paweł płachta
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 52
-
- Live In Japan
- Whitesnake
- cena: 49,49 zł
- (towar trudno dostępny, do 21 dni
UWAGA: To towar sprowadzany na zamówienie - nie zawsze możemy
zadeklarować z góry, jak szybko go zdobędziemy. Zakładamy,
że jego sprowadzenie lub wyjaśnienie tego, czy i kiedy
będzie dostępny nie powinno potrwać dłużej niż 21 dni roboczych.
Wraz z dostawcą dokładamy wszelkich starań, żeby stało się to szybciej.
)
paweł płachta 2007-07-30
Nie dajcie się nabrać! (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Ktoś chce zrobić nieelegancki interes korzystając z rosnącego ostatnio zainteresowania muzyką Whitesnake. Pakuje ten ktoś stary koncert z roku 1984 w opakowanie ze zdjęciem zespołu z ubiegłego roku, kiedy to Coverdale wrócił na estrady świata i zmiótł konkurencję doskonałymi koncertami, utrwalonymi na rewelacyjnym DVD "In The Still Of The Night". Sam koncert jest średniej jakości. Występ jest na świeżym powietrzu, wokal źle nagłośniony, japońska publika tradycyjnie drętwa, a klawiszowca słychać, ale nie widać. Trochę szkoda tych fajnych utworów w takim wykonaniu. Jeśli chodzi o Whitesnake na żywo to nic na razie nie przebije krążka z ubiegłego roku. -
- SMPT:e
- Transatlantic
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-11
Klimaty lat ' 70 (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Gdyby ktoś zaprezentował mi tę płytę bez pokazywania okładki, pomyślałbym, że słucham jakiegoś nieznanego krążka z lat 70-tych. Może Yes albo Genesis z innym wokalistą. A pomysł był prosty. Siada czterech starych wyjadaczy ze świata muzyki progresywnej i nagrywają, chyba na dużym luzie, płytę. I to jaką płytę. Cudo. Pierwszy utwór, i od razu 30 minut pięknej, progresywnej muzyki. Coś pięknego. Zmiany nastrojów, rytmów i melodii. Ani chwili nudy i powtórzeń. Chce się tego słuchać. Nie ma co dalej pisać. Albo się lubi taką muzykę, albo nie. Polecam miłośnikom piosenek od 10 minut w górę. -
- Bark At The Moon
- Ozzy Osbourne
- cena: 24,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
paweł płachta 2007-07-11
Ozzy znalazł godnego następcę Rhoadsa
Lata' 80 w karierze Ozzyego zawsze kojarzą mi się J.E.Lee, bardzo dobrym gitarzystą, który godnie zastąpił R.Rhoadsa. Co prawda trochę śmiesznie wyglądał na koncertach w tych wszystkich, szmatkach i falbankach, ale takie były wtedy czasy. Grał natomiast doskonale i wspólnie z Ozzym napisał bardzo dobry, melodyjny i równy album. Są na nim dwa metalowe czady, bardzo szybkie piosenki jak na Ozzyego oraz dwie balladki, z których jedna So Tired (co za smyczki!) była kiedyś wielkim hitem. Reszta to bardzo fajne utwory w średnich rytmach z wszechobecną gitarą E.Lee. Szkoda, że ten gitarzysta tak krótko współpracował z Ozzym, na ale pewnie ten miał już na oku Zakka. Płyta jest trochę niedoceniana, ale polecam ją bardzo. -
- Bark At The Moon
- Ozzy Osbourne
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-11
Ozzy znalazł godnego następcę Rhoadsa
Lata' 80 w karierze Ozzyego zawsze kojarzą mi się J.E.Lee, bardzo dobrym gitarzystą, który godnie zastąpił R.Rhoadsa. Co prawda trochę śmiesznie wyglądał na koncertach w tych wszystkich, szmatkach i falbankach, ale takie były wtedy czasy. Grał natomiast doskonale i wspólnie z Ozzym napisał bardzo dobry, melodyjny i równy album. Są na nim dwa metalowe czady, bardzo szybkie piosenki jak na Ozzyego oraz dwie balladki, z których jedna So Tired (co za smyczki!) była kiedyś wielkim hitem. Reszta to bardzo fajne utwory w średnich rytmach z wszechobecną gitarą E.Lee. Szkoda, że ten gitarzysta tak krótko współpracował z Ozzym, na ale pewnie ten miał już na oku Zakka. Płyta jest trochę niedoceniana, ale polecam ją bardzo. -
- Black Out - Remastered
- Scorpions
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-10
Wizytówka grupy (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nie wiem, jak oni to zrobili, ale od roku 1972, czyli w ciągu 10-ciu lat wydali 10 znakomitych i bardzo równych płyt. Niewiele jest zespołów, które potrafiły tak długo utrzymać wysoką formę. Omawiana płyta jest zdecydowanie wizytówką tej grupy. Czy jest najlepsza? Tego nie wiem. Wszystkie piosenki są pełne ostrych gitar, melodyjnych tematów i nośnych refrenów. Każdy utwór jest potencjalnym, metalowym przebojem. Ktoś kiedyś ładnie powiedział, że muzyka zespołu Scorpions ma siłę dynamitu i lekkość bombki choinkowej. Coś w tym jest. Polecam słuchaczom, którzy cenią w muzyce metalowy czad i melodię. -
- Signals
- Rush
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-09
Słucha się tej płyty znakomicie. (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Kiedy ukazała się ta płyta, zarzucono zespołowi zdradę. Wielbiciele zespołu obrazili się za zmianę stylu i ilość klawiszy na płycie. Wtedy faktycznie tak to mogło wyglądać, szczególnie na tle płyt nagranych przez zespół w latach 70-tych. Kiedy jednak wraca się do niej po latach, brzmi ona znakomicie. Piękne melodie, cudowne linie basu, super jak zawsze perkusja oraz fenomenalny riff gitary w Analog Kid. Nawet klawiszowego Losing It słucha się doskonale. Każda piosenka zasługuje na miano hitu. 25 lat temu wydawało się, że Rush zaczyna błądzić, ale jeśli tak, to co tu mówić o ostatnich, bardzo przeciętnych wydawnictwach zespołu. Posłuchajcie tej płyty, polecam. -
- The Number Of The Beast
- Iron Maiden
- cena: 43,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
paweł płachta 2007-07-08
Płyta, której nie powinno się oceniać (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Jaka by nie była ta recenzja, jest to płyta już od dawna zaliczana do kanonu muzyki metalowej. I nie jest to tylko moje zdanie. Jako przykład niech posłuży fakt odgrywania jej w całości na niektórych koncertach przez Dream Theater. Tylko kilka płyt dostąpiło tego zaszczytu. Jako ciekawostkę przypomnę kilka faktów sprzed 25-ciu lat. Miłośnicy pierwszych dwóch płyt strasznie narzekali na nowego wokalistę i pisali listy do zespołu z prośbą o powrót Di'Anno. Zaczęto krytykować zespół za kopiowanie pomysłów Uriah Heep. No i sam Harris kręcił nosem, że zamiast Invaders powinna być znana z singla, a obecnie dołączana do albumu piosenka Total Eclipse. Wszyscy marudzili, a płyta stała się szybko olbrzymim przebojem w metalowym światku. Piękna okładka i hit za hitem. Jak to się mówi, gdybym mógł zabrać ze sobą tylko jedną płytę to.... Na szczęście jest teraz mp3. -
- The Number Of The Beast
- Iron Maiden
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-08
Płyta, której nie powinno się oceniać
Jaka by nie była ta recenzja, jest to płyta już od dawna zaliczana do kanonu muzyki metalowej. I nie jest to tylko moje zdanie. Jako przykład niech posłuży fakt odgrywania jej w całości na niektórych koncertach przez Dream Theater. Tylko kilka płyt dostąpiło tego zaszczytu. Jako ciekawostkę przypomnę kilka faktów sprzed 25-ciu lat. Miłośnicy pierwszych dwóch płyt strasznie narzekali na nowego wokalistę i pisali listy do zespołu z prośbą o powrót Di'Anno. Zaczęto krytykować zespół za kopiowanie pomysłów Uriah Heep. No i sam Harris kręcił nosem, że zamiast Invaders powinna być znana z singla, a obecnie dołączana do albumu piosenka Total Eclipse. Wszyscy marudzili, a płyta stała się szybko olbrzymim przebojem w metalowym światku. Piękna okładka i hit za hitem. Jak to się mówi, gdybym mógł zabrać ze sobą tylko jedną płytę to.... Na szczęście jest teraz mp3. -
- 02 Panic Room [Digipack]
- Riverside
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-05
Piękna muzyka (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Pierwszej płyty tego zespołu nie znam. Druga zachwyciła mnie - pełna cudownych melodii, ciekawych i świeżych pomysłów. Omawiany singielek poza tym, że jest bardzo tani, pokazuje nam, że zespół nie zmienia kursu. Doskonale czuje się w progresywnych klimatach. Ma rzadki dar pisania melodyjnych i rozpoznawalnych utworów. Szanuje klasykę w naturalny i niewymuszony sposób wplatając do swojej muzyki cytaty z Pink Floydów. Produkcja na światowym poziomie. Po takiej muzycznej zapowiedzi nie mogę doczekać się nowej płyty. Ludzie kupujcie, bo niedługo o Riverside będzie głośno na całym świecie! -
- Mob Rules
- Black Sabbath
- (towar niedostępny)
paweł płachta 2007-07-05
Potężne brzmienie i jeden utwór wszechczasów
Bardzo trudno ocenić płytę, która jest ze mną 25 lat. Ale zacisnę mocno oczy i spróbuję być obiektywny. E5150 - bardzo fajny i mroczny utwór instrumentalny. Doskonały początek na koncerty. Falling.. i Over.. - dwa doskonałe kawałki, z super melodią. Trzy dobre utwory - Turn.., Voodoo i Rules. Dwa takie sobie - Country.. i Slipping.. oraz jedno arcydzieło, utwór wszechczasów - Southern Cross. Potężny riff, potężny wokal i fajny klawisz, coś pięknego. Super początek i cudowna melodia. Takie proste i takie rzadkie we współczesnej muzyce rockowej. Przez ten jeden kawałek płyta przeszła do historii metalu. Wielka szkoda, że ten skład Sabbath nie grał troszkę dłużej. Polecam.






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













