stały recenzent  Agata Suchocka

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 10

  • Polish Spirit [Limited Edition] [Digipack]

    Agata Suchocka 2007-10-29

    Klasyczny Kennedy   (6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W obliczu ostatnich dokonań z kwintetem jazzowym, sława Kennedy'ego jako wirtuoza muzyki klasycznej nieco przycichła. Miałam to wielkie szczęście, iż nie tylko słyszałam wykonanie koncertów Młynarskiego i Karłowicza na żywo, ale byłam obecna przy nagrywaniu części materiału na krążek "Polish Spirit". Jeśli płyta oddaje ducha i atmosferę, panująca podczas nagrania, to dostarczy niezapomnianych wzruszeń i wrażeń, które pozwolą przenieść się w cudownie prosty i jakże subtelnie intrygujący świat wirtuoza i towarzyszącej mu fenomenalnej orkiestry. Podany na deser Chopin będzie niewątpliwie "wisienką" na szczycie tej oczekiwanej przeze mnie od czerwca zeszłego roku porcji przesłodkiej klasyki.
  • Memnoch Diabeł. Kroniki wampirów - tom 5

    Agata Suchocka 2007-10-21

    Nowa ewolucja   (12 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    We wszystkich częściach "Kronik Wampirów" Anne Rice poczynała sobie odważnie, jeśli chodziło o wyrażanie swoich poglądów na dobro, zło, Boga i szatana ustami i czynami Lestata. Tym razem posunęła się jeszcze dalej, prezentując postać upadłego anioła Memnocha, który sugeruje, iż powstanie ludzkości to pomyłka i Bóg nie przejmuje się zbytnio jej losami. Śmiała i obrazoburcza teoria, podana jak zwykle w barokowej formie jeśli chodzi o język, robi piorunujące wrażenie i nie pozwala przejść obok tej części przygód Lestata obojętnie. Jest to powieść zdecydowanie najbardziej naładowana światopoglądowo i emocjonalnie, jeśli porównamy ją z poprzednimi częściami "Kronik Wampirów". Skłania do refleksji i zmusza do przemyśleń nie tylko zagorzałych fanów autorki.
  • Nigel Kennedy Live A La Citadelle

    Agata Suchocka 2006-11-16

    Ha, ha, ha!!!   (11 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Uśmiałam się do łez, patrząc jak świetnie bawią się w towarzystwie Kennedy'ego muzycy z Polskiej Orkiestry Kameralnej, jak żywiołowo reaguje publiczność, podrywając się z miejsc, krzycząc i tańcząc. Chwilami nie mogłam uwierzyć, że oni naprawdę wyprawiają takie rzeczy! Klasyka? Sztywniactwo? Niech każdy, kto utożsamia ze sobą te dwa pojęcia, posłucha i obejrzy te koncerty. Wydawało mi się, że znam "Cztery Pory Roku" na pamięć. Cóż, myliłam się. Zagrać tak ograne koncerty w tak świeży sposób mógł tylko Nigel. Po raz kolejny udowodnił, że jago pasja i miłość do muzyki są niebywale zaraźliwe.
  • Violin Concertos Etc.

    Agata Suchocka 2006-06-24

    Niepoważny poważny Bach   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po obejrzeniu tego nagrania nikt nie będzie mógł powiedzieć, że muzyka poważna jest naprawdę poważna. Energia Kennedy'ego czyni z niej przeżycie równe wzięciu udziału w koncercie rockowym. Jednocześnie utwory zagrane w przecudnej scenerii irlandzkiego kościoła zyskują niezapomniane walory wizualne, a Nigel, w luźnych szatach i o srebrzystym zaroście, mimo nikłej postury chwilami zdaje się kreować nie tylko muzykę, ale i wszystko wokół. Ze swoją niesamowitą energią i poczuciem humoru zabiera słuchaczy i widzów w podróż po świecie dźwięków, będących absolutną doskonałością i jednocześnie miarą ludzkiego geniuszu. Pięknie zagrane, zapowiedziane z przymrużeniem oka, kompozycje Bacha odkrywają nowy wymiar muzyki klasycznej przed słuchaczami nie nawykłymi do takich zaskoczeń. Ta płyta ukazuje Kennedy'ego jako dyrygenta, skrzypka i wirtuoza, ale jednocześnie jako człowieka rozlewającego na wszystkich swój talent jak magiczne światło, pozwalające przenieść się choć na chwilę do krainy niezapomnianych wzruszeń i pozytywnych emocji.
  • East Meets East
    • East Meets East
    • Nigel Kennedy, Kroke Group
    • cena: 45,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 14 dni )

    Agata Suchocka 2006-06-15

    Paganini naszych czasów   (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nigel Kennedy nie jest muzykiem konwencjonalnym. Choć nagrania klasyków w jego wykonaniu biją rekordy sprzedawalności, nie ogranicza się do wykonywania jednego gatunku. Ta płyta jest najlepszym dowodem na to, że Kennedy'emu nie można dokleić etykietki skrzypka klasycznego. Proste melodie w niesamowitych aranżach porywają do tańca i na długo zapadają w pamięć, przynosząc ze sobą niesamowite wrażenia. Płyta chwilami podrywa z miejsc, by za moment doprowadzić do łez. Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć, bo słuchanie to zdecydowanie za mało. Tę płytę odbiera się całym sobą, a nie tylko przez uszy.
  • Love Metal - Special Edition

    Agata Suchocka 2003-04-15

    Bez niespodzianek

    O muzyce zespołu Him mówi się niewiele. W zasadzie wspomina o niej tylko czasami przy okazji rozwodzenia się nad urodą wokalisty Villego Valo, który i tym razem nie zawiódł swoich fanów. Mowa oczywiście nie o jego wyglądzie, a o porcji klasycznego już brzmienia, jakie Finowie serwuja nam od kilku sezonów. Po sukcesie piosenki 'Join me' z drugiej płyty zespołu ('Razorblade Romance') przez chwilę wydawało się, że Him może być 'kapelą jednego przeboju' jak wiele młodych formacji, które wówczas pojawiały się na rynku i znikały, gdy ich kolejne single okazywały się niewypałami. Him tymczasem zalewał światek muzyczny coraz to nowymi przebojami. Takim też stał się z utwór 'The Funeral of Hearts', który zwiastował najnowszy album tej grupy. Doskonale przedstawia on to, co można znaleźć na krążku, jest wyważony pomiędzy naprawdę ciężkimi brzmieniami('Beyond Redemption') i pięknymi, melodyjnymi balladami o prostej, acz sugestywnej treści('This Fortress of Tears'). Zespół z żelazną konsekwencją obstaje przy swoim charakterystycznym, nieco 'chrapliwym' brzmieniu, będącym kontrastem dla fenomenalnego głosu wokalisty, który raz jeszcze wprowadza słuchaczy w trans, czarując ich mistycyzmem i przepełnionymi chrześcijańską symboliką tekstami, błądzącymi gdzieś na granicy sacrum i profanum.
  • Razorblade Romance

    Agata Suchocka 2003-03-23

    Nowa magia w starym gatunku

    Nie będę pisać ani o boskich oczach Ville Valo, ani o tym, jaki to on jest piękny i cudowny. Wielka szkoda, że uroda wokalisty tak wielu osobom przyćmiewa to, co jest najistotniejsze w twórczości całego zespołu, a mianowicie muzykę. Wprawdzie zarówno teksty, jak i melodie pisze właśnie on, jednak nie wzbudziłby chyba sensacji, występując na scenie solo z gitarą przewieszoną przez kark. Muzyka, jaka zrodziła się w jego umyśle potrzebowała oprawy, którą niewątpliwie tworzy tło muzyczne, idealnie wyważone i dopasowane do melodyjnego, głębokiego i przejmującego głosu wokalisty. Sama płyta nie jest ani nowatorska, ani rewolucyjna. Proste, wpadające w ucho teksty, wyśpiewane na tle równie prostych, kilkuakordowych melodii, zaranżowanych z niewielkim polotem, nie wnoszą nic nowego do muzycznego światka rockowego, słychać w nich klasyczne brzmienia i liczne inspiracje. A jednak, mimo iż nie ma w tej płycie niczego odkrywczego, jest ona iście magiczna, z pewnością za sprawą uczucia, z jakim owe banały wyśpiewuje swoim fenomenalnym głosem Ville Valo. W jego interpretacji najprostsze, przesycone tendencyjnym tragizmem teksty nabierają nowego znaczenia, wydają się głębokie i prawdziwe, nie nastawione tylko na wywołanie tanich emocji. Wyjątkowy głos tego Fina mrozi niby wieczory w jego ojczyźnie, przyciąga uwagę, zmusza do zatrzymania się na dłuższą chwilę i uchwycenia nastroju, jaki ze sobą niesie. Wniósł powiew świeżości do rozgłośni radiowych i wyniósł Valo i jego fińskich rockmanów na szczyty list przebojów w telewizjach muzycznych, okupowane dotychczas przez piszczące nastolatki, boybandy i raperów obwieszonych złotymi łańcuchami. Utorował drogę cięższym brzmieniom, które zaczęły powoli odchodzić do lamusa.
  • Królowa potępionych

    Agata Suchocka 2003-03-20

    Czegoś brakuje...

    Fani "Wywiadu z Wampirem" z pewnością nie będą zachwyceni. "Królowa Potępionych" jest filmem zupełnie innym, odartym z niesamowitej atmosfery, którą ociekała pierwsza sfilmowana "Kronika Wampirza", z drugiej jednak strony nie sposób chyba było odtworzyć owego nastroju w filmie, którego głównym wątkiem nie jest już poszukiwanie własnej tożsamości, a przygotowania do wielkiego koncertu rockowego. Na uwagę zasługują jednak trzy rzeczy: rola Aaliyah, nieżyjącej już piosenkarki soulowej, która idealnie odegrała rolę matki wszystkich wampirów, Akashy, dobrze, choć momentami nieco groteskowo wykreowana przez Stuarta Townsenda postać Lestata, wyraźnie wzorowana na fenomenalnej kreacji Cruise'a sprzed lat i porażająca muzyka, napisana przez lidera zespołu Korn, Johnatana Davisa. Choćby ze względu na te rzeczy warto film obejrzeć, jeśli jednak fani Anne Rice oczekują od tego filmu dramatu na miarę mrocznego 'Wywiadu...', rozczarują się głęboko, otrzymawszy zamiast tego film przypominający chwilami teledysk z MTV...
  • Wywiad z wampirem

    Agata Suchocka 2003-03-20

    Wampiry inaczej

    Film "Wywiad z Wampirem", podobnie jak jego literacki pierwowzór, zrewolucjonizował postrzeganie postaci wampirów przez miłośników kina grozy. "Wywiad..." nie jest typowym horrorem, ociekającą krwią pustą historyjką o potworach żądnych krwi. Wampiry odegrane przez Cruise'a, Pitta czy młodziutką Kirsten Dunst potrafią nienawidzieć, cierpieć, ale przede wszystkim... kochać, co wydaje się ich największym przekleństwem. Śledzenie ich dramatów i poszukiwania własnej tożsamości podczas wędrówki przez dziesięciolecia, zmusza do zastanowienia się nad istotą człowieczeństwa. Historia traktuje o poszukiwaniu przynależności, próbach pogodzenia się z naturą mordercy, która nie przytłumiła do końca ludzkich odruchów, poczuciu winy i wyrzutach sumienia z powodu nieuniknionego zabijania ludzi. Najbardziej ludzkie pozostaje strach przed śmiercią tożsamy ze skazywaniem się na wieczną egzystencję w nieśmiertelnym, pięknym i wiecznie młodym ciele. Każdy z bohaterów próbuje radzić sobie z tym inaczej, a konsekwencje ich wyborów są nieprzewidywalne i dramatyczne... Film charakteryzuje niepowtarzalna, mroczna i jednocześnie fascynująca atmosfera, która stała się wzorem dla wielu naśladowców. Wspaniała, budująca nastrój muzyka Elliota Goldenthala oraz przepych strojów i scenografii zapewniają rozrywkę dla zmysłów na wysokim poziomie, a ukryta wśród scen dość często ociekających krwią fabuła wciąga i na długo zapada w pamięć.
  • Wampir Lestat

    Agata Suchocka 2002-10-25

    Rewizja światopoglądu

    Gdy prawie dziesięć lat temu zetknęłam się z powieścią "Wampir Lestat" byłam jeszcze dzieckiem, próbującym ukształtować, w zasadzie dopiero stworzyć swoje spojrzenie na świat. Będąc świeżo po seansie ważnego już nie tylko dla mnie "Wywiadu z Wampirem" z sercem w gardle sięgnęłam po "Wampira..." nie wiedząc, jak bardzo lektura ta wpłynie na moje życie. Choć od tamtej chwili minęło wiele lat, wciąż wracam do tej powieści, która potrafi wręcz wchłonąć czytelnika i zmienić jego spojrzenie na świat. Czy na lepsze? Z pewnością na pełniejsze i bardziej świadome. Każdy, kto odważy się wejść do świata przedstawionego przez Anne Rice przekona się o tym i z pewnością sięgnie po pozostałe powieści o wampirach tej autorki. Ja przeczytałam ich już dziewięć i z niecierpliwością czekam na więcej.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!