Dawid Majewski
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 36
-
- Piąta góra
- Paulo Coelho
- cena: 40,94 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Dawid Majewski 2010-10-12
Wiara potrafi przenosić góry?
Powieść Paulo Coelho pt. „Piąta Góra” przenosi Czytelnika do X wieku p.n.e., a dokładniej do roku 929 p.n.e - jest to rok panowania Króla Achaba oraz jego fenicjańskiej małżonki Jezabel. Jezabel jako kobieta w pełni świadoma swojej władzy posiada ogromne wpływy na swojego małżonka, które w bardzo przemyślny sposób wykorzystuje – powoli udaje jej się wprowadzić do Królestwa Judzkiego swoją rodzimą religię, kult obcych Bogów. Bohaterem powieści jest prorok Eliasz, któremu co jakiś czas objawia się Bóg Jahwe i pokazuje jak dalej ma postępować. Tym razem podczas objawienia Bóg przedstawia Eliaszowi konsekwencje wprowadzenia w kraju kultu obcych Bogów przez Królową, co skłania naszego bohatera do działanie i postanawia on przedstawić wszystkim swoje objawienie oraz co należy uczynić, aby do takiego stanu rzeczy nie dopuścić. Niestety nikt nie słucha Eliasza, a co najgorsze wieści o proroctwie Eliasza docierają nawet do pałacu, co doprowadza do złości Jezabel i w konsekwencji tego czynu skazuje ona Eliasza na śmierć. Nie pozostaje więc naszemu bohaterowi nic innego jak tylko ucieczka do innego kraju, w którym będzie mógł spokojnie przeczekać, dopóty nie dozna ponownego objawienia i Bóg nie karze mu powrócić do rodzimego kraju. „Piątą Górę” czyta się bardzo przyjemnie, jest to lektura skłaniająca do refleksji i przemyśleń. Natomiast główny bohater Eliasz przedstawiony jest jako wewnętrznie rozdarta osoba, która pomimo tego że bardzo kocha swój kraj to jednak nie może do niego wrócić, ponieważ nie nadszedł jeszcze odpowiedni moment. Z drugiej strony bohater przedstawiony jest jako osoba niezłomnie wierząca w swoje ideały i za nic nie podporządkowująca się innym – nikt nie jest w stanie zmusić Eliasza do wyrzeczenia się wiary i zaprzestania słuchania słowa bożego. -
- Korepetytor
- Peter Abrahams
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2010-10-01
Czas na korepetycje?
Powieść przedstawia koleje losów rodziny Gardnerów, którzy jak każda rodzina zmagają się zarówno z większymi jak i mniejszymi problemami. Największy niewątpliwie problem stanowi syn Państwa Gardnerów Brandon, który podczas egzaminu SAT uzyskuje stosunkowo mało punktów. Rodzice Brandona postanawiają więc wziąć sprawy w swoje ręce i zatrudniają korepetytora Juliana w charakterze pomocy do powtórkowego egzaminu. Julian przedstawiony jest przez autora jako postać o charakterze samotnika lecz nie stroniąca od kontaktu z innymi osobami – zwłaszcza jeżeli przynosi to wymierne rezultaty. Nasz „bohater” mieni się jako zdyscyplinowany, spokojny młody mężczyzna, który ze względu na swoją dość obszerną wiedzę postanawia zatrudnić się w charakterze korepetytora. Jednakże zachowanie Juliana jest tylko świetnie wyuczone i dopracowane, ponieważ pod tą warstewką dobroduszności znajduje się bardzo zakłamany, obłudny i wyjątkowo niebezpieczny psychomaniak zdolny do każdego posunięcia. Korepetytor jest powieścią z gatunku sensacyjnego, jednakże niczym nie zaskakującą czytelnika i nie pochłaniającą go bez reszty. Napisana jest stosunkowo prostym językiem, który może się podobać, jednakże dla osób chcących przeczytać coś wartościowego stanowi mało pożyteczną lekturę. Przyznam się osobiście, iż już na samym początku czytania wiedziałem czego spodziewać się w końcówce. Z największy plus powieści można uznać postać jedenastoletniej dziewczynki o imieniu Ruby – siostrę Brandona, którą ze względu na swój wścibski charakter i detektywistyczne ciągoty można z powodzeniem ochrzcić mianem „małego” Sherlocka Holmesa. -
- Bastion
- Stephen King
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2010-06-21
I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu.
Bez wątpienia Stephena Kinga można nazwać królem pisania molochów literackich - przecież ta powieść ma tysiąc stron - jednakże możecie mi uwierzyć, iż nie jest to zwykłe „lanie wody” w celu zapełnienia jak największej ilości stron niezrozumiałym bełkotem, jest to dobra powieść w stylu Kinga jakiego znamy, cenimy i lubimy. W Bastionie autor przedstawił wizję prawie całkowitej zagłady ludzkości po wypuszczeniu na światło dzienne zabójczego wirusa supergrypy. Jak można się dopatrzyć przez analogie do naszego świata, nie jest to wizja zbyt odległa, ponieważ każdy z nas czasem zastanawia się, jakby wyglądał Świat po epidemii grypy odpornej na najnowsze leki. Podczas gdy na świecie panuje supergrypa, autor przedstawia nam po kolei losy bohaterów uodpornionych na zabójczy wirus oraz ich postawy wobec zmieniającej się z dnia na dzień rzeczywistości. Ci co przeżyli atak wirusa miewają wizję, w których – w zależności od ich charakteru i poczynań – spotykają matkę Abigail lub Mrocznego Mężczyznę. Jak można się domyślić, osoby o cechach negatywnych przyłączają się do Mrocznego Mężczyzny, natomiast Ci dobrzy przyłączają się do Matki Abigail tworząc tym samym dwa przeciwstawne obozy. Co powstanie podczas zmagań obu obozów i czy ludzkość podniesie się po epidemii - zachęcam dowiedzieć się czytając powieść, gdyż jest ona warta polecenia, a czas poświęcony na przeczytanie Bastionu na pewno nie będzie czasem straconym. -
- Nowy Dom. Legenda Drizzta - księga 3
- R.A. Salvatore
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2010-01-11
Nowy dom = nowi wrogowie + nowe przyjaźnie.
„Nowy dom” Salvatore to trzecia część cyklu LEGENDA DRIZZTA i jest to moim zdaniem jak na razie najlepszy tom z całego cyklu. Salvatore przyzwyczaił nas do krainy Podmroku i dla miłośników tej krainy tom ten będzie niewątpliwie nie lada rozczarowaniem, gdyż nasz bohater pozostawia wojaże i wędrówki po tym jakże nieprzychylnym terenie i wkracza do świata całkowicie mu nieznanego i obcego, do świata ludzi, krasnoludów i elfów – na powierzchnię. Z początku nasz bohater stara się pozostawać niewidoczny na powierzchni dla ludzkich oczu, przebywając jedynie w towarzystwie Guenhwyvar. Niestety jego wierna Towarzyszka nie może bezustannie przebywać w świecie materialnym, dlatego co jakiś czas wraca na Plan Astralny pozostawiając Drizzta samego. Nasz bohater ma już dość odosobnienia, dlatego też postanawia nawiązać znajomość z miejscową ludnością. Jaki będzie tego skutek przekonajcie się sami – Ci którzy znają Salvatore wiedzą, iż będzie on krwawy. Ja jednak mogę wam zdradzić iż w tej części cyklu LEGENDA DRIZZTA nasz ulubiony bohater nauczy się jak zostać świetnym łowcą, jak rozpoznawać kaprysy przyrody, nauczy się języka ludzi oraz zawrze nieśmiertelne przyjaźnie – między innymi z Cattybrie, krasnoludem Buenorem Battlehammerem oraz z wieloma innymi postaciami, udowadniając im, iż mroczny elf wcale nie musi być zły i zabójczy dla wszystkich oraz wszystkiego. Gorąco wam polecam ten tom, sięgnijcie po niego a na pewno się nie rozczarujecie. -
- Dilvish Przeklęty
- Roger Zelazny
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2009-12-07
Dilvish przeklęty? - Dilvish naiwny! (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Powieść o Dilvishu autorstwa Rogera Zelaznego jest tak naprawdę zbiorem opowiadań opisujących przygody, które doświadczył Dilvish po ucieczce z Piekła. Opowiadania te w mniejszym lub większym stopniu łączą się ze sobą sprawiając, że czyta się ją całkiem przyjemnie i szybko. Dilvish po ucieczce z Piekła jako nadrzędny cel stawia sobie zemstę na Jeleraku – potężnym magu przez którego na ponad dwa stulecia został skazany na pobyt w Piekle. Uciec z Piekła głównemu bohaterowi pomaga jego największy i najwierniejszy kompan podróży – stalowy rumak Kary. Jest to przyjaciel jakiego każdy z nas może sobie pozazdrościć, gdyż potrafi wyciągnąć naszego bohatera niemal z każdej opresji (co zresztą bardzo często się zdarza – prawie w każdym opowiadaniu). Niektóre z opowiadań zawartych w „Dilvishu Przeklętym” są naprawdę dobrze napisane, potrafią nieźle zainteresować oraz zadziwić czytelnika. Inne znowu cechuje prostota, brak fantazji oraz duża naiwność. Jednakże pomimo tych niektórych wad i tak polecam tę książkę, gdyż potrafi bardzo dobrze rozbawić czytelnika - zwłaszcza w długie zimowe wieczory, gdy nie mamy ochoty na czytanie czegoś bardziej konkretnego. -
- Christine
- Stephen King
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2009-11-17
Czy kierowcy BMW też mają taką Christine? (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Powieść „Christine” S. Kinga ukazuje losy dwóch nastolatków, przyjaciół - Dennisa i Arniego. Dennis jest osobą bardzo lubianą w szkole ponieważ jest wysportowany, gra w szkolnej drużynie futbolowej oraz jest przystojny, natomiast Arnie jest jego przeciwieństwem – skromny, małomówny, z całą twarzą usianą pryszczami przez co jest ciągle zastraszany oraz wyśmiewany przez rówieśników. Mimo tych ogromnych różnic naszych bohaterów łączy bardzo mocna więź przyjacielska. Tytułowa Christine to plymouth fury z 1958 roku, która staje się obiektem westchnień oraz obsesją Arniego Cunninghama. Arnie zauważa ją po raz pierwszy wracając ze szkoły samochodem Dennisa. Dennis nie widzi nic ciekawego w samochodzie, który jego zdaniem jest kupą gruzu nie warta nawet centa. Jednakże Arnie jest nią zafascynowany, dlatego też postanawia ją kupić za wszelką cenę. I to właśnie od tego momentu zaczynają się dziać przerażające rzeczy, ponieważ po pewnym czasie okazuje się, że samochód posiada coś w rodzaju duszy – bardzo złej, mściwej duszy. Po zakupie plymoutha Arni bardzo się zmienia – staje się pewny siebie, odważny i już nie pozwala drwić z siebie tak jak przedtem. Niestety wpływa to także negatywnie na stosunki przyjacielskie między naszymi bohaterami, znacznie ich od siebie oddalając. Naprawdę gorąco polecam tę powieść, uważam ją za jedno z lepszych dzieł S. Kinga. Napisana jest w bardzo luźny, przyjemny sposób i muszę przyznać, że wciąga jak cholera. Przed każdym rozdziałem autor umieścił kilka linijek tekstów piosenek nawiązujących do jazdy samochodem, co jeszcze dodaje smaczku całej powieści. Zapewniam was, że nie wynudzicie się czytając „Christine”, a godziny spędzone na czytaniu na pewno nie uznacie za stracone. -
- Inwazja
- Dean Koontz
- cena: 26,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Dawid Majewski 2009-10-05
Ja też czasami widuje Gobliny (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Gdy pierwszy raz wziąłem do ręki książkę moją uwagę zwrócił sam jej tytuł – „Inwazja”. Pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi do głowy brzmiało: „to pewnie kolejna książka fantastyczna opisująca losy Ziemi zaatakowanej przez kosmitów” – nie powiem lubię czytać tego typu historie, dlatego też postanowiłem ją kupić. Powieść przedstawia losy młodego mężczyzny, który od narodzin obdarzony jest wyjątkowymi zdolnościami – potrafi dostrzec w niektórych ludziach ich podwójną stronę – stronę Goblina ukrytą pod ludzką maską. Slim – bo tak na imię ma tytułowy bohater – jest wyjątkowy ponieważ dzięki swoim niesamowitym umiejętnościom za cel swojego życia przyjmuje odnajdywanie goblinów – potworów ukrytych pod ludzką skórą – oraz unicestwianie ich. Bohater zauważa, iż stworzenia te czerpią niewyobrażalną przyjemność z patrzenia na ludzkie cierpienia, dlatego też starają się zadawać go jak najwięcej ludziom. Losy Slima już na początku powieści wyglądają nieciekawie, gdyż mając zaledwie siedemnaście lat musi uciekać przed wymiarem sprawiedliwości z powodu zabójstwa swojego wujka – również Goblina. Uciekając udaje mu się przyłączyć do cyrku braci Sombra, z którym postanawia związać swoje losy na dłuższy czas. Powiem szczerze, iż w momencie którym Slim przyłącza się do cyrku pomyślałem sobie „ten chłopak jest szurnięty, pewnie zabija dla przyjemności, a potem usprawiedliwia się, że widzi gobliny – wyimaginowany wytwór własnego umysłu”. Jednakże po pewnym czasie główny bohater poznaje w cyrku Braci Sombra inne osoby również potrafiące dostrzec owe „gobliny”, co niestety zachwiało moją teorię dotyczącą maniakalnego mordercy. „Inwazję” czyta się dość przyjemnie, czasem sama fabuła potrafiła zaskoczyć mnie, jednakże trochę nie podobało mi się zakończenie – jest trochę zbyt „cukierkowate”. Nie przepadam za zakończeniami w rodzaju „i wszystko skończyło się dobrze, dobrzy – tzn. główny bohater i spółka – wygrywają, a ci źli frajerzy jak zwykle przegrywają z kretesem”. Zdziwiło mnie także to, iż w powieści gobliny przedstawione są jako istoty bardzo silne i obdarzone dużą zręcznością, natomiast w pojedynku bezpośrednim jeden na jeden z człowiekiem zawsze przegrywają sromotnie. Jednakże mimo tych kilku uwag zachęcam was do sięgnięcia po tę lekturę – tylko błagam was nie szukajcie goblinów na siłę. -
- Gwiazdozbiór kata
- Rafał Dębski
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2009-07-21
Mało dobry tragizm (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Wystarczy jedno krótkie zdanie na okładce przyrównujące Dębskiego do Sapkowskiego, by zaraz rozgorzały dyskusje na temat, który jest lepszy i którego książki warto przeczytać. Nigdy nie rozumiałem takich porównań, gdyż tak jak każdy człowiek jest inny, tak każdy pisarz stara się pisać swoim stylem – nawet podczas naśladowania każdy styl jest charakterystyczny i niepowtarzalny, a porównania są zbędnym zabiegiem nie podnoszącym wcale wartości powieści. "Gwiazdozbiór kata" jest powieścią z pogranicza fantasy i historii. Tytułowy kat to Jakub, który podróżując przez Polskę sieje zarazę, śmierć, a dla niektórych ukojenie. Jest to postać niewątpliwie tragiczna, gdyż pragnąc akceptacji od innych ludzi otrzymuje jedynie odrzucenie i pogardę. Stara się za pomocą swoich czynów zasłużyć na przyjaźń innych, jednakże każdy kto dowiaduje się o profesji Jakuba zaczyna go mijać i ignorować pośród tłumu – nawet gdy jest to dobry znajomy naszego bohatera. Jedynymi przyjaciółmi, na których Jakub zawsze może polegać są to szczury, które w każdym miejscu przyjdą do niego i wesprą go w samotnej wędrówce. No może nie do końca samotnej gdyż Jakub posiada dwie dusze wewnątrz swojej postaci – jedna jest jego, natomiast druga to dusza ukochanej Blanki, która została zamordowana przez innego kata i umieszczona w ciele Jakuba. Powieść czyta się przyjemnie, odnajdziemy w niej postacie historyczne takie jak: Żółkiewskiego i Zamoyskiego oraz wielu innych. Na niewątpliwy wielki plus zasługuje realizm z jakim autor opisuje egzekucje wykonywane przez Jakuba. Są tak drobiazgowo i szczegółowo opisane, iż odnosi się wrażenie, że pan Dębski nie ukończył psychologii, a medycynę sądową. Gorąco polecam. -
- Niosąca radość
- Krzysztof Czarnota
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2009-07-01
Nie często się spotyka Pointy przynoszące radość (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Przyznam iż do czytania tej książki podchodziłem z pewną rezerwą, gdyż nie przepadam za tekstami w stylu „Brigdet Jones w męskim wydaniu”, które można znaleźć na tylnej okładce powieści. Jednakże całkowicie zmieniłem swoje podejście do książki zaledwie po przeczytaniu wstępu, w którym to zostaje przedstawiona krótka opowieść o Indianinie łowiącym spokojnie ryby. Następnie zostają przedstawione nam losy bohatera powieści – „typowego” warszawiaka goniącego za pieniędzmi, kobietami oraz karierą. Jednakże przypadkowe zdarzenie na drodze sprawia, iż główny bohater zaczyna nieco inaczej spoglądać na świat i cieszyć się z niego. To co dotychczas sprawiało mu radość zaczyna go wyjątkowo irytować, a w niektórych przypadkach nawet złościć. Powieść jest naprawdę godna polecenia, gdyż ukazuje nam jak naprawdę zachowujemy się w codziennym życiu (gonitwa za pieniądzem, chaos, odosobnienie) i do czego tak naprawdę przywiązujemy największą wagę. Nie zgodzę się z niektórymi osobami, które pewnie uznają tę powieść za banalną i nie wartą polecenia - może te osoby nie znalazły niczego dla siebie w tej książce, albo co jeszcze gorsze są podobne w zachowaniu do tytułowego bohatera nie przyjmując do siebie prawdy o życiu jakie prowadzą. Książki, które „starają się uczynić nas lepszymi” są naprawdę godne polecenia, a ta niewątpliwie do nich należy. -
- Wygnanie. Legenda Drizzta - księga 2
- R.A. Salvatore
- (towar niedostępny)
Dawid Majewski 2009-07-01
Długa podróż po niekończących się korytarzach Podmroku
Drugi tom „Legendy Drizzta - Wygnanie” przedstawia nam kolejne przygody jednego z naszych najbardziej interesujących bohaterów fantasy – Drizzta Do’Urden. Po ucieczce z Menzoberranzam, Drizzt przez wiele lat błąka się po krainie Podmroku zabijając co jakiś czas przeróżne stworzenia i starając się jakoś pozostać przy życiu. W tej nie kończącej się wędrówce naszemu bohaterowi towarzyszy nieoceniona towarzyszka Guenhvyvar – pantera przywoływana za pomocą posążka. Jednakże brak towarzysza, z którym można by zamienić jakiekolwiek słowo sprawia, iż w psychice Drizzta zachodzą pewne zmiany, staje się on wyjątkowo agresywny w walce, przechodzi nawet metamorfozę w bezlitosnego Łowcę. W tym samym czasie Opiekunka Malice nieustannie poszukuje swojego wyklętego syna z zamiarem ukarania go oraz przywrócenia domu Do’Urden z powrotem w łaski Pajęczej Królowej. Samotność jakiej doświadcza mroczny elf jest wręcz nie do zniesienia, dlatego też podejmuje odważną decyzję dotarcia do miasta podziemnych gnomów – Blingenstone. Resztę powieści radzę wam samemu przeczytać, gdyż jest tego warta. Nie jest co prawda tak dobrze napisana i tak ciekawa jak pierwszy tom, jednak to w tym tomie poznajemy pierwszą grupę Drizzta składającą się z: Drizzta, Guenhwyvar, Belwara oraz Clakera. Na zakończenie wspomnę jeszcze tylko, iż w powieści pojawia się także Zaknafein – jeden z moich ulubionych bohaterów fantasy.






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





