stały recenzent  MaciekNycz

Rekomendacje:

  1. Tabletki z krzyżykiem
  2. Ludzie na walizkach
  3. Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej
  4. Boisko bezdomnych
  5. Piosenki Marka Grechuty i Jonasza Kofty
  6. Piosenki prawie wszystkie
  7. Świat według Mellera. Życie i historia: ku wolności
  8. Życie ssaków (3 DVD)
  9. Janusz Kaczmarek. Cena władzy
  10. Live
  11. Gorączka romantyczna
  12. Diariusz najmniejszy
  13. When I Love [Digipack]
  14. Wrocław 2004
  15. Melisa [Digipack]
  16. Zaufanie
  17. Pasodoble [Digipack]
  18. Wolf hall

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 121

  • Królowie przeklęci. Trucizna królewska

    MaciekNycz 2010-10-24

    Cena władzy   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Na początku trzeba zwrócić uwagę, że tłumaczenie tytułu jest niefortunne. Francuskie „Les Poisons de la couronne” jest subtelne, wieloznaczne, nośne. „Trucizna królewska” brzmi niczym nazwa gatunkowa niebezpiecznej rośliny. Wróćmy jednak do samej książki. Należy pochwalić autora za zgrabne połączenie. Wątek kryminalny i psychologiczny wzajemnie się uzupełniają i napędzają. Nareszcie dostajemy pogłębiony portret Ludwika X. Jego nierówna walka z demonami przeszłości i klęskami teraźniejszości została przedstawiona bez niepotrzebnego patosu i fanfaronady. Wielu męskich czytelników znajdzie w młodym królu bratnią duszę. Zresztą, Ludwik i jego poczynania wiele mówią o jego ojcu – Filipie. Warto zestawić sobie na spokojnie te dwie postaci. Tak różni, a jednak tak podobni. To pouczające. O ile Ludwik to najlepiej napisana postać męska, wśród dam palmę pierwszeństwa dzierży Mahaut d’Artois. Druon stworzył czarny charakter o wieloznacznej i złożonej osobowości. To coś znacznie więcej, niż średniowieczna Alexis. Wśród bohaterów drugiego planu mamy wiele perełek, ale warto zwrócić uwagę zwłaszcza na Spinella Tolomeiego. Kapitalna jest scena jego rozmowy z braćmi de Cressay. Oczywiście, jest i Guccio. Wątek jego miłości do Marii jest uroczy, ale, na szczęście, autor nie pozwala, by przesłonił on resztę i zmienił powieść w romans kostiumowy. Ot wisienka na torcie. Cóż, pozostaje tylko czekać, aż Wydawnictwo Otwarte wyda kolejne tomy tego znakomitego cyklu.
  • Królowie przeklęci. Zamordowana królowa

    MaciekNycz 2010-10-23

    Więcej niż sequel   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ciekawa książka. Zręcznie unika niedociągnięć, do których przyzwyczaiły nas sequele, prequele i spinoffy. Czytelnik dostaje nawet więcej, niż można byłoby się spodziewać. W przeciwieństwie do „Króla z żelaza” – powieści przede wszystkim o mechanizmach władzy – „Zamordowana królowa” to (jakby przekornie wbrew tytułowi) powieść o psychologii władzy i psychologii męskich relacji. Oczywiście, i w tej powieści mamy galerię typów żeńskich. Ciekawy jest kontrast między Małgorzatą, Eudeliną i Klemencją. Druonowi brakuje być może zdolności Kofty, Przybory czy Choromańskiego, ale i tak tworzy sugestywne, przekonujące portrety kobiet. Trzeba też zwrócić uwagę, że zyskują one w szerszym kontekście – w zestawieniu z pozostałymi częściami cyklu. Motorem wydarzeń jest z jednaj strony walka Marigny’ego i Walezjusza, z drugiej zaś próba wyzwolenia się z demonów przeszłości przez młodego Ludwika X. Rywalizacja ministra i barona to prawdziwa gratka. Przypominają się Widmar i Tamten z „Zazdrości i medycyny”. Zwłaszcza portret psychologiczny Marigny’ego zasługuje tu na uwagę. Autor po mistrzowsku odmalował osobowość człowieka, który po wieloletniej służbie państwu zaczyna tracić znaczenie i wpływy. Natomiast kreacja osobowości Ludwika wyraźnie domaga się uzupełnienia, które zresztą przyjdzie w kolejnej części. W taki też sposób trzeba na to patrzeć. Powraca Guccio. Jego przygody, zwłaszcza gdy towarzyszy mu pan Bouville, wprowadzają do powieści sporo ciepła i humoru. Trzeba też przyznać, że wraz z rozwojem akcji postać ta staje się coraz pełniejsza, coraz bardziej wyrazista. No i jak tu nie lubić Roberta d’Artois? Jest to bez wątpienia jeden z najsympatyczniejszych łobuzów w dziejach literatury europejskiej. Siłą prozy Druona jest jej subtelność. Autor nie feruje łatwych wyroków. Nie każe nam ani patrzeć na świat przez różowe okulary, ani biadać nad marnością istnienia. Jego postaci to ludzie z krwi i kości. Pełni słabości, czasem nieznośni, czasem znów zabawni. Ludzie tacy jak my. Po prostu.
  • Nieznane przygody Mikołajka

    MaciekNycz 2010-10-21

    Tak powinno się tworzyć dla dzieci

    Literatura dziecięca wymaga od twórców szczególnych umiejętności. Młody czytelnik, nieskażony jeszcze snobizmem i stereotypami, jest nieprzewidywalnym i bezkompromisowym recenzentem. Z kilometra wyczuwa nieszczerość i zmanierowanie. Ma w sobie naturalną ciekawość i chęć poznawania świata. Jest ufny i posłuszny, ale tylko pod jednym warunkiem – musi czuć, że jest traktowany poważnie. Autorzy „Nieznanych przygód Mikołajka” mogą być w tej sprawie wzorem do naśladowania. Nie tworzą bytów zbędnych, istniejących bez celu czy uzasadnienia. Wszystko – od błyskotliwego, felietonistycznego stylu narracji, przez stylistykę ilustracji czy sytuacje, w jakich staje ich bohater – jest w pełni podporządkowane temu, o co w tworzeniu dla dzieci chodzi. Ma być inteligentnie, ale bez patosu. Ma być niecodziennie, ale nie zbyt ekstrawagancko. Rzecz ma dawać radość i rozrywkę, ale nie może zatrzymywać całej uwagi na sobie – jest przecież w dużej mierze instrukcją obsługi świata. „Ojcowie” Mikołajka rozumieją to znakomicie. To sprawia, że efekty ich pracy czyta się z podziwem, uznaniem… I oczywiście – uśmiechem na ustach.
  • Powstanie 44 (edycja limitowana)

    MaciekNycz 2010-10-18

    Kolejne wielkie dzieło profesora Daviesa

    Pokazując historię polskiej walki o wolność w szerokim kontekście historii Europy, Davies przywraca Polsce należne jej miejsce w świadomości ludzi na całym świecie. Nie da się zrozumieć historii świata bez historii Polski i vice versa. Powstanie Warszawskie zasługuje, by zarówno w Polsce, jak i poza nią móc opowiadać o nim w sposób pozbawiony górnolotnych frazesów i nacjonalistycznych naleciałości. Książka Daviesa przywraca optyce patrzenia na drugą wojnę światową właściwe proporcje. Dzięki temu, możemy dziś, bez kompleksów – za to z refleksją – pochylić się nad dramatem walczącej Warszawy. Ta książka to także opowieść o czymś więcej. To historia pokolenia, które w imię wolności zapłaciło cenę najwyższą. Ludzi, którzy powinni byli stać się fundamentem powojennej rzeczywistości, a zamiast tego czekała ich emigracja lub śmierć. To przestroga przed tyranią, ale i przed rodzącą się z kłótliwości i warcholstwa słabością. Książka o tym, czego nas mogą nauczyć bohaterowie polskiego podziemia. Tu i teraz. Struktura książki jest jasna i klarowna. Sądy autora spokojne i rzeczowe, jeśli tylko się da – poparte solidnymi dowodami. Aparat pomocniczy jest bogaty i dobrze zorganizowany. Teksty źródłowe i analizy, mapy i zdjęcia - to wszystko sprawia, że książka wywiera jeszcze mocniejsze wrażenie. Kapsułki sprawdzają się kapitalnie. Ta forma warta jest promowania.
  • Biblia dziennikarstwa

    MaciekNycz 2010-10-16

    Dziennikarskie silva rerum   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Chyba nie można było dać tej książce bardziej pompatycznego tytułu. Jeżeli coś daje do myślenia, gdy chce się tę książkę kupić, to właśnie on. Dlaczego „Biblia”? Gdy zacznie się lekturę tekstów tam zebranych, przekonanie na temat nietrafności tytułu jeszcze się umacnia. To nie jest zbiór artykułów, które chciałyby stworzyć niepodważalny kanon. Pokazują, że dziennikarstwo to nie religia i że z wyjątkiem podstaw etycznych nie ma tam jedynych słusznych reguł. Wielu autorów zastrzega, że za kilka lat ich rady techniczno-warsztatowe mogą się zdezaktualizować. A dają ich dużo – w kwestiach stylistycznych, technicznych, praktycznych. To sprawia, że ta książka jest cenna i naszpikowana wiedzą. Z artykułami można zgadzać się lub nie, jednak nie przechodzi się obok nich obojętnie. To kolejny mocny punkt tej książki – autorzy tym, o czym i w jaki sposób piszą, pokazują, że dziennikarstwo to sztuka wysoce autorskich dróg i wyborów, profesja dla silnych i twórczych indywidualności.
  • Tischner czyta katechizm

    MaciekNycz 2010-10-02

    Powrót do słowa   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Wielkie wspólne dzieło ks. Józefa Tischnera i red. Jacka Żakowskiego. "Tischner czyta katechizm" to książka należąca do absolutnego kanonu i jako taka powinna się znaleźć w każdym domu. Forma pisana sprzyja szerszej i głębszej refleksji, niż to było możliwe w przypadku medium takiego jak telewizja. Jest coś niezwykłego w tym dialogu dwóch erudytów. Zaufanie, zrozumienie, wzajemne odkrywanie się na nowo. Tischner i Żakowski przypominają, co znaczy słowo rozmowa. To cenna lekcja. A katechizm? Autorzy proponują nową, niemal rewolucyjną w swej swobodzie intelektualnego poszukiwania, jakość rozmowy o sferze transcendencji. Każdy, kto krytycznie myśli i szuka zrozumienia, może i powinien czuć się zaproszony do lektury. Choć może w tym przypadku lepiej powiedzieć - do współudziału. To niebywale smutne, że wraz z odejściem ks. Tischnera nastąpił w Polsce regres w jakości rozmów o sacrum. Dlatego tym bardziej warto wracać do spuścizny, którą ks. profesor nam pozostawił. Spuścizny, której jakość i skala dopiero teraz zaczyna do nas dochodzić.
  • Królowie przeklęci. Król z żelaza

    MaciekNycz 2010-09-29

    Pozycja zdecydowanie warta polecenia   (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Powieść Druona to dziecko wielkiej powieści XIX wieku. Autor idzie jednak w innym kierunku niż Scott, Dumas czy Sienkiewicz. Główne role zarezerwowane są dla postacie historycznych. Jest to zawsze wybór ryzykowny, ale Druon bez wątpienia staje na wysokości zadania. I choć dramaty bohaterów są głęboko zakorzenione w realiach XIV wieku, prozatorski kunszt autora sprawia, że wykraczają one poza ramy swojego czasu. Stają się uniwersalne i bliskie. Nie ma w tej książce patosu czy niepotrzebnego chwalenia się wiedzą historyczną. Kapetyngów i ich otoczenie poznajemy przede wszystkim jako ludzi - poprzez czyny, wybory, słabości. Druon jest mistrzem portretu minimalistycznego. Powołuje do życia postać i pozwala, by przez swoje działania tworzyła ona swój wizerunek. Widać to szczególnie w postaci tytułowego "Króla z żelaza". Jest w tej książce sporo humoru (świetna scena zwymyślania Filipa przez młodego kupca), zawiedzie się jednak czytelnik szukający postaci pokroju Zagłoby. "Królów przeklętych" można także czytać jako rodzaj odniesienia się do zaproponowanej przez Dumasa wizji "Dramatu Francji". Oto walka Roberta d'Artois o ojcowiznę kładzie fundament pod wielką wojnę, która rzuci Francję na kolana. Jakże on inny od dumasowskich muszkieterów czy wicehrabiego de Sainte-Hermine. A jednak to w kierunku indywidualisty Roberta kieruje się mimowolnie sympatia czytelnika. Znak czasu? Aparat pomocniczy jest świetny. Drzewa genealogiczne, noty biograficzne, dobrze skonstruowane przypisy. To wszystko bardzo pomaga w lekturze. Najbardziej zaskakujący jest fakt, że książka ta doskonale broni się sama. Mogłaby istnieć jako dzieło samodzielne, a przecież to "tylko" pierwsza część wielkiego cyklu.
  • Lord Jim
    • Lord Jim
    • Joseph Conrad
    • cena: 38,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    MaciekNycz 2010-09-14

    Conrad pięknie przetłumaczony   (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Warto sięgnąć po „Lorda Jima” właśnie w tym wydaniu. Michałowi Kłobukowskiemu, który podjął się tłumaczenia pięknej w swej zawiłości prozy Conrada, udało się osiągnąć coś niezwykłego. Z wielkim pietyzmem i pokorą odtworzył meandry języka pisarza, operującego wysoce wysublimowaną angielszczyzną. Dopiero w tej postaci historia Jima wybrzmiewa w pełni, zachwycając zarówno bogactwem fabuły, jak i finezją stylistyczną.
  • Hakawati, mistrz opowieści
    • Hakawati, mistrz opowieści
    • Rabih Alameddine
    • (towar niedostępny)

    MaciekNycz 2010-09-13

    Twarze Libanu

    Ciekawa książka. Intrygująca, palimpsestowa opowieść o skomplikowanej historii Bliskiego Wschodu. Autor stara się pokazać kulturę swojej ojczyzny w sposób nowy i nieoczekiwany. Czasem nawet lekko szokujący. Metodę palimpsestu można różnie oceniać, ale z pewnością udało się jedno – to nie jest książka polityczna ani nacjonalistyczna. To książka o narodzinach narodu i dylematach między epoki, w jakiej przyszło żyć jego przedstawicielom. To ważny dokument, próba przywrócenia zachodniej percepcji Libanu właściwych proporcji. To wołanie o powrót do kultury rozmowy, kultury słowa. Wołanie o pokój.
  • Ania z Zielonego Wzgórza

    MaciekNycz 2010-09-02

    "Ania..." odzyskana   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Wspaniale, że nareszcie możemy czytać tę piękną książkę w nowym, lepszym przekładzie. Wielkie brawa dla pani Agnieszki Kuc. Po pierwsze, za to, że odzyskała „Anię…” dla współczesnego czytelnika. Spuściła powietrze z napuszonego, trącącego myszką dziedzictwa poprzedniego przekładu. Dała książce lekkość stylu, naturalność języka. Humor, poprzednio bardzo przytłumiony, tu wyszedł gładko i naturalnie. To wielkie osiągnięcie. Trzeba mieć nadzieję, że właśnie z tego przekładu będzie się teraz korzystać na lekcjach języka polskiego. Po drugie, tłumaczka potraktowała czytelników poważnie i pokazała kontekst, w jakim książka funkcjonuje w kulturze źródłowej. Przypisy są skonstruowane bardzo umiejętnie, łatwo zrozumieją je nawet najmłodsi czytelnicy. To nowa jakość – warta pochwały i naśladowania. Warto sięgnąć po tę odnowioną i odmłodzoną „Anię…”. To ważna i potrzebna książka, która zasłużyła na ten dobry przekład.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!