Paweł Wrzosek
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 54
-
- Wieszać każdy może
- Andrzej Pilipiuk
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-11-23
Nazywam się Wędrowycz, Jakub Wędrowycz (6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Po ostatnim tomie opowiadań o Wędrowyczu, czyli "Zagadce Kuby Rozpruwacza" na nowy tom czekałem z niepokojem. Ostatnia część była słabsza od poprzednich, wręcz nudna. Tym razem Pilipiuk uraczył nas mniej więcej tym, co było w "Czarowniku Iwanowie", czyli kilka opowiadań i jedna minipowieść i to był strzał w dziesiątkę. Krótkich opowiadań jest akurat tyle, żeby nie zostawiły niedosytu, ale również nie ma ich za dużo. Minipowieść czyli "Pola trzcin" jest za to spójniejsza fabularnie, nie jest rozciągniętym na kilkanaście stron kiepskim dowcipem, lecz naprawdę wciągającą historią z bardzo ciekawym pomysłem. Szczerze polecam. -
- Nocarz
- Magdalena Kozak
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-08-01
Świetna książka (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Dobry pomysł, wartka akcja, wciągająca fabuła. Po prostu warto przeczytać. -
- Smocze zęby
- Juan Galan
- cena: 37,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Paweł Wrzosek 2006-07-30
Smocza próchnica (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Juan Eslava Galan "Smocze zęby". Ta książka długo za mną chodziła. Szumne zapowiedzi, porównania do Sapkowskiego, zapowiedź błyskotliwych i zabawnych dialogów. No sam miód po prostu. Szkoda, że nie ma w tym ani słowa prawdy. Nie wiem skąd wzięły się porównania do AS'a. Jedyne podobieństwo jakiego się doszukałem z książkami Sapkowskiego to gatunek fantasy i na tym koniec. No może w paru momentach można się doszukać podobieństwa stylu, ale przypomina to raczej nieudolne naśladownictwo. W trakcie lektury zastanawiałem się, czy to sam piszarz jest taki słaby czy też może pojawił się tłumac,z który zdołał przebić niesławnego Łozinę. "Okrążało go czterech złoczyńców. Sądząc po ich wdziankach i bełkocie nie był to kwiat rycerstwa". Wdziankach? Określenie aboslutnie nie pasujące do sytuacji, ani napastnicy nie wyglądają na takich, do których pasują "wdzianka", ani napadnięty rycerz raczej nie użyłby takiego słowa. Takich kwiatków jest w książce sporo. Ale są i lepsze. Wchodzi człowiek do karczmy. Jest jedynym gościem, ale już parę linijek dalej okazuje się, że w karczmie jest jeszcze trzech zbójów i oprócz nich nie mu już nikogo. Nie było żadnego opisu jak wchodzą. Teleportowali się czy co? Według zapowiedzi akcja miała pędzić do przodu niczym górska rzeka. Hm, strumyczek płynący przez łąkę byłby lepszym porównaniem. Autor zużywa mnóstwo energii na opisywanie świata z perspektywy różnych bohaterów i to jest nawet ciekawe. To jak jeden ork tłumaczy drugiemu zasady chrześcijaństwa jest nawet zabawne, ale to za mało, żeby uratować tę ksiażkę. Bohaterowie miotają się po całym świecie podzielonym między chrześcijaństwo i starożytną Abominację, ale to wszystko nie ma w sobie tego błysku, który sprawiłby, że nie chce się odkładać książki. Po przeczytaniu tej książki mam uczucie ogromnego niedosytu. Z jednej strony był w tym jakiś pomysł, ale wykonanie okazało się fatalne. Może panu Galanowi brakuje po prostu talentu, żeby pomysły przelać na papier, tak czy tak rozczarowałem się i jest mi żal bo obiecywałem sobie naprawdę wiele. -
- Zbrojownia Starego Świata
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-07-18
Bardzo przydatny (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Zbrojownia Starego Świata" to dość mylący tytuł. Sugerując się nim oczekujemy, że cały dodatek będzie poświęcony broni, a w rzeczywistości tak nie jest. Co więc zawiera dodatek? Masę rzeczy. Na początek abyśmy wiedzieli, czym zapłacić za wszystkie dobra mamy rozdział o pieniądzach. Dowiemy się, jakie monety są w obiegu w Imperium, a jakie poza jego granicami. Poznamy również kurs wymiany monet w różnych krainach, dowiemy się, jak je podrabiać, a w razie braku gotówki znajdziemy informacje o handlu wymiennym. W tym rozdziale znajdziemy również informacje na temat największych rodów kupieckich oraz o handlu w poszczególnych krainach i prowincjach. No i oczywiscie dowiemy się, jakie zapłacimy podatki, tak, w SŚ są podatki i to nie mało. Całkiem sporo informacji, a to dopiero pierwszy rozdział z dziesięciu! W następnych znajdziemy informacje na temat opancerzenia, uzbrojenia, broni palnej i machin wojennych, ekwipunku ogólnego, ekwipunku specjalnego, zwierząt i transportu, praw własności i kupiectwa (informacje na temat zakupu ziemi, posiadłości, a także gildii), pracowników najemnych no i na zakończenie skarbów. Ten dodatek pozwala nam głębiej wejść w Stary Świat. Stać się jego częścią, przynajmniej tym, którzy cenią sobie odgrywanie. Dla reszty będzie po prostu katalogiem, z którego można sobie wybrać miecz półtoraręczny, zbroje z gromrilu albo balistę. W obu przypadkach dodatek się przydaje. -
- Karaibska Krucjata - część 1. La Tumba de los Piratas
- Marcin Mortka
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-05-05
Udana kontynuacja (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Drugi tom "Karaibskiej krucjaty" jest udaną kontynuacją "Płonącego Union Jacka". Pierwsza część podobała mi się bardziej, była po prostu czymś nowym, zaskakującym. Teraz wiedziałem już mniej wiecej, czego się spodziewać. Co nie znaczy, że druga część jest słaba. Szybka akcja, barwny język, interesująca fabuła, to wszystko znajdziemy w tej książce. Wydarzenia na Karaibach nabierają tempa. De Lanvierre odnosi sukcesy, a odsiecz angielska jest dowodzona przez idiotę. W tej sytuacji O'Connor będzie znów musiał wziąć sprawy we własne ręce. Przywróćenie spokoju na Karaibach, spotkanie z największymi piratami wrzech czasów, zmierzenie się z Czarnym Szkwałem, odzyskanie ukochanej kobiety, no i kuchnia kuka Butchera. Czy to nie za dużo nawet dla takiego farciarza jak William O'Connor? Sami sprawdźcie. -
- Jonathan Strange i pan Norrell - tom 1
- Susanna Clarke
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-04-11
Świetna książka, ale nie dla wszystkich. (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Jonathan Strange i pan Norrel" jest z pewnością ksiażką bardzo dobrą, ciekawą i oryginalną. Kiedy czytałem książkę Clarke, nasuwały mi się skojarzenia z powieścią "W 80 dni dookoła świata". Anglia, wczesne czasy wiktoriańskie, dżentelmeni i magia. Magia nietypowa, bo będąca nauką teoretyczną, praktyka została dawno zapomniana i obecnie nie przystoi prawdziwym dżentelmenom. A jednak zjawia się pewnego dnia człowiek, nazywa się Norrel, jest praktykującym magiem i bez wątpienia dżentelmenem. Jakie są jego cele? Czy zdoła wskrzesić zapomnianą, szlachetną sztukę magii? Ta ksiazka nie jest z pewnością typowym fantasy. Jest to ksiązka spokojna, wyrafinowana, podobnie jak czasy które opisuje. Magia jest tu subtelna, wyważona, ale potężna. Bohaterowie dobrze odzwierciedlają czasy i stosunki społeczne tamtej epoki. Dla niektórych jest to wada, dla mnie zaleta. Ktoś może powiedzieć, że ta ksiazka jest nudna, no cóż, widać nie potrafi docenić jej treści i oczekuje niepotrzebnych fajerwerków. -
- Imprimatur + płyta CD z muzyką
- Rita Monaldi, Francesco Sorti
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-03-10
Większość krytykuje bez sensu (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Większość osób piszących swoje opinie o tej książce robi to zupełnie bez sensu. Piszą, że jest gorsza od "Imienia Róży". Owszem jest, ale są tysiace ksiażek, które są gorsze. To, że wydawca albo spec od reklamy porównuje ją do książki Eco, to nie znaczy, że to prawda, ale czy to jest wina autorów? Autorów, którzy odwalili kawał dobrej roboty. Grono ciekawych postaci, wciągająca fabuła, (choć momentami może nieco naciągana) i rewelacycjny opis podziemnego Rzymu. Opis wyprawy do ruin, na których zbudowano od nowa Rzym jest największą zaletą ksiażki. Widać, że autorzy pod tym względem przygotowali się świetnie. Polecam zdecydowanie i polecam formułowanie opinii na podstawie tego, czym książka jest, a nie czym nie jest. -
- Imię Bestii
- Jacek Komuda
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-01-30
Książka świetna tylko ten bohater... (3 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Zanim napiszę coś o ksiażce, parę słów o tym, co mnie wkurza. Od paru lat polscy pisarze ulegli modzie, że bohaterem książki nie może być dobry człowiek. Musi być sk...syn, ale sympatyczny, tak żeby budził sympatię. Było to ciekawe i oryginalne raz, drugi, nawet trzeci, ale od jakiegoś czasu staje się to nudne. Można by oczywiście wrócić do starego dobrego wzorca, w tej chwili, gdyby głównym bohaterem książki polskiego autora został szlachetny rycerz, byłaby to pewnie najoryginalniejsza postać na rynku. Można też iść w zaparte. Tak postąpił Jacek Komuda. Wędrowycz Pilipiuka jest odrażajacy, Madderdin Piekary okrutny, ale mimo to da się ich polubić. Françoise Villon jest chamem, rzezimieszkiem, mordercą, dziwkarzem, a w wolnych chwilach alfonsem i damskim bokserem. Jedynym sposobem, żeby się ruszył i zrobił to, co mu się karze, jest zagrożenie mu stryczkiem, na który zresztą w pełni zasługuje. Tyle o bohaterze, co do ksiązki zaś, to jest po prostu świetna. Ciężki, mroczny klimat późnośredniowiecznej Francji, w której ze wszystkich stron czeka tylko chciwość, zdrada, podłość. Nie dość, że ludzie są podli sami z siebie, to we wszystko mieszają się jeszcze siły nadprzyrodzone. Mroczne tajemnice, które przyjdzie wyjaśnić głównemu bohaterowi są naprawdę wciągające. Ksiażkę czyta się naprawdę świetnie, byłaby najwyższa ocena, ale niestety, odrzuca mnie postać Villona, nie sposób go polubić. -
- Czekając w ciemności
- Paweł Siedlar
- cena: 23,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Paweł Wrzosek 2006-01-30
Czekając, tylko na co? (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Jestem pełen podziwu dla siebie, że udało mi się skończyć tę ksiażkę. Czemu? Bo wszystko da się łatwo przewidzieć i odgadnąć. Tajemnica jest prosta jak kij od szczotki, a po przewidzeniu zakończenia nie pozostaje nic, bo warsztat pisarski Pawła Siedlara to nie jest niestety coś, czym można się rozkoszować. Wielkie rozczarowanie. -
- Deszcze niespokojne
- (towar niedostępny)
Paweł Wrzosek 2006-01-30
Antologia, ze wszystkimi tego wadami i zaletami (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Wrzucanie do jednego zbioru opowiadań wielu autorów ma zwykle na celu to, żeby każdy znalazł coś dla siebie. No cóż, tak jest i tym razem. Niektóre opowiadania mi się podobały, ba nawet bardzo. Inne niestety były kiepskie lub nawet beznadziejne. Inne po prostu mnie nie ruszały. Ocena uśredniona nie jest niestety za wysoka, mimo to polecam tę książkę. Pozwala się zapoznać ze stylem wielu autorów i wyrobić sobie zdanie, po czyje książki warto siegnąć, a czyje omijać szerokim łukiem. Szkoda, że nie można dawać połówek, dałbym 3,5 gwiazdki, bo na tyle faktycznie oceniam ten zbiór. :)






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













