Łukasz Zalewski
Rekomendacje:
- Lucy Pearl
- American Life
- I Am... Sasha Fierce [Deluxe]
- Złota Kolekcja - Dni, których nie znamy
- The Emancipation Of Mimi
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 22
-
- I Am... Sasha Fierce [Platinum Edition]
- Beyoncé
- cena: 49,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Łukasz Zalewski 2009-11-25
Gratka dla fanów (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
To zdecydowanie najlepsze i najpełniejsze wydanie albumu "I Am...Sasha Fierce". Wszystkie piosenki znane z poprzednich edycji zostały zestawione na jednej płycie i poukładane tak, by tworzyły jeden spójny album. Trzeba przyznać, że brzmi to o wiele lepiej niż wersja 2 płytowa i jest o wiele wygodniejsze, gdyż nie trzeba zmieniać płyt w odtwarzaczu. Zawartość płyty CD to wszystkie utwory z albumu "I Am...Sasha Fierce" [Deluxe Edition], oraz 4 miłe dodatki. Dodatki co prawda nie są nowymi utworami i najbardziej zapaleni fani Bee na pewno doskonale je już znają, ale warto o nich wspomnieć. Pierwszy z nich to remix utworu "Ego" z gościnnym udziałem Kanye Westa (z bardzo dwuznacznymi rymami Kanye) znany nam doskonale zarówno z videoklipu jak i EP'ki "Above & Beyonce". Kolejnym bonusem jest "Why Don't You Love Me" napisany przez siostrę Beyonce - Solange Knowles. Utwór wcześniej był dostępny jedynie dla klientów iTunes, którzy zamówili "I Am...Sasha Fierce" w przedsprzedaży. Piękna ballada "Save a Hero" wcześniej była dostępna tylko jako Bonus Track Japońskiej edycji albumu. Rarytasem zestawienia jest cover utworu Billego Joela - "Honesty", nigdy wcześniej nie wydany na żadnym solowym wydawnictwie Beyonce. Osiągalny był jedynie na płycie "Mathew Knowles and Music World Present, Vol. 1: Love Destiny", będącej zestawieniem wybranych hitów Destiny's Child i solowych dokonań dziewcząt. Drugą częścią wydawnictwa jest płyta DVD, zawierająca wszystkie wideoklipy promujące album "I Am...Sasha Fierce". Podobne DVD miało towarzyszyć EP'ce "Above & Beyonce", jednak wówczas na czas nie udało się ukończyć klipu do "Sweet Dreams" i na tamtejszym DVD nie ma tego video, tylko urywki z planu zdjęciowego. Tutaj mamy komplet. Dodatkowymi rarytasami na DVD są: Videoklip "Ego [Fan Exclusive]" zawierający niepublikowane wcześniej ujęcia, oraz filmik typu Behind The Scenes z planów filmowych wszystkich teledysków. Książeczka zawiera nowe zdjęcia. Podsumowując, jest to wydanie zdecydowanie kolekcjonerskie, adresowane do wiernych fanów gwiazdy, ewentualnie do tych, którzy jeszcze nie posiadają poprzedniej edycji "I Am...Sasha Fierce". -
- Memoirs Of An Imperfect Angel [Polska cena]
- Mariah Carey
- cena: 35,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Łukasz Zalewski 2009-10-21
A gdzie przebój? (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Mariah właśnie wydała swój 12 longplay. Fani czekali na niego w dużym napięciu. Może nie dlatego, że już koniecznie chcieli dostać nową płytę, lecz dlatego by przekonać się, co zrobi ich idolka po chłodno przyjętym przez fanów "E=MC2". I przyznam, że Carey jeszcze nigdy mnie tak nie zaskoczyła. Kiedy wszyscy oczekiwali od niej popowej bomby pełnej radiowych hitów dla nastolatków, Mariah wydała najmniej komercyjny album w całej swojej karierze. Diametralnie zerwała z młodzieńczym wizerunkiem i wydała bardzo dojrzały, klasyczny i prosty w konstrukcji album adresowany do starszego słuchacza. W jednym z ostatnich wywiadów piosenkarka mówiła - "Dziś mam 39 lat. Już nie obchodzę urodzin tylko rocznice ślubu. Chcę brzmieć jak dojrzała kobieta, a nie jak ktoś kto chce mieć wiecznie 22 lata". Muzycznie to gwałtowny odwrót od "Emancypacji" i "E=MC2" w kierunku swojej wczesnej twórczości jak "Daydream" czy "Music Box". Słuchając płyty odnoszę wrażenie, że tym albumem gwiazda składa swoisty hołd swojej idolce Minnie Ripperton, której ducha słychać w wielu utworach. Tekstowo album w całości poświęcony jest miłości w każdym jej aspekcie - zdrada i zemsta ("Betcha Gon Know"),obsesja ("Obssesed"), rozstanie ("Standing O"), poszukiwanie miłości ("I Want To Know What Love Is"), miłość spełniona ("Ribbon"), oraz miłość którą rozumie chyba tylko kobieta ("H.A.T.E.U."). Utwory to w zasadzie same ballady i piosenki mid-tempo, stylistycznie krążące troszkę wokół twórczości Michael'a Buble, troszkę wokół Alicii Keys z płyty "As I Am", trochę wokół wczesnej twórczości Mariah i momentami wokół Lucy Pearl czy Blackstreet. To chyba najbardziej spójny album Carey. Świetny tekstowo i wokalnie. Niczego nie można również zarzucić aranżacjom i produkcji, za którą odpowiadają w całości The Dream, Tricky Stewart i sama Mariah Carey. Jednak po przesłuchaniu płyty dopada nas pytanie - zaraz, zaraz.... a gdzie jest przebój? Mariah, zapomniałaś o przeboju! No właśnie... niestety płycie brakuje przysłowiowego "jaja", hitu, który ją wypromuje. Wydaje się, że tą funkcję ma pełnić cover przeboju "Foreginer" - "I Want To Know What Love Is", jednak czy to wystarczy? Mam wątpliwości. Pomimo tego myślę, że płyta jest godna uwagi. Na pewno nie powala od pierwszego przesłuchania, jednak im dłużej się jej słucha tym bardziej się podoba. -
- Celebration
- Madonna
- cena: 24,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Łukasz Zalewski 2009-10-08
Esencja Madonny (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Płyta (a raczej 2 płyty) jest zbiorem klasycznych przebojów królowej popu. Oczywiście nie jest to zbiór wszystkich przebojów, gdyż na nie nawet 3 płyty byłyby zbyt mało pojemne. Utwory wybrali sami fani oraz Madonna we własnej osobie. W przypadku wielu utworów, ich wersje różnią się od tych, które zawarte są na regularnych albumach (są to bądź mixy bądź wersje singlowe). Starsze utwory zostały zremasterowane, dzięki czemu jakość ich dźwięku nie odbiega od nowych standardów. Samych piosenek chyba nie trzeba przedstawiać, bo w 100% są to doskonale znane szlagiery artystki z całości okresu pracy artystycznej, poukładane niechronologicznie. Dodatkowo album wzbogacają 2 premierowe piosenki - promujący album utwór tytułowy, czyli "Celebration", oraz duet z Lil' Waynem - "Revolver". "Celebration" utrzymany jest w tanecznym europejskim brzmieniu, natomiast bardziej mainstreamowy "Revolver" jest stworzony zdecydowanie by zadowolić słuchaczy zza wielkiej wody. Oba przebojowe jak na Madonnę przystało. Na koniec warto wspomnieć, że ta płyta kończy 20-letnią współpracę artystki z wytwórnią Warner Music. Kolejne płyty Madonny zostaną wydane nakładem Live Nation. -
- One's
- Mariah Carey
- cena: 29,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Łukasz Zalewski 2009-01-10
Co cesarskie cesarzowi... (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nie bardzo rozumiem skąd tak niska ocena tego albumu. Można nie lubić Mariah jako persony, jednak bez wątpienia to niezwykle utalentowana dziewczyna i jednocześnie jedna z najważniejszych wokalistek przełomu lat 90' oraz drugiego tysiąclecia. Obdarzona niespotykaną skalą głosu oraz niezwykłymi zdolnościami interpretacyjnymi, nie bez powodu nazywana jest diwą. Album "#1's" jest pierwszym zbiorem typu "The Best Of" sygnowanym nazwiskiem Carey. Mimo że tytuł jest nieco na wyrost, bo nie wszystkie zgromadzone tu utwory trafiły na szczyty list przebojów (baa.... niektórym do tych szczytów było nawet bardzo daleko), to zdecydowanie płytka jest warta uwagi. Znalazły się tu wszystkie najważniejsze utwory Mariah, jakie artystka lansowała w latach 90' (choć mi osobiście brakuje "Make It Happend"), a zwłaszcza niezapomniane ballady, z których diwa słynie ("Whenever You Call", "My All", "Without You"). Wielu fanów i krytyków muzycznych lata 90' uważa za najlepszy okres twórczości artystki. To właśnie wtedy wylansowała ona większość swoich najbardziej znanych w Europie przebojów ("Whitout You", "Vision Of Love", "Fantasy" i klasyk "One Sweet Day"). Na albumie pojawiają się również znakomici goście: Brian McKnight, Boys II Men, Trey Lorenz oraz sama Whitney Houston. Zawartość płyty powala na przeszło godzinną sesję przyjemnych doznań dźwiękowo-estetycznych. Jestem pewien, że ten album ma szansę spodobać się zarówno miłośnikom wyrafinowanych chilloutowo-soulowych ballad, jak również amatorom ambitnej muzyki popularnej. Także pomimo tego iż Mariah Carey wykreowała się na długonogą, biuściastą i, co tu dużo mówić, niezbyt bystrą i kapryśną dziewuchę, to jednak śpiewać potrafi doskonale i słychać to na "#1's". Ja płytę polecam z czystym sumieniem. -
- Call And Response: The Remix Album
- Maroon 5
- cena: 35,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Łukasz Zalewski 2008-12-29
Chyba najlepszy album z remixami jakiego słuchałem (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Albumy z remixami cieszą się złą sławą, jako nagrane tanim kosztem wysysacze pieniędzy z kieszeni fanów lub ostatnie deski ratunku upadającej kariery. Toteż sceptycznie podszedłem do tego wydawnictwa, a do przesłuchania go skłoniła mnie dość pochlebna recenzja w "Billboard Magazine". I muszę przyznać, że nie żałuję, iż jestem posiadaczem tego krążka. Przede wszystkim wszystkie remixy znajdujące się na albumie krążą wokół stylistyki jaką wypracowali sobie Marooni i pomimo, że każdy Dj nadaje im właściwy sobie klimat to nie odziera ich z charakterystycznego rodzaju emocji do jakiego przyzwyczaili nas Maroon5. Nikt nie sili się tu na sztuczne tworzenie hitów i może dlatego album brzmi tak naturalnie. Płyta jest dość zróżnicowana brzmieniowo, a materiał wybrany jest bardzo starannie - daleko mu do dyskotekowej sieczki. Nawet pan Tiesto, którego na co dzień nie toleruję brzmi tu zadziwiająco dobrze. Wśród innych dj pojawiają się: Pharrell Williams, Swiss Beatz, Mark Ronson, Dj Pemiere, Paul Okenfold, David Banner, Sam Farrar czy duet Bloodshy & Avant. Do mich faworytów należą Makes Me Wonder [Just Blaze Remix], She Will Be Loved [Pharrell Williams Mix] i Little Of Your Time [Bloodshy & Avant Remix], który w tej wersji spokojnie mógłby być singlem promującym to wydawnictwo. -
- The Emancipation Of Mimi [Ultra Platinum Edition]
- Mariah Carey
- cena: 18,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 14 dni )
Łukasz Zalewski 2008-12-18
Bardzo dobry album (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Od premiery płyty minął już jakiś czas (dobre 3 lata), a ja wciąż z dużą przyjemnością po nią sięgam. Po chłodno przyjętych przez krytykę albumach "Glitter" i "Charmbracelet", Mariah powróciła z jednym z najlepszych albumów w swojej karierze. Już w pierwszym utworze informuje nas, że jest pewna sukcesu tej płyty - "I came to have a party. Open up the Bacardi" - i nie myli się. Płyta jest faktycznie świetna. Porywają zarówno szybsze kawałki ("It's Like That", "To The Floor", "Get U'r Number") jak i świetne ballady ("We Belong Together", "Mine Again", "Circles) oraz kawałki midtempo ("Say Somethin'", "One & Only", "Fly Like A Bird"). Muzycznie płyta jest dopieszczona do granic możliwości, nie ma tu żadnych przypadkowych dźwięków czy tonów. Wśród producentów takie gwiazdy jak Jermaine Dupri, The Neptunes, Kanye West, James Wright czy Manuel Seal. Wokalnie Mariah prezentuje najwyższą formę. Wiele utworów to naprawdę karkołomne wręcz do wykonania kompozycje, z których Carey wychodzi zwycięsko, prezentując pełen wachlarz swych możliwości wokalnych. Album nie dość że jest dobry to jeszcze przebojowy, a drugi singiel promujący album (We Belong Together) stał się jednym z największych przebojów artystki. Wersja Ultra Platinum Edition wzbogacona jest o cztery dodatkowe traki i bynajmniej nie są to wypełniacze. Co do zawartości książeczki to nie wiem jaka jest różnica w stosunku do wersji podstawowej, gdyż posiadam jedynie wersję UPE. Z czystym sumieniem polecam ten album. -
- 808s & Heartbreak [Special Edition] [Digipack]
- Kanye West
- cena: 50,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 14 dni )
Łukasz Zalewski 2008-12-13
Genialna (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Zawsze ceniłem twórczość Kanye, jego nowatorskie i świeże podejście do produkcji, oraz ciekawe teksty. To on jako pierwszy udowodnił, że można być hip-hopowcem z pierwszej ligi i nie rymować o cyckach, jaraniu i błyskotkach. Mimo tych wszystkich plusów nie spodziewałem się, że dostanę od niego produkt aż tak zaskakujący, tak wciągający i tak nowatorski. Kanye właśnie stworzył nowy gatunek muzyczny! Nie da się "808's & Heartbreak" podciągnąć pod żaden obecny trend muzyczny ani zaszufladkować. To swoista elektronika z hip-hopową duszą. Tekstowo płyta w zasadzie od początku do końca krąży wokół relacji damsko-męskich. Temat niby oklepany, jednakże Kanye ani przez moment nie ociera się o banał i zaskakuje świeżym spojrzeniem. Kolejnym zaskoczeniem dla fanów będzie na pewno fakt, iż West w zasadzie w ogóle nie rymuje na płycie. Miejsce rymów zajęły wokale, których niedoskonałości są zręcznie maskowane vocoderem. Jednak ten drobny mankament nie przeszkadza w odbiorze i dość dobrze komponuje się z elektronicznymi podkładami. Bardzo ciężko z tak dobrej i równej płyty wybrać najlepsze kawałki bo chciałoby się wymienić wszystkie. Jednak gdybym miał wskazać swoich faworytów to byłyby to: "Say U Will", "Love Lockdown" i "Bad News". Do przesłuchania tej płyty nie można zachęcać - to jest absolutnie jazda obowiązkowa dla wszystkich fanów muzyki! -
- I Am... Sasha Fierce [Deluxe]
- Beyonce
- cena: 59,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Łukasz Zalewski 2008-11-19
Ale zmiana! (7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Beyonce przedstawia swoją trzecią w dorobku artystycznym solową płytę. Album podzielony jest na 2 części, z których każda znajduje się na oddzielnym krążku CD. Część "I Am..." jest bardziej melancholijna, refleksyjna, pełna przemyśleń i poetyckich porównań. Muzycznie bardzo stonowana, łagodna i mocno akustyczna. Takiej Beyonce jeszcze nie słyszeliście. Piosenki zawarte na tym krążku przywodzą na myśl twórczość Sarah McLachlan czy nawet Tori Amos. Zdecydowanie wyróżniają się tu "If I Were A Boy", "Broken-Hearted Girl", "Ave Maria" i przepiękna "Halo", która jest moją osobistą faworytką na całym albumie. Drugą odsłoną albumu jest płyta zatytułowana "Sasha Fierce". Sasha, dla niewtajemniczonych, to sceniczne alter ego Beyonce Knowles. Kobieta drapieżna, pewna siebie i kontrolująca sytuację. Ta część albumu jest bardziej dynamiczna, bardziej zabawowa i nieco śmielsza tekstowo. Niestety mnie nieco rozczarowała. Rozpoczyna się niezłym "Single Ladies", które jest ukłonem w kierunku "B'Day" i nie sposób się tu ustrzec oczywistych skojarzeń z "Get Me Bodied". Potem pojawiają się przedziwne kompozycje "Radio" i "Diva", w których Beyonce brzmi jak połączenie Gwen Stefani i Andre 3000. Nie jestem do końca przekonany, czy taka Beyonce mi odpowiada. Następnie dostajemy bardzo dobry numer "Sweet Dreams", który poprawia atmosferę nieco zepsutą przez 2 poprzednie. Fani B na pewno poznają tę piosenkę, gdyż przesiąkła ona do internetu już parę miesięcy temu i funkcjonowała pod tytułem "Beautiful Nightmare" - świetny numer z chwytliwym refrenem, nie można się powstrzymać od nucenia. Następnie płyta muzycznie znowu nieco zwalnia, jednak tekstowo to ciągle pewna siebie Sasha. Z pozostałych kawałków warto wspomnieć "Hello" i zamykający album "Scared Of Lonely". Beyonce zdecydowanie odmieniła swoją muzykę po albumie "B'Day". Postanowiła ponownie zaryzykować. Poza "Sweet Deeams" nie ma na płycie żadnego oczywistego popowego przeboju. B porzuciła mainstreamowy POP i R&B, na rzecz akustycznego, alternatywnego Popu spod znaku The Cardigans czy S.McLachlan, oraz surowego Urban spod znaku Andre 3000. Bardzo jestem ciekawy, jak ta płyta poradzi sobie na listach i jak zareagują na nią fani. Osobiście uważam, że jest dobra. Gdyby nie małe rozczarowanie drugą częścią, to powiedziałbym nawet, że bardzo dobra. Zachęcam do przesłuchania. -
- Keeps Geetin` Better - Best Of
- Christina Aguilera
- cena: 37,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Łukasz Zalewski 2008-11-18
Sporo braków (2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Na okoliczność dziesięciolecia swojej pracy artystycznej Christina Aguilera przygotowała kolekcję swoich największych przebojów. Na krążku znalazły się prawie wszystkie single wokalistki - od "Gene In The "Bottle" po "Candyman". Szkoda, że wydawnictwo potraktowało płytę tak zachowawczo. Zabrakło utworów rzadkich, których nigdzie nie znajdziemy (np. "Hello" czy "Car Wash"), występów gościnnych (np. "Tilt Ya' Head Back" z Nelly czy "Tell Me" z P.Diddy), duetów (rewelacyjny "Somos Novios" z Andrea Bocelli czy "A Song 4 U" z Herbie Hancock). Szkoda, że na płycie nie ma też żadnej z piosenek śpiewanych przez Christinę na żywo (np. "It's A Man's World"), wykonaniem których z pewnością zyskała sobie nowych fanów wśród bardziej wymagających słuchaczy. Wśród singli brakuje "Reflection", "Can't Hold Us Down", "The Voice Within", "Oh Mother" i "Slow Down Baby". Pragnę zauważyć również, że na albumie nie ma ani jednego singla z płyty "Mi Reflejo" - chociażby "What A Girl Want's" można było zastąpić piosenką "Una Mujer". Trochę pomarudziłem, a teraz dobre strony. Na płycie dwa nowe utwory i dwa dobrze znane - w nowych aranżacjach. Na początek nowe: "Keeps Gettin' Better" - zdecydowanie najlepszy z całego bonusowego materiału, chociaż bardzo przypomina "Oh La La" z repertuaru Golfrapp. Drugi premierowy utwór to "Dynamite", zdecydowanie mniej przebojowy jednak oryginalniejszy. W nowych aranżacjach na płycie pojawiają się "Genie In the Bottle" jako "Genie 2.0", oraz "Beautiful" jako "You Are What You Are (Beautiful)". Przyznam, że nowa wersja "Genie" jest nużąca, natomiast "Beautiful" w nowej aranżacji brzmi jak gorsza wersja "Cherry Blossom Girl" z repertuaru Air. Na pewno plusem albumu (chociaż raczej mało istotnym) jest bardzo dobry projekt graficzny okładki - za co autorom należą się słowa uznania. Żałuję, że ta kompilacja nie jest albumem dwupłytowym z powodu braków o których pisałem wyżej. Gdy słucham całości mam wrażenie, że wydawca kierował go głównie do bardzo młodych fanów piosenkarki z czasów albumu "Christina Aguilera", zapominając o tym, że dorośli oni i dojrzali muzycznie razem z Christiną. Biorąc pod uwagę ostatnie studyjne dziecko wokalistki ("Back To Basics"), ten album nie idzie naprzód w muzycznym rozwoju. A przecież można było przearanżować stare single, bądź zamieścić ich alternatywne wersje (chociażby "Come On Over" w wersji z "The Stripped Tour"). Po co dodawać do płyty "Genie In The Bottle" i "Beautiful" skoro są już w nowych wersjach - przecież stare i tak mamy na płytach w domu. Mam nadzieję, że z nowym studyjnym albumem Christina znowu podniesie poprzeczkę. -
- Lucy Pearl
- Lucy Pearl
- cena: 30,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 14 dni )
Łukasz Zalewski 2008-10-14
Genialna!
Nie wiem czemu tak późno zaznajomiłem się z zawartością tego wydawnictwa, ale bardzo żałuję że nie zrobiłem tego wcześniej! Zakochałem się w tym albumie od pierwszego przesłuchania. To Nu-Soul w najczystszym wydaniu. Wszystko jest tu na najwyższym poziomie: wokale, muzyka, produkcja i niebanalne teksty. Raphael, Dawn i Ali brzmią razem świetnie. Kompozycje "Dance Tonight" i "Don't Mess With My Man" już przeszły do klasyki soulu, a reszta materiału nie odbiega od nich jakością. Poza wspomnianymi klasycznymi numerami, na albumie wyróżniają się: "Can't Stand Your Mother", "Without You" i "You". Album warto nabyć jeszcze z jednego powodu. Prawdopodobnie jest to pierwsze i jednocześnie ostatnie wydawnictwo Lucy Pearl, a na pewno ostatnie w tak znakomitym składzie. Polecam gorąco - wg mnie klasyk!






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





