Radosław Skórkowski
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 2
-
- Get Lucky [Polska cena]
- Mark Knopfler
- cena: 35,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Radosław Skórkowski 2009-09-25
Mistrz w doskonałej formie (8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nareszcie. Chwila spokoju, cichy szelest szuflady odtwarzacza – i ten wieczny niepokój. Jaka jest ta nowa płyta, czy się nie rozczaruje, czy nie okaże się, że jest zupełnie dla mnie niezrozumiała? I znów jest tak samo, jak przy "Golden Heart", jak przy "Sailing to Philadelphia", jak przy "The Ragpickers Dream". Tak samo jak przy "Shangri la", "All the Road Running", czy "Kill to Get Crimson". Jest świetnie, wzruszająco, doskonale. Nowa płyta Marka to kolejny dowód na to, że artysta ten jest wielki. Znakomita dojrzała muzyka, będąca cudowną mieszanką różnych stylów. Wspaniałe folkowe klimaty ("Border Reiver"), łączą się z bluesem ("You can't beat the house"), muzyką filmową ("Monteleone") i starym dobrym rockiem. Do tego słowa. Piękne, głębokie, opowiadające o życiu zwykłych ludzi, o wspomnieniach artysty z dzieciństwa, o tęsknocie za spokojem i prostotą dawnego życia ("Before Gas and TV"). Wrażliwość artystyczna objawia się także, w wyjątkowym podejściu do samego siebie, w dystansie jaki artysta ma do swojej twórczości. Nie znajdziemy na tej płycie dzikich solówek gitarowych typowego frontmana rockowej kapeli. Czy to oznacza, że Mark gra mało na gitarze? Ależ skąd. Gra jak objawienie, tyle tylko, że to już jest inne granie. Granie pewnego siebie wirtuoza, spokój i mistrzostwo wykonania, coś co osiągają po długich latach niektórzy artyści jazzowi. Słuchacz ma wrażenie, jakby Mark wszedł do studia, chwycił gitarę, i bez żadnego przygotowania, po prostu zagrał – lekko, doskonale i bez wysiłku. Brzmienie całości na tej płycie kreuje zespół, i choć tę muzykę tworzy Mark, ale grają ją wszyscy i wszyscy robią to doskonale. Trudno czasem pisać o uczuciach, nie jest to łatwe szczególnie w odniesieniu do rzeczy tak intymnej i osobistej jak przeżywanie muzyki. Ja nie ukrywam, że przy kilku kawałkach z tej płyty osiągnąłem stan wzruszenia daleko wykraczający poza normę. Do moich ulubionych z pewnością zaliczę "Border Reiver" (jak to brzmi w samochodzie), "Hard Shoulder", "Before Gas&TV", "Cleaning My Gun", "The Car Was The One", "Remmembrance Day", "Get Lucky", "So Far From The Clyde", "Piper to The End". Czyżbym wymienił całą płytę? Nic dziwnego - nie ma słabych kawałków na "Get Lucky". W głośnikach zapanowała cisza, kubek herbaty opustoszał… Za oknem w międzyczasie zapadł wczesny wrześniowy zmrok. Wyświetlacz odtwarzacza nieodwołalnie wskazuje, iż właśnie wybrzmiał ostatni - 11 utwór. Znowu czuję niedosyt, znów brakuje mi czegoś. Jakaś tęsknota usiadła na parapecie, i swoim chłodnym oddechem, powoduje lekkie ciarki na plecach. Kładę rękę na łbie mojego psa, biorę do ręki pilota, naciskam play…. Cóż
If heaven's like this
Well then here's where I'll be
On the edge of the field
On the edge of the world
Polecam gorąco stan ducha, jaki towarzyszy smakowaniu tego cudownego krążka. -
- Kill To Get Crimson [Polska cena]
- Mark Knopfler
- cena: 35,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Radosław Skórkowski 2007-10-07
Dawno już nie przeżyłem takich muzycznych wzruszeń... (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Właśnie przebrzmiały ostatnie nuty "In the sky", kończącego znakomitą jak dla mnie płytę Marka Knopflera "Kill To Get Crimson". Zanim nie stała się ona moją własnością, słyszałem jedynie singlowe "True Love Will Never Fade" i "Punish The Monkey". Na tej podstawie oczekiwałem płyty podobnej do "Sailing To Philadelphia". Tymczasem najnowsza płyta Mistrza jest zdecydowanie inna. To fantastyczna podróż w krainę Knopflerowskich dźwięków, nie brak tu jego fenomenalnej gitary, ale prócz niej sporo jest innych brzmień - folkowych, irlandzikich, może odrobinę country. Instrumentarium niemal akustyczne, wzbogacone o fortepian, sax czy akordeon. Zarówno okładka jak i muzyka na tej wyjątkowej płycie sugeruje, iż obcujemy ze wspomnieniami, z wyprawą w czasy młodości, ale ze świadomością faktu, iż czas upływa... Ta muzyka jest dość osobista, nawet intymna. Mark po raz kolejny udawadnia, iż niczego udawadniać nie musi. Nagrywa to co chce i tak jak chce, a nas to zachwyca. Trochę wspomnień, trochę nostalgii, a nade wszystko cudowny balladowy klimat Knopflerowskiej krainy, w której - tak jak u nas nadeszła jesień. Jak dla mnie rewelacyjne jest to, że przy tej nostalgii i wspominaniu udało się Markowi zachować pełną pogodę ducha, muzyka jest optymistyczna, relaksująca i wyluzowana. Moje ulubione ścieżki to "True Love Will Never Fade", "We Can Get Wild", "Secondary Waltz", "Punish The Monkey", "Let It All Go", "Behind With The Rent", cudowna klimatyczna i pełna poezji - Brellowskiego klimatu "Madame Geneva's". Na koniec zaś absolutna rewelacja - "In The Sky" - ballada, przy której trudno ukryć wzruszenie. Mnie się nie udało... "Kill To Get Crimson" - Mark jak wino - im straszy tym lepszy. Muzyka dla koneserów, piękna i w sam raz na jesień. Kupuję wszystkie płyty Mistrza bowiem - True love will never fade... i nigdy się nie zawiodłem, zatem polecam gorąco tym, którzy nie tylko słuchają, ale także słyszą...






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





