stały recenzent  Grzechoo

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 51

  • Ewa Demarczyk śpiewa piosenki Zygmunta Koniecznego

    Grzechoo 2011-07-22

    Jedna z ważniejszych płyt w polskiej fonografii   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Debiutancki album Ewy Demarczyk to jedno z najważniejszych dzieł polskiej fonografii. 11 kompozycji Zygmunta Koniecznego i zjawiskowy głos Demarczyk to zestawienie, które nikogo nie pozostawi obojętnym. Czy tak spektakularny sukces mógłby się wydarzyć dziś, w czasach stacji radiowych zdominowanych przez papkę z playlist? Ciężko stwierdzić, ale pomimo nieobecności muzyki Ewy Demarczyk w radio, reedycja tej płyty cieszy się tak dużym zainteresowaniem. To wydanie zostało wzbogacone o dodatkową płytę - debiutancki singel z trzema utworami w wersjach innych do tych, które znajdują się na albumie.
  • Ewa Demarczyk - Live

    Grzechoo 2011-06-24

    Znakomity koncert!   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ta płyta to wierna reedycja albumu wydanego wcześniej na dwóch płytach winylowych. Wcześniejsza wersja wydana na jednym CD została skrócona o zapowiedzi Piotra Skrzyneckiego, gdyż zawartość dwóch płyt analogowych nie mieściła się na jednym nośniku CD. Miło, że doczekaliśmy się pełnego oryginalnego wydania koncertu. O głosie Ewy Demarczyk powiedziano i napisano już chyba wszystko. A ten koncert potwierdza każdą z tych pozytywnych opinii. Mam nadzieję, że w końcu ktoś się pokusi o wydanie piosenek z archiwów Polskiego Radia, które do tej pory nie zostały wydane.
  • The English Riviera

    Grzechoo 2011-06-12

    Druga, udana płyta Metronomy   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W trzy lata po swietnej debiutanckiej płycie "Nights Out" Metronomy wydali swój drugi album. Tytuł (może nieco ironiczny) oddaje ducha tego albumu - idealny soundtrack do letnich dni. 11 prostych i melodyjnych utworów zachwyca zupełnie jak z piosenki z Lata z radiem, z czasów przed wynalezieniem CD czy mp3.
  • The Ultimate Collection

    Grzechoo 2011-06-12

    The best of 2   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Prawie wszystkie single, parę utworów z wcześniejszych płyt. kilka przypadkowych remixów, dwa nowe utwory oraz cover. "Głowy" nie urywa. Zamiast powtórki utworów z płyt można było się pokusić o kilka unikalnych b-side'ów jak choćby You're Not The Man czy instrumentalne Room 55 i Make Some Room. Sade znana jest z tego, że nie pozwala remixować swoich utworów. Słuchając tych, które trafiły na składankę, trudno nie uszanować jej decyzji... Szkoda, że ciekawsze i bardziej wartościowe remixy Cottonbelly czy Mad Professora tu nie trafiły :\ Płyta winylowa nie ma kuponu pozwalającego pobrać za darmo wersję cyfrową. To akurat już dramat.
  • The Ultimate Collection

    Grzechoo 2011-06-12

    The Best Of 1 & 1,5

    Prawie wszystkie single, parę utworów z wcześniejszych płyt. kilka przypadkowych remixów, dwa nowe utwory oraz cover. "Głowy" nie urywa. Zamiast powtórki utworów z płyt można było się pokusić o kilka unikalnych b-side'ów jak choćby You're Not The Man czy instrumentalne Room 55 i Make Some Room. Sade znana jest z tego, że nie pozwala remixować swoich utworów. Słuchając tych, które trafiły na składankę, trudno nie uszanować jej decyzji... Szkoda, że ciekawsze i bardziej wartościowe remixy Cottonbelly czy Mad Professora tu nie trafiły :\
  • The Ultimate Collection [Eco Style]

    Grzechoo 2011-06-12

    The Best Of 1 & 1,5   (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Prawie wszystkie single, parę utworów z wcześniejszych płyt. kilka przypadkowych remixów, dwa nowe utwory oraz cover. "Głowy" nie urywa. Zamiast powtórki utworów z płyt można było się pokusić o kilka unikalnych b-side'ów jak choćby You're Not The Man czy instrumentalne Room 55 i Make Some Room. Sade znana jest z tego, że nie pozwala remixować swoich utworów. Słuchając tych, które trafiły na składankę, trudno nie uszanować jej decyzji... Szkoda, że ciekawsze i bardziej wartościowe remixy Cottonbelly czy Mad Professora tu nie trafiły :\
  • Moja krew [Digipack]

    Grzechoo 2010-11-25

    Nie jego krew   (8 z 21 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kasia Kowalska zaśpiewała na żywo sztandarowe przeboje autorstwa Ciechowskiego. W książeczce tłumaczy, że zrobiła to po to, by żyły, by były słuchane i śpiewane. Często wracam do twórczości Ciechowskiego. Świetne płyty Ob. G.C, Republiki, piosenki napisane choćby na pierwszą płytę Steczkowskiej to klasyki. Jednak wersje, które serwuje Kowalska zdecydowanie nie zachęcają do słuchania czy śpiewania. Paraliżująca nijakość interpretacji przeraża. "Kombinat" który brzmiał jak hymn socjalistycznego robotnika, brzmi jak wyznania sprzedawczyni z galerii handlowej. Obawiam się że na ten sukces zapracowali również realizatorzy. Wydawało mi się, że nie powinna mieć problemu z "Tak długo czekam". Niestety. Jeśli cokolwiek na tej płycie się broni, to chyba tylko "Telefony"... Kasiu Kowalska, dlaczego?! Wiem, że nie dla pieniędzy, bo płyty się nie sprzedają... Może następnym razem warto sięgnąć po repertuar starego Bajmu albo Rodowicz (też kawał przyzwoitej muzyki)?!
  • Interpreting The Masters Volume 1

    Grzechoo 2010-03-31

    100% cukru w cukrze

    The Bird And The Bee wracają z ośmioma coverami piosenek z repertuaru Hall & Oates oraz jedną nową własną piosenką "Heard It On The Radio". Klasyczne popowe utwory jak "Meaneater", "I Can't Go For That" czy "Private Eyes" w wykonaniu The Bird And The Bee dostają dodatkową porcję lukru. Na szczęście to ten rodzaj słodyczy, którego nie sposób przedawkować i odchorować. 9 świetnych, wiosennych piosenek, z którymi ciężko będzie rozstać się przez cały rok.
  • Revolver

    Grzechoo 2010-03-05

    Rewolwer na ślepaki   (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Spośród dwóch nowych utworów, które znalazły się na dwupłytowej składance Madonny, "Revolver" daleko w tyle zostawiał "Celebration". Współpraca z Lilem Waynem dała wspaniały efekt. O dziwo nie zaszkodził jej remix Davida Guetty ("One Love"). Wszystko byłoby pięknie, gdyby na płytce nie znalazł się utwór będący rozpaczliwym wołaniem o powrót na amerykańską listę przebojów singlowych - "Celebration feat. Akon". Na szczęście tej przeciętnej piosence ten piszczący wokalista nie był w stanie pomóc i gdyby nie ten nieszczęsny maxi singel, być może szybciej odeszłaby w zapomnienie. Na osłodę po tym niewypale mamy jeszcze "Celebration Felguk Love Remix", który na tle pozostałych remixów z tej płyty wypada całkiem nieźle. Remixy Tracey Young i Paula Van Dycka to typowa dancefloorowa rąbanka, która może sprawdzi się na parkiecie czy podczas spinningu na siłowni, ale na terenie neutralnym raczej nie podnieci...
  • Soldier Of Love

    Grzechoo 2010-02-17

    Never As Good As The First TIme   (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Najpierw pojawił się tytułowy singel „Soldier of Love” o brzmieniu zupełnie nietypowym dla Sade. Żadne leniwe, spokojne, bujające klimaty. Wydawać by się mogło, że to wręcz owoc współpracy z Massive Attack. Potem pojawił się cały album. Otwierający go utwór „The Moon And The Sky” to klasyczne klimaty do jakich nas przyzwyczaiły jej wcześniejsze płyty. Podobnie dobrze słucha się „Long Hard Road” czy „In Another Time” oraz „Skin”. Jednak jeśli miałbym polecić komuś tylko jeden album Sade na pewno nie byłby to ten. Myślę, że „Love Deluxe” czy debiutancka „Diamond Life” są dużo lepsze. Nie znaczy to, że „Soldier of Love” to zła płyta. Po prostu to kolejna miła płyta Sade, a pokazała, że potrafi też nagrywać płyty genialne. Myślę, że gdy minie już pierwsza radość wywołana 10 nowymi piosenkami po 10 latach, jednak częściej sięgnę po jej starsze albumy, niż po ten.
(Stron 6)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!