Marta Marzec
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 10
-
- 7 Pokus głównych
- Doda
- cena: 38,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Marta Marzec 2011-06-21
Tak bardzo chciałabym być Lady Gagą (14 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Tą płytą Doda po raz kolejny pokazała, że jest bardzo słabą kopią Lady Gagi, która ostatnimi czasy nadała nową jakość muzyce pop. Na płycie "7 Pokus Głównych" tak naprawdę nie ma nic interesującego. Doda na siłę próbuje wmówić ludziom jaka to jest światowa, ale niestety dla niej, jest lata świetlne za światowymi gwiazdami, a szczególnie daleko jej do muzycznie utalentowanej Lady Gagi, której tak bardzo chciałaby dorównać. Tak naprawdę trudno zrozumieć "fenomen" Dody - wokalistką jest bardzo przeciętną, zresztą, nie od dziś wiadomo, że jej kariera nie opiera się na muzyce tylko na byciu celebrytką. Doda muzykiem nigdy nie była, nie jest i nie będzie. To raz. Dwa, jej usilne kopiowanie (bo inspiracją tego nazwać nie można) zagranicznych gwiazd jest po prostu rażące, nie trudno przecież zauważyć, że wizerunek Dody kształtuje się w zależności od tego, kto obecnie króluje na świecie. Była Madonna, była Britney Spears, Christina Aguilera. Teraz wyraźnie widać, że jest pod wielkim wpływem Lady Gagi. To zła droga, Doda powinna w końcu znaleźć swój własny styl, bo jak narazie przez całą swoją karierę desperacko próbuje być kimś innym. -
- Bionic (Explicit Version) [CD+3D Cover]
- Christina Aguilera
- cena: 80,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Marta Marzec 2010-06-19
Perfekcja w każdym calu (4 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nie ukrywam, że na nowe wydawnictwa Christiny Aguilery zawsze czekam z zapartym tchem. Jej albumy są dopracowane w każdym calu. Tyczy się to zarówno warstwy muzycznej jak i całej oprawy wizualnej. Po pierwszym przesłuchaniu "Bionic" pomyślałam, że Christina na pewno nie zawiodła. Na płycie znajdują się zarówno cudowne ballady z nieziemskim głosem Aguilery (m.in. "You Lost Me", wzruszające "All I Need" czy "Lift Me Up" autorstwa genialnej Lindy Perry) jak i szybsze, chwytliwe utwory z zadziornym tekstem ("Vanity", "Glam", "Not Myself Tonight", "Desnudate" czy "Woohoo"). Oprócz tego warto zwrócić uwagę na mocny, 'uliczny' numer "Prima Donna" (jeden z najlepszych na płycie), elektroniczny "Elastic Love" oraz subtelny "I Am". Z bonusów najlepszą piosenką jest zdecydowanie "Stronger Than Ever". Ogólnie rzecz biorąc uważam, że warto kupić tę płytę. Christina zawsze wkłada całą siebie w swoje albumy i czuć to w jej muzyce. Warto było czekać 4 lata. Polecam szczególnie wersję deluxe. Okładka 3D daje bardzo fajny efekt. -
- Modern Rocking [Jewelcase]
- Agnieszka Chylińska
- cena: 39,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Marta Marzec 2009-10-28
Nowe oblicze charyzmatycznej wokalistki (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nowa muzyczna odsłona Chylińskiej bez wątpienia wywołała emocje. Nie bójmy się tego powiedzieć - zagorzali fani mocnych, rockowych brzmień nie znajdą tutaj kompletnie nic dla siebie. Z uwagi na to, że ja do nich nie należę, z przyjemnością posłuchałam nowego dzieła gwiazdy i muszę powiedzieć, że całkiem przyjemnie się tego słucha. Agnieszkę osobiście bardzo szanuję. Uważam, że jest jedną z nielicznych osób w Polsce, które można nazwać artystą. Pisze świetne teksty i ma niesamowity, oryginalny głos, który zawsze ukazuje jej prawdziwe emocje. Płyta "Modern Rocking" jest naładowana elektroniką. Czy to dobrze czy źle - zależy od słuchacza. Słuchając tej płyty na pewno czuć, że gwiazda jest szczęśliwa. Teksty obrazują ewolucję wokalistki. Z zakompleksionej, nieszczęśliwej buntowniczki w kobietę spełnioną, znającą swoją wartość. Piosenki, które mogę szczerze polecić to singlowe "Nie Mogę Cię Zapomnieć", "Ostatnia Łza", "Plim Plam" oraz "Niebo". Ciekawym utworem jest "Foch", w którym to możemy usłyszeć zadziorną Chylińską. Jest to jedyny taki utwór na płycie. Najpiękniejsza jest jednak piosenka "Normalka" - niesamowity tekst, emocje, wszystko. Na zakończenie powiem, że na początku, kiedy dowiedziałam się, że rockowa Chylińska nagrała utwór dance, pomyślałam, że to żenujące. Że jak ona mogła, OMG. Jednak po dłuższym zastanowieniu, w tym refleksji na temat amerykańskich artystów, których tak bardzo podziwiam, stwierdziłam, że nie powinno się stać w miejscu. Prawdziwy artysta to ten o wielu twarzach, który nie boi się ryzykować. Chylińska właśnie taka jest. Teraz jest artystką, która muzycznie może wszystko. Ma prawdziwy talent i serce do muzyki. Nie ważne czy gra rocka, pop czy bluesa. Ważne, że jest prawdziwa. -
- In The Zone
- Britney Spears
- (towar niedostępny)
Marta Marzec 2009-01-19
Najlepszy album w dyskografii księżniczki muzyki pop (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Mimo, że od wydania "In The Zone" minęło 5 lat, a Spears zdążyła nagrać po nim dwie kolejne płyty studyjne, jest to jej najlepszy, najciekawszy oraz najbardziej ambitny album. Najnowszy "Circus" czy "Blackout" nie mogą się z nim równać. Przykre, ale prawdziwe. Kiedy słucham "In The Zone", czuję, że Spears włożyła w ten album całą siebie. Naprawdę się postarała, począwszy od tekstów, których prawie wszystkich jest współautorką, skończywszy na wspaniałych piosenkach, do których nakręcono bardzo efektowne teledyski. Warto zwrócić uwagę na niesamowity duet z Madonną w "Me Against The Music", piękne, ambitne oraz liryczne "Everytime" czy "Toxic", zdobywcę Grammy - najbardziej prestiżowej nagrody muzycznej na świecie. Pozostałe utwory na albumie zdecydowanie trzymają poziom w/w piosenek singlowych. Klubowe, seksowne "Breathe On Me", wzruszające "Shadow" czy zmysłowe "Touch Of My Hand", to bez wątpienia perły tej płyty. Ogólnie rzecz ujmując, album jest niesamowity i nie ukrywam, że jeden z najlepszych w mojej płytotece. To naprawdę dobry, nowoczesny pop na bardzo wysokim poziomie. Spears zaskoczyła mnie tą płytą, zrobiła ogromny krok naprzód, to się ceni. Bardzo żałuję, że jej nowe wydawnictwa, mimo, że są całkiem niezłe, nie dorównują temu albumowi. Mam jednak nadzieję, iż Britney przy następnym krążku znowu podniesie sobie poprzeczkę i zrobi coś genialnego, na miarę "In The Zone". -
- Keeps Geetin` Beeter - Best Of CD / DVD
- Christina Aguilera
- cena: 49,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Marta Marzec 2009-01-11
Dekada hitów (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Kiedy dowiedziałam się, że Christina Aguilera ma wydać płytę z największymi przebojami, byłam zaskoczona. Pomyślałam "nie za wcześnie?", "nie za mało hitów?". Jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że jednak nie. W końcu ta wybitna wokalistka cieszy nas swoim pięknym głosem już 10 lat, więc dlaczego miałaby tego nie przypieczętować wydaniem płyty "The Best Of". Jestem jej wielbicielką od początku, więc tym bardziej przyjemnie słucha się tego wydawnictwa. Z przykrością jednak stwierdzam, iż znalazło się na nim kilka drobnych (?) mankamentów. Mianowicie: jeżeli Christina podsumowuje całą swoją karierę, to powinna zamieścić na krążku wszystkie utwory, do których powstało video. Brakuje mi "Can't Hold Us Down" czy przepięknego "The Voice Within". To samo tyczy się DVD, na którym znalazło się tylko 10 teledysków. Pominięto między innymi światowy hit "Lady Marmalade", w/w utwory oraz video do najnowszego singla. Wydaje mi się to nie do końca przemyślane. Za to minus. Na płycie pojawiły się 2 premierowe utwory - wszystkim dobrze znane "Keeps Gettin' Better" ze świetnym, odważnym tekstem oraz niemniej przebojowe "Dynamite". Tymi piosenkami Aguilera całkowicie zrywa z klimatem znanym nam z genialnego krążka "Back To Basics". Uważam to za plus. Christina to artystka, która zmienia się z płyty na płytę, przez co pozwala nam za każdym razem odkryć siebie na nowo. Oprócz 2 nowych utworów, na krążku pojawiły się nowe wersje 2 starszych numerów Christiny w postaci "Genie 2.0" oraz "You Are What You Are (Beautiful)". Pierwszy kawałek jest rewelacyjny, zaryzykuję stwierdzeniem, iż lepszy od oryginału. Czuć takie disco lat '80, bardzo mi się podoba. Nowa wersja utworu "Beautiful" już tak nie zachwyca, gdyż jest zbyt monotonna. Płytę "Keeps Gettin' Better - A Decade Of Hits" mimo wszystko szczerze polecam, bo naprawdę warto. Przymknę oko na minusy, które wymieniłam i dam 5 gwiazdek, gdyż ta kobieta jest niesamowitą wokalistką i mam nadzieję, że przez kolejne 10, 20, 30 lat będzie mnie zachwycać swoimi wspaniałymi płytami. -
- Diamond B*tch [Reedycja] [Digipack]
- Doda
- cena: 43,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Marta Marzec 2009-01-05
Muzyczna miernota samozwańczej królowej (12 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Umówmy się, ktoś taki jak Doda nigdy nie będzie traktowany na rynku muzycznym poważnie. I to wcale nie dziwne, gdyż gwiazdka ta swoją "karierę" zawdzięcza przede wszystkim skandalom i owa "kariera" polega raczej na głupich tekstach, aniżeli na muzyce. Postanowiłam przesłuchać tej płyty i tak jak myślałam - muzycznie ta pani nie ma nic do zaoferowania. Głupie ("Cheerleaderka", "Nie Daj Się"), monotonne ("Rany", "Misja"), wulgarne ("Diamond Bitch"), wielce osobiste("Katharsis", "Prowokacja") teksty, muzyka wielu piosenek wzięta z publishingu, cover Madonny ("Like A Virgin"), który jest czystym nieporozumieniem z kwadratowym angielskim wykonawczyni na czele. Zero oryginalności, zero czego kolwiek, co miałoby głębszy sens. Co do głosu Dody - przy Mandarynie na pewno jest to jakiś talent, jednak mnie nie przekonuje. Tak jak powiedział kiedyś Leszczyński - jedyną zaletą tego głosu jest to, że jest głośno. Nic poza tym. Doda nie umie wykończyć dźwięku, nie jest zbyt muzykalna i co najważniejsze - nie ma serca do muzyki. Za każdym razem, kiedy śpiewa, odnoszę wrażenie, że robi to tylko i wyłącznie dla pieniędzy, a jej kartą przetargową jest głównie silikonowy biust. Tej kobiecie brak wrażliwości artystycznej, wyczucia. Ona nie jest artystką. Jej zapewnienia o "światowym poziomie" tego krążka są godne politowania. Polecam go tylko i wyłącznie osobom w przedziale wiekowym 10-15 lat, które nie mają jeszcze wyrobionego gustu muzycznego. Ostatecznie dzieciom można to wybaczyć. -
- Live From Las Vegas
- Britney Spears
- cena: 34,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Marta Marzec 2008-12-27
Show na miarę prawdziwej gwiazdy (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Britney Spears "Live From Las Vegas" jest jednym z najlepszych koncertów jaki dane mi było obejrzeć. Spears zachwyca charyzmą, umiejętnością tańca, siłą przebicia. Show wypełnione jest mnóstwem niesamowitych efektów specjalnych, elektryzujących tancerzy, rewelacyjnej wizualizacji. Jest prawdziwy deszcz, jest coś w stylu skoku na bungee, coś pięknego. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Polecam ten koncert wszystkim, a w szczególności tym, którzy nie traktują tej artystki do końca poważnie. Zapewniam, że po jego obejrzeniu przekonacie się, że ta kobieta nie znalazła się na światowej scenie przypadkowo i nie bez powodu jest jedną z największych gwiazd na tej kuli ziemskiej. -
- Circus [Deluxe]
- Britney Spears
- cena: 64,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Marta Marzec 2008-12-25
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nie ukrywam, że na nową płytę pani Spears czekałam z niecierpliwością. Zapowiedzi były bardzo obiecujące, ludzie artystki twierdzili nawet, iż owy krążek jest jej "najwspanialszym dziełem". Uważam, że to stwierdzenie jest grubo przesadzone. Płyta jest dobra, jednak daleko jej do arcydzieła. Jestem przekonana, że Britney Spears stać na wiele, wiele więcej. Tyle słowem wstępu. Przejdę teraz do interpretacji każdej z piosenek. "Womanizer" - piosenka wszystkim dobrze znana, wielki, światowy hit. Kiedy usłyszałam kawałek po raz pierwszy, nie podobał mi się do końca, jednak z czasem zmieniłam zdanie. Jest do dobry, chwytliwy numer z porywającym refrenem. Kolejną piosenką na płycie jest tytułowy "Circus" - co tu dużo mówić, świetny tekst, cyrkowy klimat. Jestem na tak. Z kolei "Out From Under" jest piękną piosenką, jednak zdecydowanie bardziej podoba mi się w wykonaniu Joanny Pacitti. W interpretacji Britney nie czuję niestety emocji. "Kill The Lights", to jedna z najlepszych piosenek na płycie. Niesamowite brzmienie stworzone przez Danja, które, jak sam stwierdził, momentami brzmi drastycznie. Całość dopełnia genialny tekst, który odnosi się do życia wokalistki. Jednym słowem rewelacja. Zdecydowanie utwór ten powinien zostać singlem. "Shattered Glass", to moim zdaniem pomyłka. Szkoda nawet rozpisywać się na temat tego utworu. Pachnie disco polo, co pasuje raczej do Dody, a nie kogoś takiego jak Spears. "If U Seek Amy" oraz "Unusual You", to ogólnie rzecz biorąc dobre utwory. Ten pierwszy jest ciekawy oraz zabawny, natomiast drugi, to dojrzała piosenka, świetna zarówno muzycznie jak i tekstowo. "Blur", to numer, który jest po prostu genialny. Zaryzykuję stwierdzeniem, iż najlepszy na albumie. Głos Britney brzmi rewelacyjnie. Piosenka ma świetny klimat i nie jest tzw. komercyjną, elektroniczną papką. Jeżeli chodzi o "Mmm Papi", to jest to tak absurdalny utwór, że aż mi się podoba. Z kolei "Mannequin", to taki majstersztyk producentów. Szczerze mówiąc nie słyszałam jeszcze takiego utworu. Podoba mi się. Ma oryginalne brzmienie, inne niż wszystkie piosenki obecne na rynku. "Lace And Leather", to jedna z tych średnich piosenek na albumie. Niewiele mam na jej temat do powiedzenia, gdyż nie często do niej wracam. "My Baby" jest piękną balladą ze wzruszającym tekstem. Artystka pisała ją z myślą o swoich dzieciach. Zdecydowanie czuć emocje i liryczną głębię. Pozostaje jeszcze kwestia bonusów - niezrozumiała jest dla mnie obecność piosenki "Radar" z poprzedniego albumu "Blackout". Nigdy nie przepadałam za tą piosenką, refren brzmi jak miauczenie kota, a nie śpiew. "Rock Me In" jest dosyć ciekawym kawałkiem, natomiast "Phonography" ma niesamowity, elektryzujący podkład, co czyni tę piosenkę w jakiś sposób wyjątkową. Ogólnie rzecz biorąc, album "Circus" jest dobrą płytą, którą warto mieć w swojej dyskografii. Ten, kto lubi dobry pop, będzie zadowolony. Warto pokusić się o wersję deluxe, która oprócz plakatu i 2 dodatkowych utworów, zawiera DVD, w którym możemy ujrzeć momenty powstawania albumu "Circus", nieocenzurowaną wersję teledysku "Womanizer" oraz galerię zdjęć piosenkarki. -
- Good Girl Gone Bad: Reloaded [Digipack] [Deluxe Limited Edition]
- Rihanna
- cena: 69,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Marta Marzec 2008-10-26
Korzystna metamorfoza Rihanny (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nigdy nie byłam fanką Rihanny i pewnie nie będę, jednak tę płytę postanowiłam kupić. Pokusiłam się nawet o tę właśnie wersję deluxe. Powiem jedno - nie żałuję. Bardzo dobrze słucha się tego krążka. Szczególnie urzekły mnie takie utwory jak "Rehab", "If I Never See Your Face Again" (z Maroon 5) czy proste, aczkolwiek urocze - "Take A Bow". Na płycie nie zabrakło oczywiście wszystkich hitów wokalistki ("Umbrella", "Shut Up and Drive", "Don't Stop The Music", "Disturbia"). Krążek ogólnie jest bardzo przebojowy, niewiele jest na nim utworów słabych. Większość piosenek zasługuje na uwagę. Muszę jednak zaznaczyć, iż nie jest to wydawnictwo dla wymagających słuchaczy, którzy stawiają na ambitną muzykę. Nie znajdzie się tu raczej lirycznej głębi. Płyta nadaje się zdecydowanie na imprezy i myślę, że taki był cel jej stworzenia. Jeżeli miałabym wymienić jakiś minus, to jest nim mały wkład w krążek samej Rihanny. Niestety nie jest współautorką ani jednego tekstu na płycie. Pozostaje jeszcze kwestia DVD - znajdują się na nim 4 występy z trasy koncertowej Rihanny oraz jej wypowiedzi na temat swojej kariery. Pozytywny dodatek. Na koniec z przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to najlepsza płyta tej młodej wokalistki z Barbados, której zmiana image'u wyszła bez wątpienia na dobre. Z nudnej, romantycznej dziewczyny stała się kobietą o ostrym i wyrazistym wizerunku. I o to chodzi. -
- Britney
- Britney Spears
- (towar niedostępny)
Marta Marzec 2008-10-20
Nowy, lepszy styl księżniczki popu (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Trzecia płyta studyjna księżniczki popu wyraźnie odbiega od dwóch wcześniejszych wydawnictw. Pierwszy singiel, który promował płytę - "I'm a Slave 4 U" ukazał nowy, seksowny wizerunek tej charyzmatycznej wokalistki. Cała płyta utrzymana jest w bardziej dojrzałym klimacie, aniżeli "Baby One More Time" i "Oops!...I Did It Again". Wielkim atutem tego krążka jest na pewno duży wkład Spears w to wydawnictwo (jest współautorką wielu tekstów na płycie). Bardzo cenię sobie tę płytę, zdecydowanie jest godna uwagi. Dlaczego więc dałam 4, a nie 5 gwiazdek? Ponieważ na krążku znalazły się może 3 utwory, które nie przypadły mi do gustu i nie pasują do świetnego klimatu tej płyty. To raz. Dwa, w dyskografii tej artystki jest płyta "In The Zone", która jest jeszcze lepsza i dojrzalsza od "Britney" i to właśnie ten krążek zasługuje na 5 gwiazdek. "Britney" był świetnym wstępem i przygotowaniem nas do genialnego "In The Zone". Płytę "Britney" polecam każdemu, kto lubi seksowne klimaty i dobry pop. Warto mieć to wydawnictwo w swojej płytotece.






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





