stały recenzent  wikkax3

Rekomendacje:

  1. The Emancipation Of Mimi [Ultra Platinum Edition]
  2. E=MC2 [Polska cena]
  3. E=MC2 [Jewelcase]
  4. E=MC2 [Deluxe] [Digipack]
  5. Emotions
  6. Memoirs Of An Imperfect Angel [Polska cena]
  7. Memoirs Of An Imperfect Angel [Digipack]
  8. Memoirs Of An Imperfect Angel [Jewelcase]

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 15

  • The Emancipation Of Mimi [Ultra Platinum Edition]

    wikkax3 2010-04-13

    Nowa Mariah, rewelacyjna Mariah

    Wychodzi na to, że od czasu premiery krążka "Charmbracelet", Mariah siedziała w studiu i nagrywała kolejne, lepsze dzieło. Składanka "The Remixes" wydaje się, że zapowiedziała tę inną MC, której świat jeszcze nie poznał. I tak, w 2005r. Mariah znów trafiła na szczyty. Piosenka "We Belong Together" otrzymała tytuł hitu dekady, "Don't forget about us" promujący platynową wersję krążka, również osiągnął spory sukces. Mimi już nie stawia na to, czy piosenka jest długa, czy nie, tylko na wokal i jakość. Kawałki rewelacyjnie dopracowane, idealnie nadają się do tańca czy na poprawienie humoru, ponieważ jedyne smutne kawałki to wspomniane wcześniej "We Belong Together" i "Circles". Piosenka otwierająca "It's like That" idealnie oddaje nastrój utworu w drugiej zwrotce: "It's special occation Mimi's emancipation" i ma rację - to specjalne okazja. O podstawowej wersji mogłam powiedzieć "Nic dodać - nic ująć", ale wersja platynowa przerosła moje oczekiwania. Polecam gorąco każdemu (jak z resztą, każdy krążek MC), kto kocha dobrą zabawę i nie ma ochoty na doła.
  • Mariah Carey
    • Mariah Carey
    • Mariah Carey
    • cena: 17,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    wikkax3 2010-04-03

    Szkoda, że już się nie nagrywa utworów w takim stylu...

    Choć płyta została wydana 20 lat temu, bardzo lubię jej słuchać. Każdy kawałek jest rewelacyjnie dopracowany, a głos Mimi dodaje uroku tym piosenkom. Choć, gdy Mariah debiutowała styl R&B dopiero raczkował i nie miał wielu zwolenników, dzięki MC ten styl dopiero się rozwinął. Jedyne, czego mogę żałować, że obecnie nie ma utworów, które wprowadzają człowieka w takie rewelacyjne klimaty. Pierwszy singiel ("Vision Of Love") promujący krążek nie podobał mi się, ale niedawno się do niego przekonałam i poczułam jego magię. Drugi utwór na płycie to rewelacyjne "There's Got To Be A Way" z genialnym, chórkiem, popisem głosowym MC. Piosenka niesie nadzieję, chęć, by żyło się ludziom lepiej. "I don't wanna Cry" - nastrojowa ballada, która przenosi nas w inną rzeczywistość. "Someday" - kawałek porywający do tańca z rewelacyjnie użytą perkusją. "Vanishing" - fortepian + głos Mariah = arcydzieło. "All in Your Mind" - mój ulubiony utwór z albumu. Świetny chórek, głos. Ciekawy gwizdek na koniec. Piosenka o miłości, która nie dołuje. "Alone in Love" - przenosi nas w świat niespełnionej miłości, gdzie dookoła widzimy zakochane pary, a my sami nie potrafimy znaleźć drugiej połowy. "You need Me" wybuchowa mieszanka, na która nikt wcześniej ani później nie odważył się użyć. Konkretnie - połączyć R&B z... Rockiem. Gitara elektryczna, basowa, perkusja i bujane bity charakteryzujące oba gatunki zostały umiejętnie połączone i stworzyły muzyczny geniusz. "Sent From up Above" - sentymentalny utwór, nastrojowy. Rewelacyjna ballada. "Prisoner" - bardzo ostry utwór jak na Mariah. Tak jakby mówiła: "uważaj! nie zadzieraj ze mną!". Utwór zamykający krążek to piękna ballada "Love takes time" - czwarty (i nie ostatni!) nr 1 Mariah. Zawsze, gdy słucham tej piosenki mam ciarki na plecach. Album rewelacyjny na doła i świetny humor, na imprezę w stylu lat 90' i spacer po parku czy umilenie czasu podczas sprzątania. Gorąco polecam wszystkim - w szczególności fanom MC - nie może u was na półce zabraknąć tego albumu, ale również osobom, które nie przepadają za Mariah, a są zwolennikami popu i R&B na wysokim poziomie. Naprawdę warto.
  • Memoirs Of An Imperfect Angel [Jewelcase]

    wikkax3 2010-03-13

    Szczodrość w 100%

    W październiku zaczęłam kompletować dysgrafię Mariah i pierwszy zakup padł na "Memoirs Of An Imperfect Angel". Nie znałam poprzednich krążków Mimi, więc nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. I powiem szczerze, płyta przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Na początku, gdy przyjechałam do domu, włożyłam płytę do odtwarzacza, trochę nie podobała mi się. Jedynie "H.A.T.E. U" przypadło mi do gustu, przy "Angels Cry" się popłakałam, a przy "I want to know what love is" przeszły mi dreszcze po plecach. Jednak nie poddawałam się i słuchałam dalej. Przypadło mi do gustu wiele piosenek - "Betch Gon' Know" idealnie wprowadza nas nastrój płyty i właściwie, wykazuje szczerość tekstów... "Obsessed" - opowiada o obsesji, o osobie, która czasem może denerwować, bo uwielbia cię aż za bardzo. Wspomniane wcześniej "H.A.T.E. U" mówi o miłości po rozstaniu, która przeradza się w nienawiść. "Candy Bling" wprowadza w tak magiczny nastrój, że aż trudno się oprzeć temu utworowi. "Ribbon" - przypomina mi trochę utwory z płyty "Rainbow" i choć w niektórych momentach piosenka wydaje się nudna, Mariah wyjątkowo popisała się swoim głosem. "Inseparable" - idealna piosenka o tęsknocie za ukochanym, jak również przepiękne dźwięki i skala głosu Mariah skłania do ciągłego słuchania. "Standing O" porywa do tańca, a jednocześnie skłania do przemyśleń. "It's a Wrap" - genialna i odrobinę złośliwa piosenka o rozstaniu. Jednocześnie idealnie dopracowana. "Up Out My Face" wraz z reprisem to jedyne utwory, które słyszę, to chce mi się rzygać. "More Than Just Friends" to opowiadanie o spełnionej miłości, wraz z idealną tabelą dźwięków. "The Imposible" wraz reprisem to jedyny utwór typowo soulowy na krążku. Długo nie mogłam się przekonać do tego kawałka, ale niedawno odkryłam głębię tej piosenki - po 4 miesiącach słuchania. "Angel - The Prelude" to idealne wprowadzenie do piosenki "Angels Cry" , w którym Mimi prezentuje najwyższe dźwięki swojego głosu i zachwyca tym ponad minutę. "Angels Cry" to ballada typowo w stylu Mariah, która sprawia, że chce się jej słuchać ciągle, a jednocześnie za każdym razem wzrusza. "Languishing" to idealny utwór wprowadzający do "I Want To Know What Love Is". "Languishing" to ballada podobna do tych z czasów krążka "Butterfly", gdzie Mariah skupia się na barwie głosu, a nie na skali. "I Want To Know What Love Is" to wspaniały cover hitu, który wszyscy znamy - oczywiście w nowej wersji. Piosenka ta, to największy popis skali głosu na całym krążku "Memoirs Of An Imperfect Angel". Za każdym razem, gdy słucham tej piosenki przechodzą mi dreszcze po plecach. W całej karierze Mariah można było znaleźć odpowiedniki krążków pod względem dźwięków. Jednak nigdzie nie znalazłam odpowiednika "Butterfly" - aż do teraz. Album "Memoirs Of An Imperfect Angel" to drugi zaraz po "Butterfly" album, w którym Mariah opowiada o swoich przeżyciach i wspomnieniach. Słuchając krążka nie odczuwam wrażenia, że zarozumiała diva się popisuje - wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, jakby każde opowiadanie to byłoby wyznaniem sekretu przez przyjaciółkę pod warunkiem "ci.. ale nikomu nie mów". Osobiste szczere teksty, piękne, spokojne brzmienia, głos w rewelacyjnie formie zasługuje na co najmniej pięć merlinów - ale gdyby była większa skala przyznałabym więcej. Polecam.
  • Memoirs Of An Imperfect Angel [Polska cena]

    wikkax3 2010-03-13

    Cudne   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W październiku zaczęłam kompletować dyskografię Mariah i pierwszy zakup padł na "Memoirs Of An Imperfect Angel". Nie znałam poprzednich krążków Mimi, więc nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. I powiem szczerze, płyta przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Na początku, gdy przyjechałam do domu, włożyłam płytę do odtwarzacza, trochę nie podobała mi się. Jedynie "H.A.T.E. U" przypadło mi do gustu, przy "Angels Cry" się popłakałam, a przy "I want to know what love is" przeszły mi dreszcze po plecach. Jednak nie poddawałam się i słuchałam dalej. Przypadło mi do gustu wiele piosenek - "Betch Gon' Know" idealnie wprowadza nas nastrój płyty i właściwie, wykazuje szczerość tekstów... "Obsessed" - opowiada o obsesji, o osobie, która czasem może denerwować, bo uwielbia cię aż za bardzo. Wspomniane wcześniej "H.A.T.E. U" mówi o miłości po rozstaniu, która przeradza się w nienawiść. "Candy Bling" wprowadza w tak magiczny nastrój, że aż trudno się oprzeć temu utworowi. "Ribbon" - przypomina mi trochę utwory z płyty "Rainbow" i choć w niektórych momentach piosenka wydaje się nudna, Mariah wyjątkowo popisała się swoim głosem. "Inseparable" - idealna piosenka o tęsknocie za ukochanym, jak również przepiękne dźwięki i skala głosu Mariah skłania do ciągłego słuchania. "Standing O" porywa do tańca, a jednocześnie skłania do przemyśleń. "It's a Wrap" - genialna i odrobinę złośliwa piosenka o rozstaniu. Jednocześnie idealnie dopracowana. "Up Out My Face" wraz z reprisem to jedyne utwory, które słyszę, to chce mi się rzygać. "More Than Just Friends" to opowiadanie o spełnionej miłości, wraz z idealną tabelą dźwięków. "The Imposible" wraz reprisem to jedyny utwór typowo soulowy na krążku. Długo nie mogłam się przekonać do tego kawałka, ale niedawno odkryłam głębię tej piosenki - po 4 miesiącach słuchania. "Angel - The Prelude" to idealne wprowadzenie do piosenki "Angels Cry", w którym Mimi prezentuje najwyższe dźwięki swojego głosu i zachwyca tym ponad minutę. "Angels Cry" to ballada typowo w stylu Mariah, która sprawia, że chce się jej słuchać ciągle, a jednocześnie za każdym razem wzrusza. "Languishing" to idealny utwór wprowadzający do "I Want To Know What Love Is". "Languishing" to ballada podobna do tych z czasów krążka "Butterfly", gdzie Mariah skupia się na barwie głosu, a nie na skali. "I Want To Know What Love Is" to wspaniały cover hitu, który wszyscy znamy - oczywiście w nowej wersji. Piosenka ta, to największy popis skali głosu na całym krążku "Memoirs Of An Imperfect Angel". Za każdym razem, gdy słucham tej piosenki przechodzą mi dreszcze po plecach. W całej karierze Mariah można było znaleźć odpowiedniki krążków pod względem dźwięków. Jednak nigdzie nie znalazłam odpowiednika "Butterfly" - aż do teraz. Album "Memoirs Of An Imperfect Angel" to drugi zaraz po "Butterfly" album, w którym Mariah opowiada o swoich przeżyciach i wspomnieniach. Słuchając krążka nie odczuwam wrażenia, że zarozumiała diva się popisuje - wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, jakby każde opowiadanie to byłoby wyznaniem sekretu przez przyjaciółkę pod warunkiem "ci.. ale nikomu nie mów". Osobiste szczere teksty, piękne, spokojne brzmienia, głos w rewelacyjnie formie zasługuje na co najmniej pięć merlinów - ale gdyby była większa skala przyznałabym więcej. Polecam.
  • One's
    • One's
    • Mariah Carey
    • cena: 29,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    wikkax3 2010-03-13

    Nie rozumiem poprzednich recenzentów...   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Zastanówmy się przez chwilę nad sukcesem Mariah Carey. MC w 1989r. nagrała swoje demo i wysłała je do wytwórni Columbia. I uważacie, że na demo pokazała swoje długie nogi i biust?! - Nie! Szef jej wytwórni był zachwycony jej nieprawdopodobnym głosem i przebojowością utworów. Mariah nie spodziewała się takiego sukcesu, ale ludzie z jej wytwórni owszem. Mimi jest naprawdę jedną z niewielu wokalistek na świecie, którym woda sodowa nie uderzyła do głowy, a jednocześnie trzymają fason i wciąż nagrywają coraz to nowsze, świeższe krążki. I nie zgodzę się z poprzednimi recenzentami, którzy twierdzą, że jej fani kochają ją za nogi i cycki. Ja sama jestem fanką Mariah i kocham ją za głos. - to po pierwsze, a po drugie - W show-biznesie nie jest najważniejszy wygląd, ponieważ takie kretynki jak Doda, Britney Spears czy Paris Hilton nigdy w życiu nie osiągną takich sukcesów jak Mariah. Pamiętajmy o tym, że to Carey jest najlepiej sprzedającą się wokalistką zeszłego tysiąclecia, ona jest jednym artystą solowym na świecie, który umieścił 18 nr 1 na liście Billboard Hot 100 i to właśnie ona ma na swoim koncie 5 nagród Grammy oraz piosenki "One Sweet Day" zostały piosenką dekady 1990-1999 jak również "We Belong Together" 2000-2009 otrzymało ten tytuł. Jeszcze bardzo długi czas nie będzie takich artystek jak Mariah, może nawet w ogóle się taka nie pojawi. Co do płyty - gorąco polecam. Wspaniałe utwory wprowadzające w klimat lat 90' ubiegłego tysiąclecia, rewelacyjne brzmienie oraz rytmy, niesamowita szczerość w piosenkach no i oczywiście ten głos, który nawet dziś, po 20 latach wspaniałej kariery wciąż jest w szczytowej formie.
  • Hannah Montana [OST]

    wikkax3 2010-01-26

    Pierwsza i ostatnia   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Miley debiutowała w 2006 jako czternastolatka i wtedy, jej słodkie kawałki były usprawiedliwiane młodym wiekiem. I trzeba przyznać, że kawałki z pierwszego sezonu "Hannah Montana" są świetne, każda kolejna to żenada i kontynuacja kolejnej. Ewentualnie przeżyję "Hannah Montana 2". Te teksty w miarę coś w życie wnosiły. Ta płyta jest pierwszą i ostatnią dobrą płytą Cyrus. Powinna już zejść ze sceny już pod koniec 2007 lub na początku 2008, a nie nagrywać kopie swoich pierwszych kawałków.
  • Here We Go Again [Polska cena]

    wikkax3 2010-01-26

    Niezła   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ma ciekawą barwę głosu, którą mimo wszystko jest trudno powtórzyć, jak również można usłyszeć instrumenty, które kocham: gitara elektryczna i akustyczna, czasem pianino lub keyboard oraz perkusja. Chociaż uważam album "Here We Go Again" jako dodatek do mojej płytoteki, bo głównie słucham osób z większą skalą głosu, album Demi jest naprawdę rewelacyjny, a szczególnie, gdy chcę zaprosić koleżanki do siebie. Mam nadzieję, że kolejne albumy Demi będą równie świetne.
  • Memoirs Of An Imperfect Angel [Digipack]

    wikkax3 2009-12-29

    Bardzo ambitna płyta   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Mariah jest 20 lat wokalistką. Poznałam jej twórczość dopiero rok temu, a "Memoirs Of An Imperfect Angel" jest pierwszą płytą Mimi, którą kupiłam. Po pierwszym przesłuchaniu byłam zdegustowana, jednak po kilku bardzo mi się spodobała. Mądre piosenki trzeba przesłuchać kilka, czasem kilkanaście razy, by je zrozumieć - tak właśnie jest w przypadku tej płyty. Fani MC uważają, że "Memoirs Of An Imperfect Angel" jest klapą. Wcale nie! Mariah opowiada tu o swoich wspomnieniach. Wsłuchajcie się np. w "Angels Cry", "H.A.T.E. U", "Languishing" czy "I want To Know What Love Is" (rewelacyjny cover). Te piosenki są piękne. Moim zdaniem płyta ta pod względem tekstów i muzyki jest lepsza od "E=MC2" ponieważ jest tu więcej piosenek, w których można usłyszeć jej piękny, pięciooktawowy głos, a po za tym, tak jak już wcześniej wspomniałam - po pierwszym przesłuchaniu "E=MC2" podobały mi się wszystkie piosenki. Nie trzeba było się wsłuchiwać i odkrywać płyty na nowo. "Memoirs Of An Imperfect Angel" jest bardzo szczerą, wzruszającą, ale i rozweselającą płytą - szybkie kawałki przeplatane są wolnymi i po kilku przesłuchaniach można się poczuć, jakby piosenki opowiadały o naszych, osobistych wspomnieniach, ponieważ teksty te można dowolnie interpretować. Polecam tą płytę każdemu, kto kocha piosenki, które trzeba kilkanaście razy słuchać, by znaleźć przesłanie - czyli po prostu mądre piosenki.
  • E=MC2 [Jewelcase]

    wikkax3 2009-12-29

    Mariah nie ukazuje tu swojego talentu

    Mimi jest najlepszą wokalistką od wielu, wielu lat. Na swoich albumach pokazywała różne brzmienia i atuty skali barwy swojego głosu, ale tutaj się nie popisała. "Migrate" jest rewelacyjną piosenką, gdzie na samy początku można usłyszeć ten piękny "gwizdek". "Touch My Body" jest kawałkiem porywającym do tańca i rozweselającym, ale... zastanawiam się, gdzie podziała się autorka tekstów "Love Takes Time", "Butterfly" czy "Never Too Far". Ta piosenka jest zboczona i nie pasuje do 38-letniej kobiety. "Cruise Control" to piosenka troszkę oklepana, ale miło się jest słucha. "I Stay In Love" to rewelacyjny singiel, ale też piękna ballada. "Side Effects" opowiada o jej pierwszym małżeństwie. Jest to piosenka porywająca do tańca, ale i bardzo osobista - rewelacja. "I'm That Chick" to bardzo zabawna piosenka utrzymywana na 3-4 oktawie, gdzie głos Mimi brzmi pospolicie. Jednak polecam, ponieważ wprawia w dobry nastrój. "Love Story" pokazuje nam dawną MC i ta piosenka jest cudna. Brakuje mi jedna popisu skali jej głosu pod koniec piosenki, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. "I'll Be Lovin' U Long Time" to kawałek, który bardzo mi się podoba i jest fajny na imprezkę. "Last Kiss" to kolejny mój ulubiony utwór z płyty: spokojny, opanowany... i znowu brakuje gwizdka. "Thanx 4 Nothin' " rewelacyjny kawałek. "O.O.C." ... żenada... w ogóle mnie nie rusza. "For The Record" jest jednym z najlepszych piosenek z płyty. W końcu można usłyszeć jej głos! "Bye Bye" jest piękną piosenką, gdzie parę razy podczas jej słuchania poleciały mi łzy. "I wish you well" to również piękna piosenka, dedykowana ojcowi Mariah, który zmarł w 2002, utrzymana w akompaniamencie fortepianowym. Tekst tej piosenki jest rewelacyjny - Mimi opiera się na cytatach w Biblii, a najpiękniejsze jest to, że jest to jedna z niewielu piosenek z "E=MC2", gdzie można usłyszeć jej pięć oktaw. Mimi wysiliła się tylko tym, że zaprosiła wybitnych raperów do pomocy nad tymi kawałkami. Jednak nie pokazała tu skali swojego głosu i większość piosenek bez żadnych problemów mógłby zaśpiewać przeciętny śmiertelnik o 3 oktawowym głosie. Większość piosenek porywa do tańca i są dobre na domówkę, jednak na spacer czy do relaksu nie. Moim zdaniem lepsze jest "Memoirs Of An Imperferct Angel". Przyznaję albumowi 4 za rytmiczne kawałki i piękne ballady, jednak byłoby 5, gdyby MC użyła całego swojego głosu, a nie tylko połowy.
  • Emotions
    • Emotions
    • Mariah Carey
    • cena: 17,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    wikkax3 2009-12-29

    Rewelacyjnie

    Jak wszyscy wiemy, Mimi ma pięciooktawowy głos i dwa półtony. Singiel promujący album "Emotions" o tym samy tytule jest rewelacyjny. MC pokazała tu swoich pięć oktaw po pierwszej zwrotce, drugiej, przejściu i ostatnim refrenie. Kolejne piosenki są świetne. Mariah w niektórych piosenkach pokazuje całą skalę swojego głosu, a w niektórych daje odpocząć swoim strunom głosowym. Wolne kawałki przeplatane są szybkimi. Niektóre dźwięki są typowo w stylu lat '90, a niektóre są równie aktualne i dziś. Niektóre są rytmiczne i taneczne, niektóre to poruszające ballady. Jedna z najlepszych płyt Mimi. Polecam ten album fanom i również tym osobom, które za nią nie przepadają, a przede wszystkim koneserom głosu MC.
(Stron 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!