stały recenzent  blackvoice

Dziecko Internetu. Nie wyobraża sobie życia bez muzyki, książek i najświeższych informacji politycznych. Inna niż wszyscy.

Rekomendacje:

  1. Live In Bucharest: The Dangerous Tour
  2. Number Ones
  3. Bad [Special Edition]
  4. Invincible
  5. Dangerous [Expanded Edition]
  6. Thriller - 25th Anniversary Edition [Classic Cover]
  7. The Flying Club Cup
  8. It Is Time For A Love Revolution
  9. Blood On The Dance Floor

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 21

  • Let The Truth Be Told

    blackvoice 2009-07-28

    Tyle słońca w odtwarzaczu

    Gdyby wszystkie wiosenne premiery płytowe brzmiały tak doskonale i emanowały tak wielkim optymizmem, żylibyśmy w muzycznym raju. Laura Izibor, czyli niewiele ponad dwudziestoletnia utalentowana debiutantka. Kolejna z ciekawych osobowości niezauważonych przez polski rynek, przez co trudno dostępna dla słuchaczy w naszym kraju. Młoda artystka warta jest jednak odkrycia, bo ten nie do końca oszlifowany diament z Dublina, w przyszłości (jeśli pójdzie wyznaczoną przez siebie drogą) będzie mógł być porównywany do samej Amy Winehouse. Autorka tekstów, kompozytorka oraz producentka, zaserwowała nam muzyczne dzieło najwyższej jakości. Muzykuje bez zbędnych ograniczeń, swobodnie i radośnie. Każda nuta obnaża charakter i usposobienie Izibor pokazując, jak wiele ciepła i wspaniałej, młodzieńczej energii ma w sobie Irlandka. Już otwierające "Shine" zwiastuje album prawdziwie wiosenny, doskonale współgrający z aurą za oknem. Aż żal wychodzić z domu i zostawiać płytę "Let The Truth Be Told"! Laura Izibor doskonale radzi sobie z łączeniem ambitnego r&b z popem, przez co album znajdzie swych fanów nie tylko wśród słuchaczy czarnej muzyki, ale także wśród szerokiej publiki, entuzjastycznie reagującej na ambitny pop. Artystka obdarzona jest bardzo interesującym głosem, który z powodzeniem może wykorzystywać zarówno w kompozycjach z zacięciem soulowym (jak np. "charakterne", doskonałe "Yes (I’ll Be Your Baby)" , czy utwór "Mmm", w którym pobrzmiewa nuta fascynacji artystki muzyką gospel), jak i tych przeznaczonych dla mniej osłuchanych osób, nie będących koneserami. Każdy “zabierze” dla siebie z wokalu Laury to, co lubi - jedni uznają, że to pop okraszony “głębokim” głosem, inni zaś słyszeć będą echa najwspanialszych czarnych, kobiecych wokali. Nic piękniejszego nad ciepłe, wiosenne dni uzupełnione melodyjną, słoneczną muzyką w najlepszym wykonaniu. Izibor nigdy nie będzie Eryką Badu ani Jill Scott. Jednak czy łączenie tego co ambitne, z tym co przystępne dla milionów, nie jest równie wielką sztuką jak twórczość dla prawdziwych muzycznych smakoszy? Czyż nie taki pomysł na tworzenie miał sam król, Michael Jackson? "Let The Truth Be Told" to jedna z najciekawszych muzycznych propozycji jaka pojawiła się wiosną. Zapewniam, że chwile spędzone z Laurą będą jednymi z najprzyjemniejszych tego roku.
  • Just Go [Polska cena]

    blackvoice 2009-07-28

    Podstarzały Lionel dla nastolatków   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przykro patrzeć, kiedy człowiek z wielkimi zasługami dla muzyki, wdzięczy się za wszelką cenę do młodych odbiorców. Lionel Richie ze swoją najnowszą płytą Just Go rozmienia się na drobne. Niestety. Niegdyś lider legendarnej, czołowej w przeszłości grupy soulowej, The Commodores operujący jednym z najbardziej charakterystycznych głosów, mający zasłużone uwielbienie milionów. Dziś, prawie sześćdziesięcioletnia przyblakła gwiazda, próbuje pozyskać rzesze fanów, kierując swoją muzykę w stronę pokolenia MTV XXI wieku. Ciężko płytę "Just Go" odróżnić od innych produkcji ciemnoskórych gołowąsów, tworzących w duchu r&b. Album nie posiada ani jednego utworu, który przystoi dawnemu, wielkiemu Lionelowi. Odsłuchiwanie krążka to nie lada wyzwanie, gdyż niemiłosiernie się dłuży, a wszystkie piosenki zlewają się w jedną, mdłą magmę dźwiękową. Wszystkie kompozycje utrzymane w jednolitym klimacie współczesnego czarnego popu. I nawet Richie nie uchronił "Just Go" od zastosowania tu i ówdzie tak modnego w ostatnim czasie vocodera, który okropnie zniekształca jego głos, powodując że brzmi jak tysiące innych. A przecież to jest niepowtarzalny Lionel Richie, na Boga! Nie obyło się także bez duetu z wszechobecnym i nieznośnym Akonem obdarzonym głosem żaby, który ostatnio nie odstępuje na krok żadnych artystów ze “starej gwardii”, jak właśnie Richie, Whitney Houston czy Michael Jackson. Na płycie "Just Go" wszystko jest znajome. Znajome automaty perkusyjne, znajome sample i banalne teksty piosenek. To samo co u rzeszy miernych wykonawców. Wdzięczenie się Lionela nie ma wręcz granic. Obawiam się jednak, że nastoletni słuchacze mając do wyboru “gładkie” r&b w wykonaniu młodych, pięknych wokalistów mogących być z powodzeniem także modelami, czy podstarzałego, dobijającego do sześćdziesiątki, niezbyt urodziwego “dziadka”, wybiorą tych pierwszych. Zaskakujące jest, że to młodzi artyści częściej sięgają po wspaniałe, dawne dziedzictwo muzyki, jak choćby Raphael Saadiq, który w zeszłym roku wydał fantastyczną płytę w stylistyce Motown. Natomiast ludzie, które tworzyli te tendencje, wypierają się ich i bezmyślnie poddają nowej, nijakiej fali, byle zaspokoić jak największe rzesze niewykształconych, młodocianych słuchaczy. Jestem pewna, że album "Just Go" nie będzie w stanie trafić do nikogo, poza nastoletnią społecznością dopiero zaczynającą swą przygodę z r&b. Lionelu, “just go” i wracaj na drogę odpowiednią dla twego talentu!
  • Brown Sugar

    blackvoice 2009-07-28

    Soulowe arcydzieło

    W czasach, kiedy muzyka nastawiona jest na komercyjny rozgłos i poklask mało wymagających słuchaczy, rzadko zdarza nam się obcować z prawdziwym arcydziełem. Do takiej kategorii można jednak zaliczyć nieśmiertelne "Brown Sugar". To płyta, która pomimo swych kilkunastu lat wciąż zaskakuje świeżym brzmieniem i naturalnym wokalem. D'Angelo to prawdziwy czarodziej, który uwodzi każdego swym subtelnym, zmysłowym głosem. Wszystkie utwory dopracowane są w najdrobniejszym szczególe nie pozostawiając wrażenia niedosytu. Obok przyjemnie bujających, zadziornych piosenek jak choćby tytułowy "Brown Sugar", znajdziemy także sensualne, ciepłe ballady przy których słuchaniu dreszcz przebiega przez całe ciało. Autentyzm D'Angelo jest niezwykle rzadki, a jego umiejętności wokalne zdają się być nieskończone. Muzyka wciąż jest nowatorska, a melodie i harmonie wciąż zaskakują. Oto płyta, którą każdy fan czarnych brzmień po prostu musi mieć w swojej kolekcji!
  • Stripped Mixes
    • Stripped Mixes
    • Michael Jackson
    • cena: 50,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    blackvoice 2009-07-28

    Akustyczne wersje dziecięcych hitów MJ-a   (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jeśli ktoś oczekuje fajerwerków, remiksów tanecznych, oryginalnego, zupełnie nowego spojrzenia na utwory z dziecięcych albumów Michaela Jacksona, ten z pewnością się rozczaruje. Ciężko tę płytę nazwać kompilacją remiksów, bo tak naprawdę są to młodzieńcze piosenki "odkurzone". "Wyciągnięto" wokal Michaela (świetna robota!), zmiksowano wyłącznie ścieżki z oryginalnych taśm, nic "z zewnątrz" nie znalazło się na krążku. Przyciszono perkusję i rytmy, piosenki "wygładzono", dzięki czemu są one niemal akustyczne. Zmiany niewielkie, lecz dla wprawnego ucha a na dodatek dobrze zaznajomionego z oryginalnymi wersjami, natychmiastowo słyszalne. Nie będę owijać w bawełnę - rzecz dla kolekcjonerów, a może raczej koneserów. Koneserów złotych brzmień Motown okraszonych niebiańskim wokalem młodocianego Michaela Jacksona. Album zdecydowanie skierowany do specyficznej grupy odbiorców.
  • Circus
    • Circus
    • Britney Spears
    • cena: 49,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    blackvoice 2008-12-19

    Księżniczka zmienia się w królową   (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Britney Spears – początkowo księżniczka popu, dziś walcząca o tytuł królowej. Krążkiem „Circus” rozwiewa wszelkie wątpliwości, komu należy się berło w kategorii pop. Najnowsze dokonanie bije wprost na głowę płytę „Hard Candy” Madonny. Na „Circus” jest ostro i do bólu przebojowo. Piosenki skrojone są na miarę radiowych potrzeb. Większość utworów ma zatrważającą wręcz szansę na stanie się wielkimi hitami. Agresywne melodie i rytmy, przycięte dokładnie tak jak trzeba. Z całą pewnością singlowy „Womanizer” jest najmocniejszym punktem płyty. Ostry, bezkompromisowy, z pazurem. Takiej Britney wszyscy wyczekiwaliśmy lata. Tytułowy „Circus” z łatwo wpadającą melodią także nie prezentuje się gorzej. „Shattered Glass”, mimo że przycięty na klubową modłę, nie drażni. Na całe szczęście oprócz piosenek tanecznych znalazło się trochę miejsca dla ballad, wśród których zdecydowanie wyróżnia się „Out From Under” oraz przyjemnie kołyszący „Blur”. W czym tkwi tajemnica jakości płyty? Może w tym, że Spears nie zawierzyła tym, którym wierzą obecnie tysiące artystów (Timbaland, Kanye West, Pharrell Williams), a konsekwentnie poszła drogą, którą zarysowała już albumem „Blackout”. Nie zapuściła się w rejony mdłego R&B (zresztą gatunek ten zaczyna być tak dogłębnie eksploatowany przez popowe gwiazdki, że ciężko obecnie go określić), nie utonęła w nijakich beatach i żałośnie oczywistych melodiach. Płyta „Circus” to przemiłe zaskoczenie sprezentowane przez Britney na koniec roku. I choć jest to album niezwykle wprost przebojowy, można polemizować, czy także najbardziej ambitny, czy głos Spears warty jest choćby złamanego grosza, a jej zachowanie stosowne... Pewnym jest natomiast, że oto dojrzała wokalistka wypuściła na światło dzienne swój najlepszy w karierze album.
  • Stranger In Moscow [Single-Dualdisc]

    blackvoice 2008-09-03

    Dualdisc wart zakupu

    Niewątpliwie "Stranger In Moscow" jest jedną z najlepszych piosenek w całym dorobku Michaela Jacksona. Do dziś brzmiąca niezwykle świeżo, piękna, pełna przestrzeni muzyka, okraszona niepowtarzalnym wokalem Króla Popu. Singiel zdecydowanie wart zakupienia, nie tylko dla samej muzyki, lecz i niebanalnego, interesującego, pełnego zadumy teledysku. Gorąco polecam!
  • Wanna Be Startin' Somethin' 2008

    blackvoice 2008-05-06

    Dobre, nowe "WBSS"   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nowy singiel Jacksona zrobiony przy współpracy z czarnoskórym Akonem jest bardzo dobry. Remiks utworu otwierającego legendarny album "Thriller" jest energiczny i tchnie świeżością. Na dokładkę w "WBSS 2008" mamy okazję posłuchać nowego wokalu Michaela, który odzywa się po raz pierwszy od siedmiu lat. Sądzę, że ten singiel jest bardzo miłym prezentem dla fanów króla. A na dodatek cena - absolutnie śmieszna sprawia, że zakup płyty jest jeszcze bardziej opłacalny!
  • Before I'll Die

    blackvoice 2008-04-23

    Koszmar   (4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Płyta jest tragiczna. Nieustające krzyki nastolatki (bo tego co uprawia to dziewczę, śpiewem nazwać broń Boże nie można), w dodatku - o zgrozo! - nieczyste, z (prawidłową) intonacją mijające się niemal zawsze. Monotonne wrzaski wykrzyczane przez nos, potrafią nieźle działać na nerwy. Dodatkowo na albumie znajdziemy wiele mówiące, niespotykanie wręcz ambitne teksty i tytuły piosenek ot, choćby "Fuck U". Z muzyką również nie jest lepiej. Każdy utwór nieomal identyczny, w tej samej konwencji popowo-kinder-punkowej. Brzmi niczym soundtrack do marnego, amerykańskiego serialu o zbuntowanych nastolatkach. I taka jest właśnie ta płyta - niby dla zadziornych, a tak naprawdę dla pokornych, nie mających kompletnie muzycznego gustu dziewczynek. Jeśli chcecie zrobić prezent komuś, kogo szczerze nie lubicie, śmiało polecam "Before I'll Die"!
  • Yael Naim

    blackvoice 2008-04-10

    Piękna płyta   (9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Piękna, kojąca, spokojna muzyka, która ma niezwykły, wręcz magiczny wpływ na nasze samopoczucie. Subtelny głos Yael jest absolutnie niepowtarzalny, a melodie choć nieskomplikowane, prawdziwie piękne. Polecam!
  • You Can Dance

    blackvoice 2008-04-02

    Niezły DJ Remo   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nie najgorsza płyta z muzyką taneczną. Nowatorstwem i ambitnymi aranżami nie powala, ale na niewielką, domową imprezę - jak znalazł!
(Stron 3)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!