Luiza Markowicz
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 3
-
- Saturn
- Jacek Dehnel
- cena: 36,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Luiza Markowicz 2011-04-14
Wypuszczone demony
Jeśli ktoś nie miał konfliktu z ojcem niech pierwszy rzuci kamień. Konflikt stary jak świat, począwszy od boga Saturna, na dzisiejszych ojcach i synach kończąc. A co jest pomiędzy? Pomiędzy może być na przykład historia Franciska Goyi i jego syna Javiera. Do momentu przeczytania książki Jacka Dehnela „Saturn” niewiele wiedziałam, lub nic nie wiedziałam o prywatnym życiu Goyi. Bo o malarstwie to wiadomo wszystko, co i dla kogo namalował, kiedy i gdzie podróżował, ale co się działo za zamkniętymi drzwiami jego domu czy wręcz sypialni to już nic. A działo się wiele! I Jacek Dehnel otworzył te drzwi, zajrzał tam i opisał co zobaczył. I to jak opisał! Sielankę, nudną mieszczańską rodzinę, malarza który malował portrety możnym tego świata? Raczej nie. Jacek Dehnel znalazł „krew, pot i łzy”. Ojca, który drwi, śmieje się, wyzywa i przezywa swoje dziecko, które jako jedyne przeżyło. Bo Francisko chce, żeby jego syn Javier był malarzem – geniuszem. A syn nie może, a może i nie chce być wierną kopią ojca. Chce być sobą. Francisko żywiołowy, żarłoczny życia i ludzi, Javier cichy, spokojny, „nie wadzi nikomu”. Czy można to pogodzić? Koniecznie trzeba otworzyć drzwi do domu Goyi i wypuścić demony. -
- Balzakiana
- Jacek Dehnel
- cena: 41,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Luiza Markowicz 2008-10-03
Perełki zebrane (7 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Mini powieść, dłuższe opowiadanie, gatunek bardzo niepopularny, omijany przez pisarzy, może lekceważony, może świadomie spychany na dalszy plan prozy. Dlaczego? Bo jest to gatunek pisarstwa trudny, dużo trudniejszy niż długa powieść. W niewielkiej objętości opowiadania trzeba zawrzeć maksimum treści, zawiązać intrygę, przedstawić bohaterów, rozwinąć akcję, doprowadzić do zaskakującego finału, i to wszystko na kilkudziesięciu kartkach. Po wydanych w lipcu tłumaczeniach Larkina, Jacek Dehnel, oddaje nam w ręce książkę z 4 minipowieściami, gdzie każda jest perełką samą w sobie. "Balzakiana" to genialne, skondensowane opowieści o ludzkich namiętnościach, począwszy od nienawiści, chciwości, pazerności, zazdrości po małoduszność i miłość, która... A, nie zdradzę, co wyprawia z bohaterem. Komedia i tragedia pomieszana i spleciona ze sobą i z każdym człowiekiem, jak to w życiu jest. Nie są to opowieści wydumane, wyssane z palca, na siłę opowiedziane. Każda z nich zdarzyła się naprawdę, lub mogła zdarzyć. Któż to wie? Życie jest bogate ponad miarę, trzeba tylko z niego umiejętnie czerpać i jeśli ktoś potrafi, to powstają takie niezwykłe książki, jak "Balzakiana". Jacek Dehnel mimo bardzo młodego wieku potrafi wybrać najlepszą esencje, napisać piękną polszczyzną, narobić nam niebywałego smaku na więcej i zostawić w niedosycie. Czym nas zaskoczy następnym razem? Trudno zgadnąć, ale prosimy o więcej i więcej! -
- Zebrane
- Philip Larkin
- (towar niedostępny)
Luiza Markowicz 2008-08-19
Genialne wiersze w genialnym tłumaczeniu (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
85 wierszy. Wierszy genialnych, w genialnym tłumaczeniu. Tłumacz Jacek Dehnel podarował nam wyjątkową poezję, poety prawie nieznanego w Polsce. Wiersze, wydawałoby się szorstkie, pisane językiem potocznym, czasem wulgarne, bez ozdobników i upiększeń. A jednak im dłużej czytać widać piękno strof, słychać melodię frazy, która wije się przez cały wiersz i oplata go delikatnie. Wiersze mówiące o szarej, nieraz beznadziejnej codzienności, o pracy która nie daje zadowolenia, o nijakości dni jakie jeszcze zostały do przeżycia, o weselach i ślubach. Wbrew pozorom jednak nie ma tam pesymizmu, Larkin po prostu mówi - takie jest życie. Że starość jest brzydka a skóra obwisa, że chciałoby się więcej a już nie można. Tego wszystkiego nie mielibyśmy jednak gdyby tłumacz nie wzniósł się na wyżyny mistrzostwa translatorskiego. Jacek Dehnel pokazał nam jak należy tłumaczyć poezję, ile trzeba dać z siebie a ile zostawić z oryginału.Jak przetłumaczyć ulotne wrażenie, historię, odczucie,tak żeby nic się nie zagubiło, zniknęło, nie straciło sensu? Trzeba być znakomitym poetą. Ten warunek został spełniony I spełniło się jeszcze coś, uważam najważniejszego - ci dwaj znakomici poeci nareszcie się spotkali.






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





