stały recenzent  Jędrzej Oberc 2

Rekomendacje:

  1. Listy z Iwo Jimy

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 60

  • Janosik -  prawdziwa historia

    Jędrzej Oberc 2010-09-28

    Czy to Janosik?   (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Generalnie nie wiem o co chodzi paniom reżyser. Czy Janosik to cherlawy lowelas z problemami psychicznymi? Gdyby taki był to by szybko umarł na zapalenie płuc, gruźlicę, albo jakąś chorobę weneryczną, a przede wszystkim nie brał za zbójowanie. Po co ten film powstał? Miał odbrązowić Janosika, bohatera narodowego Polski i Słowacji? Miał go przedstawić jako "swojego chłopa", który potrzebuje pomocy psychiatrycznej, bo nie lubi zbójować i chce się zabić? Wyszedł straszny potworek, jakiś taki romans psychologiczny i to na ponad dwie godziny. Sam tytuł to zdecydowanie za mało. Oj kiepsko, kiepsko. Oprócz tego nic z filmu nie wynika, a przepraszam dowiadujemy się o tym, że w zimie Górale się nudzą, a Góralki przyprawiają nałogowo swoim narzeczonym rogi. Wszystko fajnie, ale reszta jest żadna. Film dla chwytliwego tytułu, a może dla kasy, nie wiem. Nie polecam.
  • Pora mroku
    • Pora mroku
    • Grzegorz Kuczeriszka
    • (towar niedostępny)

    Jędrzej Oberc 2010-09-28

    W sumie dobry, ale jako komedia!!!

    Dawno się tak nie uśmiałem. Nie ma ani odrobiny czegokolwiek pozytywnego w tym żałosnym dziele. Dobór aktorów sprawił, że nie mogłem się powstrzymać od śmiechu, gdy patrzyłem na "podłego i mrocznego" Wieczorkowskiego, albo na związanego Wesołowskiego. Scenariusz pisał chyba gimnazjalista, bo nic się kupy nie trzyma. Podsumowując, szkoda czasu i pieniędzy. Totalna szmira, aż się wierzyć nie chce, że na takie przedsięwzięcia są fundusze.
  • Kołysanka
    • Kołysanka
    • Juliusz Machulski
    • cena: 18,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 14 dni )

    Jędrzej Oberc 2010-08-28

    Cieniutko   (0 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Komedia..., mało śmieszna, to chyba najgorsza obelga dla komedii, ale w tym przypadku to prawda. Wynudziłem się jak diabli, ani razu nie zaśmiałem. Pomysł zmałpowany. Scenariusz drętwy i mało śmieszny. Ogólnie bardzo słabo. Tylko dwa merliny.
  • Dom zły
    • Dom zły
    • Wojciech Smarzowski
    • cena: 21,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Jędrzej Oberc 2010-04-09

    I jak tu nie dać 5.   (8 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Dawno nie byłem pod takim wrażeniem. Coś się ruszyło w polskim kinie. "Dom zły" to taka Polska Rzeczpospolita Alkoholowa. Wszystko w tej historii wydaje się bardzo prawdopodobne, ale jednocześnie jest absurdalnie śmieszne i wyolbrzymione. Dla każdego kto choć trochę poznał polską mentalność film jest śmieszny, a zarazem tragiczny. Już w "Weselu" było to widać, ale w "Dom zły" nie da się tego nie zauważyć, że każdy z nas to po części Dziabas, Środoń czy Mróz. Po śmiechu przychodzi refleksja. Kino dobre, nawet bardzo dobre, śmieszne, miejscami do łez, ale w konsekwencji bardzo poważne. Razem z "Weselem" tworzą wyśmienity duet. Panie Smarzowski czekam na trylogię!
  • Mała Moskwa
    • Mała Moskwa
    • Waldemar Krzystek
    • (towar niedostępny)

    Jędrzej Oberc 2010-04-09

    Czy ten film jest dobry?   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    No właśnie. Trudne pytanie. Na pewno nie jest beznadziejny. Historia, hmm według mnie nie na scenariusz. Aktorstwo, cóż Żurek, z całym szacunkiem, ale w filmie ma na oko 25-28 lat a wygląda na 17. Dobrany do tej roli jak kwiatek do kożucha. Ani z niego namiętny kochanek, ani oficer. Swietłana Hodczenkowa - doskonała rola, zresztą jak pozostali Rosjanie. Ale słodko nie jest, Rosjanie źli - alkoholicy, kapusie i mordercy. Polacy - szlachetni, uduchowieni, pomocni. I co jeszcze? Aha i jeszcze dobry Niemiec i bogobojni Gruzini. Scenariusz do bani. A jeszcze na dobicie zakończenie, bardziej stereotypowego i przewidywalnego być nie mogło. Całość za próby i przebłyski dobrej formy zasługuje na 2/5, i nic ponad to.
  • Królestwo niebieskie (2005) (złota kolekcja)

    Jędrzej Oberc 2010-03-21

    Całkiem, całkiem.   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Scenografia, zdjęcia są na bardzo wysokim poziomie. I tym razem Ridley Scott nie zawiódł. Niektóre sceny zapierają dech w piersiach. Scenariusz trochę naciągany, ale przynajmniej nie dowiadujemy się, że Amerykanie bronili Jerozolimy. Całość nadaje się idealnie na wieczór dla rozrywki. Porządna 4.
  • Dzieci Ireny Sendlerowej

    Jędrzej Oberc 2010-03-21

    Polacy to nie są potencjalni odbiorcy tego filmu.   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Miejscami nudnawy, bez dreszczyka emocji, nie czuje się tego strachu i napięcia, które towarzyszyło na każdym kroku Polakom ratującym żydowskie dzieci. Film bezpłciowy, a szkoda. Dla mnie nie do wytrzymania był "autodubbing" polskich aktorów. Jak Stenka, Ostaszewska, czy Pieczyński "mówią z płyty" to jest to denerwujące. Albo film powinien być cały po angielsku, albo zostawiamy polski u polskich aktorów. To co zrobiono jest nienaturalne. Słabe 3, choć dobrze, że ten film powstał, bo bohaterowie tacy jak Irena Sendler zasługują na to, żeby o nich pamiętać.
  • Passchendaele: Trzecia bitwa
    • Passchendaele: Trzecia bitwa
    • Paul Gross
    • (towar niedostępny)

    Jędrzej Oberc 2009-12-28

    Szkoda, że nie mogę dać zera   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Rambo, Norris to dzieciaki w porównaniu z głównym bohaterem tego "czegoś", bo nie zasługuje, żeby filmem to nazwać. Jest kuloodporny i nieśmiertelny, a przy tym uczuciowy kochanek. Nie wiem jak bardzo pijany musiał być scenarzysta, żeby spłodzić takiego gniota. To "coś" trwa dwie bite godziny, scen batalistycznych jest jakies 25 minut, reszta jest o niczym, pomijając wątek miłosny, jakże orginalny. Nie są to zwykłe sceny batalistyczne, są wyjątkowe, wyjątkowo spartolone. Żeby nie być gołosłownym: młodemu żołnierzowi odbija i z gołymi rękoma biegnie do okopu wroga, nie trafiony gradem kul wpada między Niemców, którzy zamiast go zabić zadają mu pytania. Nagle wybuch. I... nasz dzielny wojak zostaje dosłownie ukrzyżowany drutem kolczastym do paru desek. I tu wkracza nasz kanadyjski Rambo, dowódca, a prywatnie przyszły szwagier ukrzyżowanego. Rusza biegiem ku swojemu koledze, trafia go z tuzin kul, ale on dalej biegnie, Niemcy nie strzelają, no bo po co, a jest jeszcze lepiej pomagają mu zdjąć "krzyż". I teraz jest najlepsze nasz podziurawiony wojak taszczy "krzyż z ukrzyżowanym" na swoje pozycje. Jak nie trudno się domyślić obaj przeżywają i happy end. To jest jakiś sen wariata!!! W sumie jest to dobra komedia, szkoda tylko, że ogrom cierpienia i tragedia wojny są na drugim planie i wspomina się o ofiarach i bezsensowności wojny dopiero przed napisami. Trochę mało. Kolejny zmarnowany pomysł, który z kolei? Dopóki za scenariusz i realizację nie weźmie się ktoś mający pojęcie, dopóty będziemy skazani na robienie wody z mózgu. Szkoda...
  • Szpieg
    • Szpieg
    • Reg Traviss
    • (towar niedostępny)

    Jędrzej Oberc 2009-12-26

    Na przyzwoitym poziomie.

    Nie trzeba mieć setek milionów dolarów, żeby zrobić całkiem porządny film. "Szpieg" jest dość toporny, brak w nim finezji, ale mimo to jest to całkiem dobrze opowiedzianą historia. Jest wszystko co w dobrym filmie szpiegowskim powinno być - bohater rozdarty między dwie opcje, walka wywiadów i oczywiście piękne kobiety. Najlepsze są sceny z okresu dzieciństwa bohatera, nie ma tam owijania w bawełnę, wojna jest taka jaka powinna być i kropka. Jedyne co odrobinkę denerwuje to przewidywalność i pewna schematyczność i oczywiście zakończenie, które raczej się nie udało. Film w koprodukcji węgierskiej. Ciekawe, że filmy kręci się w Pradze, na Węgrzech, na Słowacji, w Serbii, a u nas? Czy polski przemysł filmowy potrafi tylko produkować komedie romantyczne i kolejne odcinki dennych seriali, na to wychodzi, że tak... Ciekawe co mają inni, czego my nie mamy? Co do filmu, wojenne to są w nim epizody (ale całkiem niezłe), całość całkiem przyjemnie się ogląda. 4, z małym minusikiem za schematyczność scenariusza.
  • Ostatnia kula

    Jędrzej Oberc 2009-12-26

    Honor dla Japończyka rzeczą świętą.

    Kolejny przedstawiciel kina wojennego z Antypodów. Wszystkie najnowsze wojenne filmy australijskie są do siebie bardzo podobne - "Kokoda", "Changi" i teraz "Ostatnia kula". Nie jest to kino pożerające grube miliony, ale starające się nadrobić wszystko grą aktorską i klimatem. Wyczuć można charakter walk i trud z jakim zmagali się żołnierze. Film dość kameralny, bez wielkich scen bitewnych, ale to nie zawsze jest wadą. Nie problem przegiąć z efektami i mimo wydanego wagonu forsy stworzyć gniota, np. "Szyfry wojny", czy "Wróg u bram". Dla kogoś kto lubi filmy wojenne z atmosferą pozycja obowiązkowa.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!