Jędrzej Oberc

Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 54
-
- Czarny łabędź
- Darren Aronofsky
- cena: 28,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Jędrzej Oberc 2011-12-29
Dekonstrukcja osobowości milimetr po milimetrze.
Ambicja może zabić nawet najsilniejszą osobę. Nie bez powodu mówi się, że największym wrogiem wybitnej jednostki jest ona sama. Nasza główna bohaterka sama wywiera na sobie taką presję, że zwyczajnie zarzyna swoją psychikę milimetr po milimetrze, sama wpędza się w schizofrenię. Artyści są bardzo podatni na tego typu dolegliwości, bo oni zawsze muszą kogoś przedstawiać, udawać, grać, interpretować, co razem z chorą ambicją i bujną wyobraźnią może skończyć się zatraceniem samego siebie - oddzieleniem się od samego siebie - schizofrenią. Filmów o osobach z podobnymi przypadłościami jest pełno, ale jak to zagrać, żeby przekonać widza do swojej opowieści? Można pójść na łatwiznę i z "everymana" zrobić bohatera, albo zrobić to jak Aronofsky ma w zwyczaju - po kawałeczku, z pełnym rozmysłem, z drastycznymi detalami. Dla mnie ta druga metoda ma o wiele więcej zalet i ja to kupuję. Film ze świetną muzyką, doskonałą scenografią i zdjęciami. Bardzo drapieżna i nieokrzesana Mila Kunis(perfekcyjnie dobrana do roli) i leciutko drewniana Natalie Portman, która zagrała samą siebie - jak zawsze. Ładny, a może lepiej napisać przerażający film o tym jak samemu się wykończyć. Polecam, mimo małego "pinokia" N. Portman. -
- Rzeź na morzu. Zbrodnie Cesarskiej Marynarki Wojennej Japonii
- Mark Felton
- cena: 32,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Jędrzej Oberc 2011-08-19
Nie wszystko pojmie ludzki rozum.
O okrucieństwie wojny napisano bardzo wiele, ale są to tematy, o których nigdy nie można przestać pisać. W Polsce o zbrodniach popełnionych przez Japończyków w latach 1937-1945 niewiele wiadomo. Jednak ogrom zbrodni i cierpienia jest podobny do tego który dotknął Europę podczas II wojny światowej. Niewiele osób wie, że w tych latach wojska japońskie pozbawiły w beztialski sposób życia około 30 000 000 filipińskich, malajskich, wietnamskich, kambodżańskich, birmańskich, indonezyskich i chińskich cywili. To są liczby które porażają! Co gorsza prawie nikt nie odpowiedział za te zbrodnie. W Europie był Szymon Wiesenthal, instytut Yad Vashem czy Mossad, a w Azji prawie nikt nie ścigał zbrodniarzy. Ale co jest jeszcze bardziej przerażające dzisiejsza Japonia nie chce się przyznać do popełnionych zbrodni, a co jest szokujące neguje je i to na najwyższych szczeblach władzy. Naród Japonii nic nie wie o zbrodniach popełnionych prze ich rodaków, bo w podręcznikach szkolnych nie ma o tym ani słowa, a o wojnie na Pacyfiku mówi się jako "wojnie obronnej". O paru epizodach, które pomagają objąć ogrom nieszczęścia i okrucieństwo wojsk Marynarki Cesarstwa Japonii opowiada ta książka. Ja po lekturze jestem zszokowany. -
- Sala samobójców
- Jan Komasa
- cena: 49,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Jędrzej Oberc 2011-08-18
Samotność zawsze tematem na czasie. (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Film "Sala samobójców" miał taką reklamę, jeszcze przed premierą, że nie dało się o nim nie usłyszeć. Często słyszałem, że jest to swoisty "manifest młodych". Ja tak nie uważam, depresja to choroba stara jak świat, zawsze była, jest i będzie. Dla wielu autorów samotność to doskonały materiał na twórczość. W przypadku tego filmu mamy do czynienia z głównym bohaterem, który jest nikim innym jak chorym na depresję nastolatkiem. Jednak sceniariusz poszedł o krok dalej i reżyser zaprezentował nam "wiwisekcję" samobójstwa. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Film jak najbardziej na czasie. Ludzi młodych uzależnionych od internetu przybywa. Ale film jest o tyle ciekawy, że analizuje przyczyny tragedii. Pierwszy krok to rodzice (bardzo dobrze zagrane role), którzy "wychowują" nastolatka poprzez kierowcę-ochroniarza i ukraińską służącą, mają niezabezpieczoną broń w domu, nie zauważają, że syn nie wychodzi z pokoju przez 10 dni, wymyka się nocą sam do klubu i trzymają niezabezpieczone leki. Mieszanka wybuchowa, efekt może być tylko jeden. Ale to nie są wszystkie "składniki". Kolejny to środowisko szkolne, tzw. koledzy i internet, w którym każda wieść roznosi się lotem błyskawicy. A najważniejszy składnik to świat wirtualny, który pomaga jeszcze bardziej zamknąć się w sobie i utrudnia jakąkolwiek pomoc. Przy okazji poznajemy metodę działania tzw. "wampirów energetycznych", czyli ludzi którzy potrafią uzależnić od siebie innym i czerpią z tego korzyści. Tak też działają sekty. Ale tu mamy tytułowe forum/blog/chat - salę samobójców - zbiorowisko ludzi nieszczęśliwych, którzy upajają się swoim nieszczęściem i przy okazji wplątują w to naszego głównego bohatera. Cały film, razem ze swoimi animowanymi wstawkami, trzyma poziom, ale mnie jakoś bardzo nie zachwycił. Pokazał parę problemów na które warto zwrócić uwagę, za co należą mu się 4 merliny. -
- Pacyfik
- Hugh Ambrose
- (towar niedostępny)
Jędrzej Oberc 2011-08-03
Syn nie tak dobry jak ojciec.
Mając już dosyć publikacji typu "Najkrwawszy..., największy..., najlepszy..., najgorszy... itd." siegam po wspomnienia osób które brały udział w opisywanych wydarzeniach. Tym razem sięgnąłem po coś trochę innego - wspomnienia kilku uczestników wojny na Pacyfiku, ale zebrane przez jednego autora. Autor i temat były głównymi powodami mojego wyboru. Hugh Ambrose syn Stephena Amrose'a(autora "Kompanii braci", "D-day", "Obywateli w mundurach", "Most Pegasus" itd.) to autor tej publikacji. Z obwoluty i krótkiego biogramu można wyciągnąć wnioski, że syn nie chciał być gorszy od ojca i chciał pójść w jego ślady. Jako, że literaturę Ambrose'a seniora bardzo cenię, to nie zastanawiałem się długo i nabyłem tą nową publikację. Ale niestety syn nie dorównał ojcowi, poczynił błędy, których ojciec nigdy nie robił. Książka jest nudna, przynajmniej dla europejskiego czytelnika, bardzo pompatyczna, nierówna i trochę chaotyczna. Nudna, to brzmi jak wyrok dla książki. Ale tak jest, że ze wspomnień, które częściowo miałem okazję przeczytać (np. autorstwa E. B. Sledge'a), które są naturalne, o niebo ciekawsze, autor zrobił zlepek wspomnień i przemyśleń. Wyszło bardzo sztucznie. Wszystko wydaje się takie przegadane, zwyczajnie nudne, a jednocześnie nabuzowane typowym zastrzykiem "amerykańskiej buty". A co gorsze (nie wiem, czy Ambrose senior nie przewraca się w grobie)nie przedstawia prawdy, a przynajmniej ją zataja. Przykład: podczas wielomiesięcznych zmagań o przylądek Gloucester wojska amerykańskie straciły więcej żołnierzy niż strona przeciwna, w książce o samej kampanii jest może 5 stron i ani słowa o tak wysokich stratach, natomiast o podbojach miłosnych i rozważaniach a'la Stirlitz jest połowa książki. Jak na literaturę mającą aspirować do tytułu "wojennej" lub "historycznej" to autor za bardzo skupił się na tematach pobocznych. Zwyczajnie mu nie wyszło. Rozumiem, że amerykańskie społeczeństwo lubi poczytać (ta część, która jeszcze potrafi czytać) o prywatnym życiu swoich "historycznych gwiazd", ale dla mnie to za mało, zwyczajnie wieje nudą. Za tematykę (wojna na Pacyfiku to w Polsce nadal temat bardzo słabo poznany) daję dwa merliny, reszta jest kiepska. -
- Weekend
- Cezary Pazura
- cena: 28,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Jędrzej Oberc 2011-05-23
Przesada (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nie ma dla mnie znaczenia kto to wyreżyserował, kto w tym zagrał, kto na to wydał pieniądze. Ma dla mnie znaczenie, że ten film próbuje ze mnie zrobić idiotę. Jeśli kogoś śmieszy 20 wulgaryzmów/minutę i gagi rodem z piaskownicy to polecam. Nic innego ten film sobą nie przedstawia. Same żałosne teksty i kupa przekleństw. Ja ćwierćinteligentem nie jestem i stanowczo mówię NIE! Razem z filem "Ciacho" może pretendować do obciachu 10-lecia. Dlaczego w Polsce nie kręci się komedii typu "francuskiego" albo "czeskiego"? Nie wiem, ale taka degrengolada o niczym dobrym nie świadczy. Widocznie inteligentny humor się nie sprzedaje. Szkoda. -
- Shogun 2: Total War
- (towar niedostępny)
Jędrzej Oberc 2011-05-08
A ja jestem baardzo rozczarowany. (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Na pierwszy rzut oka wszystko jest wspaniale, ale po dłuższej grze wychodzi pare błedów. Po pierwsze gra jest bardzo trudna, dla niektórych to jest zaleta, ale jeśli na najniższym poziomie trudnośći bardzo trudno ukończyć kampanię to jest to deprymujące. Strategia i taktyka są delikatnie mówiąc ograniczone. Zasada "papier, kamień, nożyczki" jest według mnie trochę za prosta. Zdobywanie zamków też nie ma w sobie za dużo finezji. Są 3 albo 4 scenografie, trochę mało. I największa według mnie wada: brak zróżnicowania jednostek. Wszystkie frakcje mają te same jednostki, które oprócz kolorów wyglądają tak samo. To co w grach z serii Total War było zawsze atutem, czyli olbrzymia ilość kolorów i rodzajów umundurowania i uzbrojenia teraz przestało się dla producentów liczyć. To nie jest krok w dobrym kierunku. Jednak grafika w tej grze jest czymś co powala na kolana, robi wrażenie. Dla mnie gra ze wszystkimi wadami i zaletami na 3+. Fanom serii się spodoba, ale dla pozostałych może być trochę inaczej. -
- Twierdza Beaufort
- Joseph Cedar
- cena: 39,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Jędrzej Oberc 2011-05-07
Klaustrofobiczny, ciasny, ciemny, doskonały!
Być zamkniętym w bazie, ryzykować codziennie życie i wszystko na marne. To jest właśnie bezsens wojny. Nie ma w niej nic szlachetnego jest tylko ból, strach i cierpinie. Ale najgorsze jest to, że cały ten trud jest bezcelowy. Nie liczy się pojedynczy żołnierz, liczy się cel. Reżyserowi udało się zrealizować pacyfistyczny film i to w tak "walecznym" i konserwatywnym kraju jak Izrael. Bardzo ciekawa propozycja. Polecam. -
- Green Zone
- Paul Greengrass
- cena: 19,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Jędrzej Oberc 2011-04-26
Trochę naiwny, ale mimo to ciekawy. (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
O wojnie w Iraku i jej przyczynach można nakręcić 100 filmów, a i tak tematu się nie wyczerpie. Autorzy "Green Zone" chcieli połączyć jednocześnie ogół ze szczegółem, czyli chcieli wyjaśnić przyczyny wojny w dwugodzinnym filmie. Nie da się. Nie da się bez zastosowania uproszczeń i uogólnień. Na wojnie chodzi zawsze o pieniądze, to prawda stara jak świat. Ale już czyje te pieniądze będą nie jest do końca takie jasne. Autorzy podają nam gotowe rozwiązania jak na tacy. Rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana i dlatego twierdzę, że film trochę naiwny. Ale mimo to ciekawy. Dobrze zagrany, pełen efektów specjalnych, może nie jest baaardzo emocjonujący, ale potrafi przykuć uwagę na dłuższą chwilę. Paul Greengrass robi dobre filmy sensacyjne ("LOT 93", "Krwawa niedziela", "Bourne x2"). Tu też się nie rozczarujemy, ale jak zawsze należy pamiętać, że film to fikcja, a prawda nie zawsze jest taka oczywista. -
- Skrzydlate świnie
- Anna Kazejak
- cena: 28,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Jędrzej Oberc 2011-04-26
Słaby (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Słaby film, nawet dobrze zagrany, nadal będzie słabym. Temat na czasie, obsada poprawna, ale grzech niewybaczalny - słaby scenariusz. Ma wszystkie wady jakie może posiadać polski dramat. Wątek miłosny, jak się chce ugotować dobry scenariusz to pakuje się tam zbędny wątek miłosny, a najlepiej ze "scenami", niezawodny sposób, prawie zawsze działa. Nierealna fabuła. O piłce i specyfice stadionowej się nie wypowiadam, bo się na tym nie znam. Nie trzeba być specjalistą, żeby zauważyć, że stylistyka jest dość sztuczna i "zbyt grzeczna". Przewidywalność - od mniej więcej połowy już byłem w stanie przewidzieć co będzie dalej i jak się film skończy. Źle dobrane postacie, postać Olgi Bołądź jest tak mało prawdopodobna i nie potrzebna, że to aż razi. Jest "na doczepkę", nie wiem co Pani reżyser chciała przekazać. Że na mecze też chodzą "kibolówy", jakiś parytet? Nie wiem, ale wyszło sztucznie. Ale są i plusy. Za grę aktorską należy pochwalić praktycznie wszystkich. Jeśli ktoś lubi tematy piłkarskie to radzę "Boisko bezdomnych" albo "Piłkarski poker". Słabe 3. -
- Ostatnia akcja
- Michał Rogalski
- cena: 19,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Jędrzej Oberc 2011-04-24
Bardzo słaby, niestety. (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Po obsadzie można się spodziewać fajerwerków, ale pozory mylą. Sceniariusz bardzo nieciekawy, przewidywalny co do minuty. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Stara gwardia - Machulski, Kociniak, Siemion, Janowska, Krafftówna starają się jak mogą, ale skutek jest, aż przykro to mówić, średni. Trochę wymuszony, może to już nie te lata. Gra młodego pokolenia jest jeszcze gorsza, istny dramat. Antoni Pawlicki jak zawsze gra siebie, a nie rolę. Karolina Gorczyca, jej gra nie zachwyca. Reszta podobnie. Jako komedia bardzo słabo, a jako kryminał jeszcze gorzej. Główny grzech to scenariusz. Wielka szkoda, że takie ikony polskiego kina jak Wojciech Siemion i Jan Machulski pożegnały się ze srebrnym ekranem tym słabym filmem. Zasługiwali na coś zdecydowanie lepszego.






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





