Martin Dzieczkowski
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 3
-
- Szaleniec
- Khalil Gibran
- (towar niedostępny)
Martin Dzieczkowski 2004-10-18
W tym szleństwie jest metoda, by zostać sobą! (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Cóż za książka! Każdemu, kto ją przeczyta, a ma delkatne serce i wrażliwą duszę, pozostanie w pamięci. Obiecuję. Tak, to znów on- Szaleniec Khalil GIBRAN. Lecz czy "szaleńcem " jest ten, kto dąży swym wrażliwym sercem do prawdy? Do życia godnego, wiedzionego, jak na człowieka przystało, a przy tym prawdopodobnie rozdartego między narodzinami i śmiercią, przemijalnością chwili, nieskończonością czasu, pragnieniem życia wiecznego, względnością rzeczy, stanów, myśli, miłością do kogoś, do czegoś i do wszystkiego, co nas otacza... i wreszcie do Bogatak szeroko pojętego? Czy to jest złe? Czy przez te proste pragnienia jest się "szaleńcem "? Jeśli tak, to i Ja nim jestem - szkoda tylko, że sam. Pisze o Gibranie już z doświadczenia, bowiem znam zapiski jego namiętnej " duszy świata " z poprzednich jego rozmyślań, przekazów, które przeczytałem ("Prorok" i "Jezus Chrystus Syn Człowieczy"...). Zapewniam, że każda pozycja jest wyjątkowa, inna. Choć "Prorok" jest wielki i tylko jeden. Szkoda, że Gibran umarł tak młodo- zapewne ze smutkiem w sercu - po świecie, w którym przyszło mu żyć, a który tak ukochał i miłował, ludzi i przyrodę. A może też i z niepokojem, dokąd się udaje jego dusza -jeżeli istnieje? Ale jeśli nie jesteśmy tylko zwierzetami, a prawda o Bogu jest rzeczywistością, to Jego dusza w niebie się raduje, że znalazła podobną - moją. Podobnych sobie zapraszam pod martinair@op.pl. -
- Prorok
- Khalil Gibran
- (towar niedostępny)
Martin Dzieczkowski 2004-10-15
Ponadczasowy zbiór przypowieści dla ludzi o dobrym sercu
Nie jestem poetą ani żadnym geniuszem, czy też wielkim człowiekiem - jedynie osobą dobrego serca. Ale to co tu przeczytałem jest nie tylko wielkie i ponadczasowe, ale i święte. "Prorok" powinien stać się integralną częscią Biblii i prezentem dla każdego nowo narodzonego człowieka. To nie są zwykłe słowa czy wiersze, ale to nowa ewangelia człowieka, która została napisana blisko 100 lat temu. Lub tylko na nowo odkryta...? Chyba nigdy nie usłyszałem tak wiele cudownych słów i treści w tak zwięzłej, poetyckiej i prostej, a zarazem proroczej formie! Jeśli autor tak żył i pozwalał żyć innym tzn. wg swojej ewangelii, zaiste był Prorokiem XX wieku. Niech Bóg mu wynagrodzi. Na zakończenie mogę powiedzieć tylko tyle, że niech Ewangelia wg KHALILA GIBRANA będzie świeckim, świętym katechizmem dla ludzi, nie tylko XX wieku, ale wszystkich kultur i wyznań. Dla mnie już jest! Lecz może to tylko przypomnienie i powtórzenie!? Zapraszam do korespondencji i podzielenia się swoimi wrażeniami. Niestety format samej książki nie jest wygodny, a samo tłumaczenie jest kiepskie, mam lepsze! -
- Siostrzane uczucia
- Małgorzata Domagalik
- (towar niedostępny)
Martin Dzieczkowski 2004-09-13
Trudno powiedzieć (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Tak, przeczytałem tę ksiąkę i niestety, choć jestem wyrozumiały, to niepokoi mnie mocno jej treść. Z góry mówię, że nie jestem męskim szowinistą, ale trudno czytając tę książkę nie odnieść wrażenia, że jest ona literaturą feministyczną. I to dosyć ostrą, jak na mój gust, mimo że już wcześniej miałem z podobnymi tekstami do czynienia. Małgosia, autorka książki traktuje męzczyznę jako wroga NR.1,"...samiec twój wróg ...". Polecam także wszystkim feministkom i niedowiarkom obejrzeć sobie jeszcze 2 znakomite obrazy np."Miasto kobiet"- Feliniego i "Seksmisję"-Machulskiego. Właściwie same siebie uzupełniają, jest tam ironia wobec podobnych zachowań . No, ale do rzeczy, czytając wyrywkowo teksty z książki lub rozdziały można powiedzieć, że nie jest taka zła i mądre rzeczy pisze tam Domagalik, ale gdy się bierze i czyta wszystko po kolei, to napięcie narasta i czuje się spisek. "Wszystkim niedolom kobiet na świecie są winni męzczyżni". No cóż są i takie kobiety, które postrzegają tak świat i żal mi ich, że są tak ubogie duchem. One nie mają serca, a jedynie mądre myśli. Moim zdaniem jest to ksiązka wysoce niebezpieczna, szczególnie dla kobiet, które szukają jeszcze drogi w życiu lub są po przejściach. Czy może być dobrą książka, która nawołuje do kariery za wszelką cenę, uczestnictwa w wyścigu szczurów, dalej tzw. oświeconego egoizmu, totalnej niezależności, pozbycia się uczuć, wyrachowania względem facetów, bezdzietności, a jeśli już dzieci, to po pracy itp., itd. Autorka popierając swoje tezy, podaje wiele przykładów, niestety wszystkie są negatywne i chore, a przyczyna jest tylko jedna-MĘŻCZYZNA, występujący w książce jako oprawca i bandyta, zboczeniec i gwałciciel, myślący tylko o jednym, leniwy i nie całkim mądry. Ja myślę, że nasza autorka - Małgosia za swoje traumatyczne przeżycia wini wszystkich facetów, nawołując kobiety do rewolucji, ale dobrze wiemy, że każda rewolucja zjada własne dzieci i niewiele z niej pozostaje np. francuska. Odważę się pójść dalej i powiem, że Małgosia nigdy nie doświadczyła prawdziwej miłości i nie wie, co to znaczy kochać i być kochanym. A zatem nie wie, o czym mówi, a może nawet się boi i zazdrości tym kobietom, dla których ich mężczyzna jest najważniwjszy na świecie. Ona tego nigdy nie doświadczyła, bo dla niej były ważniejsze zawsze praca i "ja", nigdy nie doświadczyła, co znaczy "my". Pozdrawiam wszystkie kobiety i dedykuję im wiersz: Każdej oddzielnej duszy sedno Zmieszanych rzeczy jest obrazem. Miłość dwie dusze łączy w jedną, która jest tą i tamtą razem. Oto ludzie wędrują by podziwiać szczyty gór, spiętrzone fale morza, a sami siebie omijają, siebie nie podziwiają!






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













