stały recenzent  adep

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 13

  • How I Got Over [Polska cena]

    adep 2010-10-19

    Kolejne Dziełko (wielka litera zamierzona)!   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po warszawskim koncercie z 2008 r. wzięłam dłuższy odpoczynek od Rootsów i ich wyrywającego z błogości harmidru. "How I Got Over" jest jednak inne niż poprzednie, najciemniejsze chyba w historii zespołu "Game Theory" - wciąż mroczne, ale spokojniejsze i przez to chyba przyjemniejsze dla ucha. Znów jest o sprawach poważnych (pierwszy singiel o tej samej nazwie, co krążek - znów o zapomnianych przez rząd dzielnicach amerykańskich miast plus świetny teledysk z facetem na wózku żyjącym w filadelfijskim getcie), czasem duchowych ("Dear God 2.0" - gorzka egzystencjalna rozprawa z przejmującym samplem Masters of Folk, nowego przedstawiciela rocka z Nebraski, którego zresztą warto wygooglować), czasem pozytywnych ("The Day" z filadelfijko-Islandką Patty Crash). Pracują ponad podziałami muzycznymi i społecznymi, promują młodych artystów, a przede wszystkim wciąż mają dużo do powiedzenia i robią to ze smakiem. W obliczu zalewu techno-popo-rapu pod szyldem Lady Gagi to, co robią, jest jeszcze cenniejsze. A do tego bardzo spójna, płynnie wchodząca do ucha płyta, która nie wiadomo, kiedy się kończy. No i ta perkusja Questlove'a....
  • Brzemię rzeczy utraconych

    adep 2008-01-15

    Słodko-gorzka, prześmiewcza, fascynująca   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    To niebywale wciągająca książka, zdecydowanie warta Bookera. Akcja toczy się częściowo w podzielonych etnicznie, niespokojnych Indiach lat 80., częściowo w Nowym Jorku, który tylko pozornie jest szczęśliwym karnawałem narodowości. Zgrabnie ujmując całość w historię kilkorga ludzi związanych ze starym domem u podnóża Himalajów, Kiran Desai mówi o kryzysie tożsamości, bolesnym następstwie kolonializmu indyjskiego, eksplozji nacjonalizmów, bolesnej stronie globalizacji, tragizmie ludzi z zabitych dechami prowincji świata i ich rozpaczliwych próbach pozbycia się brzemienia swoich kultur. Poruszające są zarówno opisy kolejnych małych niepowodzeń bohaterów, jak i całego - czy to przesiąkniętego monsunową wilgocią, czy manhattańską mieszaniną zapachu uryny i sajgonek - trzecioświatowego syfu. Szczególnie zakończenie wywarło na mnie ogromne wrażenie.
  • Brzemię rzeczy utraconych

    adep 2008-01-15

    Słodko-gorzka, prześmiewcza, fascynująca   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    To niebywale wciągająca książka, zdecydowanie warta Bookera. Akcja toczy się częściowo w podzielonych etnicznie, niespokojnych Indiach lat 80., częściowo w Nowym Jorku, który tylko pozornie jest szczęśliwym karnawałem narodowości. Zgrabnie ujmując całość w historię kilkorga ludzi związanych ze starym domem u podnóża Himalajów, Kiran Desai mówi o kryzysie tożsamości, bolesnym następstwie kolonializmu indyjskiego, eksplozji nacjonalizmów, bolesnej stronie globalizacji, tragizmie ludzi z zabitych dechami prowincji świata i ich rozpaczliwych próbach pozbycia się brzemienia swoich kultur. Poruszające są zarówno opisy kolejnych małych niepowodzeń bohaterów, jak i całego - czy to przesiąkniętego monsunową wilgocią, czy manhattańską mieszaniną zapachu uryny i sajgonek - trzecioświatowego syfu. Szczególnie zakończenie wywarło na mnie ogromne wrażenie.
  • Łowca autografów

    adep 2008-01-11

    Nie koronny dystans Zadie Smith, ale wciąż czołówka

    Druga z trzech powieści Zadie Smith została nieco pominięta gdzieś między sukcesami debiutanckich "Białych zębów" i smakowitego "O pięknie". Być może dlatego, że Brytyjka podjęła się nieco innego tematu, niż jej koronna wielokulturowość. W "Łowcy autografów" wprawdzie też przewija się ten wątek, ale wszystko krąży raczej wokół kwestii sławy, jej magicznej aury i tego, jak zmienia ludzkie umysły. Brawo za oryginalny pomysł i uchwycenie siły oddziaływania popularności na ludzi - i tych zauroczonych gwiazdami, i tych, którzy stają się obiektami pożądania. Proza Smith jest jak zawsze przenikliwa, prawdziwa i przesiąknięta humanizmem, a jednocześnie zabawna, bezpretensjonalna i lekka w stylu. Bardzo podobało mi się szczególnie przedstawienie Nowego Jorku zimą - jakbym tam była!
  • Łowca autografów

    adep 2008-01-11

    Nie koronny dystans Zadie Smith, ale wciąż czołówka

    Druga z trzech powieści Zadie Smith została nieco pominięta gdzieś między sukcesami debiutanckich "Białych zębów" i smakowitego "O pięknie". Być może dlatego, że Brytyjka podjęła się nieco innego tematu, niż jej koronna wielokulturowość. W "Łowcy autografów" wprawdzie też przewija się ten wątek, ale wszystko krąży raczej wokół kwestii sławy, jej magicznej aury i tego, jak zmienia ludzkie umysły. Brawo za oryginalny pomysł i uchwycenie siły oddziaływania popularności na ludzi - i tych zauroczonych gwiazdami, i tych, którzy stają się obiektami pożądania. Proza Smith jest jak zawsze przenikliwa, prawdziwa i przesiąknięta humanizmem, a jednocześnie zabawna, bezpretensjonalna i lekka w stylu. Bardzo podobało mi się szczególnie przedstawienie Nowego Jorku zimą - jakbym tam była!
  • Fado
    • Fado
    • Andrzej Stasiuk
    • cena: 26,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    adep 2007-01-03

    Stasiuk nakreślił fascynujące oblicze Europy Wschodniej   (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Czasem zastanawiam się nad losami miejsca, z którego jesteśmy, naszej "gorszej", brudnej i postsocrealistycznej części Europy. W "Fado" Stasiuk towarzyszy mi w tych rozmyślaniach, bajdurząc o strzępkach wspomnień człowieka stąd, przedstawiając kolaż obrazów z zabitych dechami prowincji Słowacji, Albanii, Polski. W jego języku tkwi całe to nieoszlifowane, nietrendy a jednocześnie bardzo prawdziwe piękno Europy Wschodniej. Europy, której nieodkryte uroki są w istocie cudem świata, z której, zamiast się jej wstydzić, powinniśmy być dumni. Poetycka proza i mądrość życiowa Stasiuka sprawia, że książkę po prostu się połyka. Każdy rozdział jest oddzielnym pejzażem, co sprawia, że do ulubionych części można powracać w każdej chwili. Szczególne wrażenie wywarł na mnie rodział pt. "Ciało ojca". Ale i do innych z pewnością jeszcze zajrzę.
  • Miasto gniewu
    • Miasto gniewu
    • Paul Haggis
    • (towar niedostępny)

    adep 2006-12-15

    Kawał dobrego kina   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    "Miasto gniewu" zasłużyło na swoje Oscary. Debiutujący reżyser nie bał się podjąć trudnego tematu nieporozumień społecznych w kraju wieloetnicznym, jakim jest USA. Uniknął amerykańskiego patosu i jednocześnie trafił w samo sedno złożonego problemu. Nie ma moralizatorstwa, wskazywania palcem, kto jest winny. Pokazane są tytułowe zderzenia, resztę zostawia się widzowi. Brawo za oryginalną konstrukcję filmu, która sprawia, że z zainteresowaniem ogląda się go także drugi i trzeci raz, odkrywając ciągle coś nowego. Brawo za dobór aktorów - głównie mało znanych, acz świetnie pasujących do postaci, które kreują. Świetny scenariusz - wiele scen jest tak wymownych, że na długo zapadają w pamięć. Kawał dobrego kina, prowokującego do myślenia. Cieszę się, że Akademia powiedziała światu: "Miasto gniewu" warto poobserwować z wysoka. Tym bardziej, że prędzej czy później przyjdzie nam w nim żyć.
  • Hańba
    • Hańba
    • John Maxwell Coetzee
    • cena: 24,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    adep 2006-12-07

    Nie czyta się jednym tchem, ale Coetzee daje do myślenia   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Tytuł jak ze średniej klasy powieści sensacyjnej może zmylić czytelnika. "Hańba" to przede wszystkim wnikliwy portret psychologiczny człowieka, któremu do doskonałości bardzo daleko, ale który jednocześnie próbuje zachować swoje człowieczeństwo. To także opowieść o różnych sposobach patrzenia na świat, o tym, że ludzie mogą być sobie jednocześnie bliscy i dalecy. Bohaterowie i zdarzenia nie są jednoznaczne, jednoznaczna nie jest też tytułowa "Hańba". Określenie, co nią jest, pozostawione jest czytelnikowi. Coetzee osadził powieść w realiach postapartheidowskiego RPA, gdzie sam żyje. Dzięki temu jego wizja tego kraju, kontrastów go charakteryzujących, sprawia wrażenie realistycznej. Ta książka to zatem niezłe źródło wiedzy o tamtejszym świecie - innym od naszego, choć nie do końca. Uwagę zwraca bogaty warsztat autora - bądź co bądź noblisty i dwukrotnego laureata angielskiej nagrody Bookera. Barwne i jednocześnie trafiające w sedno słownictwo to zdecydowana zaleta tej książki.
  • Hańba
    • Hańba
    • John Maxwell Coetzee
    • (towar niedostępny)

    adep 2006-12-07

    Nie czyta się jednym tchem, ale Coetzee daje do myślenia

    Tytuł jak ze średniej klasy powieści sensacyjnej może zmylić czytelnika. "Hańba" to przede wszystkim wnikliwy portret psychologiczny człowieka, któremu do doskonałości bardzo daleko, ale który jednocześnie próbuje zachować swoje człowieczeństwo. To także opowieść o różnych sposobach patrzenia na świat, o tym, że ludzie mogą być sobie jednocześnie bliscy i dalecy. Bohaterowie i zdarzenia nie są jednoznaczne, jednoznaczna nie jest też tytułowa "Hańba". Określenie, co nią jest, pozostawione jest czytelnikowi. Coetzee osadził powieść w realiach postapartheidowskiego RPA, gdzie sam żyje. Dzięki temu jego wizja tego kraju, kontrastów go charakteryzujących, sprawia wrażenie realistycznej. Ta książka to zatem niezłe źródło wiedzy o tamtejszym świecie - innym od naszego, choć nie do końca. Uwagę zwraca bogaty warsztat autora - bądź co bądź noblisty i dwukrotnego laureata angielskiej nagrody Bookera. Barwne i jednocześnie trafiające w sedno słownictwo to zdecydowana zaleta tej książki.
  • Game Theory
    • Game Theory
    • The Roots
    • cena: 18,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 14 dni )

    adep 2006-12-05

    Dzięki takim płytom można pokochać hip-hop   (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W puszczy amerykańskiego show-biznesu Rootsi niestrudzenie idą boczną, zarośniętą krzaczorami drożyną. Ich muzyka, do bólu prawdziwa i oszczędna w tanich chwytach, jest doskonałym odbiciem kultury afroamerykańskiej. Nic dziwnego, że numerów z rewelacyjnej "Game Theory" nie słychać w rodzimych komercyjnych rozgłośniach radiowych - dla hip-hopu to jak muzyka klasyczna. Z tekstów Black Thoughta wychodzi głęboka świadomość społeczna, jego strofy można by cytować jako przykłady "concious rapu", bodaj najbardziej cenionej przez krytyków formy czarnych rymów. Słowa niezmiennie traktują o szorstkiej rzeczywistości czarnej społeczności USA ("Long Time" - kolaż gorzkich wspomnień z getta w rodzimej Filadelfii), o "niezrozumieniach" społecznych (ironiczne "Baby"), o samotności człowieka pośród innych ludzi (prawdziwa perełka, "Clock With No Hands). Rap Black Thoughta doskonale współgra z szorstkością żywych instrumentów, kolejną cechą charakterystyczną zespołu, który unika stosowania chwytliwych sampli. Słychać przede wszystkim mistrzowską perkusję ?uestlove'a. Tu na uwagę zasługuje energetyczne "Here I Come" i znów "Baby" o niebanalnym rytmie (spróbujcie wybić to choćby sztućcami o stół w czasie obiadu). No i mój faworyt "In The Music", który w wersji koncertowej rzeczywiście może "bang on the block till the neighbors call the cops". Na płycie jest różnorodnie, lecz wszystko razem wywołuje niepokój i dręczy sumienie. Dobitnie słychać to w promującym płytę "Don't Feel Right" ze świetnymi wstawkami Maimouny Youssef. Debiutująca tu wokalistka przed tym, jak została odkryciem zespołu, nie przeszła eliminacji do amerykańskiego "Idola". Według jury była "zbyt etniczna". "Game Theory" też jest "zbyt etniczne". Dlatego dostaje ode mnie zasłużone 5 gwiazdek.
(Stron 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!