stały recenzent  Karotka

Rekomendacje:

  1. Wózek Maksa - książka kartonowa
  2. Jak tata pokazał mi wszechświat
  3. Pan Kuleczka - skrzydła

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 11

  • Olivia
    • Olivia
    • Ian Falconer
    • cena: 32,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Karotka 2010-03-07

    A nam się podobało

    Olivia to mała świnka wymyślona i narysowana przez Iana Falconera. Bardzo ładnie, choć także bardzo ascetycznie narysowana: czarno-białe rysunki ubarwione plamami czerwieni. Bardzo nam się spodobały. Mój syn długo oglądał, jak Olivia się ubiera, co robi na plaży i w muzeum. Zabawne rysunki i króciutkie teksty doskonale się uzupełniają. Można się zadumać i pośmiać. Świnka jest ciekawska, pewna siebie, rozmarzona. W książeczce „Olivia” dopiero ją poznajemy: ma brata, który we wszystkim ją naśladuje, lubi śpiewać i tańczyć, lubi budować zamki z piasku i świetnie jej to wychodzi. Ta świnka nie ma kompleksów. Nie chce spać, gdy nadchodzi pora drzemki, bo przecież wcale nie jest zmęczona. Jak dzieci po prostu.
  • Drugie życie Marianne Shearer

    Karotka 2010-03-07

    Pozory mylą   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ta powieść to same zagadki. Nic nie okazuje się takie, jakie się wydaje. Każda postać ma swoje tajemnice i jest zdolna do wielu rzeczy. Część akcji dzieje się w świecie prawników: każdy z nich okazuje się być jakoś wplątany w sprawy swoich klientów, w powieści dość dokładnie pokazano proces dochodzenia, przygotowywania dowodów. Fragmentami stanowi zapis przesłuchania przed sądem. Nie jest to „przyjemna” lektura: są w niej drastyczne opisy, brud i smród. To nie jest przyjemny świat, ale bardzo prawdziwy: każdy ma jakieś tajemnice, w każdym mogą obudzić się negatywne emocje. Każdy także nakłada maski i czasami niełatwo zobaczyć po nimi prawdziwego człowieka. Frances Fyfield przedstawia dość bezwzględną analizę ludzkich typów i charakterów — wydaje się, że sama zagadka jest tylko pretekstem, by pokazać pełny obraz społeczeństwa. I jest on dużo ważniejszy niż tajemnica Marianne.
  • Entliczek pentliczek, czyli polskie wyliczanki
    • Entliczek pentliczek, czyli polskie wyliczanki
    • Joanna Furgalińska
    • (towar niedostępny)

    Karotka 2010-02-28

    Świetna książka DLA DOROSŁYCH

    Podczas lektury tej książki poczułam się jak w podstawówce. Przypomniałam sobie nagle liczenie przed zabawą w chowanego (dwa aniołki w niebie, piszą list do siebie...), podskoki na przerwie (to on, to ona, to mąż, to żona...). Fajnie było powspominać i pośmiać się. Właściwie nie wiadomo jednak, dla kogo jest ta książka: szata graficzna sugeruje, że dla dzieci, ale w książeczce oprócz całkiem niewinnych wierszyków są także takie z wulgaryzmami, przedstawiające bardzo stereotypowy obraz innego. Brakuje chyba wstępu, który by to wszystko porządkował i wyjaśniał. Spokojnie można czytać tę książkę z dziećmi - pod warunkiem, że się ją wcześniej samemu przeczyta. I potem będzie już wiadomo, co omijać. Moim zdaniem, to także świetna lektura dla młodzieży: niektóre rymowanki doskonale ilustrują, co to jest stereotyp, jak powstaje i jakie lęki oswaja. To książka, o której warto dyskutować, nie są to śliczniutkie wierszyki dla grzecznych dzieci.
  • Karotka 2010-02-26

    Bajki do opowiadania   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    To są bajki do opowiadania, do czego zachęca i tytuł, i autorka. Na końcu książki Pani Maria Niklewiczowa dodała rozdział „Jak opowiadać bajki”, w którym wyjaśnia, czym różni się bajka czytana i bajka opowiadana. Przyznaję, że czasami, zmęczona, wolę przeczytać niż opowiadać – i już samo to świadczy, że czytanie jest prostsze. Mój synek woli, gdy bajki są opowiadane i często prosi: ale nie czytaj, tylko tak mów. W zbiorze „Bajarka opowiada” wybór bajek jest przeogromny. Są tu baśnie z całego świata: tadżyckie, żydowskie, jakuckie, polskie, czeskie, indyjskie. Jest w czym wybierać. Dodatkowym ułatwieniem dla rodziców jest spis treści, w którym autorka podzieliła bajki na bardzo łatwe, łatwe, trudniejsze i trudne. Bajki z kategorii „bardzo łatwe” nadają się nawet dla najmłodszych dzieci — wiadomo, że nie będzie w nich żadnych drastycznych motywów. I masa bajek pełnych niebezpieczeństw, doskonałych już dla trzylatka, który lubi się podobać, przytulony do rodziców. Ilustracje, choć czarno-białe, są bardzo piękne. Działają na wyobraźnię. Mój synek, gdy ogląda tę książkę, zawsze żałuje, że nie ma ich więcej i że nie są kolorowe, tak jak te na skrzydełkach okładki.
  • Olivia
    • Olivia
    • Ian Falconer
    • cena: 32,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Karotka 2010-02-26

    Ascetyzm i humor   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Bardzo ładnie narysowana książeczka: czarno-białe rysunki ubarwione plamami czerwieni. Bardzo mi się spodobały. Mój syn studiował je długo i z ciekawością. Zabawne rysunki i króciutkie teksty doskonale się uzupełniają. Świnka jest ciekawska, pewna siebie, rozmarzona. W książeczce „Olivia” dopiero ją poznajemy: ma brata, który we wszystkim ją naśladuje, lubi śpiewać i tańczyć, lubi budować zamki z piasku i świetnie jej to wychodzi. Ta świnka nie ma kompleksów. Nie chce spać, gdy nadchodzi pora drzemki, bo przecież wcale nie jest zmęczona. A najbardziej rozbawił mnie fragment o czytaniu na dobranoc, gdy Olivia przyszła do mamy ze stosem książek i zaczęły pertraktować. Jak bardzo przypominała wtedy mojego synka: mamo, jeszcze te trzy książki. No to chociaż te dwie... A może pięć? Całkiem jak mój synek. Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie z sympatyczną świnką.
  • Maleńkie Królestwo królewny Aurelki

    Karotka 2010-02-22

    Dla dziewczynek i chłopców

    Aurelka to dziewczynka, która pewnego dnia dostaje paczkę. A w paczce królestwo — maleńkie królestwo, jej własne. Na dodatek całkiem malutki Wielki Ochmistrz ma eliksir dopasowujący i Aurelka — a właściwie teraz Królewna Aurelka — może zacząć zarządzać własnym królestwem. Któraż dziewczynka nie marzy o tym, by zostać królewną, spotkać królewicza, chodzić w najpiękniejszych sukniach na świecie i móc robić, co jej się podoba? Tyle że rządzenie królestwem, nawet całkiem malutkim, okazuje się wcale nie takie proste. Aurelka musi zmienić swoje przekonanie o tym, co wolno królewnie i co ona może lub musi robić. Tron okazuje się twardy, suknie niewygodne, a królewicz zarozumiały. A gdy już upora się z najpoważniejszymi problemami, czeka ją spotkanie z czarownicą Jagą i gadającym wilkiem Arnoldem. Roksana Jędrzejewska-Wróbel cudownie bawi się konwencją, przekształca schematy znane z innych bajek, zmusza dziecko do myślenia i zastanawiania się. Mój synek nieustannie zastanawiał się, jak było naprawdę i zaśmiewał podczas lektury. Aurelka ma cechy zwykłej dziewczynki: lubi się bawić, jest ciekawa świata i ma masę pomysłów. Czasami się złości i obraża, czasami nie wygląda ładnie. Budzi sympatię. To nie jest plastikowa, idealna księżniczka w wersji różowej. To czująca, wrażliwa, współczesna dziewczynka, która nie ma ochoty udawać, że najpiękniejsza na świecie suknia jest wygodna, a wyglądanie z wieży najciekawsze na świecie. Bajkę czyta się doskonale. Rozdziały nie są zbyt krótkie ani zbyt długie. Bajka jest bardzo starannie wydana: wysmakowany, dopracowany i zabawny tekst wspaniale uzupełniają jakby pastelowe i trochę dziecinne ilustracje Jony Jung. A do tego różowa wstążeczka-zakładka. Doskonała lektura dla małych księżniczek, pokazująca im, że są także inne królewny niż te z Disneya. I dla małych książąt też. Rodzice również nie znudzą się przy czytaniu.
  • Jaki to miesiąc?
    • Jaki to miesiąc?
    • Marcin Strzembosz
    • cena: 19,12 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Karotka 2010-02-15

    Zimno, ciepło, gorąco   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    To kartonowa książka składająca się z rysunków przedstawiających dwanaście miesięcy. Na każdym rysunku można znaleźć te same postacie: łobuziaków Stefka i Tymka, Szkota — Pana McBride'a, Hanię, Zuzię i inne dzieci. Dla mnie najwspanialsze jest to, że książka przedstawia polskie zwyczaje, nie jest kopią zachodniej publikacji: dzieci topią marzannę i oblewają się wodą w lany poniedziałek. Na każdym obrazku jest także ukryta nazwa miesiąca. Ilustracje są ładne i dowcipne, zawierają masę szczegółów. Książka godna polecenia dla małych i dla trochę większych.
  • Smażone zielone pomidory

    Karotka 2010-02-15

    Wiele twarzy kobiety

    To książka o kobietach i o ich walce o stworzenie świata. Bohaterki powieści są właściwie dwie: Evelyn Couch, starzejąca się i tyjąca gospodyni domowa z Birmingham w Alabamie, u której właśnie zaczyna się menopauza i która nie potrafi odnaleźć się w życiu — a może jej życie po odchowaniu dzieci straciło sens — i Ninny Threadgood, staruszka, którą Evelyn spotyka w domu starców, gdzie jeździ odwiedzać swoją teściową. Trzecią bohaterką jest Ingie Threadgood, o której opowiada Ninny. I to ona wyrasta na pierwszoplanową bohaterkę powieści. Ingie - szalona córka, wspaniała kobieta, odważna do szaleństwa. Pijąca na umór, szlachetna, tak samo traktująca białych i czarnych. Jej historia to także historia dyskryminacji czarnych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ingie jest w stanie zrobić wszystko, by chronić swoich bliskich, by chronić ludzi, których kocha. Ninny opowiada historię swojej młodości i małego miasteczka Whistle Stop na obrzeżach Birmingham, a jednocześnie opowiada historię Stanów Zjednoczonych. To prosta opowieść o przyjaźni, nienawiści i miłości. A w Evelyn budzi się złość, odwaga i chęć do zmian. Świetna książka. Warto ją przeczytać.
  • Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim ZOO.

    Karotka 2010-02-15

    Zwyczajni niepokonani

    Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim ZOO Diane Ackerman to doskonała literatura faktu. Opowiada o rodzinie Żabińskich: Jan był przedwojennym dyrektorem warszawskiego ZOO, jego żona Antonina zajmowała się domem i wszystkimi osieroconymi zwierzętami. Była niesamowitą osobą: energiczną, poukładaną, obdarzoną intuicją. Potrafiła wyczuć, co zrobią za chwilę zwierzęta (także drapieżniki) i przewidzieć zachowania ludzi. Ta cecha bardzo się jej przydała w czasie wojny. To właściwie Antonina jest główną bohaterką książki. Książka opowiada o rodzinie Żabińskich, o ich przyjaciołach, o zwierzętach, które przewinęły się przez ich dom, i oczywiście o ludziach, z którymi byli związani i których uratowali lub pomogli uratować. Dom dyrektora ZOO stał tuż przy ulicy Ratuszowej i był doskonale widoczny, co nagle okazało się atutem. Nikt bowiem nie podejrzewał, że w tak widocznym miejscu można kogokolwiek ukrywać. A ukrywano nie tylko uciekinierów z warszawskiego getta, ale także żołnierzy AK i harcerzy działających w konspiracji. Ta książka nie jest przygnębiająca ani smutna. Czasami śmiałam się, czytając opisy zwierząt i ludzi. I dopiero po chwili pojawiała się refleksja, że działo się to w czasach, gdy za wszystko groziła kara śmierci. Antonina za wszelką cenę starała się żyć normalnie i uchronić swojego syna Rysia przed wojenną traumą. Nie było to łatwe: w domu pojawiali się coraz to nowi goście — niektórzy oficjalnie jako pomoce, nauczyciele czy krewni, inni w sekrecie. Wszyscy drżeli na dźwięk dzwonka, w razie niespodziewanej wizyty Antonina biegła do fortepianu i grała, a domownicy ukrywali się po szafach, szafkach, klatkach i piwnicach. A jednak panowała w tym domu atmosfera zabawy i przyjaźni. Bardzo mocno widać to, gdy Ackerman zestawia wspomnienia ludzi, którzy znaleźli schronienie u Żabińskich, ze wspomnieniami osób ukrywających się w innych bunkrach i kryjówkach. Najbardziej chyba uderzyła mnie „zwyczajność” Żabińskich. Oni nie starali się robić z siebie bohaterów, Antonina nie udawała, że się nie boi, a Jan przyznawał, że lubi napięcie, że dobrze się czuje, gdy trzeba działać. Byli zwyczajni i robili tylko to, co należało — taką wypowiedź Jana przytacza Ackerman na końcu książki. Tylko tyle — i tak niesamowicie dużo.
  • Ameryka Północna

    Karotka 2010-02-15

    Na dobry początek

    Nie wiem, czy tę książkę można nazwać atlasem świata. Mapy są w niej dwie. Jest jednak ciekawa i ładnie wydana. Mój syn z zainteresowaniem słuchał informacji o Dzikim Zachodzie i Indianach, niektóre z nich kazał sobie czytać po kilka razy. W atlasie zawarto podstawowe informacje na temat Ameryki Północnej: o historii i współczesności, o przyrodzie i krajobrazie, o zwyczajach i ludziach. Akurat tyle, moim zdaniem, ile jest w stanie przyswoić dziecko — przecież jeszcze trzeba dokładnie obejrzeć obrazki i zadać milion pytań. Na niektórych stronach „naklejona” jest karteczka z Notesu odkrywcy, a na niej trochę wiadomości o tym, jak i kiedy odkrywano Amerykę. To książka do oglądania i do czytania — na końcu znajduje się niespodzianka: baśń Zofii Staneckiej — oczywiście amerykańska. Bardzo podobają mi się ilustracje, według mnie oddają klimat kontynentu, w jakiś dziwny sposób współgrają z moim wyobrażeniem o tym, jak tam jest. Graficy bardzo umiejętnie wykorzystali sztukę ludową, wpletli na stronach wzory nawiązujące do pierwotnych mieszkańców kontynentu. Ta książka doskonale przygotowuje dziecko do lektury „dorosłych” atlasów.
(Stron: 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!