stały recenzent  Wiktor Czaplicki

Witam serdecznie! Mam na imię Wiktor i w tym roku skończyłem 15 lat! Uwielbiam grać na perkusji, oglądać koncerty na DVD oraz słuchać takich artystów, jak U2, Phil Collins (i Genesis), czy Simply Red. Dołączyłem do grona recenzentów Merlin.pl w 2007 r. i przez ten czas napisałem, jak na razie, około 80 recenzji (w tym m.in.: cztery podwójne, pięć dwuczęściowych, dwie trzyczęściowe [trzecia część pierwszej z tego typu recenzji to P.S., czyli Postscriptum], dwie recenzje filmowe i jedną recenzję wydawnictwa kabaretowego), z czego jestem naprawdę dumny. Na mojej Stronie Recenzenta znajdą Państwo głównie recenzje koncertów na DVD artystów z gatunków muzyki: pop, rock i R'n'B. Analizuję w nich dany koncert od początku do końca, a na końcu wystawiam ocenę (czy warto kupić, czy nie). Mam nadzieję, że moje recenzje okażą się pomocne dla wielu z Państwa. Pozdrawiam i życzę miłej lektury!

Rekomendacje:

  1. Go Home - Live From Slane Castle
  2. Elevation 2001 Tour Live At Boston
  3. Live And Loose In Paris
  4. Finally... The First Farewell Tour [Digipack]
  5. When In Rome 2007
  6. Home Live In Sicily
  7. Cuba!
  8. Live In Bucharest: The Dangerous Tour
  9. Live In Gdansk
  10. All That You Can't Leave Behind
  11. I Am...Yours, An Intimate Performance At Wynn Las Vegas
  12. Live In London
  13. Live In London
  14. No Line On The Horizon [Polska cena]
  15. Live At Wembley - Visual Milestones
  16. Unplugged - The Corrs
  17. Live At Last [Blu-ray]
  18. 2005 Vertigo Live From Chicago
  19. Live In London & New York
  20. Taking Chances World Tour - The Concert [Digipack]
  21. Live At The O2
  22. Live Across From Midnight Tour
  23. I Am... World Tour
  24. Live In Berlin [Polska cena]
  25. ...All This Time
  26. Falling In Beetwen - Live
  27. Paris - Concert
  28. What We Did Last Summer - Live At Knebworth 2003
  29. Farewell - Live At Sydney Opera
  30. Lovers Live
  31. Live
  32. Och! Turnau Och-Teatr 18 V 2011
  33. The Beyonce Experience Live
  34. Live At Roseland: Elements Of 4 [Deluxe]
  35. Progress Live

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 88

  • Progress Live
    • Progress Live
    • Take That
    • cena: 80,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Wiktor Czaplicki 2012-01-10

    Take That znów są w piątkę, a ten koncert - też jest na piątkę! cz.1.

    Take That to niewątpliwie jeden z najbardziej popularnych brytyjskich boysbandów. Tworzą go Mark Owen, Jason Orange, Howard Donald, Gary Barlow (będący - można powiedzieć - liderem grupy) oraz powracający do macierzystego zespołu po 15-tu latach Robbie Williams. Ten zarejestrowany na recenzowanym przeze mnie dwupłytowym wydawnictwie DVD (również i na Blu-ray) koncert, który został zarejestrowany w czerwcu zeszłego, 2011 roku na stadionie City Of Manchester Stadium (oczywiście w Manchesterze) był częścią rewelacyjnej, europejskiej trasy koncertowej pod nazwą Progress Live Tour 2011. Trasa ta promowała ostatnią studyjną płytę grupy (i zarazem ich pierwszy album nagrany i wydany, po wielu latach, w oryginalnym składzie – z Robbie’em) zatytułowaną „Progress”, a wydaną w listopadzie 2010 r. (z tej trasy koncertowej została wydana również płyta CD, również zatytułowana "Progress Live", którą wypełnia materiał z koncertów na legendarnym, "nowym", londyńskim stadionie Wembley oraz na stadionie Etihad w Manchesterze) i pokazuje, że panowie są nadal w naprawdę świetnej formie. Rozpoczyna się on wejściem czterech członków Take That na scenę (jeszcze bez Robbie'ego) i wykonaniem jednego z największych przebojów grupy: "Rule The World". Wkrótce potem panowie wykonują jeszcze cztery piosenki w czwórkę, a wśród nich takie hity jak: "Greatest Day", "Patience", czy "Shine" (podczas wykonywania tej ostatniej piosenki panowie z Take That oraz tancerze poprzebierani są w kostiumy oraz mają rekwizyty rodem z "Alicji w Krainie Czarów", a wykonania wszystkich tych utworów należą do moich najbardziej ulubionych wykonań z tego koncertu). Prawdziwe szaleństwo zaczyna się jednak wtedy, kiedy wśród okrzyków wiwatujących fanów i przy dźwiękach jednego ze swoich największych przebojów, czyli "Let Me Entertain You" na scenę wlatuje przyczepiony do specjalnych, czarnych linek Robbie Williams, który w trakcie całego koncertu wykonał solo pięć swoich największych przebojów (wykonania wszystkich tych piosenek również należą do moich najbardziej ulubionych wykonań z tego koncertu). Są to: wspomniane już wcześniej "Let Me Entertain You", "Rock DJ", "Come Undone" (wykonując tą piosenkę Robbie zaśpiewał również fragmenty dwóch utworów: standardowo - "Walk On The Wild Side" z rep. Lou Reed'a oraz fragment wspomnianego już wcześniej przeboju Take That, nagranego jeszcze bez jego udziału, czyli "Greatest Day" [!]), "Feel" (Robbie - niczym sam Król Popu, Michael Jackson, najczęściej podczas wykonywania jednego ze swoich największych hitów, czyli "Beat It", albo Tina Turner, wykonując utwór "Nutbush City Limits" - śpiewa tą piosenkę unosi się nad publicznością na specjalnym wysięgniku [jego angielska nazwa brzmi: "cherry-picker" lub po prostu "crane"] z platformą posiadającą zadaszenie w kształcie trójkąta) oraz odśpiewana chóralnie wraz z publicznością dobrze znana wszystkim ballada "Angels". (Ciąg dalszy nastąpi...)
  • Progress Live
    • Progress Live
    • Take That
    • cena: 80,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Wiktor Czaplicki 2012-01-10

    Take That znów są w piątkę, a ten koncert - też jest na piątkę! cz.2.

    (Ciąg dalszy) W dalszej części tego koncertu Take That (już w pięcioosobowym składzie) wykonuje zarówno największe hity z całej dotychczasowej kariery, takie jak: "Back For Good", "Pray" (z - jak zawsze - rewelacyjnym układem choreograficznym), kończące podstawową część koncertu "Never Forget" (wykonania wszystkich tych utworów również należą do moich najbardziej ulubionych wykonań z tego koncertu), czy wiązanka trzech połączonych ze sobą akustycznie wykonanych piosenek pod nazwą "When They Were Young Medley". Te piosenki to m.in.: "A Million Love Songs", "Babe", "Everything Changes" oraz "When We Were Young" (jest to ostatni - jak do tej pory - singiel w karierze Take That, pochodzący z wydanej w zeszłym, 2011 roku pierwszej EP-ki w karierze Take That zatytułowanej "Progressed", która ukazała się również w wersji Deluxe, jako część dwupłytowej, specjalnej edycji albumu "Progress"), jak i dobrze znane już wszystkim nowe piosenki z płyty "Progress", takie jak: "The Flood" (jest to pierwszy singiel promujący tą płytę, a jego wykonanie również należy do moich najbardziej ulubionych wykonań z tego koncertu), "Kidz" (jest to drugi singiel z albumu, w połowie wykonywania którego Robbie wykonuje fragment tytułowej piosenki z wydanego w 2006 r. albumu "Rudebox", podczas gdy Howard i Jason prezentują swoje umiejętności taneczne), "Love Love" (jest to czwarty singiel z płyty i zarazem pierwszy singiel promujący wspomnianą przeze mnie już wcześniej EP-kę "Progressed", "Love Love" znalazło się również na ścieżce dźwiękowej do najnowszej części filmu akcji "X-Men" pt. "X-Men: Pierwsza Klasa"), czy kończący cały koncert utwór "Eight Letters" (ta piosenka jest również ostatnim utworem na płycie "Progress" [a tak właściwie to przedostatnim, bo po tej piosence znajdziemy na krążku "Progress" jeszcze jeden, jedenasty, ukryty utwór - tzw. "hidden track" - zatytułowany "Flowerbed"]), który jednocześnie promuje to recenzowane przeze mnie wydawnictwo, czyli "Progress Live". Jednym z kluczowych momentów koncertu jest również wykonanie przez wszystkich członków Take That, pod jego koniec, fragmentu innego solowego przeboju Robbie’ego - „No Regrets”, który opowiada o tym, co Robbie czuł po swoim odejściu ze swojego macierzystego boysbandu, w 1995 r. - fragment tej piosenki płynnie potem przechodzi w kolejny wielki przebój Take That, czyli "Relight My Fire". (Ciąg dalszy nastąpi...)
  • Progress Live
    • Progress Live
    • Take That
    • cena: 80,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Wiktor Czaplicki 2012-01-10

    Take That znów są w piątkę, a ten koncert - też jest na piątkę! cz.3.

    (Ciąg dalszy) Warto również wspomnieć o wspaniałej, licznej grupie tancerzy, artystów i akrobatów, którzy często dają zapierające dech w piersiach popisy w przerwach pomiędzy piosenkami oraz o rewelacyjnej grze siedmioosobowego zespołu pod kierownictwem klawiszowca i gitarzysty śpiewającego również w chórkach - Mike'a Stevens'a - gitarzyści (także śpiewający w chórkach) - Milton McDonald oraz współpracujący z Robbie'em od samego początku jego solowej kariery Gary Nuttall (był to pierwszy raz, kiedy Gary zagrał w zespole towarzyszącym Take That na koncertach) nadają każdej piosence solidny gitarowy groove. Natomiast szefa zespołu wspomagają na klawiszach Jamie Norton oraz Bernie Smith. O solidny rytm dba tutaj wspaniale grający (w mojej skromnej opinii) perkusista Donavan Hepburn, a śpiewający również w chórkach basista Lee Pomeroy podkreśla ten rytm niskimi tonami rozmaitych gitar basowych. Dodatkowo na drugiej, czarnej płycie DVD tego wydawnictwa (pierwsza, czyli ta z zapisem koncertu jest koloru żółtego) znajdziemy piękny film dokumentalny zatytułowany "Making Progress Live", który pokazuje nam, jak powstawała trasa koncertowa Progress Live Tour 2011. Oprócz tego, otwierając pudełko z opisanymi przeze mnie powyżej płytami DVD, znajdziemy również w środku piękny, żółty albumik z wybranymi zdjęciami z koncertu. Myślę, że zarówno fani Take That i/lub Robbie'ego Williamsa, jak i po prostu wielbiciele dobrej muzyki na pewno nie zawiodą się wydawnictwem "Progress Live" - bardzo gorąco polecam i gwarantuję naprawdę wspaniałą zabawę!
  • Live At Roseland: Elements Of 4 [Deluxe]

    Wiktor Czaplicki 2011-12-27

    Świetny koncert - zresztą jak zwykle w przypadku Beyonce! cz.1,   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Parę dni temu, 24 grudnia, w ten wyjątkowy, wigilijny wieczór, Święty Mikołaj zostawił mi pod choinką m.in. najnowsze DVD (w wersji deluxe) jednej z moich najbardziej ulubionych wokalistek z gatunku muzyki R&B, czyli Beyonce Knowles. Stanowi ono zapis koncertu Artystki, który odbył się w sierpniu bieżącego, 2011 r. w nowojorskim Roseland Ballroom, podczas serii 4 występów, które odbyły się tam pod nazwą "4 Intimate Nights with Beyonce". Muszę zgodzić się w stu procentach z moimi przedmówcami, że koncert ten w dużej mierze przypomina wspaniały koncert Beyonce zarejestrowany dwa lata temu (czyli w 2009 r.), również w sierpniu, w intymnej i wyjątkowej atmosferze kasyna Wynn w Las Vegas, a wydany na DVD, Blu-ray i CD pod nazwą "I Am ... Yours: An Intimate Performance At Wynn Las Vegas" (wersję DVD tego wydawnictwa recenzowałem już zresztą tutaj, na Merlinie) zwłaszcza, że zaczyna się on tak samo, jak druga część wyżej wspomnianego koncertu, czyli rewelacyjnym wykonaniem fragmentu wielkiego hitu grupy The Jackson 5 - "I Wanna Be Where You Are" (była to pierwsza piosenka, której dziewięcioletnia Beyonce, wraz z koleżankami i przyszłymi członkiniami grupy Destiny's Child, nauczyła się śpiewać i tańczyć do niej specjalny układ choreograficzny) Potem Beyonce jeszcze raz zabiera swoich fanów na sentymentalną podróż w czasie, ilustrując przebojami z całej dotychczasowej kariery swoją drogę na sam szczyt (w tej części możemy usłyszeć hity, zarówno z czasów Destiny's Child, czyli m.in: pierwszy singiel w karierze dziewczyn - dwuczęściowy "No, No, No", "Bug A Boo", "Bills, Bills, Bills", "Jumpin' Jumpin'", "Say My Name", czy "Survivor", jak i największe hity z dotychczasowej solowej kariery Beyonce, takie jak: "Crazy In Love" (warto dodać, że jest to jedno z moich ulubionych wykonań z tego koncertu), odśpiewane przez publiczność "Irreplaceable", czy "Single Ladies (Put A Ring On It)" (jest to kolejne wykonanie należące do moich najbardziej ulubionych z tego koncertu). (Ciąg dalszy nastąpi...)
  • Live At Roseland: Elements Of 4 [Deluxe]

    Wiktor Czaplicki 2011-12-27

    Świetny koncert - zresztą jak zwykle w przypadku Beyonce! cz.2,   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    (Ciąg dalszy) W drugiej części tego występu Artystka zaprezentowała prawie wszystkie utwory ze swojej najnowszej, czwartej, studyjnej płyty zatytułowanej po prostu "4" (jedyny utwór z płyty, który nie został wykonany na tym koncercie to piosenka "Start Over"). Wśród wykonanych w Roseland Ballroom utworów z najnowszego albumu Beyonce znalazły się m.in.: pierwszy singiel z płyty, czyli "Run The World (Girls)", drugi singiel - "Best Thing I Never Had" (kolejne wykonanie należące do moich najbardziej ulubionych z tego koncertu), kolejne single, czyli zmysłowe "1+1" i "Countdown", inspirowane dokonaniami męskiej grupy wokalnej The Chi-Lites (sampel z ich utworu "Are You My Woman [Tell Me So]" został wykorzystany we wspomnianym już wcześniej, debiutanckim, solowym przeboju Beyonce - "Crazy In Love") "Rather Die Young", "Party", drapieżne, rockowe "I Care" z kapitalnym solo gitarowym dyrektorki muzycznej zespołu Beyonce - BiBi McGill, "End Of Time", kończąca koncert ballada "I Was Here", czy - w mojej skromnej opinii - jeden z najlepszych utworów na najnowszej płycie, czyli fenomenalne "Love On Top". Warto również wspomnieć o rewelacyjnej grze złożonego z samych kobiet zespołu muzycznego towarzyszącego Beyonce na scenie, pod kierownictwem wspomnianej wyżej gitarzystki BiBi McGill oraz keyboardzistki i pianistki Rie Tsuji (asystentki i zastępczyni dyrektorki muzycznej) trzech pięknie śpiewających chórzystkach zwanych The Mamas, sekcjach: dętej i smyczkowej oraz o 9-cio osobowej grupie tancerzy. Jako miłośnik perkusji jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem gry nowej perkusistki Beyonce - Cory Coleman-Dunham, która m.in. grała przez długi czas w zespole Prince'a. Podobnie jak w przypadku recenzowanego już tutaj przeze mnie koncertu Beyonce zarejestrowanego w różnych częściach ziemskiego globu, a wydanego na DVD, Blu-ray i CD jako "I Am... World Tour" w sam koncert wplecione są filmiki z życia prywatnego Artystki, podróży, koncertów, spotkań z fanami oraz ilustrujące najważniejsze momenty dotychczasowej kariery pani Knowles. Wśród dodatków znajdziemy też materiał z przygotowań do tej serii koncertów, a w wersji deluxe do płyty z zapisem koncertu dołączono dodatkowo drugi dysk, na którym znajdziemy m.in. wszystkie teledyski nakręcone do piosenek z najnowszej płyty. Wszystko to zostało wydane w eleganckim digipacku, w którym znajdziemy pięknie wydany albumik opatrzony kolorowymi zdjęciami. Podsumowując: myślę, że zarówno fani Beyonce, jak i miłośnicy po prostu dobrej muzyki z pewnością zadowolą się wydawnictwem "Live At Roseland: Elements Of 4". Zdecydowanie i bardzo gorąco polecam!
  • Och! Turnau Och-Teatr 18 V 2011

    Wiktor Czaplicki 2011-12-18

    Och! To po prostu cudowny koncert! cz.1.   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przyznam się szczerze, że gdy - będąc na stronie Merlina - dowiedziałem się, że niedługo ukaże się pierwsze koncertowe DVD (wydawnictwo to jest również dostępne na płycie Blu-ray, na winylu i na krążku CD) jednego z najbardziej znanych polskich wykonawców poezji śpiewanej - Grzegorza Turnaua, zatytułowane "Och! Turnau Och-Teatr 18 V 2011", nie posiadałem się z radości. P. Grzegorz jest bowiem jednym z moich ulubionych polskich muzyków i wokalistów, a jego twórczość towarzyszy mi od najwcześniejszych lat mojego życia. Ten koncert odbył się 18 maja bieżącego, 2011 roku, w warszawskim Och-Teatrze, podczas trasy koncertowej promującej ostatnią płytę studyjną Artysty zatytułowaną "Fabryka klamek", a wydaną w zeszłym, 2010 r. Zanim jednak zabrzmią pierwsze dźwięki instrumentów (i nie tylko), przychodzi czas na krótkie słowo wstępne - Grzegorz Turnau opowiada w nim m.in. o tym, co najbardziej zauroczyło go i spodobało mu się w Och-Teatrze oraz jak wpadł na pomysł zarejestrowania jednego ze swoich koncertów na płycie. Natomiast sam koncert rozpoczyna "Intro - Fabryka" - jest to fragment (początek), a mówiąc bardziej fachowo - wokaliza, śpiewana a'capella przez Dorotę Miśkiewicz - córkę sławnego saksofonisty jazzowego, Henryka Miśkiewicza, która przez bardzo długi czas śpiewała w chórkach w zespole Anny Marii Jopek (w którym przez bardzo długi czas grał również jej tata), a która obecnie występuje solo. Po tym wprowadzeniu następuje wykonanie jednej z nowych piosenek Grzegorza Turnaua, pochodzącej ze wspomnianej płyty "Fabryka klamek" pt. "Lubię duchy". Repertuar koncertu jest tutaj wymarzony: p. Grzegorz wraz z zespołem zagrali zarówno niewątpliwie najlepsze utwory z "Fabryki klamek", takie jak: wspomniane "Lubię duchy", przepiękna "Motyliada" (wykonana w duecie z obdarzoną pięknym głosem Basią Gąsienicą-Giewont), tytułowy utwór, utrzymany trochę w stylistyce rocka progresywnego rodem z lat 70-tych utwór "Nie oglądaj się na niebo" (w obu tych utworach gościnnie wystąpili: wspomniana wcześniej Dorota Miśkiewicz oraz gitarzysta Marek Napiórkowski, znany ze współpracy m.in. z Dorotą i Anną Marią Jopek), muzycznie dość skomplikowane "Przepakowania" (obie występujące gościnnie na tym koncercie wokalistki udzielają się w chórkach w tym utworze), czy wesoło brzmiąca "Nowomowa" - warto dodać, że prawie wszystkie te utwory (oprócz piosenki tytułowej) są formą śpiewanych laudacji profesorskich (sam p. Grzegorz mówi o tym zapowiadając jedną z tych piosenek - jak i stare, dobrze znane wszystkim przeboje, takie jak: wykonane na bis piosenki "Między ciszą, a ciszą" i "Bracka", "Uno momento mortis" (jest to wykonanie promujące to wydawnictwo, a zarazem jedno z moich najbardziej ulubionych wykonań z tego koncertu), "Naprawdę nie dzieje się nic" (podczas wykonywania tego utworu p. Grzegorz pokazuje, że ma naprawdę świetny kontakt z publicznością, która zaśpiewała refren tej piosenki wraz z nim), napisana do słów Andrzeja Poniedzielskiego piosenka "Wiem" (jej wykonanie należy również do moich najbardziej ulubionych z tego koncertu), czy "Jak linoskoczek" (mój Tata bardzo lubi tę piosenkę). (Ciąg dalszy nastąpi...)
  • Och! Turnau Och-Teatr 18 V 2011

    Wiktor Czaplicki 2011-12-18

    Och! To po prostu cudowny koncert! cz.2.   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    (Ciąg dalszy) Znalazło się również miejsce dla kilku coverów: są to piosenki znane z Kabaretu Starszych Panów: "Zimy żal" oraz "Idę cienistą stroną ulicy" (w tej - umieszczonej na wydanej w 2004 r. płycie z utworami z Kabaretu Starszych Panów zatytułowanej "Cafe Sułtan" - piosence rewelacyjne solo na flugelhornie zagrał Robert Majewski) oraz kończący główną część koncertu bardzo szybki i dynamiczny utwór "Motorek" z rep. Marka Grechuty (w hołdzie zmarłemu w październiku 2006 r. p. Markowi, p. Grzegorz wydał zresztą w tym samym roku rewelacyjną płytę z piosenkami tego wybitnego i wyjątkowego Artysty zatytułowaną "Historia pewnej podróży". Ciekawe jest również solowe wykonanie piosenki "Pani Zosia", którą p. Grzegorz zwykle wykonuje w duecie z liderem grupy Pod Budą i zarazem moim przybranym wujkiem (to nie jest żart!) - Andrzejem Sikorowskim (piosenka ta, której pierwsze wykonanie miało miejsce w 2008 r., podczas 46-tego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, na koncercie "Premiery", który panowie Grzegorz i Andrzej wspólnie poprowadzili, znalazła się potem na drugiej, wspólnej, studyjnej płycie wujka Andrzeja i jego córki - Mai Sikorowskiej - zatytułowanej "Sprawa rodzinna", a wydanej rok później (czyli w 2009 r.). Warto również zwrócić uwagę na niezwykłe wnętrza Och-Teatru, który umożliwia granie dla dwóch widowni, na znakomitych gości, wymienionych przeze mnie wcześniej oraz na rewelacyjną grę sześcioosobowego zespołu muzycznego towarzyszącego p. Grzegorzowi na scenie: jeden z niewątpliwie najlepszych polskich gitarzystów - Jacek Królik - znakomicie "koloruje" utwory brzmieniami gitary akustycznej i elektrycznej (na której wykonuje również naprawdę rewelacyjne solówki). Perkusista Cezary Konrad (kolejny muzyk znany z gry w zespole Anny Marii Jopek) nadaje piosenkom solidny rytm, a Robert Kubiszyn (jeszcze jeden muzyk znany z gry w zespole Anny Marii Jopek [!]) podkreśla ten rytm niskimi tonami rozmaitych gitar basowych oraz kontrabasu. Nie należy również zapomnieć o multiinstrumentaliście, który jest liderem założonego w 2009 r. zespołu Śrubki (w tym zespole gra również Jacek Królik), a który gra m.in. na skrzypcach, akordeonie, keyboardzie (z wypisanym na przedzie drukowanymi literami napisem "Sprzedam" [!]) oraz śpiewającym w chórkach - jest to Michał "Śrubka" Jurkiewicz - oraz o grającym na oboju Mariuszu Pędziałku i najdłużej współpracującym z p. Grzegorzem Leszku Szczerbie, grającym na różnego rodzaju saksofonach i klarnecie. W dodatkach, oprócz wspomnianych już wcześniej bisów zamieszczony został zarówno teledysk do pierwszego singla promującego album "Fabryka klamek" - nagranej w duecie z liderem zespołu Zakopower, Sebastianem Karpielem-Bułecką, piosenki "Na plażach Zanzibaru" (swoją drogą, szkoda, że p. Grzegorz nie wykonał tej piosenki na koncercie w Och-Teatrze, ale cóż - trudno [!]), jak i materiał z jego kręcenia. Wszystko to zostało wydane w eleganckim digipacku, w którym znajdziemy m.in. przepiękny albumik z wybranymi zdjęciami z koncertu. Podsumowując: bardzo gorąco polecam ten koncert zarówno wielbicielom twórczości Grzegorza Turnaua, jak i - po prostu - dobrej muzyki.
  • Galaktikos
    • Galaktikos
    • Kabaret Moralnego Niepokoju
    • cena: 44,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Wiktor Czaplicki 2011-12-10

    Spodziewałem się czegoś o wiele lepszego...

    Na wstępie muszę przyznać, że jestem wielkim fanem Kabaretu Moralnego Niepokoju - podziwiam ich za wspaniałe (wręcz kultowe już) skecze i teksty, melodyjne, wesołe, śmieszne, wpadające w ucho piosenki oraz niewątpliwie cenną umiejętność rozbawienia publiczności w swoim wyjątkowym, niepowtarzalnym stylu. Tym bardziej czekałem więc na ich najnowsze DVD (to wydawnictwo jest również dostępne, po raz pierwszy w całej 15-letniej historii KMN'u w formacie Blu-ray), które jest zapisem jednego z koncertów Kabaretu Moralnego Niepokoju, który odbył się 19 września bieżącego, 2011 r. w Teatrze Groteska w Krakowie w ramach najnowszej trasy koncertowej Kabaretu pod nazwą "Galaktikos", na wieść o którego wydaniu bardzo się zresztą ucieszyłem. Zacznijmy od plusów całego występu - takie skecze, jak np. rozpoczynające cały koncert "Karaoke" z naprawdę znaczącym udziałem publiczności, po którym następuje naprawdę świetna piosenka, "Panie Pilocie", której tekst również w stylu karaoke, wyświetla się na telebimie, skecze "Kebab w Londynie", "Biathlonista", "Bramka", "Czujny portier" (jest to skecz promujący recenzowane przeze mnie wydawnictwo) "Koledzy i córka", "Slajdy z wakacji", czy "Ziółko" są po prostu rewelacyjne - w tych momentach członkowie Kabaretu Moralnego Niepokoju naprawdę pokazali, na co ich stać. Prawdziwą (i zarazem bardzo miłą) niespodzianką było dla mnie zagranie na bis dobrze już znanego nam wszystkim skeczu "Wylęgarnia smaku" (znanego również pod takimi tytułami, jak: "Jadłopodawca", czy "Wąsy kasztelana" [ten drugi tytuł widnieje m.in. na tylnej okładce tego wydawnictwa]. Pierwszy zgrzyt pojawia się jednak przy "Balladzie o uśmiechach" - kompletnie niekabaretowej piosence wykonywanej przez nową członkinię KMN'u (występującej niegdyś w Teatrze Buffo w Warszawie, a później w - również warszawskim - Teatrze Muzycznym "Roma") - Agatę Załęcką. Słabo wypadają również skecze "Bisówka" (skecz ten jest marnym połączeniem kawałków i wypowiedzi ze starych skeczów KMN'u, takich jak: "Ekolodzy", kultowa już "Wizyta księdza", czy "Przebieralnia") oraz piosenki "Ballada o drodze" i "Biednemu wiatr w oczy"). Bardzo odczuwalny i doskwierający jest również brak Katarzyny Pakosińskiej, która odeszła z Kabaretu Moralnego Niepokoju w lutym tego roku. Poza tym, z opisu tego wydawnictwa na stronie tego sklepu internetowego Merlin.pl (i nie tylko) oraz z wypowiedzi Roberta Górskiego na początku koncertu wynikałoby, że podczas występu zaprezentowane zostały (tu cytat z opisu wydawnictwa na Merlinie) "w większości premierowe skecze, niepokazywane dotąd w telewizji". Tymczasem połowa (a nawet więcej) z nich została wyemitowana już wcześniej w takich programach telewizyjnych, jak np. "Kabaretowy Klub Dwójki na wakacjach", czy tegoroczna "Kabaretowa Noc Listopadowa" w Tarnowie (Kabaret Moralnego Niepokoju jest zresztą corocznym gospodarzem tej imprezy) wyemitowana w Święto Niepodległości, 11 listopada br. (Ciąg dalszy nastąpi...)
  • Galaktikos
    • Galaktikos
    • Kabaret Moralnego Niepokoju
    • cena: 44,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Wiktor Czaplicki 2011-12-10

    Spodziewałem się czegoś o wiele lepszego... cz.2.

    (Ciąg dalszy) Na uwagę zasługują jednak: świetna, nowoczesna, zgodnie z tytułem "galaktyczna" scenografia, barwne kostiumy i wizualizacje pokazywane na telebimach w trakcie wykonywania kolejnych numerów oraz rewelacyjna gra znanej nam już doskonale z wcześniejszych koncertów i występów KMN'u Orkiestry Moralnego Niepokoju w składzie: Bartłomiej Krauz (instrumenty klawiszowe, akordeon), Sławomir Kazulak (perkusja), Paweł Bomert (gitara basowa), Tomasz Pfeiffer (gitara) oraz na chórek w składzie: Anna Ozner i nowa członkini chórku - Magdalena Gąsior. Ciekawe są również krótkie, śmieszne filmiki pokazywane pomiędzy skeczami. Podsumowując: nie jest to na pewno najlepszy koncert Kabaretu Moralnego Niepokoju, ale daję 3 gwiazdki-merliny, a nawet 3,5 gwiazdki-merlina za m.in.: świetny początek koncertu i kilka naprawdę wspaniałych momentów.
  • Live At Wembley Stadium

    Wiktor Czaplicki 2011-11-14

    Spice Up Your Life cz.3. (P.S.)

    Aha, zapomniałem napisać o jeszcze jednej ważnej rzeczy: oprócz samego koncertu, na DVD znajdziemy również jeden naprawdę wspaniały dodatek: wywiad ze wszystkimi czterema "Spicetkami" pod nazwą "Back In Britain! Interview", w którym opowiadają one m.in. o tym, jak to jest wrócić po naprawdę bardzo, bardzo długim czasie do Wielkiej Brytanii (czyli do Ojczyzny dziewczyn), o swojej byłej koleżance z zespołu - Geri - za jakimi rzeczami najbardziej tęsknią, gdy są daleko od domu, kto jest największą plotkarką w zespole, kto ma największy rachunek telefoniczny, kto lubi dużo imprezować, kto zabiera najwięcej rzeczy ze sobą w trasę oraz o planach na przyszłość. Jeszcze raz, gorąco polecam ten koncert wszystkim, którzy chcą zacząć swoją przygodę z zespołem Spice Girls i/lub poznać je trochę bliżej (tak, jak ja). Gwarantuję naprawdę wspaniałą zabawę!
(Stron 9)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!