stały recenzent  doug10

Rekomendacje:

  1. Ultimatum Bourne'a
  2. Bullit - Edycja Specjalna (2 DVD)
  3. Pachnidło
  4. Listy z Iwo Jimy
  5. Apocalypto

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 50

  • Wojna światów (film z polskim lektorem)
    • Wojna światów (film z polskim lektorem)
    • Steven Spielberg
    • (towar niedostępny)

    doug10 2008-11-02

    Nierówna wojna   (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Steven Spielberg to spec od kina rozrywkowego. Jako młody reżyser swoje pierwsze doświadczenia zdobywał w między innymi w serialu Kolombo. Następnie przyszedł czas na jego pierwszy film "Pojedynek na szosie". A potem... potem było już z górki. Wszyscy pamiętamy "Szczęki", "Bliskie spotkania trzeciego stopnia", seria o przygodach dr Indiany Jonesa czy "Park Jurajski". Inne wcielenie Spielberga to umiejętności kręcenia poważnego kina. Tutaj reżyser zasłynął filmami "Imperium słońca", "Monachium" czy "Lista Schindlera". Historie opowiadane przez niego zawsze są ciekawe i wciągające. Każdy jego film charakteryzuje się znakomitą narracją i specyficznym poczuciem humoru (tu chodzi mi o kino komercyjne). Spielberg to reżyser przeplatający kino popcornowe z kinem nazwijmy to poważnym wymagającym więcej od widza. Jednym z jego filmów jest kolejna ekranizacja "Wojny światów" (dział popcornu). Film posiada wiele atutów. Jest niezwykle efektowny (niesamowite wrażenie robią ataki obcych w mieście czy na rzece). Sama historia opowiedziana jest w ciekawy i wciągający sposób (brak nudnych przestojów). Znakomicie zagrała w filmie Dakota Fanning, która swoją kreacją przyćmiła wszystkich aktorów grających w tym filmie. Reżyser świetnie pokazał w filmie zachowanie społeczeństwa podczas ekstremalnego zagrożenia (w ludziach rodzą się naprawdę skrajne instynkty). Niestety film jak na tak znakomitego reżysera ma wiele niedociągnięć. Po pierwsze w wielu sytuacjach brak jest jakiejkolwiek logiki. Na sam początek sytuacja z samochodami, które po ataku obcych nie działają z wyjątkiem tego, którym ucieka rodzina Ferriera i tych, którymi jeździ wojsko (można by pomyśleć, że jak w reklamie samochód tylko dla wybranych). Kolejny absurd to płonący pociąg widmo przejeżdżający przez miasto, choć przejazd wygląda efektownie. Cóż płonący pociąg jeszcze tak bardzo mnie nie zirytował jak brak pokazania bitwy między wojskiem i obcymi (widzimy tylko początek ataku i jego efekt) a szkoda. Kolejnym minusem filmu jest sam Tom Cruise. Już wtedy był on bardziej zaangażowany w działalność pewnego kościoła niż w promocję swoich filmów. Uważam, że ten fakt najbardziej zaszkodził filmowi u krytyków i zmniejszył jego zyski w kinach. Nie zmienia to faktu ze Spielberg stworzył znakomity katastroficzny thriller s-f. W filmie w przeciwieństwie choćby do "Dnia niepodległości" nie ma zabójczej dawki patosu z amerykańską flagą w tle i fruwającym walecznym prezydentem, dlatego "Wojna światów" znajduje się o półkę wyżej lub nawet dwie nad produkcją Emmericha. Film robi wrażenie i ja sam chętnie do niego wracam. Polecam bo to jedna z lepszych produkcji s-f ostatnich lat.
  • 10,000 BC: Prehistoryczna legenda

    doug10 2008-11-02

    Po tym obrazie można stracić chęć na oglądanie widowiskowego kina.   (4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Stało się tak, że widziałem niemal wszystkie filmy Rolada Emmericha. Pierwszym filmem, jaki widziałem był „Księżyc 44” europejska produkcja s-f z Michaelem Pare. Następnie powstał świetny „Uniwersalny żołnierz” oraz widowiskowe „Gwiezdne wrota”. Kolejny film pokazał, że Emmericha wolał iść na łatwiznę i zaserwował na cieknące słodkim patriotyzmem oraz przeładowane efektami specjalnymi widowisko „Dzień niepodległości”. Potrafił się nieco zrehabilitować i stworzył w miarę udaną amerykańską wersję Godzilli. Kolejny film to niezwykła 2-godzinna męczarnia Mela Gibsona w znowu mocno patetycznym filmie „Patriota”. Po tym filmie Emmericha na jakiś czas zniknął. Powrócił jednak do nas obrazem katastroficznym „Pojutrze”. Przyznam, że film zrobiony naprawdę efektownie i pomijając fakt, że zlodowacenie nie następuje w tydzień obraz ten całkiem dobrze się oglądało. Ale cóż świadom tego, że reżyser ten przeplata filmy dobre ze złymi po jego kolejnym dziele nie mogłem spodziewać się niczego dobrego. Niestety moje przypuszczenia się potwierdziły. Emmericha do swego najnowszego filmu wrzucił wszystko, co tylko przyszło mu do głowy na temat starożytności i prehistorii. Mamy tu dinozaury, mamuty, tygrysy szablozębne, zaginione cywilizacje oraz egipskie piramidy. Nie trudno się domyśleć, że z takiej mieszanki powstała totalna bzdura. Film z serii tych, w których ma się dziać dużo i szybko bez znaczenia na skalę idiotyzmu. Stanowczo polecam tym, co lubią, aby się działo dla samego dziania a tym, co pragną zobaczyć dobry film o prehistorii odsyłam do produkcji „Walka o ogień” Jean Jacquesa Annaud.
  • Dni walczącej Stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego

    doug10 2008-10-31

    Chwała walczącej stolicy   (12 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Od wielu lat moje zainteresowania historyczne ukierunkowane są na historię drugiej wojny światowej. Głównie koncentruje się na wydarzeniach, które zmieniły losy tej wojny. Po zapoznaniu się z wydarzeniami na frontach Europy i świata postanowiłem szerzej poznać wojnę na obszarze naszego kraju. Nie ulega wątpliwość (przynajmniej dla mnie), że wydarzeniem centralnym zawieruchy wojennej w naszej ojczyźnie jest powstanie warszawskie. Na temat powstania napisano już chyba wszystko. Szeroki wybór literatury na ten temat spowodował, że wybór książki na jego temat wcale nie był łatwy. Mój typ padł na książkę Władysława Bartoszewskiego "Dni walczącej stolicy". Dlaczego? Sam autor był uczestnikiem dramatycznych wydarzeń przełomu lata i jesieni 1944. Książka zawiera całą masę informacji. Znajdziemy w niej relacje naocznych światków i uczestników powstania w Warszawie, które moim zdaniem są najmocniejszą stroną książki. Relacje powstańców opisujące niejednokrotnie ich osobiste przeżycia lub losy bliskich są umiejętnie wplatane przez autora w opis walk w stolicy, co powoduje, że książkę czyta się jednym tchem. Prócz wspomnień żołnierzy AK i cywili autor, (choć w mniejszym stopniu) przekazuje nam informacje na temat rywalizacji politycznej miedzy Stalinem, Rooseveltem a Churchillem w postaci publikacji not dyplomatycznych między politykami. Dodatkowo w książce znajdziemy meldunki dowództwa powstania i dowódców jednostek niemieckich na temat sytuacji w mieście, zdjęcia z walczącej stolicy oraz sporą ilość twórczości powstańczej w postaci wierszy i pieśni bojowych powstania oraz opis losów ich autorów. Książka bardzo ciekawa a ilość znajdujących się w niej informacji pozwoli nam dobrze zapoznać się z wydarzeniami powstania warszawskiego. Dodatkowo do książki dodane jest płyta CD z piosenkami z czasów okupacji oraz powstania, więc podczas czytania można się również wsłuchać w powstanie. Polecam.
  • Park Jurajski - Pełne wydanie kolekcjonerskie

    doug10 2008-10-31

    Dinozaury rządzą   (12 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jako młody jeszcze dzieciak miałem przyjemność obejrzenia pierwszej części "Parku Jurajskiego" w kinie, gdzie był już zamontowany system głośników dolby (w tym czasie w Polsce niewiele kin tak owy posiadało). Film zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Efekty specjalne, dźwiękowe i akcja spowodowały, że film zapadł mi w pamięci i zawsze chętnie do niego wracałem (zwłaszcza, że był on prawdziwym fenomenem początku lat 90-tych). Część druga już nie tak sławna jak część pierwsza również okazała się sporym sukcesem, choć twórcy wkroczyli nieśmiało na teren Godzilli i zdemolowali San Diego przy pomocy Tyranozaura Rexa. Cześć trzecia niereżyserowana przez Stevena Spielberga (co widać), jest najsłabsza, ale trzyma poziom i też się ja dobrze ogląda. Wydanie zawiera cztery płyty DVD. Na trzech pierwszych mamy oczywiście trylogię o dinozaurach. Każda z płyt zawiera prócz filmów dodatkowe materiały o kulisach powstawania produkcji. Płyta czwarta w całości poświęcona jest kulisom tworzenia Parków Jurajskich. Tego nie zobaczycie ani w kinie ani w telewizji. Warto. Polecam.
  • Batman - Mroczny Rycerz (2 DVD)

    doug10 2008-10-25

    Mroczny świat chaosu o twarzy klauna   (14 z 19 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Drugi film Christophera Nolana o przygodach człowieka nietoperza jest zupełnie inny niż pierwszy. Właściwie film powinien mieć tytuł "Joker" a nie "Mroczny rycerz". Nolan podobnie jak Tim Burton w Barmanie z 1989 roku swój film zbudował w oparciu o tę postać. Joker Burtona jest jednak zupełnie inny. Kreowany przez Jacka Nicholsona jest postacią żywcem wyciętą z komiksu. W pierwszym Barmanie dokładnie poznajemy Jokera i wiemy jak powstał. Poznajemy cel jego działania (zabicie Batmana i władza w mieście). Podobieństwo między oboma Jokerami występuje wyłącznie w przypadku ich szaleństwa, choć obaj aktorzy (Nicholsona i Ledgera) przedstawiają szaleństwo w inny sposób. Nicholsona szarżuje atakuje przez cały film nie daje nam możliwości wytchnienia w swoim szaleństwie czasem przypominając postać z cyrku. Zupełnie inną postacią jest Joker kreowany przez Heatha Ledgera. To istne żywe nieobliczalne zło. Nie znamy historii życia Jokera on sam jej nam też nie ujawnia a opowiadane przez niego historie z życia za każdym razem są inne. Jego twarz nie jest biała jak maska (Joker Nicholsona) jest oszpecona bliznami i niechlujnie pokryta białą farbą, co nadaje jej przerażający wyraz. Ledgera zbudował postać na czystym szaleństwie wynikającym z chęci tworzenia chaosu i anarchii. Mamy pokazany obraz idealnego przestępcy, który nie ma nic do zyskania i stracenia a jego jedyny cel jest destrukcja. Jego plan to nie chęć zdobycia władzy i pieniędzy, ale całkowity upadek miasta Gotham. Heatha Ledgera stworzył kreację idealną bez żadnych uchybień czy wad. Znakomicie wyważył swojego bohatera nie szarżuje i nie udziwnia swojej postaci co nie czyni ją groteskową. Swoją rolą zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę dla kolejnych odtwórców rywali Batmana lub Jokera (tutaj podobnie jak w komiksach Batman stara się nie zabijać rywali, ale ich łapać i oddawać w ręce sprawiedliwości, jak dla mnie duży plus dla Nolana). Zupełnie inaczej ma się sytuacja z Batmanem. U Burtona odtwórca roli Bruca Waynea Michale Keaton był raczej postacią drugiego planu, ale szansę wykorzystał i stworzył wiarygodną postać. Inaczej ma się sytuacja z Batmanem w wykonaniu Christiana Balea o ile miał on sposobność budowy swojej postaci w "Batman Początek" i zrobił to dobrze w "Mrocznym Rycerzu" już takiej możliwości nie ma. Niestety Nolan jakby zapomniał o nim lub nie miał pomysłu jak pozwolić rywalizować aktorsko Baleowi z Ledgerem a szkoda. Sam film to majstersztyk kina akcji. Jak dla mnie to najlepszy film 2008 roku.
  • Katyń
    • Katyń
    • Andrzej Wajda
    • cena: 21,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    doug10 2008-10-25

    Słaby film z aspiracjami do wiekopomnego dzieła   (6 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Cóż można napisać o tym filmie. Najlepiej nic, ale tak nie wypada. Kolejny raz okazało się, że aby stworzyć dobry film nie wystarczy tylko znane nazwisko reżysera. Pan Wajda chciał stworzyć wielki film, ale mu po prostu nie wyszło. Dlaczego? Być może jest już wypalonym twórcą? Może chciał w jednym filmie pokazać zbyt wiele i w ostatecznym rezultacie powstał film chaotyczny a momentami trudny do zrozumienia. Szkoda, bo temat jest niewątpliwie ważny w historii naszego kraju. Jednak zamiast iść jedną drogą reżyser postanowił złączyć dwie drogi w jedną, ale za to szeroką (nierówną z dziurami i wybojami). Chodzi mi o fakt, iż należało się zdecydować czy pokazać los żołnierzy w radzieckiej niewoli czy los ich rodzin. Połączenie tych wątków spowodowało, iż film jest nierówny i nudnawy. A szkoda, bo Andrzej Chyra i Artur Żmijewski stworzyli ciekawe kreacje i im należało poświęcić film a nie ukraść go tym dwóm aktorom na rzecz ckliwego melodramatu. Na domiar złego film razi sztucznością i teatralnością. Z czystej przyzwoitości dam dwie a nie jedna gwiazdkę. Szkoda. Proszę o inny, lepszy film o Katyniu zwłaszcza, że o trudnej historii znakomicie opowiedzieli zarówno Niemcy ("Upadek", "Stalingrad", "Jeniec") jak i Rosjanie ("Spaleni słońcem", "9 kompania").
  • Błękitny Grom  (Edycja Specjalna)
    • Błękitny Grom (Edycja Specjalna)
    • John Badham
    • (towar niedostępny)

    doug10 2008-10-25

    Pojedynek w chmurach

    "Błękitny grom" to nieco już zapomniana produkcja z początku lat 80-tych. Istnieją na szczęście ludzie, którzy mają dobrą pamięć i o tej produkcji nie zapomnieli. Dzięki nim otrzymujemy cyfrowo odnowiony film. Dużą zaletą obrazu jest brak efektów komputerowych. Po ekranie latają nam śmigłowce z krwi i kości (należałoby tu chyba napisać z metalu i oleju) mamy pościgi, kraksy, wybuchy i strzelaniny (wszystko nakręcone przy pomocy kaskaderów i pirotechników) jednym słowem dużo się dzieje. Film ma ciekawą fabułę oraz wartką akcję bez zbędnych nudnawych przestojów. Kolejnym atutem filmu jest Roy Scheider, aktor grający postać głównego bohatera Franka Murphy'ego, czołowy aktor lat 70-tych i 80-tych znany z filmów "Szczęki", "Francuski łącznik" czy choćby "Maratończyk". Film polecam zwłaszcza, że jest odnowiony i nie narazimy się na kupno płyty DVD z obrazem o jakości zużytej kasety VHS. Kino sensacyjne w starym dobrym stylu. Polecam.
  • Wiecznie młody
    • Wiecznie młody
    • J.J. Abrams
    • cena: 19,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    doug10 2008-10-25

    Film - na tak, ale sposób jego wydania - na nie   (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Wydanie filmu posiada niestety parę zgrzytów. Pierwszy jest bardzo poważny, nośnik DVD jest dwustronny (zupełnie jak płyta gramofonowa), co grozi łatwym uszkodzeniem krążka. Kolejny zgrzyt to fakt, iż na obu stronach płyty jest nagrany ten sam film a różnica polega tylko na tym, że na stronie A jest on w formacie 4:3 a na stronie B w 16:9 (tak jakby na odtwarzaczu DVD podczas seansu nie można było ustawić sobie rozdzielczości ekranu). Myślałem, że strona B zawierać będzie jakieś materiały dodatkowe a tu taki klopsik. Sam film jest dobry i przeznaczony dla całej rodzinki. Sympatyczne połączenie komedii, akcji romansu, s-f i przygody z Melem Gibsonem w roli głównej. Film polecam i błagam dystrybutorów o troszeczkę godności i większy szacunek dla klienta.
  • Pulp Fiction (Filmbox poleca)

    doug10 2008-10-12

    Kultowy film legenda   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jak można ocenić film, który jest genialny? Jest to bardzo, ale to bardzo trudne. Można się zapomnieć i rozpłynąć pod wpływem zachwytów nad tym filmem i tak zdecydowanie należy zrobić. Quentin Tarantino stworzył film perfekcyjny, który jest klasą samą dla siebie. "Pulp fiction" jest moim zdaniem najlepszym filmem w dorobku tego reżysera. Dla wielu twórców kina ten film to niedościgniony ideał. W kolejnych swoich filmach Tarantino nie zdołał już się niestety zbliżyć poziomem do tego filmu. Może, dlatego że zawiesił sobie bardzo wysoko poprzeczkę? Zarówno "Kill Bill" jak i "Jackie Brawn" są znakomitymi filmami ale daleko im do "Pulp fiction". Czym więc wyróżnia się ten film? Posiada świetny oryginalny scenariusz, zawierający ciekawą wielowątkową historię, który obfituje w znakomite dialogi, które stanowią esencję i źródło wyjątkowości tego obrazu. Zresztą dialogi zawsze były mocną stroną filmów tego reżysera. Tarantino również ze znakomitym wyczuciem dobrał aktorów do swojego filmu. Wskrzesił aktorską karierę zapomnianego już Johna Travolty, pokazał, że zagrać potrafi również Bruce Willis o ile otrzyma propozycje ciekawej roli (udowodnił to w "Szóstym zmyśle" oraz "Niezniszczalnym"). Nie zapominajmy również o świetnej kreacji Samuela L. Jacksona. Kolejną mocną stroną filmu są aktorzy drugiego planu a właściwie cała ich plejada: Harvey Keitel, Tim Roth, Eric Stoltz, Uma Thurman, Christopher Walken oraz Steve Buscemi. Tarantino potrafił zapanować nad taką masą aktorów i pozwolił im stworzyć znakomite niezapomniane kreacje. Sam film jest klasykiem gatunku kina gangsterskiego. Widać w nim zamiłowanie Tarantino do tego właśnie rodzaju kina (wcześniej stworzył równie dobre "Wściekłe psy" oraz maczał palce przy produkcji krwawego filmu "Prawdziwy romans"). Obraz obfituje w brutalne sceny oraz jest naszpikowany mocnym i wyjątkowo soczystym językiem. Pyza tym jak nikt inny Tarantino okrasza swoje dzieło sporą dawką czarnego czasem nawet absurdalnego humoru. Polecam szczególnie fanom kina Tarantino. Jest to kino specyficzne jedyne w swoim rodzaju. Tarantino jako jedyny twórca współczesnego kina jest nie do podrobienia. Ten film dosłownie miażdży konkurencje w swojej klasie.
  • Incredible Hulk
    • Incredible Hulk
    • Louis Letterier
    • (towar niedostępny)

    doug10 2008-10-11

    Zielony stwór powraca w dobrej formie   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kilka lat temu niejaki Ang Lee postanowił powołać do filmowego życia zielonego bohatera komiksów niejakiego Hulka. W tytułową postać wcielił się Eric Bana ("Troja", "Monachium"). Film był przeciętny a azjatycki styl opowiadania filmowych historii zupełnie nie pasował do tej hollywoodzkiej produkcji. Obraz nie stał się przebojem i Hulk trafił na pułki archiwum nie mogąc liczyć na kontynuację swoich przygód w kolejnych częściach. Na szczęście tak się nie stało. Po sukcesach wielu komiksowych ekranizacji Universal Studio postanowiło ponownie przedstawić losy Bruca Bannera/Hulka. Szefowie studia postawili na młodego reżysera Lotusa Letteriera i się nie zawiedli. Nowym Hulkiem został Edward Norton (na ten czas jeden z najlepszych aktorów młodego pokolenia), który stworzył znakomite kreacje w takich filmach jak "Iluzjonista", "American history X" czy "Podziemny krąg". W filmie partnerują mu Liv Tyler (pamiętamy ja z roli Arweny z trylogii "Władca pierścieni" Petera Jacksona), Tim Roth ("Pulp fiction", "Wściekłe psy") oraz William Hurt ("Gorky Park", "Syriana"). Scenarzysta Zak Penn i reżyser dobrze odrobili zadanie domowe i nie popełnili błędów twórców poprzedniego filmu o zielonym stworze. W ciekawy sposób połączyli kino s-f z kinem sensacyjnym. Podczas prawie 2 godzinnego seansu na pewno nie będziemy się nudzić. Kim jest Bruce Banner? Jest naukowcem pracującym nad stworzeniem leku (tak przynajmniej myśli). Jak się okazuje zamiast leku tworzy serum za pomocą którego można ze zwykłych ludzi tworzyć praktycznie niezniszczalnych żołnierzy. Jedyną osobą, która zażywa serum jest Banner. Orientuje się on, co tak naprawdę stworzył i rozpoczyna szukanie antidotum, aby unicestwić siedzącego w nim stwora. Lecz jak to bywa w filmowym życiu jest przynajmniej jeden człowiek, który usiłuje do tego nie dopuścić i ściga Bannera, aby móc stworzyć niezniszczalną armię. Troszkę to temat oklepany (jeden ucieka wielu goni), ale film naprawdę dobrze się ogląda. Postacie są wyraziste i dobrze zagrane, akcja dzieje się szybko, nie ma nudnych wstawek a efekty komputerowe są naprawdę dobre (sam Hulk wygenerowany całkowicie przez komputer przedstawiony jest bardzo realistycznie) i co ważne reżyserowi udało się je wkomponować w film tak, aby nie przytłaczały go swoim rozmachem. Po film może spokojnie sięgnąć zarówno zagorzały fan komiksów jak i widz szukający dobrego kina akcji z domieszka s-f.
(Stron: 5)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!