stały recenzent  Edmund Fliski

Rekomendacje:

  1. Zacznij od "nie"
  2. Słuchawki Creative HS-400 z mikrofonem

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 25

  • Gattaca- szok przyszłości

    Edmund Fliski 2002-11-01

    Piękno i smutek

    Film naprawdę piękny, nie tylko pięknem swoich zdjęć, muzyki, aktorów i ich gry, lecz także tego czegoś, co tkwi znacznie głębiej, a pozostaje trudne do nazwania. Zawsze drażni mnie ten dopisek w polskim tytule, jakby ktoś za wszelką cenę chciał wmówić nam, że oto kolejny "Obcy - decydujące starcie". To nie jest film fantastyczny, nie tym razem. Nie potrzeba genetyki, przemysłu kosmicznego, nie trzeba już nic, czego byśmy i tak wokół siebie nie mieli. To dzieje się teraz, tutaj, wystarczy pomyśleć i zrozumieć, a może tylko przypomnieć sobie coś z tych drobnych zdarzeń z życia, które jak najszybciej staramy się wymazywać z pamięci. Film smutny, i choć z paroma nikłymi drobinami nadziei, to jednak mimo wszystko bez szczęśliwego zakończenia, może wręcz bez zakończenia w ogóle. To chyba nie może kończyć się dobrze, nie tylko w filmie.
  • Edmund Fliski 2002-10-12

    Zarządzanie i finanse do poduchy!   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Rzecz wprawdzie nienajnowsza, bo w oryginale spisana około 1994. roku, wiele więc niby od tamtego czasu zdążyło się przydarzyć. Brak tu chociażby takich haseł, jak "kreatywna księgowość" czy "mips". Cóż, po ostatnim roku nie tylko tej książce przydałaby się gruntowna rewizja, więc gdyby ktoś szukał pomocy w zrozumieniu doniesień prasowych... Z drugiej strony, jak na słownik, podejście dość niezwykłe. To przede wszystkim opinie samego autora, coś bardziej na kształt "The Devil's Dictionary" Bierce'a, choć zdecydowanie bliżej ziemi. Naprawdę przyjemnie się do tego zagląda, a potem czyta jak kryminał, tyle że dowolnie wybierając stronę i kierunek czytania. Być może specjaliści wzruszą tylko ramionami i choć nawet znajdą coś dla siebie, to i tak wstyd im będzie się przyznać. Studentom przygotowującym się do egzaminów też raczej nie polecałbym akurat tej pozycji. Ja natomiast żałuję tylko, że jakoś wcześniej się na nią nie natknąłem. Gdyby tak autor zechciał przygotować wznowienie...
  • Vademecum XML
    • Vademecum XML
    • William R. Stanek
    • cena: 45,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 14 dni )

    Edmund Fliski 2002-10-05

    A to Polska właśnie...   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Bardzo drogi nam tłumaczu, nie wiem, czym jeszcze w życiu swym się parasz, ale może lepiej byłoby, gdybyś został przy tamtym zajęciu. No, chyba że ma ono jakikolwiek związek z tematyką tej książki... Oj, tego, to ja bym ci nie radził... Drodzy nam wydawcy, redaktorzy, konsultanci i tak dalej... jeśli już nie potraficie pomóc, to chociaż odpuśćcie sobie, nam, a może także i autorowi. Nie wiem, jak bez waszego trudu mogłaby książka ta wyglądać - po tym, co żeście uczynili z oryginału, wyobraźni mi nie starcza. Coś mówi mi jednak, że gdyby nie wy, to byłaby całkiem niezła, pomocna rzecz na moim biurku. A tak, za waszą sprawą, mam kolejny przycisk do papieru. Naprawdę, podręczników IT nie kupuje się na wagę i dla czytelników ma znaczenie kolejność tych wszystkich, niezrozumiałych dla was, literek w tekście. Wiem, że wam wszystko jedno - "XSL" czy "XLS", "><" czy "<>" - dla nas to mimo wszystko dość istotne. Ba, nam robi różnicę nawet to, czy przykładowy kod umieścicie w całości, czy też zgubi wam się przy tym tych kilka akapitów z początku lub końca. Wiem - wy tego nie czytacie, ale pomyślcie też czasem o tych, co takie rzeczy czytają, i to niekoniecznie dlatego, że ktoś im kazał. A może tak byście się wzięli za przekłady romansów, co?
  • Edmund Fliski 2002-06-05

    Dla zdesperowanych: nadzieja w bezpiecznych dawkach   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Mądra, dobra książka. Pióro takie, że chłonąć można i w porannym tłoku w autobusie/tramwaju/pociągu. A to przecież w jednej szprycy życiorysy pełne doświadczeń, głównie błędów, kilku już pokoleń menedżerów. Co więcej, to działa jak szczepionka - trucizna i odtrutka w jednym. Godna uwagi robota tłumacza. To jest naprawdę coś, wobec tych wszystkich chałtur po godzinach odstawianych przez naszych niepiśmiennych "kolegów" z branży. Smutne, że aby uczyć o dobrej praktyce zarządzania projektami IT, pozostaje tylko chwytać się utopii. Cóż, oto właśnie świadectwo, w czym po uszy tkwimy ze wszystkimi naszymi certyfikatami jakości. Słowo przestrogi: ktokolwiek szukałby szybkiego bryku, niech się lepiej nie rozprasza i szuka dalej. Nie zadawałeś sobie tych pytań, nic ci więc po odpowiedziach na nie. To nie ściągawka z wzorami - nie da się przepisać "na pałę" i po krzyku. Miło być "ludzkim paniskiem", jeśli to nic nie kosztuje, czemu więc w oryginale książka ta kurzyła się dotąd po ciemnych szafach różnych równie ciemnych instytucji? Jeśli ktoś od razu "urodził się szefem", to już pewnie takim zejdzie z tej sceny - jemu żadna książka nie jest potrzebna lub nie pomoże. "Cuda się zdarzają, ale nie licz na nie". I to jest właśnie ta jedna rada, z którą DeMarco pozostawił mnie na lodzie, choć przecież nigdy nie łudziłem się, że mogłoby skończyć się inaczej. Jeśli gdzieś jest jakaś srebrna kula na patologiczną politykę w projektach, to wciąż jeszcze nie przeszła testów na znanych mi wilkołakach. Książka tchnie otuchą, choć może nie poprowadzi nas za rączkę do nowego, wspaniałego świata. Mimo to, dobrze chociaż wiedzieć, że jednak może być inaczej. Nadzieja w małych dawkach - nie uzależnisz się, nie przedawkujesz. Bez problemu wrócisz nazajutrz do codziennej siermięgi. Może to niczego nie załatwi, ale chociaż wrócisz do niej bogatszy.
  • Wydajne programowanie - Extreme programming

    Edmund Fliski 2002-06-05

    Poczekajmy na innego tłumacza i innego wydawcę   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Strona tytułowa - zapowiedź dalszej farsy. "WYDAJNE POROGRAMOWANIE" [pisownia oryginalna]. Dalej jest już tylko gorzej. Zdania rwą się w połowie, w połowie się też zaczynają, giną całe fragmenty. Tłumacz nie zna języka - ani angielskiego, ani polskiego - sam nie rozumie, co bredzi. Pod jego piórem zdania zmieniają swój sens na przeciwny oryginałowi, a to za sprawą nieznajomości zasad gramatyki rządzących przeczeniem w każdym z tych języków (przypomnę dla porządku, że w każdym z nich odmiennych). Książki w wydawnictwie najwyraźniej nikt nie czytał, ani przed drukiem, ani chyba po, bo może wstrzymałby jednak tę kompromitację. Redaktora przy tym nie było, korektora oczywiście też nie - ominęli książkę szerokim łukiem, czego i czytelnikom życzę. Pozostaje niesmak i nadzieja, że ktoś kiedyś zrobi to dobrze. Ani Beck, ani to, co miał nam do powiedzenia, nie zasłużyli sobie niczym na tę niegodziwość.
(Stron: 3)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!