - bezprzykładną ofiarność i autentyczne bohaterstwo ludzi, którzy bezinteresownie ratowali innych, kładąc na szali własne życie, a często również los swoich bliskich. Jej wspomnienia mają formę relacji z tamtego czasu i tamtych miejsc, bezpośredniej relacji kogoś, kto był uczestnikiem i świadkiem. I choć nie pierwszy raz czytamy o tym, co przecież już od dawna jest obecne w zbiorowej świadomości naszego społeczeństwa, od dawna udokumentowane, po wielokroć opisywane przez kolejnych ocalonych z Holocaustu, to jednak autobiograficzna książka K. Żywulskiej wstrząsa i porusza do głębi, kiedy ponownie bierzemy udział w tym nieludzkim misterium męki nie tylko Żydów, ale i całego narodu doświadczonego wojenną traumą. Kolejny też raz nie znajduje potwierdzenia powtarzane często na wyrost powiedzenie, że cierpienie uszlachetnia, bo cierpienie ludzi ukazane na kartach tej książki przede wszystkim oskarża i pokazuje, do jak pięknych, ale i uwłaczających godności ludzkiej czynów zdolny jest człowiek. Bo oto żandarm pilnujący na ulicy Leszno bramy prowadzącej na aryjską stronę, który zawsze celnie zabijał szmuglujące żywność do getta dzieci, raz nie zrobił tego, ulegając obietnicy małej winowajczyni, że więcej nie będzie szmuglować, z satysfakcją „tylko” przestrzelił jej obie nogi. Wkrótce musiano je amputować. Tak pomógł dziewczynce dotrzymać obietnicy. Z takich „rodzajowych” obrazków, dramatycznych i porażających grozą sytuacji zbudowana jest ta opowieść. Tym bardziej przemawia ona do czytelnika, że tak bardzo namacalnie i prosto opisuje realia życia autorki najpierw za murami getta, później po aryjskiej stronie, kiedy działając w konspiracji, ratowała innych. Opisane w książce losy K. Żywulskiej i jej bliskich, mogłyby stanowić kanwę filmu, który oglądałoby się z zapartym tchem z racji wielu zaskakujących zwrotów akcji, zbiegów okoliczności, dramatyzmu i ogromnego bagażu emocji. A w książce wszystko to zostało napisane pięknym, klarownym stylem, prostym, zrozumiałym, trafiającym do serca językiem epickich opowieści, który tym razem zdołał unieść bezmiar traumatycznych przeżyć.
  • Goldi
    • Goldi
    • Ewa Kuryluk
    • cena: 30,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Izabella Urbańska 2011-03-16

    Niezwykle ciepła i poruszająca opowieść...

    Książka Ewy Kuryluk jest właściwie jej rozmową z Wielkim Nieobecnym – Karolem Kurylukiem, ojcem, który choć zmarł ponad 40 lat temu, jednak ciągle jest bardzo ważną osobą w jej życiu. Ten niezwykle ciepły i rodzinny człowiek o dużym uroku osobistym i poczuciu humoru, był największym autorytetem i przyjacielem dla swych dwojga dzieci, oddanym mężem niestrudzenie stojącym u boku doświadczonej chorobą psychiczną żony, którą kiedyś, podczas wojny ocalił z Holocaustu, choć nigdy potem nie był w stanie obronić jej przed tamtym paraliżującym strachem, przed wojną już na zawsze obecną w jej psychice. Nazywany przez domowników Łapką – w życiu publicznym pełnił ważne funkcje: był ministrem kultury oraz ambasadorem Polski w Austrii. Książka „Goldi” jest swego rodzaju pomnikiem wzniesionym jego pamięci, ale nie ma w niej ani odrobiny zadęcia, patosu czy idealizowania. Jest za to dużo ciepła i miłości do ojca, z którym łączyła i nadal łączy silna więź. Karol Kuryluk oprócz tego, że był niezaprzeczalnie ciekawą osobowością i wybitnym człowiekiem kultury, dla swoich dzieci stanowił zawsze pewne oparcie w niełatwej sytuacji rodzinnej, swoim pogodnym usposobieniem i optymizmem dawał siłę, by dzieci radziły sobie w chwilach nasilonej choroby matki. Autorka wspomina różne chwile swego dzieciństwa i młodości, w których ważną rolę odegrał ojciec, przywołuje jego słowa, sposób, w jaki tłumaczył jej świat. Mówi mu także o tym, co wydarzyło się po jego śmierci, od której rozpoczął się proces pogrążania się brata Piotra w otchłań choroby psychicznej. Ten wybitnie utalentowany w wielu dziedzinach chłopiec nigdy nie podniósł się z traumy po utracie ojca i 20 lat swego życia (z niewielkimi przerwami) spędził w Tworkach. Jest to bardzo osobista i niezwykle poruszająca opowieść o rodzinie, gdzie wszystkich łączyła miłość do zwierząt, które nieustannie były obecne w ich życiu. Ważną postacią jest choćby tytułowy Goldi – nad wyraz mądry chomik, którego miał zaszczyt poznać goszczony przez Kuryluka towarzysz Mołotow czy Rapacki. Piękne i wzruszające są strony poświęcone temu maluchowi, który był pełnoprawnym członkiem rodziny i przyjacielem, na którego „bratnią łapkę” zawsze można było liczyć. Koniecznie trzeba przeczytać tę książkę!
  • Zagubiona przeszłość

    Izabella Urbańska 2011-03-16

    Gdy dopadnie przeszłość...   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W wieku 34 lat Delia Hopkins dowiaduje się, że urodziła się jako Bethany Matthews, a jej matka żyje i cieszy się dobrym zdrowiem, choć dotąd była przekonana, że ma tylko ojca. Z dnia na dzień jej świat przewraca się do góry nogami i nie wiadomo, co jest prawdą i jaką rolę odegrał w tym wszystkim ojciec. Oskarżony o uprowadzenie córki Andrew Hopkins musi stanąć przed sądem i zmierzyć się z przeszłością, od której uciekał przez 28 lat, od momentu gdy zabrał swoją wówczas 4-letnia córeczkę jej matce alkoholiczce. Osadzony w areszcie przejdzie twardą szkołę przetrwania, ale nic nie będzie bardziej bolesne od niepewności, czy córka zrozumie, dlaczego musiał kiedyś tak postąpić i wybaczy mu. Jak zwykle u tej pisarki odnajdziemy wszystkie charakterystyczne dla jej powieści elementy, a więc ważny dylemat moralny, skomplikowane relacje między kochającymi się ludźmi, istotne problemy społeczne, a jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to jedna z jej słabszych powieści – brak jej rozmachu, żarliwości i pasji, z jaką zwykle autorka przedstawia losy swoich bohaterów. Tym razem czytelnik jest zmuszony zająć stanowisko w niezwykle ważnej i niejednoznacznej moralnie sprawie – czy jedno z rodziców ma prawo odebrać dziecko drugiemu, uprowadzić z domu rodzinnego, wyrwać z otoczenia, które zna, pozbawić kontaktu z najbliższą osobą, zmienić tożsamość i przez 28 lat pozwolić żyć w przekonaniu, że ten drugi rodzic nie żyje – a wszystko to w imię miłości do dziecka, w trosce o jego spokój i bezpieczeństwo. Nie sposób jednoznacznie rozstrzygnąć te problemy, ale warto zaobserwować, jak zmagają się z nimi bohaterowie tej książki.
  • W naszym domu
    • W naszym domu
    • Jodi Picoult
    • cena: 33,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Izabella Urbańska 2011-02-21

    Duża dawka wzruszeń i wiedzy o autyzmie...   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Najnowsza książka J. Picoult, podobnie jak wszystkie poprzednie, oprócz wielu wzruszeń i pozytywnych emocji, dostarcza również konkretnej wiedzy. Tym razem dotyczy ona autyzmu, a dokładniej jednej z jego postaci - zespołu Aspergera – zaburzenia neurologicznego, którym dotknięty jest główny bohater powieści Jacob Hunt. W jego przypadku jest to powikłanie po podaniu szczepionki blisko 15 lat temu. Wieloletnia specjalistyczna terapia oraz pełna poświęcenia opieka matki, która stała się prawdziwym ekspertem w dziedzinie diety i postępowania z takim dzieckiem, doprowadziły do tego, że Jacob w miarę samodzielnie funkcjonuje w swoim środowisku, o ile nic drastycznie nie wytrąci go z codziennej rutyny i nie zaburzy głęboko zakodowanych w jego umyśle zasad postępowania. Codziennie o 16.30 musi obejrzeć serial „Pogromcy zbrodni”, mimo że zna go już na pamięć, najszybciej uspokaja się przy piosence Boba Marleya „Zabiłem szeryfa” i nigdy nie kłamie, gdyż kłóci się to z jego zasadami Jest bardzo inteligentnym chłopcem o fotograficznej pamięci, ale nie potrafi zinterpretować ludzkiej mimiki i mowy ciała, rozumie wszystko dosłownie, jego mózg uniemożliwia mu odczuwanie empatii, co sprawia, że ludzie odbierają go jako osobę w najlepszym razie nieczułą, niekulturalna, aspołeczną. Jeśli coś zakłóci porządek jego świata, następuje niekontrolowany atak agresji skierowanej przeciwko komuś lub samemu sobie. W momencie, gdy spada na niego oskarżenie o zabójstwo Jess Ogilvy – trenerki zachowań społecznych, runie cały jego świat, dotąd bezpiecznie uporządkowany i przewidywalny. Opis Jacoba zamkniętego w areszcie, pozbawionego obecności matki - jedynej osoby mającej klucz do jego skomplikowanej psychiki, pogrążonego w otępieniu i wręcz zwierzęcym przerażeniu, co natychmiast przekłada się na atak autoagresji, jest niezwykle przejmujący i porusza do głębi. Dzięki tej powieści czytelnik ma okazję poznać specyficzny, tajemniczy świat doznań ludzi dotkniętych autyzmem oraz zrozumieć, jak olbrzymi wysiłek muszą włożyć ich bliscy w każdy kolejny dzień wspólnego życia. Ważną postacią w tej historii jest Emma – matka Jacoba, niespełniona pisarka, borykająca się z kłopotami finansowymi, kobieta samotnie wychowująca dwóch synów, bez reszty skupiona na chorym, nieznajdująca praktycznie ani czasu, ani możliwości, by skupić się także na 15 – letnim Theo. Stąd już tylko krok do wielkich kłopotów...

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!