Maciej Bielak

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 4

  • Stadium Arcadium
    • Stadium Arcadium
    • Red Hot Chili Peppers
    • cena: 71,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    Maciej Bielak 2007-12-31

    Świetnie, ale trochę za dużo   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ten album jest, krótko mówiąc, świetny, ale za długi. To materiał na dwa oddzielne albumy. Jest tu faktycznie wiele świetnych piosenek, piękne melodie, funkowy groove, mnóstwo energii i nieco szaleństwa, ale... za dużo tego wszystkiego. Gdyby usunąć te piosenki, które są tylko średnie (a takich trochę jest) i przetasować pozostałe, to całość byłaby bardziej spójna i czytelna. Podsumowując - muzyka jest świetna, ale zbyt stłoczona. I za to odejmuję jeden punkt.
  • Songs For The Deaf
    • Songs For The Deaf
    • Queens Of The Stone Age
    • cena: 20,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 14 dni )

    Maciej Bielak 2007-04-26

    Dziwne, ale znakomite   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po pierwszym przesłuchaniu tego albumu byłem zadowolony. Muzyka spodobała mi się, ale czułem, że można tu odkryć coś więcej. Muszę stwierdzić, że panowie z QOTSA są autentyczni w brzmieniu. Czuć tutaj rock'n'rollowego ducha, radość z grania, wyraźnie słychać, że utwory powstały spontanicznie. I to właśnie w połączeniu z doskonałym opanowaniem instrumentów i wciągającymi głosami wokalistów (w tych rolach Josh Homme, Mark Lanegan i Nick Oliveri na zmianę) daje naprawdę świetną mieszankę. Do tego muzyka jest nie tylko znakomita, ale oryginalna jak diabli. QOTSA mają swój własny styl, jasno wyczuwalny na tej płycie. Psychodeliczne riffy przeplatają się z dziwacznymi dźwiękami, potężnie bitą perkusją i melodyjnym, jakby nieco rozmarzonym głosem Josha Homme. Kilka razy pojawia się Mark Lanegan z głębokim, nieco chrypiącym głosem - brzmi jak ponury grabarz. Dwukrotnie wtrąca się basista Nick Oliveri dając niezły pokaz wrzasku. Nie zabrakło też niespodzianek brzmieniowych w postaci dwóch ostatnich utworów, ale o tym proponuję przekonać się samemu. Polecam tę płytę każdemu miłośnikowi rocka. Jazda obowiązkowa, zalecane wygodne położenie na półce, bo często się do niej wraca.
  • Revelations
    • Revelations
    • Audioslave
    • cena: 37,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Maciej Bielak 2007-02-22

    Nie ma rewolucji, jest rewelacja   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Aż dziwne, że w tak krótkim czasie kwartet Cornell-Morello-Commerford-Wilk zdołał nagrać i wydać pełen, regularny album. Zrozumiałe, jeżeli byłby to gniot na szybko. Ale to jest naprawdę REWELACJA! Najwyraźniej cała czwórka przypomniała sobie, czego zabrakło w ich wcześniejszych dokonaniach jako grupa i dodali to do tego, co już było dobre. Doprawili wszystko smaczkami i nawiązaniami do różnych podgatunków rocka. Efekt jest iście piorunujący. Jest tu tyle energii, że spokojnie można by nią oświetlić duże polskie miasto. Są niebanalne solówki gitarowe, ciekawe teksty, głębokie dźwięki gitary basowej i solidnie bita perkusja. Ogólne wrażenie jest świetne. Polecam tę płytę, kupować w ciemno!
  • The Fat Of The Land

    Maciej Bielak 2007-01-28

    Nieśmiertelny album!   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Album "The Fat Of The Land" jest naprawdę wart przesłuchania. Brzmienia elektroniczne przeplatają się tu z rockowym pazurem i tworzą w ten sposób znakomitą mieszankę muzyczną. Polecam wsłuchać się w tę muzykę w słuchawkach - wtedy można wyłapać wszystkie ukryte smaczki, takie jak np. gitara w "Breathe" czy świdrujące odgłosy w "Firestarter". Nie ma tu właściwie słabego utworu, ponadto każdy jest zupełnie inny, jednak wszystkie tworzą zgraną całość. "Opętany" wokale Keitha Flinta przeplata się z rapowymi tekstami Maxima, wszystko w rytm muzyki stworzonej przez mistrza Liama Howletta. Tempo wybija perkusja Kierona Peppera (polecam "Smack My Bitch Up"), a dodatkowo pikanterii dodaje gitara Jima Daviesa. Oprócz nich na płycie pojawiają się znakomici goście - Shahin Bada w "Smack My Bitch Up", Kool Keith w "Diesel Power" i Crispian Mills w "Narayan". Wracając do różnorodności brzmień - jest naprawdę "na bogato". Płyta zaczyna się od szybkiego, elektronicznego "Smack My Bitch Up", póżniej szalone "Breathe", by następnie zmniejszyć tempo w hiphopowym "Diesel Power". Zaraz potem tempo gwałtownie wzrasta przy "Funky Shit", mieszającym taneczną elektronikę z brzmieniem Beastie Boys. Później wzrasta jeszcze bardziej w punkowym "Serial Thrilla". Kolejnym utworem jest "Mindfields" kojarzace się jak żywo z "Matrixem". Zaraz po nim następuje potężny, bo aż 9-minutowy, hipnotyczny "Narayan". Jego dwie ostatnie minuty to swego rodzaju perkusyjna rozgrzewka przed punkowo-elektronicznym "Firestarterem". Te klimaty jednak szybko się kończą, bo zaczyna się najłagodniejsze na całej płycie "Climbatize". Wydaje się jakby wtrącone w to miejsce nieco przypadkiem, bo po nim następuje zamykające płytę "Fuel My Fire" w klimatach podobnych do "Firestartera" i "Serial Thrilla". Podsumowując - płytę tę polecam miłośnikom szybkiej, naładowanej energią muzyki, potrafiącym jednocześnie wsłuchać się w każdy najmniejszy detal. Ta muzyka nadaje się zarówno na imprezę jak i do odprężenia po ciężkim dniu.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!