stały recenzent  Meszuge

Zaczęło się dawno, dawno temu, a dokładniej wtedy, kiedy matka znudzona czytaniem mi "Króla Maciusia" oświadczyła, że ona już nie ma siły (przerwała w połowie książki!) i najlepiej, żebym nauczył się czytać sobie sam. Co też zrobiłem. I... o dziwo, zostało mi to do dziś. W tzw. międzyczasie przeczytałem 2-4 tysięcy książek (obowiązki zawodowe plus życiowa pasja), ale to już zupełnie inna historia...

Rekomendacje:

  1. Psy Tartaru
  2. Bliznobrody
  3. Królewna

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 162

  • Białe szepty. Antologia opowiadań fantastycznych

    Meszuge 2011-01-13

    Szepty nudne i nijakie

    Zbiór dwudziestu opowiadań, ponoć najlepszych z tych, jakie wpłynęły na konkurs Wydawnictwa Replika. Określenia „fantastycznych” nie należy traktować zbyt dosłownie, bo antologia zawiera zarówno horrory, fantasy, jak i thrillery, czy baśnie. Ich motywem przewodnim jest szeroko pojmowana sztuka. Zwykle chodzi o malarstwo, ale nie tylko. Poziom ich jest różny, ale… nie zachwyciło mnie żadne z nich. Zwykle naiwne, z naciąganą fabułą, bywa, że po prostu nudne, takie, po których czytelnik beznamiętnie wzrusza ramionami. Nie polecam.
  • Detektywi
    • Detektywi
    • Jonathan Kellerman
    • cena: 33,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Meszuge 2010-11-24

    Kellerman nie wie, kiedy skończyć...

    Reed – mężczyzna, biały, porucznik w wydziale zabójstw. Fox – mężczyzna, czarny, prywatny detektyw, kiedyś glina. Reed i Fox to przyrodni bracia o tak pokomplikowanych psychologicznie relacjach, że trudno się w tym połapać. Tym bardziej, że muszą współpracować (to ich współdziałanie przypomina raczej jakąś chorą rywalizację) w sprawie morderstw i zaginięć młodych kobiet, połączonych z tajemniczym zniknięciem małego dziecka. Fabuła sprawia wrażenie dość mocno naciąganej. Sztandarowi bohaterowie Kellermana: Milo Sturgis i Alex Delaware, pojawiają się w „Detektywach” gdzieś w tle. Bardzo odległym i bardzo nieważnym tle. Ale się pojawiają, a to oznacza, że przyciągające miłośników nazwiska mogą znaleźć się w recenzjach i reklamach. Kellerman – moim niezwykle skromnym zdaniem – wyraźnie stacza się po równi pochyłej. Szkoda…
  • Paragraf 13

    Meszuge 2010-11-18

    Fantazje militarno-historyczne   (0 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Książka Paska to fantastyczna opowieść o czterech miesiącach spędzonych przez kilkunastu młodych ludzi, absolwentów szkół wyższych, w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii w Szczupakowie, pod koniec 1988 roku.   Książka zbyt rozwlekła, momentami nużąca, mogłaby mimo to mieć jakąś wartość, gdyby oparta została na faktach, autentycznych wydarzeniach, ale autor od razu, na wstępie, wyraźnie zaznacza, że wszelkie podobieństwo osób i zdarzeń, przedstawionych w tej książce, do osób i zdarzeń prawdziwych jest przypadkowe i niezamierzone, a więc jeśli opowieść z wydarzeniami prawdziwymi nie ma nic wspólnego, jest tylko kiepską militarystyczną fantastyką (miejscowości Szczupakowo na mapie Polski też nie znalazłem, choć to jest najmniej ważne).   Rzecz jasna, można założyć, że oświadczenie autora jest nieprawdziwe – choć niby czemu takie miałoby być, książka wydana została w 2008 roku, a więc w czasie, gdy autorowi nic już nie mogło grozić z tytułu wyjawienia ewentualnej prawdy o traktowaniu żołnierzy w byłym PRL – ale jeśli opowieść zaczyna się od kłamstw, to jaka gwarancja, że jest od nich wolna cała reszta?   Jakoś dobrnąłem do końca tej historii, ale… bez wielkiego zapału.
  • Mitologia świata bez klamek

    Meszuge 2010-08-17

    Polska frustracja   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nigdy nie interesowała mnie polityka, od kilkunastu lat nie oglądam telewizji – nie posiadam nawet urządzenia do tego celu służącego – i pewnie dlatego książka Łysiaka stanowiła dla mnie swoistą „drogę przez mękę”, bo „Mitologia świata bez klamek” jest właśnie o polityce. O polityce, politykach, partiach i ugrupowaniach politycznych polskich, głównie ostatniej dekady, ale nie tylko; także o elitach i tym, co się za nie uważa, o władzy i jej arogancji, o kulturze i jej braku… Mnóstwo tu nazwisk ludzi, których nie znam, których nigdy nie słyszałem, bo i gdzie zresztą miałbym słyszeć? Czemu przeczytałem tę książkę mimo to? Głównie dlatego, że lubię i bardzo cenię warsztat pisarski Łysiaka, a jak powiedział ktoś mądry: teksty, które doskonale się czyta, uwodzą czytelników bez względu na błędy merytoryczne autorów. W tym momencie od razu dodać muszę uwagę – ja nie szukałem u Łysiaka prawdy, a tym samym nie wiem, czy w jego rozumowaniu są jakieś błędy. Uważam, że w polemice, a nawet starciu, konfrontacji ludzi o zupełnie odmiennych poglądach, politycznych i innych, szukanie prawdy przez osobę stojącą obok, byłoby naiwnością, jeśli nie głupotą. Poza tym, jakby w formie dodatkowego prezentu, dostałem podczas lektury coś jeszcze: odpowiedzi na wiele pytań i wątpliwości dotyczących zwrotów, określeń, pewnie także skrótów myślowych, które słyszałem na ulicach miast, od przyjaciół i znajomych, a które właściwie nie wiem skąd się wzięły, ani co dokładnie znaczą. Oto zresztą przykład – „wykształciuchy”; wiedziałem, że gdzieś dzwonią, ale… „Według pisarza Jarosława Marka Rymkiewicza (2007): »Wykształciuchy to są ci, co wykształcili się zawodowo, ale nie wykształcili się moralnie – są egoistyczni, cyniczni, myślą tylko o własnym interesie. Nie służą Polsce – służą tylko sobie«. […] Według profesora Wolniewicza »wykształciuch« to klasyczny półinteligent – człowiek, którego wykształcenie (dyplom) przekracza jego możliwości intelektualne. Takie »wykształciuchy« formują większość polskich środowisk politycznych, artystycznych, akademickich, biznesowych i medialnych”. Książka warta przeczytania, zwłaszcza jeśli czytelnik pamięta, że nie ma obowiązku zgadzać się z przekonaniami autora.
  • Towarzysze broni

    Meszuge 2010-07-08

    Pancerniacy z Wehrmachtu   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Sven Hassel – Duńczyk, wyemigrował do Niemiec i na ochotnika zgłosił się do niemieckiej armii. Po próbie dezercji (podczas inwazji na Polskę) skierowany do służby w karnej jednostce Wehrmachtu. O swoich „przygodach” na prawie wszystkich frontach, napisał kilkanaście książek. Ranny osiem razy. Czemu „przygody” umieściłem w cudzysłowie? Trudno nazwać przygodą pasmo morderstw, popełnianych nie tylko bez mrugnięcia okiem, ale i z wyraźną przyjemnością oraz koszmarnego wręcz okrucieństwa. Bohaterowie większości książek Hassela, także i tej, to: Joseph Porta, Wolfgang Creutzfeld (ogromny psychopata zwany Małym), Willie Beier (Stary), Alfred Kalb (Legionista), Julius Heide i narrator Sven. Tym razem ranni trafiają na leczenie i rekonwalescencję w hamburskim szpitalu, przeżywają dywanowe naloty aliantów, wracają do swojej jednostki, przeżywają załamanie się frontu wschodniego. „Towarzysze broni” w pewnym sensie przypominają Czterech Pancernych – niby należą do jakiejś armii, niby wykonują czyjeś rozkazy, niby działają w ramach jakichś operacji, ale w rzeczywistości oni są najważniejsi i nie liczy się nic innego, jak ich wygoda, bezpieczeństwo, przeżycie, zaopatrzenie. Niezła lektura – pod warunkiem że czytelnik jest odporny na wyjątkowo brutalne, nawet kliniczne, opisy zabijania, gwałcenia, umierania i śmierci zadawanej na sto sposobów.
  • Lunatyk
    • Lunatyk
    • Jonathan Barnes
    • cena: 33,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    Meszuge 2010-06-26

    Lunatykowanie Lunatyka   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W tajemniczych okolicznościach ginie Cyril Honeyman, a następnie inne osoby. Jest to sześćdziesiąta trzecia sprawa prestidigitatora i sztukmistrza Edwarda Moona. Dziewiętnasta, z którą przyszło mu się zmierzyć przy pomocy Lunatyka i wreszcie trzydziesta czwarta, w której wspierał go Scotland Yard. „Niniejsza książka nie posiada żadnej wartości literackiej. Składa się na nią stek bzdur obliczonych na tani efekt, fabuła jest zagmatwana i niewiarygodna, postaci nie przekonują, a marny i monotonny styl, pełen zbędnych udziwnień, nazwać trzeba żałosnym”*. Nieomalże do końca lektury miałem nadzieję, że autor nie ma racji i jakoś uda mi się tego dowieść. Niestety, on wygrał. A jedyne, za co go cenię, to poczucie humoru. -- * Jonathan Barnes „Lunatyk”. Vesper Poznań 2009. Przekład Lesław Haliński, strona 5.
  • Psy Tartaru
    • Psy Tartaru
    • Tomasz Łysiak
    • cena: 33,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Meszuge 2010-06-16

    Znakomita, porywająca, fantastyczna!   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jestem wręcz urzeczony narracyjnym kunsztem Tomasza Łysiaka, oznaczającym w tym przypadku niezwykłą biegłość, wprawę, po prostu mistrzostwo pisarskiego warsztatu autora. Dzięki niemu powieść historyczna, przewidywalna z natury rzeczy, wszak historię wszyscy znamy, staje się fascynującą przygodą, wciągającą i pociągającą awanturą. Z podobnym emocjonalnym zaangażowaniem czytałem kiedyś o przygodach muszkieterów, o losach Jana Valjeana, a w pewnym sensie także Ani Shirley czy Rhetta Butlera. Ale czy jest w tym coś dziwnego? Wybitne dzieła zawsze mają ze sobą coś wspólnego, jakiś specyficzny… stygmat, rys, wyróżniający je z dziesiątków tysięcy innych. Akcja powieści toczy się głównie w latach 1240-41. Na tle wydarzeń historycznych, opisanych tak, że trudno oderwać się od lektury, wyjaśniają się tajemnice, z którymi stykali się czytelnicy poprzednich tomów, to jest niemego chłopca z jedynką na piersiach, tajemniczych rycerzy Czarnego Zakonu i wreszcie samego Jeruzalema, zwanego Szalbierzem. „Psy Tartaru” to tom trzeci trylogii. Czy da się go czytać osobno, bez znajomości poprzednich? Tak, da się. Aczkolwiek nie wierzę, by ktoś, kto przeczyta „Psy” nie zechciał poznać także „Bliznobrodego” i „Szalbierza”. To po prostu bardzo dobra literatura i zdecydowanie warto.
  • Ułamki filozofii
    • Ułamki filozofii
    • Leszek Kołakowski
    • cena: 22,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Meszuge 2010-04-25

    Prosta filozofia do poczytania   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kilkadziesiąt, najbardziej chyba znanych i najczęściej powtarzanych, cytatów z dzieł wielkich filozofów. Zwykle jedno, najwyżej kilka zdań. Przy każdym cytacie – komentarz. Autorami komentarzy są dwie osoby: Leszek Kołakowski, zmarły w ubiegłym roku w Oxfordzie polski filozof, eseista, publicysta, oraz jego córka Agnieszka Kołakowska. Komentarze – niestety, nie wiadomo, który jest autorstwa Leszka, a który Agnieszki – nie zawsze są tylko wyjaśnieniem, tłumaczeniem cytatu; bywa, że zawierają kolejne pytania i wątpliwości. Niewątpliwie literatura lekka, łatwa i przyjemna, taka w sam raz na dobry początek i pierwsze spotkanie z filozofią, ale… momentami zastanawiałem się, czy jednak nie za lekka…
  • Uśmiechnięty nieboszczyk

    Meszuge 2010-04-15

    Kolor wydzieliny jelita cienkiego   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Miasto St. Louis i okolice. Czasy mniej więcej współczesne. Alternatywna rzeczywistość, w której wilkołaki i wampiry mają swoje miejsce w społeczeństwie, określone prawa, zakazy, nakazy, reguły itd. W tym świecie Anita Blake zajmuje się ożywianiem zmarłych, czyli po prostu tworzeniem zombie. Uważa to zajęcie za fach tak zwyczajny, jak na przykład sprzedawanie polis ubezpieczeniowych. Albo prawie. Z przekonania angażuje się też w ruch społeczny, którego celem jest przyznanie zmarłym odpowiednich praw. W wyjątkowych przypadkach, gdy któryś z wampirów wyssie człowieka bez jego zgody, Anita Blake, tym razem jako egzekutorka, wykonuje na nim wyrok – unicestwia go przez kołkowanie. Pewnego razu Anita Blake otrzymuje od lokalnego milionera propozycję ożywienia trzystuletniego trupa. Honorarium za tą pracę byłoby horrendalne, ale wykonanie jej wymagałoby złożenia ofiary ludzkiej, a to kłóci się z zasadami Anity Blake. Zlecenie ostatecznie przejmuje inny animator, ale sprawa wymyka mu się spod kontroli i w makabryczny sposób giną ludzie. Anita Blake musi zmierzyć się z najsilniejszą w USA kapłanką voodoo, pomóc policji wykryć sprawcę, zapobiec kolejnym mordom, uniknąć zemsty zawiedzionego milionera, odrzucić zaloty wampira… „Uśmiechnięty nieboszczyk” to jedna z cyklu kilku książek o Anicie Blake. Da się je czytać nie po kolei, ale… tylko da się – zdecydowanie lepiej byłoby jednak zachować kolejność chronologiczną; odwołania do wydarzeń minionych są tu bowiem częste i istotne. Udana mieszanka sensacji i horroru. Niezłe pióro; może nawet więcej niż niezłe. Ciekawy, nietuzinkowy pomysł na fabułę – świat, który ludzie dzielą z nieumarłymi. Tyle zalet. A wada? Przede wszystkim zbyt plastyczne, szczegółowe, odrażające wręcz opisy. Moim zdaniem granica dobrego smaku została w tym przypadku daleko przekroczona. Cała rodzina, w tym małe dziecko, została przez jakiegoś zombie rozszarpana i częściowo pożarta? No, trudno, ale pewne detale w opisie zwłok zdecydowanie mogła sobie autorka darować. Laurell Hamilton okazuje się mieć całkiem niezłe poczucie humoru, ale w połączeniu z drastycznymi opisami, sprawia to wrażenie absurdalnej, odrażającej groteski. Znakomita lektura dla tych osób, które zawsze spotkać można na miejscu krwawych wypadków i katastrof, obserwujących miejsce zdarzenia łakomym wzrokiem z mieszaniną wstrętu i odrazy, ale jednocześnie jakiejś niezdrowej fascynacji.
  • Charakternik
    • Charakternik
    • Jacek Piekara
    • cena: 38,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Meszuge 2010-03-24

    Kontusz, szabla i szlachecka fantazja...   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kolejna pozycja historyczno-przygodowo-fantastyczna z gatunku kontusza i szabli. Kolejna, bo jakoś ostatnio wiele ich się pojawiło na półkach księgarskich. Byłby „Charakternik” może i jedną z lepszych w tej lawinowo powiększającej się kolekcji, bo Piekara pisać umie – przy całym moim braku sympatii dla niego, pewnych zdolności, a nawet talentu odmówić mu nie mogę – gdyby nie nachalne i mało subtelne wciskanie czytelnikowi osobistych frustracji i uraz autora związanych z Kościołem katolickim oraz jego prywatnych przekonań politycznych.   Głównymi bohaterami są panowie bracia Myszkowski i Szczurowicki – nierozłączni towarzysze od wielu dziesiątków lat, a może i dłużej – oraz, poznany przygodnie (a może i nie), Żytowicki. Wędrują oni pospołu po powiecie sieradzkim i okolicach, przeżywając rozmaite niesamowite i nieprawdopodobne przygody, podążając jednocześnie i nieuchronnie za swoim przeznaczeniem, którym jest – a jakże! – misja zbawienia, albo raczej wybawienia, Polski. Od kogo i czego nie piszę, żeby potencjalnemu czytelnikowi nie psuć zabawy.   Jeśli nie zważać na wtręty typu przepowiedni o mocarstwowej, bogatej, szczęśliwej Polsce rządzonej przez bliźniaków, „Charakternik” może stanowić całkiem niezłą rozrywkę przez kilka godzin.
(Stron 17)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Nowości - polecamy!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!