stały recenzent  Marek Ciesielski

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 27

  • Polak potrafi

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Książka doceniająca dar   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Od mojego wyjazdu poza granicę ojczyzny doświadczam z każdym dniem z ogromną siłą, co znaczy mieć i kochać swój język. Takie książki jak ta bardzo pomagają mi zrozumieć piękno daru, jakim dla każdego z nas jest ojczysta mowa. Bralczyk z wielkim znawstwem, ale też i ogromnym poczuciem humoru pokazuje jak Polacy na przestrzeni wieków kształtowali umiejętność wyrażania słowami najbardziej zawiłych i karkołomnych treści. A przecież czynimy to głównie po to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa. Dzięki tej książce dowiedziałem się między innymi, że gdy mówię sobie dla żartu: "pchła pchłę pchła" to używam zabawnego ciągu homojoteleutonowego. Dla takiej wiedzy warto czytać podobne pozycje. Proszę mi wierzyć, że ta książka to ogromny skarbiec prawdy o języku, której nie dostrzegamy, gdy po prostu mówimy, a nie myślimy co mówimy. Moje ulubione hasła to: "Cyganka prawdę ci powie", "Dobranoc pchły na noc", "Gadał dziad do obrazu", "Lotem bliżej", "Mówi się?", "No to frugo".
  • Być jak płynąca rzeka Myśli i impresje 1998-2005
    • Być jak płynąca rzeka Myśli i impresje 1998-2005
    • Paulo Coelho
    • (towar niedostępny)

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Nie lubię, choć czytam Coelho...   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Zacznę od tego, że nie lubię Coelho. Nie lubię, choć czytam. Znam jego wszystkie wydane na polskim rynku książki, a więc nie lubię i wiem dlaczego. Nie lubię go za populizm, płycizm, synkretyzm i niestety częsty brak wiedzy na tematy, które próbuje dogłębnie opisać. Nie lubię, ale gdybym miał wybierać książkę, która jest dla mnie najbliższa akceptacji, to zdecydowanie "Piąta góra". Po takim wstępie powinienem przejść do dalszego ataku. Będzie jednak inaczej, gdyż ta książka mi się po prostu spodobała. Może dlatego, że nie jest powieścią i nie ma przydługiej, męczącej w wydaniu Coelho fabuły. A może dlatego, że tutaj autor nie chce uchodzić za mędrca w dziedzinach, na których się zupełnie lub bardzo słabo zna. Cykl myśli i impresji zawarty na niemal 300 stronach jest swoistą duchową biografią człowieka, który nie boi się świata i ma coś do powiedzenia temuż światu. Doskonały antywojenny tekst: "Dziękuję, Panie Prezydencie Bush" był dla mnie absolutnym odbiciem tego, co myślę i czuję. Przy wielu fragmentach książki stawiałem zrozumiałe tylko dla mnie znaczki akceptacji i chęci wykorzystania tych cytatów w przyszłości. Po tej książce z wielkim szacunkiem chylę czoła przed autorem i żałuję, że to nie była pierwsza jego książka, jaką wziąłem w swoim życiu do rąk.
  • Kiedy byłem dziełem sztuki

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Sensownie o sensie...   (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Każda książka Schmitta wywołuje we mnie natychmiastową chęć przeczytania. Autor posiada fascynującą umiejętność wciągania i trzymania czytelnika w ogromnym napięciu i oczekiwaniu. Jego fabuła jest zawsze tak dobrze skonstruowana, że nie można absolutnie zatrzymać się w trakcie czytania. Tym razem Schmitt rozpoczyna swoją powieść od niezwykle tragicznych okoliczności - od próby samobójstwa. Dowiadujemy się, że główny bohater przeżywa swój życiowy dramat nieakceptacji siebie i swojego życia. W cudowny niemal sposób zostaje jednak odwiedziony od próby samobójczej, lecz jego zwycięstwo staje się początkiem prawdziwej tragedii. Jak wszystkie książki Schmitta, tak i ta kończy się swoistym wysublimowanym happy endem. Jest to utwór poruszający ogromną ilość absolutnie aktualnych i chyba zawsze fundamentalnych tematów. Ostatecznym ich związaniem i podsumowaniem jest temat nadrzędny, czyli kryzys cywilizacji. Autor prowadzi nas najpierw przez pasjonujące rozważania na temat bardzo mi bliski, czyli kryzys współczesnej kultury. Z tego kryzysu bardzo zgrabnie przechodzimy do absolutnie jednoznacznego związku z kryzysem człowieka, a wszystko rozpoczyna się od kryzysu podstawowego, czyli kryzysu rodziny. Książka od początku do końca podejmuje temat-echo, czyli problem sensu człowieczeństwa i jego wielkości ukrytej w duszy. Wszystkie jednak smutne i prawdziwe rozważania autora zmierzają do tego, co najważniejsze, czyli do afirmacji życia i człowieczeństwa. To jest największa wartość tej książki. Mógłbym o niej pisać jeszcze wiele, ale to nie zastąpi jej samej, więc ruszaj czytelniku w tę niezwykłą przygodę.
  • Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Brzydkie może być ładne...   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po traumatycznych czytelniczych doświadczeniach z książką Zsuzsy Bank chciałem sobie poprawić humor inną książką napisaną przez kobietę. Wszystko po to, aby nikt mi nie zarzucił literackiego szowinizmu. Wybrałem Masłowską i to był strzał w dziesiątkę. Dawno już nie śmiałem się tak obficie przy czytaniu jak teraz. Ta trzecia książka naszej młodej pisarki ma w sobie coś wyjątkowego. To połączenie świetnego humoru, groteski, tragikomedii i dramatu. Jedyne zastrzeżenia mam jak zwykle do języka. Ja rozumiem funkcję, jaką mogą pełnić, nawet w języku literackim, wulgaryzmy. Tutaj jest ich jednak chyba trochę za dużo. Niemniej będę wracał do tej książki, aby sobie od czasu do czasu poprawić humor.
  • Najgorętsze lato

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Obrzydliwie feministyczna   (1 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Książka obrzydliwie feministyczna. Autorka w bardzo zakamuflowany, a jednak wyraźny sposób (i to wcale nie jest sprzeczność) wyraża swą niechęć wobec mężczyzn. Jedyni bohaterowie "samcy" to: mąż sadysta, kolega gej i trup. Nawet, gdy się pojawiają mężczyźni, to są jedynie tłem dla przeżyć mądrych, uczuciowych, szlechetnych, dobroczynnych i niezwykle cudownych kobiet. A kobiety bohaterki niemal wszystkie trącą lesbijskimi poglądami i strasznie sfanatyzowanym zachwytem nad sobą. Książka żałosna. Postanowiłem, że to pierwsza i zarazem ostatnia pozycja tej autorki w mojej biblioteczce i w moich rękach. Absolutnie odradzam lektury tego pokroju, chyba że ktoś chce sobie trochę wykrzywić patrzenie na nasz piękny świat.
  • Cień wiatru

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Nie żałuję, że przeczytałem

    Wiele osób polecało mi przeczytanie tej książki. Cieszę się, że trafiła do moich rąk, chociaż powiem szczerze, że liczyłem na coś jeszcze lepszego. Bardzo dobrze i w wielkim napięciu prowadzona fabuła powoduje niechęć do odkładania książki choćby na minutę. Jak więc zacząłem, tak i musiałem jak najszybciej zakończyć lekturę. Historia dotyczy pewnej książki i tego, co wydarzyło się w życiu jej autora oraz tych wszystkich, którzy przeczytali jej treść. Autor tak malowniczo prowadzi czytelnika po najpiękniejszych miejscach i zakamarkach Barcelony, że aż chęć bierze zaplanować najbliższy urlop w tym mieście. Do tego piękna jednak dodany jest wątek detektywistyczno-makabryczny i to powoduje, że książka może podobać się wielu nawet bardzo wybrednym czytelnikom. Ja w każdym razie nie żałuję, że ją przeczytałem.
  • Kontrabasista i inne utwory

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    To było do przewidzenia...   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    To było do przewidzenia. Po sukcesie ekranizacji "Pachnidła" można wreszcie na rynku księgarskim nabyć kolejne utwory Süskinda. Z wielką przyjemnością przeczytałem ten tom opowiadań. O "Kontrabasiście" słyszałem wcześniej i potwierdzam wszystkie dobre rzeczy, jakie temu utworowi przypisują krytycy. Pozostałe opowiadania mają bardzo podobny klimat. Ich bohaterowie to ludzie dziwni, pełni fobii, lęków i kompleksów, ale mimo to bardzo mocno osadzeni w swej rzeczywistości. To ludzie, w których niemal każdy z nas może się przejrzeć i ujrzeć cząstkę siebie. To z jednej strony jednostki wybitne, wyjątkowe, inne niż otaczająca je rzeczywistość, a jednocześnie pragnące spokoju, harmonii ze światem i w sobie. Przy pomocy tych postaci Süskind ukazuje czytelnikowi świat najprostszych i najgłębszych zarazem marzeń, jakimi chciałby żyć każdy człowiek na ziemi. Polecam gorąco tę książkę.
  • Fototapeta
    • Fototapeta
    • Michał Witkowski
    • cena: 27,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Nadymana pustka   (3 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po bulwersującej i strasznie słabej książce "Lubiewo" mamy kolejną słabą książkę Witkowskiego. Czytałem i czekałem, kiedy wreszcie coś w niej znajdę godnego tych paru złotych, które za nią zapłaciłem. Nie znalazłem niestety nic. Krytycy oczywiście już pływają w zachwytach, bo inaczej zabraknie im gestu tolerancji, o który wszystkim teraz chodzi. Szukają w tym dziełku jakiejś gombrowiczowszczyny, a ja czytam i widzę jedno wielkie pozerstwo. Ależ to smutne tak się wozić. Niby to śmieszne ma być, niby inteligentne, a jest nic nie warte. Jestem przekonany, że jeśli czytelnik nie będzie się sugerował głosem krytyki i nie będzie szukał taniej rozrywki słownej, to sam zobaczy, że po skończeniu tej książki w duszy, sercu, umyśle nie pozostaje nic... dosłownie nic! Szkoda czasu!
  • Tekturowy samolot

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Jestem niestety rozczarowany...   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jestem rozczarowany tą książką. Jak Stasiuka cenię, pisałem już nie raz i nie dwa. Teraz jednak jestem rozczarowany i to muszę także szczerze napisać. Oczywiście ten zbiór felietonów nie jest jednolicie słaby. Są teksty całkiem niezłe (np. "W poszukiwaniu zdradzonego czasu"), odważne (np."Fantomy po przystępnej cenie"), mądre (np."O starości i śmierci") i przewrotne (np. "Święty Gral i detektywi"). Mimo to ogólnie książka mnie zmęczyła i odrzuciła na jakiś czas od Stasiuka. Tyle tylko mogę i chcę powiedzieć.
  • Polak potrafi - z autografem

    Marek Ciesielski 2007-09-13

    Książka doceniająca dar

    Od mojego wyjazdu poza granicę ojczyzny doświadczam z każdym dniem z ogromną siłą, co znaczy mieć i kochać swój język. Takie książki jak ta bardzo pomagają mi zrozumieć piękno daru, jakim dla każdego z nas jest ojczysta mowa. Bralczyk z wielkim znawstwem, ale też i ogromnym poczuciem humoru pokazuje jak Polacy na przestrzeni wieków kształtowali umiejętność wyrażania słowami najbardziej zawiłych i karkołomnych treści. A przecież czynimy to głównie po to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa. Dzięki tej książce dowiedziałem się między innymi, że gdy mówię sobie dla żartu: "pchła pchłę pchła" to używam zabawnego ciągu homojoteleutonowego. Dla takiej wiedzy warto czytać podobne pozycje. Proszę mi wierzyć, że ta książka to ogromny skarbiec prawdy o języku, której nie dostrzegamy, gdy po prostu mówimy, a nie myślimy co mówimy. Moje ulubione hasła to: "Cyganka prawdę ci powie", "Dobranoc pchły na noc", "Gadał dziad do obrazu", "Lotem bliżej", "Mówi się?", "No to frugo".
(Stron 3)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!