SteFan
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 92
-
- Pieśń o Rolandzie - Arcydzieła literatury światowej
- Joseph Bedier
- (towar niedostępny)
SteFan 2009-03-29
Ideał rycerza
Dzieło które pomimo, że nie jest wcale długie, oddaje całą istotę ideału średniowiecznego rycerza, chrześcijanina, wasala, człowieka. Wszystkie cnoty uosabia Roland - hrabia Bretanii, poddany Karola Wielkiego. Tłem historycznym jest wyprawa króla za Pireneje w 778 roku, nieudane oblężenie Saragossy, oraz powrót i bitwa Rolanda z Saracenami w wąwozie pirenejskim. Bohater wykazuje się tutaj cnotami, a my czytając "Pieśń o Rolandzie" możemy podziwiać, to co było najważniejsze dla bogobojnego, średniowiecznego rycerza. "Pieśń o Rolandzie" jest bodaj najsłynniejszym tego typu dziełem, na pewno napisana jest po mistrzowsku. Nie szukajmy tutaj obiektywizmu, ani rzetelnego przedstawiania faktów. Ponieważ nie to było celem średniowiecznych autorów. Chcieli oni raczej gloryfikować króla i jego rycerstwo, chcieli przekazywać ideały kolejnym pokoleniom, chcieli stworzyć wspaniały mit, który by inspirował następne pokolenia. Czyż nie udało się to? -
- Dzieła wybrane Ryszarda Kapuścińskiego. Tom 11. Imperium
- Ryszard Kapuściński
- cena: 23,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
SteFan 2009-03-29
Imperium dusz (6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Jedno z największych i najważniejszych dzieł w dorobku Ryszarda Kapuścińskiego. Po latach opisywania przemian politycznych w Afryce, Ameryce Południowej i Azji, autor wraca do miejsca, które dla niego było bliskie a zarazem bardzo odległe. Wraca do ostatniego Imperium na świecie. Jego rodzinna miejscowość - Pińsk, znajdowała się właśnie na terenie ZSRR, bo o nim mowa. Książka podzielona jest według dat styczności Kapuścińskiego z Imperium. Zaczyna się podczas zawieruchy wojennej, gdzie przerażenie wzbudza słowo - Sybir. Po latach autor wybiera się na ten właśnie Sybir, widzi pozostałości po łagrach, rozmawia z ludźmi żyjącymi na tym pustkowiu. Opisuje mentalność człowieka, zniszczonego latami opresji komunistycznych. Odwiedza SRR w Azji Centralnej i Kaukazie. Miejsca posiadające swoją, często sięgającą kilku tysięcy lat kulturę. Miejsca egzotyczne, miejsca zniszczone, mieszkające tam społeczeństwa, którym Stalin i inni przetrącili kręgosłup. Społeczeństwa, które dopiero teraz - w XXI wieku - zaczynają się budzić. Na koniec autor przygląda się rozpadowi ZSRR, opisuje obojętność ludzi wobec zmian "na górze", jaką tylko tam można spotkać. Książka przytłacza swoją sugestywnością - dziewczynka skacząca przez kałuże...gdzieś na końcu świata. -
- Chrystus z karabinem na ramieniu
- Ryszard Kapuściński
- (towar niedostępny)
SteFan 2009-03-21
Tej akurat nie lubię (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Chrystus z karabinem na ramieniu" jest moim zdaniem jedną z najgorszych książek-reportaży Kapuścińskiego. Dzieli się ona na trzy części: pierwsza na temat konfliktu arabsko-żydowskiego na Bliskim Wschodzie, następna o Ameryce Łacińskiej, trzecia wreszcie tyczy się Mozambiku. Wydaje mi się, że najlepsza jest część o fedainach - palestyńskich bojownikach. Autor przytacza tam historię i inspirację powstania tychże bojówek arabskich. Reszta książki jest zdecydowanie gorsza. To co najbardziej mnie razi u Kapuścińskiego, to jego komunistyczne zacięcie. Zawsze jest całym sercem z biednymi, komunistycznymi partyzantami, choć ci wcale nie byli tak wspaniali, jak ich opisuje. Widać to kiedy autor zachwyca się postaciami Che Guevary i Salvadora Allende, których opisuje jako nieskazitelnych moralnie. Jak było naprawdę, każdy może przeczytać. Mnie to razi i chociaż bardzo lubię twórczość Kapuścińskiego, to ta książka wyjątkowo do gustu mi nie przypadła. Jednak warto przeczytać i ocenić samemu. -
- Szachinszach. Wydanie 18
- Ryszard Kapuściński
- cena: 30,9 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
SteFan 2009-03-21
Islamska rewolucja (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Szachinszach" jest jedną z książek Kapuścińskiego, która nie jest zbiorem reportaży, ale oddzielną pozycją opisującą konkretne wydarzenie. W tej pozycji chodzi o rewolucję islamską w Iranie z roku 1979. Na początku mamy (jak zwykle u Kapuścińskiego) przybliżenie miejsca i postaci. Tak więc dowiadujemy się skąd na tronie Iranu (wcześniej Persji) dynastia Pahlawi oraz jak wygląda życie przeciętnego mieszkańca kraju. Poznajemy szachinszacha Pahlawi, jego charakter i metody rządzenia. Dalej pisarz zaznajamia nas z najważniejszymi postaciami opozycji oraz ich przekonaniami. Lecz tak naprawdę głównym tematem są jak zwykle u autora zwykli ludzie, ich problemy i to w jaki sposób zachowują się w obliczu rewolucji. Dostrzegłem w tej książce bardzo dużo analogii do "Cesarza". Jakże podobna jest biedna i niemoc ludności, a z drugiej strony kontrastujący z nią przepych pałacu władcy. Kończąc książkę doszedłem do wniosku, że rewolucja wszędzie wygląda tak samo i nie jest rozwiązaniem żadnego problemu. Wiemy, że zwycięzcy podświadomie przejmują metody pokonanych. Dlatego terror rodzi terror i bardzo trudno wyjść z tego błędnego koła. My żyjący w Europie nawet nie potrafimy zrozumieć problemów Afryki i Bliskiego Wschodu. Nam wydaje się, że problemem są głód i choroby. Te są tylko jednym z wielu, ale źródłem pozostaje niestabilna sytuacja polityczna, korupcja oraz odwieczne walki plemion i religii. Kapuściński pozwala nam poznać problemy Trzeciego Świata i zastanowić się nad nimi. Tym razem mamy Iran i rok 1979. -
- Wojna futbolowa
- Ryszard Kapuściński
- cena: 32,6 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
SteFan 2009-03-21
Na pierwszy raz (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Myślę, że fanom prozy Kapuścińskiego nie trzeba polecać powyższej pozycji. Wydaje mi się, że powinni ją od dawna znać. Chciałbym raczej przybliżyć walory tej książki osobom, które nigdy po dzieła Kapuścińskiego nie sięgnęły. "Wojna futbolowa" nie jest może tak znana jak "Cesarz", czy "Heban", ale moim zdaniem zajmuje równie istotne miejsce w dorobku autora. Książka ta wbrew tytułowi nie traktuje tylko o wojnie Salwadoru z Hondurasem w 1969r. Jest to zbiór reportaży głównie z Afryki, ale także z Azji i Ameryki Środkowej. Miłośnicy historii najnowszej, geografii, czy książek przygodowych znajdą tutaj wiele interesujących wątków. Wiele reportaży zapiera dech w piersiach i nie będzie przesadą powiedzenie, że dorównują (a może i przerastają) pod wieloma względami najlepszym książkom przygodowym. Jest tam taki fragment, kiedy to Kapuściński taranuje samochodem przeszkody na drogach, po to żeby nie dać się złapać lokalnej partyzantce, która najpewniej zabiłaby intruza. Emocje podsyca fakt, że wszystko to jest prawdziwe. Trochę się zagalopowałem, nie chciałbym, żebyście państwo postrzegali tę książkę jako coś w rodzaju przygód Indiany Jonesa. Ponieważ największy walor tej książki, to sam jej autor, czyli uczestnik opisywanych wydarzeń. W tym co pisze jest niezwykle prawdziwy, szczery i niezwykle ujmujący (szczególnie fragmenty o biurkach). Ta książka jest znakomitym źródłem dla zainteresowanych postkolonializmem w Afryce. Mógłbym wymienić jeszcze wiele walorów, ale chciałbym żeby państwo sami przeczytali i ocenili, czy mam rację i jeżeli tak, sięgnęli po kolejne dzieła autora, bo naprawdę warto. Na koniec tylko dodam, że Kapuściński jest jednym za najchętniej czytanych Polaków, za granicą. Dlatego dobrze byłoby, żebyśmy znali to co mamy najlepsze. I co - przekonałem kogoś? -
- Iliada
- Homer
- (towar niedostępny)
SteFan 2009-03-07
Nieznajomość literatury starożytnej szkodzi (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Czy zdajecie sobie państwo sprawę, jak ważnym dziełem była "Iliada" już w starożytności? Jeżeli chciało się obrazić Greka, rzucało się w jego stronę: Ty nie znasz gniewu Achillesa! Gniewu Achillesa, ponieważ tak miał brzmieć tytuł książki i tak "Iliadę" nazywali starożytni Grecy. Dlatego każdy mieszkaniec Hellady, jeżeli nie chciał uchodzić za chama, musiał znać "Iliadę" i "Odyseję". Znajomość tego dzieła była powszechna. Jak jest dziś? Każdy widzi. Achilles kojarzy nam się wyłącznie z przystojnym Brad'em Pitt'em. Warto znać "Iliadę", warto ją czytać, zauważymy wtedy jak wiele motywów czerpie się we współczesnej literaturze i filmie właśnie stamtąd. Nieznajomość starożytnych dzieł szkodzi. Dlatego też często popełniamy gafę twierdząc, iż motyw konia trojańskiego pochodzi z "Iliady". Jest to nieprawdą. Jeżeli nie z "Iliady" to skąd? - spytacie. Poszukajcie sami, literatura starożytna jest naprawdę obfita. -
- Historia Starożytna
- Maria Jaczynowska, Danuta Musiał, Marek Stępień
- (towar niedostępny)
SteFan 2009-03-06
Podręcznik dla studentów (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Książka zwana w żargonie studentów historii "trojaczkami", ze względu na trzech autorów. Każdy a nich zajął się innym regionem i epoką starożytności. Czyli Grecją, Bliskim Wschodem (wraz z Egiptem), oraz Rzymem. Każda część jest znakomita, jednak moim zdaniem najlepsza jest historia Rzymu pani Jaczynowskiej. Książka jest obszerna, a każdy z omawianych tematów jest dokładnie przeanalizowany. Jest to obok książki J. Wolskiego podstawowy podręcznik z historii starożytnej dla studentów. Polecam. -
- Cezar IV (eXtra Klasyka Hit)
- (towar niedostępny)
SteFan 2009-03-05
Rozgoryczony fan serii (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Kolejna odsłona znanej i lubianej serii Cezar. Lubię poprzednie części cyklu, uwielbiam Faraona, Cesarza i Zeusa... a Cezara IV nie lubię. Przyznam się, że oczekiwałem od tej gry dużo. Oczekiwałem bardziej rozwiniętego zarządzania gospodarką i wojskiem. Oczekiwałem, że będę mógł knuć intrygi polityczne, zawierać i zrywać sojusze. Oczekiwałem wreszcie na poprawiony system budowy miasta, więcej budynków i ogólny powiew świeżości w tym aspekcie. Wypada mi powiedzieć, że wszystko to jest. Poprawiono wiele rzeczy, wiele rozbudowano, wiele w końcu dodano. Zadacie pewnie pytanie, o co mi chodzi, skoro gra jak mówię jest tak dobra. Dlaczego jej nie lubię. Otóż, z jednego powodu. Powodem tym jest nowoczesna grafika 3D, obroty, przybliżenia itp. A czego ty oczekiwałeś w dzisiejszych czasach? - spytacie. Właściwie to wiedziałem o tej nieszczęsnej grafice i choć byłem pełen niepokoju o to co stało się z moją ukochaną serią, to myślałem, że jednak klimat i sentyment pozwolą pokochać mi także tę odsłonę serii Cezar. Pomyliłem się. Ta gra to już nie to samo. Owszem, ma pozytywne recenzje. Jednak z pozycji fana serii powiem, że nie oczekiwałem jakiejś tam dobrej gry ekonomicznej. Ja oczekiwałem Cezara, takiego jakim był kiedyś, w jakiego grałem godzinami. A jeżeli chodzi o tę grę - cóż, jest dobra, nawet bardzo dobra. Ale co z tego? To nie jest Cezar. -
- Cywilizacja Islamu w Azji i Afryce
- Marek Dziekan
- cena: 42,51 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
SteFan 2009-03-01
Bogata kultura islamu (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Świat islamu jest bardzo rozległy kulturowo i geograficznie. Ciągnie się aż od Indonezji, przez Indie, Egipt, Somalię, aż do państw afrykańskich leżących nad Zatoką Gwinejską. Zahacza też o Europę, ale w swojej książce M. Dziekan skupia się wyłącznie na Afryce i Azji. Mimo, iż jest to podręcznik dla studentów, poleciłbym go wszystkim zainteresowanym szeroko pojętą cywilizacją islamu. Książka jest dosyć obszerna, zawiera historię islamu w poszczególnych regionach, takich jak Róg Afryki, czy Bliski Wschód. Autor poświęca też dużo miejsca, literaturze, językom i tradycjom poszczególnych narodów i plemion, które zaadaptowały wiarę w Allaha. Opisuje architekturę sakralną i świecką, oraz inne dokonania w dziedzinie kultury materialnej. Przytacza wreszcie zasady wiary, rozłamy wśród muzułmanów, szkoły filozoficzne, charakteryzuje Koran i Sunnę. W Europie kuleje świadomość na temat świata islamu, który najczęściej kojarzy na się z terroryzmem. A nie powinien! Muzułmanie tworzyli wspaniałą poezję, wzruszającą i pełną zaangażowania, jakiej w Europie nigdy nie było. Do dziś korzystamy z ich dokonań w dziedzinie filozofii i nauki. Islam wreszcie to tradycja, coś co we współczesnej Europie próbuje się zniszczyć. Kultura islamu rozpostarta, ze wschodu na zachód to przebogaty świat, który łączy wspólna religia, a dzielą doświadczenia historii i tysiące kilometrów pustyń, lasów i stepów. Żyją tam normalni ludzie, którzy chcą żyć w pokoju i kultywować swoje (czasem trudne do zrozumienia dla nas - Europejczyków) tradycje. -
- Radiobudzik Roadstar CLR-2495
- (towar niedostępny)
SteFan 2009-03-01
Żeby umilić sobie wstawanie (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Radiobudzik, to znakomita rzecz, ponieważ umila (chociaż odrobinę) jeden z najmniej przyjemnych momentów dnia - poranną pobudkę do pracy/szkoły. Każdy chyba wie jak mało przyjemny jest ten jednostajny i nasilający się dźwięk budzika. Jaki wywołuje szok kiedy, zostajemy wyrwani z pięknego snu, z ciepłego łóżka w odmęty dnia powszedniego. Jak najchętniej zniszczylibyśmy, to brzęczące ustrojstwo, które tak nas okrutnie zmusza do wstawania. Kiedy kupimy opisywany tu produkt, budzić nas będzie muzyka z ulubionej stacji radiowej, ulubiony dziennikarz radiowy. Jakże milej się wtedy wstaje, jakże przyjemniej jest zacząć dzień z muzykę w uszach, a może i na ustach. Ten radiobudzik, ma także jeszcze jedną zaletę - projektor do wyświetlania godziny. Bardzo przydatna opcja, ponieważ nie musimy się kręcić i wiercić na łóżku, aby zerknąć, która jest godzina. Wystarczy wyświetlić sobie godzinę np. na suficie i mamy ją przed oczami, kiedy trzeba. Polecam państwu Radiobudzik Roadstar CLR-2495. Warto.






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













