Charaktery
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 30
-
- Pracoholicy
- Barbara Killinger
- (towar niedostępny)
Dorota Krzemionka 2007-05-10
Używka po godzinach (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Pracoholik... kto? Ja? Wykluczone! A jednak... Pytania na początku książki skłaniają do tego, by przyjrzeć się sobie. Czy jesteś nastawiony na rywalizację, boisz się porażki? Czy jesteś niecierpliwy, boisz się odrzucenia, działasz impulsywnie i koncentrujesz się na przyszłości, zamiast cieszyć się tym, co teraz? Czy pracujesz wieczorami, w weekendy i coraz trudniej ci wyjechać na wakacje? Wbrew nazwie nie jest to test, ale odpowiedzi na te pytania pozwalają zobaczyć, jak złożone są przejawy i uwarunkowania pracoholizmu. A problem dotyczyć może każdego: od menedżera po gospodynię domową. Autorka jest psychologiem klinicznym i terapeutą. Od kilkunastu lat zajmuje się terapią pracoholizmu, prowadzi prywatną praktykę w Toronto. Dowodzi, że obsesja pracy wynika z perfekcjonizmu i skłonności do rywalizacji. Być najlepszym - to motto pracoholików. Każdą czynność potrafią zamienić w pracę. Dążą do kontroli, nadużywają władzy i gonią za uznaniem, podczas gdy tak naprawdę pragną akceptacji i bezpieczeństwa. Brak im pewności siebie, obawiają się prawdziwej intymności i bliskości z ludźmi. Uciekają więc w pracę, która - jak narkotyk - znieczula, uwalnia od lęku, smutku i poczucia winy. Pracoholicy nie mają kontaktu ze swymi uczuciami, nie są dumni z tego, co osiągnęli. Książka, która ukazała się już w 17 krajach, wnikliwie analizuje źródła pracoholizmu i jego skutki. Kreśli dynamiczny, systemowy obraz relacji w rodzinach przyszłych pracoholików. Ukazuje charakterystyczne symptomy, pozwalające rozpoznać problem, a nie jest to proste. Po pierwsze - praca, w odróżnieniu od innych używek, jest czymś cenionym społecznie. Po drugie - pracoholicy, tak jak inni nałogowcy, zaprzeczają problemowi. Wierzą, że zaharowują się dla bliskich, dla rodziny, z miłości i troski, a w tym czasie rodziny rozpadają się, bliscy odchodzą. Przytoczone w książce autentyczne historie pracoholików poruszają i ukazują skalę ich dramatów. W eleganckiej perfumerii klientka pyta: "Czy jest może coś o zapachu biurka?" Bywa, że żartujemy sobie z pracoholizmu. Tymczasem to uzależnienie rujnuje życie wielu ludziom, czasem zabija. Doktor Killinger wskazuje drogę ku zdrowieniu. Radzi, jak można odzyskać równowagę i zmienić dotychczasowy styl życia. -
- Jak być szczęśliwym
- Liz Hoggard
- (towar niedostępny)
Piotr Brysacz 2007-03-29
Jak odnaleźć swoje szczęście? (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Któż z nas nie chce być szczęśliwy? Jednak myśląc o szczęściu, prawie nigdy na poważnie nie bierzemy popularnego porzekadła, że "szczęściu trzeba pomóc". Bo jak to "pomóc"? Szczęśliwym się jest albo nie - myślimy. A to nieprawda. Tak jak nieprawdą jest stwierdzenie, iż szczęście zapewni nam wór pieniędzy. Przynajmniej tak twierdzi Liz Hoggard, autorka książki "Jak być szczęśliwym". "Być może będziesz mile zaskoczony, gdy dowiesz się, co naprawdę daje nam szczęście. Współcześni socjologowie zgadzają się co do tego, że to nie sukces zawodowy, worki pieniędzy, władza ani sława zapewniają szczęśliwe życie, lecz prostsze przyjemności - rodzina, zaangażowanie w życie społeczności, seks z ukochaną osobą, miłe otoczenie, zaufanie do ludzi czy mniej stresująca droga do pracy. Nie istnieje żadna uniwersalna, dobra dla wszystkich recepta na szczęście, jednak można zrobić naprawdę wiele, by zwiększyć swoje poczucie zadowolenia. Na początek możesz po prostu zastanowić się, co najbardziej lubisz robić i o czym lubisz myśleć w wolnym czasie, a potem postaraj się robić to jak najczęściej! Nikt nie jest w tej dziedzinie większym ekspertem niż ty sam" - przekonuje Liz Hoggard we wstępie do książki. Wypada uwierzyć, gdyż Liz Hoggard, zanim napisała ów poradnik, była świadkiem pewnego eksperymentu. Otóż w maju 2005 roku grupa specjalistów z różnych dziedzin przeprowadziła w oddalonym o 40 kilometrów od Londynu miasteczku Slough pewien eksperyment społeczny (na jego podstawie powstał popularny serial BBC "Making Slough Happy"). Wraz z mieszkańcami wcielali w życie założenia "nauki o szczęściu", opartej na najnowszych odkryciach medycyny, psychologii i nauk społecznych. W trakcie eksperymentu okazało się, że "szczęściu można pomóc", gdyż jest ono... jeszcze jedną umiejętnością, której można się nauczyć, jak gry na instrumencie czy jazdy na rowerze. "Jak być szczęśliwym", czerpiąc z serialowych ankiet i ćwiczeń, analizuje kolejno wszystkie aspekty dobrego samopoczucia - od miłości i seksu po zdrowie, rolę lokalnych społeczności czy domowych zwierzaków - i pokazuje, jak w ciągu zaledwie kilku tygodni można zwiększyć swą zdolność odczuwania radości. Poradnik składa się z dwóch części. W pierwszej zostały przedstawione naukowe podstawy nauki o szczęściu, opartej na najnowszych odkryciach z dziedziny psychologii, medycyny i nauk społecznych. W części drugiej znalazły się wskazówki, jak można odmienić swoje życie. Po kolei omówione zostały w nich wszystkie aspekty dobrego samopoczucia, od miłości i seksu aż po zdrowie i podróżowanie. Można się z nich dowiedzieć m.in., co jadać dla poprawy nastroju, ilu mieć partnerów seksualnych, żeby poczuć się naprawdę szczęśliwym i jak wzbudzić w sobie większy entuzjazm do gimnastyki bez konieczności odwiedzania klubu fitness. Sceptycy mogą twierdzić, że skoro to jest takie proste, to dlaczego nie wszyscy są szczęśliwi? Być może będą mieli odrobinę racji. W każdym razie jedno jest pewne - lektura tej książki poszukiwaniu szczęścia nie zaszkodzi. -
- Motywacja i osobowość
- Abraham Maslow
- (towar niedostępny)
Cezary W. Domański 2007-01-11
Klucz do psychologii humanistycznej (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
W niespełna dwadzieścia lat po pierwszym polskim wydaniu sztandarowego dzieła Abrahama H. Maslowa .Motywacja i osobowość. otrzymaliśmy jego drugi przekład. Kompetencji autora nowego tłumaczenia, Józefa Radzickiego, nie potrzeba reklamować. Od ponad ćwierćwiecza przybliżył on polskim czytelnikom wiele istotnych prac psychologicznych, w tym najważniejsze podręczniki drugiej połowy XX wieku, firmowane nazwiskami Ernesta Hilgarda i Philipa Zimbardo. Z dużą przyjemnością bierze się do ręki książkę, która będąc swoistą .biblią psychologii humanistycznej., jest zarazem przykładem profesjonalizmu jej tłumacza.Dobrze się stało, iż .Motywacja i osobowość. Maslowa ukazała się pod szyldem .Biblioteki Klasyków Psychologii.. Jest ona prawdziwym ewenementem na rynku światowym i może być w pewnym sensie porównywana jedynie do angielskojęzycznej serii .Classics In Psychology 1855-1914., od której jednak różni się szerszą chronologią oraz strukturą formalną reprintowanego dzieła (dopełnia go nota biograficzna o autorze, jego zdjęcie, wstęp krytyczny .omawiający walory publikacji i jej znaczenie dla historii nauki., bibliografia prac autora oraz obszerna literatura uzupełniająca). .Biblioteka Klasyków Psychologii. jak dotąd świetnie spełnia swoje zadanie: prezentuje szerokiemu gronu czytelników evergreeny . prace klasyczne, lecz wciąż cieszące się popularnością, których znajomość jest obowiązkowa dla wszystkich autentycznie zainteresowanych współczesną psychologią i jej korzeniami. Omawiany przekład .Motywacji i osobowości. Abrahama Maslowa oparty jest na trzecim wydaniu oryginału, uzupełnionym i nieco zmienionym przez jego współpracowników, Roberta Fragera i Jamesa Fadimana. Wydanie zyskało na tej edycji, poprowadzonej zresztą pod czujnym okiem wdowy po autorze, Berty Maslow. W przedmowie Robert Frager przekonująco wyjaśnił konieczność tych poprawek i uzupełnień. W obecnej jego postaci mamy do czynienia z dziełem, które dość paradoksalnie przerasta swą zawartością nieco zawężający rzeczywistą treść książki tytuł. Składa się ona bowiem z czterech głównych części, omawiających teorię motywacji, psychopatologię i normalność, samorealizację oraz metodologię nauk humanistycznych. Nie trzeba chyba podkreślać, że właśnie w tej pracy znalazły się rozdziały omawiające miłość i twórczość ludzi samorealizujących się, pytania do nowej psychologii oraz psychologiczne podejście do nauki. Tu znajdziemy szeroką prezentację słynnej piramidy potrzeb Maslowa. Czytelnikom warto też zwrócić uwagę na posłowie do książki, w którym edytor omówił .Bogaty plon Abrahama Maslowa., w tym wpływ jego teorii na pracę i zarządzanie. Maslow napisał w swej pracy, iż .całościowe zrozumienie jest koniecznym tłem dla właściwej interpretacji specyficznych zachowań.. Lektura jego kluczowego dzieła pokazuje, jak bardzo konsekwentnie trzymał się tej . w swoim czasie dość nowatorskiej . tezy w psychologii. Monografia Maslowa .Motywacja i osobowość. jest już jedenastym tomem .Biblioteki Klasyków Psychologii. w jej nowej szacie graficznej. Strona edytorska tej odsłony serii jest równie udana jak ostatnio dokonane wznowienia lub pierwsze wydania dzieł liderów psychologii naukowej. Lekturę tego tomu można z całą odpowiedzialnością polecić czytelnikom, którzy chcieliby poznać problematykę .trzeciej siły w psychologii. u źródeł jej kształtowania się. -
- Pierwsze słowo
- Martin Kuckenburg
- cena: 51,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Czesław S. Nosal 2007-01-11
Pierwsza myśl i pierwsze słowo (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Rozwinięta postać języka, którą się dziś posługujemy ma swój długi rodowód ewolucyjny i kulturowy. Ale co wiemy na ten temat? Jak, kiedy i w jakich formach ukształtował się język? W jaki sposób wiedza o genezie języka dostarcza odpowiedzi na pytanie, jak powstała mowa? Próbę przedstawienia różnych koncepcji naukowych zmierzających do odpowiedzi na te m.in. pytania podjął Martin Kuckenburg, archeolog i historyk kultury z Tybingi, w książce .Pierwsze słowo. Narodziny mowy i pisma..Książka dzieli się na dwie klarowne części poświęcone powstaniu mowy i pisma. Najpierw autor koncentruje się na ewolucyjnych i niektórych neuropsychologicznych koncepcjach powstania mowy, a następnie przedstawia proces tworzenia się pisma i różnicowania się jego form w różnych odległych kulturach i epokach. Znacznie więcej zagadek i nierozstrzygniętych problemów naukowych wiąże się z genezą mowy niż z powstaniem .wynalazku. pisma. Pismo stanowi bowiem formę .technologii. i pewnej odmiany pamięci zewnętrznej, podobnie jak różne systemy reprezentujące liczby, np. liczmany, liczydła, systemy komputerowe, itp. (.) Kuckenburg słusznie wiele miejsca poświęca rozwojowi komunikacji u zwierząt. Szczególnie pouczające są eksperymenty nad uczeniem się języka przez małpy człekokształtne. Na początku tej drogi badań (w połowie XVIII wieku) pojawił się skrajnie optymistyczny pogląd Juliana de La Metrrie, filozofa mechanicysty, że poprzez trening można małpę przemienić w .doskonałego małego dżentelmena.. Później językoznawca Max Muller stwierdził, że mowa jest nieprzekraczalnym Rubikonem między zwierzętami a człowiekiem. Jednak współczesne eksperymenty wykazały, że takie pesymistyczne stanowisko nie jest trafne. Wykazano, że małpy mogą się nauczyć sporego zestawu symboli i reguł składniowych i gramatycznych. M. Kuckenburg podkreśla, że .mówiące małpy znów są z nami, a wiedza o rozwoju języka małp wiele wnosi do ogólnej wiedzy o genezie języka.. Jeśli mowa jest w swojej genezie zależna od ewolucyjnie uwarunkowanej i uniwersalnej (powszechnej) zdolności do komunikowania się, to powinien być odkryty swoisty .gen mowy.. Idea uniwersaliów jako bazy ludzkiego języka stanowi również ważny pogląd w obrębie teorii języka autorstwa Noama Chomsky.ego. Autor książki relacjonuje bardzo ważne i interesujące badania, zakończone w 2001 roku wyodrębnieniem genu FOXP2 w obrębie siódmego chromosomu. Funkcjonalne znaczenie tego odkrycia nie jest jeszcze w pełni jasne, chociaż wiadomo, że gen ten ściśle wiąże się z określonymi zaburzeniami składni i artykulacji. M. Kuckenburg słusznie konkluduje, że .prawdopodobnie nie istnieje [...] pojedynczy gen mowy, lecz większa liczba rozmaitych cech dziedzicznych, które ją w ścisłym i skoordynowanym współdziałaniu regulują i umożliwiają.. Druga część książki poświęcona jest związkom języka z kulturą i rozwojowi różnych postaci języków obrazowych i abstrakcyjnych. Rozważania z tego zakresu poprzedzone są wszakże (w części pierwszej) wieloma interesującymi problemami dotyczącymi tzw. prajęzyka, związku języka z wytwarzaniem narzędzi, sztuki, organizacją polowań, budowaniem domostw, itp. W toku tych rozważań autor książki akcentuje rolę .pożytecznego pakietu kulturowego., uważając szeroko rozumianą kulturę za główny mechanizm stymulujący rozwój języka i jego dywersyfikację. Osobom pielęgnującym język, świat znaczeń i gry językowe, z pewnością spodoba się teoria Robina Dunbara, brytyjskiego psychologa ewolucyjnego, że mowa przede wszystkim służyła jako narzędzie tworzenia i utrzymywania kontaktów, od samego początku była więc .rodzajem akustycznej pieszczoty.. Książka Martina Kuckenburga jest bardzo wartościową z tego m.in. względu, iż kwestię genezy mowy i pisma przedstawia z perspektywy wielu dziedzin wiedzy. Uwagę przykuwa pieczołowite wydanie: bogactwo ilustracji, kolorowe wklejki. Redakcja naukowa i przekład książki są bardzo staranne. Dla wygody czytelników dodano również spis książek o genezie mowy i pisma, dostępnych w polskich przekładach. Każdy, kto interesuje się rozwojem ludzkiej historii, która przecież nie istnieje bez mowy i pisma, bardzo skorzysta na przeczytaniu tej książki. -
- Rodzinna karuzela. Terapia rodzin bez tajemnic
- Augustus Y. Napier, Carl Whitaker
- (towar niedostępny)
Piotr Brysacz 2007-01-11
Terapia z karuzelą
Statystycznie rzecz ujmując, .trudne dzieci. zdarzają się o wiele częściej niż .trudne rodziny.. To zazwyczaj dziecko jest .problemem., który należałoby .rozwiązać.. To zazwyczaj .trudne dziecko. psuje model dobrze funkcjonującej rodziny. Bo to przecież dziecko nie chodzi do szkoły, dziecko burkliwie odpowiada, dziecko nie wraca na noc... A jeśli nie? A jeśli okaże się, że krnąbrne dziecko jest raczej skutkiem źle funkcjonującej rodziny, a nie przyczyną złego jej funkcjonowania? Nawet jeśli zgodzimy się z tym stwierdzeniem, to jednak przed tego typu odwróceniem sytuacji bronimy się zaciekle. Bo przecież bardzo trudno przyznać się przed samym sobą, że to my stwarzamy problem. I dla tych właśnie, którzy nie potrafią oduczyć się obarczania winą za wszystko .trudnego dziecka. znakomitą lekturą jest .Rodzinna karuzela. Augustusa Y. Napiera i Carla A. Whitakera. To opis autentycznej historii terapii rodziny Brice.ów, którzy zgłosili się do wybitnego terapeuty Carla Whitakera oraz jego współpracownika Augustusa Napiera (narratora opowieści), bo wydawało im się, że mają kłopoty z trudnym dzieckiem... Brice.owie zapisali się na terapię z powodu kłopotów z dzieckiem, ale w trakcie terapii bardzo szybko okazało się, że tak naprawdę to nie dziecko, lecz cały system, w którym ono funkcjonuje jest chory. I to nie dziecko, lecz cała rodzina potrzebuje pomocy terapeuty. Opowieść ta to fascynująca historia o trudnych relacjach, zagmatwanych motywach postępowania, o ludziach, którzy . mimo że się kochają . wzajemnie się ranią. Sesja po sesji mamy szansę podglądać zmagania, trudności, ale i postępy leczenia Davida, Carolyn, Dona, Claudii i Laury. Dlaczego jest to ważna książka? Bo wiele rodzin boryka się z podobnymi problemami. Kryzys jest etapem wpisanym w życie każdej rodziny, lecz rzadko która potrafi sobie z nim poradzić. Nazbyt często, z braku czasu czy w imię świętego spokoju, odkładamy rozwiązanie problemów .na później.. Aż w końcu dochodzi do sytuacji patowej, kiedy dialog przestaje być możliwy. Wtedy pozostają dwie drogi: separacja lub podjęcie wyzwania, jakim jest psychoterapia. Na polskim rynku nie było dotąd książki w taki sposób łączącej wiedzę o terapii rodzin z kapitalną, emocjonującą powieścią. To obowiązkowa lektura dla każdego, kto ma lub zamierza założyć rodzinę. Dla każdego, kto . ze względu na dobro rodziny . musi zrozumieć, iż w rodzinie nie ma .trudnych dzieci., lecz są na pewno .trudne rodziny. i konflikty, z których wspólnie i tylko wspólnie można wybrnąć... -
- Płeć i poznanie
- Doreen Kimura
- cena: 27,99 zł
- (towar trudno dostępny, do 21 dni
UWAGA: To towar sprowadzany na zamówienie - nie zawsze możemy
zadeklarować z góry, jak szybko go zdobędziemy. Zakładamy,
że jego sprowadzenie lub wyjaśnienie tego, czy i kiedy
będzie dostępny nie powinno potrwać dłużej niż 21 dni roboczych.
Wraz z dostawcą dokładamy wszelkich starań, żeby stało się to szybciej.
)
Czesław S. Nosal 2007-01-11
Poznająca płeć (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
(.) Książka Doreen Kimury, psychologa i neurobiologa z Uniwersytetu Simona Frazera z Kanady przedstawia najnowszy stan wiedzy naukowej na temat różnic zdeterminowanych płcią. Autorka książki to jedna z najsławniejszych badaczek tego zagadnienia. Książka zaś napisana jest rzeczowo, bez płciowego szowinizmu. Kimura nie ogranicza się do samych wniosków z badań, lecz przedstawia procedury badawcze i zadania wykorzystywane do porównywania różnic między mężczyznami i kobietami. Dzięki temu Czytelnicy uzyskują pełniejszy wgląd w przebieg badań. Kimura sądzi, że podejście do wiedzy i znaczenia różnic zdeterminowanych płcią uległo istotnym zmianom pod wpływem koncepcji rozwoju społecznego i kulturowo-cywilizacyjnego znaczenia kobiet. Ale: .Popadliśmy jednak w drugą skrajność. Obecnie uważa się, że pomiędzy mężczyznami i kobietami nie ma żadnych różnic, których nie dałoby się wyjaśnić przez odwołanie się do procesów socjalizacji.. Przeczą temu szczegółowe rezultaty badań. Na czym polegają różnice między mężczyznami i kobietami w zdolnościach poznawczych? Ogólnie biorąc, mężczyźni przewyższają kobiety w poziomie niektórych zdolności przestrzennych, a więc nie we wszystkich, jak się niekiedy mylnie sądzi. Górują oni w takich tylko zadaniach, w których w grę wchodzi przestrzeń dynamiczna, a więc rzuty, obroty i ruch. Kobiety zaś uzyskują lepsze wyniki w zadaniach wymagających orientacji w przestrzeni statycznej, związanych z zapamiętywaniem położenia przedmiotów, ze znajomością szczegółów. Wbrew rozpowszechnionemu stereotypowi, kobiety nie przewyższają mężczyzn we wszystkich zdolnościach werbalnych. Ale uzyskują wyższe wyniki w zapamiętywaniu materiału werbalnego i w tzw. płynności słownej (szybszym tempie wypowiadania różnych słów). Co wynika z tych różnic w komunikowaniu się obu płci? Zasadnicza różnica między kobietami a mężczyznami nie dotyczy poziomu zdolności werbalnych, lecz stylu komunikowania się. Styl męski jest bardziej oszczędny i zasadniczy, styl kobiecy natomiast cechuje większe tempo i większa liczba wypowiadanych słów. Jest to zarazem styl bardziej meandryczny i metaforyczny. Meandry wiążą się z większą płynnością słowną kobiet, a metaforyczność wynika ze ściślejszego związku pojęć z emocjami. Na ogół sądzi się, że kobiety mają niższy niż mężczyźni poziom zdolności matematycznych. Przedstawione przez Kimurę szczegółowe dane wskazują na częściową tylko trafność tego poglądu. Mężczyźni wykazują przewagę w testach mierzących ogólne zdolności matematyczne (rozumowanie, rozwiązywanie problemów), natomiast kobiety uzyskują znacznie lepsze rezultaty w sprawdzianach mierzących zdolności rachunkowe. Ciekawe są różnice pod względem zdolności psychomotorycznych. Kobiety rzeczywiście gorzej trafiają do celu, ale wykazują znacznie większą precyzję drobnych ruchów niż mężczyźni. Lepiej niż mężczyźni kontrolują tzw. ruchy dystalne (np. szybkie dotykanie kciuka palcami tej samej ręki) i lepiej łączą kilka różnych ruchów w jedną całość. W rozmaitych kulturach obserwujemy identyczne wzory różnic w zdolnościach poznawczych obu płci, a więc są one uwarunkowane biologicznie. Jednakże różnice w tych zdolnościach nie przeszkodzą żadnej płci w odniesieniu sukcesu. Sukces zawodowy zależy bowiem nie tylko od zdolności podstawowych, ale także od ogólnego poziomu inteligencji i motywacji. Autorka książki słusznie podkreśla, że obie płcie mają równe szanse na zrobienie kariery i rozwój osobisty. -
- Istota inteligencji
- Sandra Blakeslee, Jeff Hawkins
- (towar niedostępny)
Piotr Brysacz 2007-01-11
Istota inteligencji w pigułce (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Od lat naukowcy próbują odtworzyć działanie ludzkiego mózgu w maszynach. Sztuczna inteligencja, sieci neuronowe, algorytmy automatycznego wnioskowania... To wszystko owoce tych prób. Jednak żadne z tych rozwiązań nie spełniło pokładanych w nim nadziei. Dlaczego? Czy błąd tkwi w nieprawidłowym doborze parametrów sieci neuronowych i błędnego wprowadzenia algorytmów, czy może w fakcie, że próbuje się stworzyć model inteligencji bez dokładnego poznania jej tajemnic? Czy jeśli dowiemy się, jak działa nasza inteligencja, to będziemy w stanie zbudować prawdziwe .myślące maszyny.?Jeff Hawkins, autor prezentowanej właśnie książki .Istota inteligencji. twierdzi, że tak. Uważa, że: .w ciągu kilku kolejnych dziesięcioleci zdolności takich maszyn będą rozwijać się bardzo dynamicznie i to w różnych interesujących kierunkach.. We wstępie do książki pisze też: .Niektórzy obawiają się, że inteligentne maszyny mogą stanowić zagrożenie dla ludzkości, co nie jest prawdą. Nigdy nie zostaniemy zalani przez armię robotów. Dużo łatwiej zaś będzie zbudować maszyny, które przewyższą nas pod względem myślenia abstrakcyjnego, na przykład w fizyce lub matematyce, niż zbudować chodzące i mówiące roboty, znane z filmów fantastycznonaukowych.. W .Istocie inteligencji. Hawkins . założyciel firm Palm Computing oraz Handspring . opisuje językiem lekkim, łatwym i przystępnym niezwykłe kierunki, w których może rozwijać się budowa inteligentnych maszyn. Przedstawia w niej najnowsze osiągnięcia grup badawczych, zajmujących się analizowaniem mechanizmów kierujących naszą inteligencją. Udowadnia też, że inteligencja to zdolność mózgu do przewidywania przyszłości przez analogię do przeszłych zdarzeń. A wiedza o tym, jak działa mózg pozwoli zbudować inteligentne maszyny, które nie tylko dorównają możliwościom człowieka, ale mogą także je przewyższyć. Autor twierdzi: .Nadszedł odpowiedni czas, aby rozpocząć projektowanie i budowę systemów pamięci działających podobnie do ludzkiego mózgu. Dziedzina ta wkrótce stanie się niezwykle istotna, zarówno w nauce, jak i w przemyśle.. Dlatego . zanim to nastąpi . warto sięgnąć po tę książkę -
- Dar uczenia się
- Ronald D. Davis, Monika Hartman, Eldonn M. Nraun
- cena: 30,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Piotr Brysacz 2007-01-11
Nauczyć się uczenia (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Spośród wielu poradników traktujących o metodach efektywnego uczenia się i korekcji zaburzeń występujących w procesie nauki warto wybrać .Dar uczenia się. Ronalda D. Davisa i Eldona M. Brauna. Dlaczego? Bo jego autorzy wiedzą o czym mówią. Ronald D. Davis przez długi czas cierpiał na zaburzenia uczenia się. Do trzydziestego ósmego roku życia był praktycznie analfabetą. Wówczas to odkrył sposób pozwalający na umysłowe orientowanie własnej percepcji, dzięki któremu nauczył się czytać, pisać oraz literować. Swoją metodę walki z analfabetyzmem i dysleksją opisał wespół z Eldonem M. Braunem (byłym agentem reklamowym i dyrektorem twórczym) w .Darze dysleksji.. .Dar uczenia się. jest kontynuacją i poszerzeniem .Daru dysleksji.. Obok znanych już, prezentuje nowe metody uczenia się, mające zastosowanie w korekcji wielu zaburzeń. Na kartach .Daru uczenia się. oprócz dysleksji opisane są także skuteczne metody walki z takimi zaburzeniami dotyczącymi uczenia się, jak m.in.: ADD (zespół deficytu uwagi), ADHD (ADD z towarzyszącą hiperaktywnością), kłopoty z matematyką (akalkulia i dyskalkulia), czy kłopoty z pisaniem odręcznym (agrafia i dysgrafia). Przez dwadzieścia lat metoda walki z zaburzeniami uczenia się . autorstwa Ronalda Davisa . (czyli procedura przywracania orientacji) była rozwijana, udoskonalana i rozszerzana o ćwiczenia pomagające w leczeniu pozostałych zaburzeń. O jej wartości świadczy fakt, że spośród tysięcy osób, które z niej skorzystały, ponad 90 procent uznało ją za skuteczną. Autorzy tej książki piszą we wstępie: .Celem tej książki nie jest jedynie przedstawienie czytelnikowi alternatywnej teorii na temat zaburzeń uczenia się, lecz zapoznanie go z metodą ich leczenia.. I dlatego pierwsza część książki zawiera podstawy teorii na temat orientacji, dezorientacji, myślenia obrazami oraz ich powiązania z ADD, matematyką i pisaniem odręcznym, natomiast druga . zestaw podstawowych narzędzi: techniki (oparte na autorskiej oryginalnej procedurze) przywracania orientacji. Jak zalecają autorzy .podręcznika., większość lub nawet wszystkie te techniki należy przećwiczyć przed przystąpieniem do ćwiczeń szczegółowych, opracowanych osobno dla ADD, kłopotów z matematyką czy z pisaniem odręcznym. Jeżeli jesteś zaniepokojonym rodzicem dziecka, u którego zdiagnozowano zaburzenia uczenia się albo nauczycielem, który chce pomóc trudnemu uczniowi, to warto abyś sięgnął po tę książkę. Swoje sprawdzone techniki autorzy prezentują w sposób na tyle przystępny, że każdy nauczyciel, rodzic, terapeuta, czy sama osoba mająca trudności w uczeniu się, może je z powodzeniem zastosować i wykorzystać. -
- Temperament jako regulator zachowania
- Jan Strelau
- cena: 45,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Wiesław Łukaszewski 2006-11-08
Tak się różnimy
Książka jest monografią opisującą dorobek psychologii różnic indywidualnych na przestrzeni drugiej połowy XX i początku XXI wieku. Zarazem jest to historia intelektualnej drogi wybitnego badacza [...]. Osobista kariera naukowa Jana Strelaua i rozwój światowych koncepcji różnic indywidualnych są splecione nierozerwalnie. Początek historii sięga badań i koncepcji Iwana Pietrowicza Pawłowa oraz jego rosyjskich kontynuatorów – Władimira Niebylicyna, Borysa Tiepłowa i Wulfa Mierlina. Była to koncepcja typów układu nerwowego odwołująca się do właściwości układu nerwowego. Strelau nawiązywał do niej, a szczególnie duże znaczenie miały prace nad tzw. parcjalnymi typami układu nerwowego. Laboratoryjne badania fizjologiczne okazały się niezbyt dobrym sposobem diagnozowania różnic indywidualnych. Jan Strelau zwrócił się w kierunku psychometrii. Wraz ze współpracownikami rozpoczął prace nad kwestionariuszem do badań temperamentu. Punktem wyjścia była nadal koncepcja trzech cech układu nerwowego – siły pobudzenia, siły hamowania (siła i równowaga procesów nerwowych) oraz ruchliwości procesów nerwowych. Kwestionariusz ten przez lata był jedynym narzędziem pomiaru temperamentu. Badania prowadzone z jego użyciem stały się punktem wyjścia do tworzenia tzw. regulacyjnej teorii temperamentu. [...] Dziś każdy student psychologii zna (a w każdym razie powinien znać) 10 tez czy założeń regulacyjnej koncepcji temperamentu. Kolejne rozdziały egzemplifikują tezy tej koncepcji. Powstało nowe narzędzie, o bardzo dobrej charakterystyce psychometrycznej – Kwestionariusz Formalna Charakterystyka Zachowania – Kwestionariusz Temperamentu. Kwestionariusz ten należy dziś do kanonu w badaniach różnic indywidualnych na świecie. [...], w normalnych warunkach trudno jest dostrzec ważne konsekwencje regulacyjne różnic indywidualnych. Jan Strelau od lat zwraca uwagę na uwypuklanie się różnic indywidualnych w miarę wzrostu trudności lub złożoności sytuacji. Nic dziwnego, że badania jego zespołu dotyczyły regulacyjnych konsekwencji temperamentu w warunkach stresu psychologicznego, a w szczególności w warunkach stresu traumatycznego. Powstał model temperamentu jako moderatora reakcji na stres psychologiczny. Badania nad ofiarami kataklizmów wnoszą nowe dane do wiedzy o zachowaniach w skrajnie trudnych warunkach życiowych. A dotyczy to kilku tysięcy katastrof każdego roku. Ukoronowaniem (jak dotąd) badań nad różnicami indywidualnymi w zakresie temperamentu są studia nad odziedziczalnością cech temperamentalnych. Nie należę do miłośników badań nad różnicami indywidualnymi. O wiele bardziej interesuje mnie to, w jakim stopniu ludzie są do siebie podobni. Tym większe jest jednak moje uznanie dla przedstawionej monografii, dla gigantycznej pracy badaczy, dla zdolności do nieustannego korygowania własnych poglądów. Znajomość dorobku naukowego Jana Strelaua powinna należeć do kanonu wykształcenia psychologicznego. Choć czasami drażni nadmiar zaimków osobowych (szczególnie pierwsza osoba liczby pojedynczej), nie jestem pewny w jakim stopniu można tego uniknąć w pracy o tak osobistej historii badań nad ważnymi zagadnieniami psychologicznymi. To obowiązkowa literatura dla psychologa. Co więcej, myślę, że po drobnych uzupełnieniach (słownik terminów, dobra redakcja językowa) praca może być użyteczna także dla przedstawicieli innych nauk społecznych, a nawet dla wykształconego człowieka "z ulicy". -
- Legendy, czyli maski szpiega
- Robert Littell
- cena: 26,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Piotr Żak 2006-11-08
Zagubiony w legendach (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Martin Odum, Dante Pippen, Lincoln Dittmann, a może Józef Kafkor – nie wiemy, który z nich jest bohaterem książki Roberta Littella "Legendy, czyli maski szpiega". Wiemy natomiast, że bohaterem jest jeden – niegdyś superagent najtajniejszej z tajnych amerykańskich służb, dzisiaj... no właśnie, kto: prywatny detektyw, śledzący niewiernych mężów, agent w chwilowym stanie spoczynku czy człowiek, który na rozkaz swoich mocodawców potrafi zmienić losy świata? Tego nie wie też główny bohater powieści Littella. Przez większą część książki jest Martinem Odumem i rozsiane w tekście wskazówki sugerują, że jest to prawdopodobnie jego prawdziwe imię i nazwisko – na przykład tylko w przypadku Oduma nie poznajemy jego "legendy", czyli fałszywego życiorysu, pracowicie tworzonego przez odpowiednią komórkę CIA. Sam bohater też podejrzewa, że jest właśnie nim. Jednak tylko podejrzewa – tak często zmieniał swoje życiorysy, tak często wchodził w nowe tożsamości, że granice między nimi w końcu mu się zatarły. Co więcej, gdy znalazł się w sytuacji w jakiś sposób powiązanej z którąś z nich, natychmiast nią się stawał – jakby przechodzenie od jednej do drugiej nie sprawiało mu żadnych problemów, było częścią jego życia, tak naturalną, jak oddychanie czy chodzenie. Littell jednak nie tylko Odumowi każe bez przerwy udawać. Udają właściwie wszyscy, których Martin spotyka na swojej drodze – udają kogoś, kim nie są, udają uczucia, udają przed innymi i przed sobą. Odum nie wierzy więc nikomu, także sobie. Nie wierzy też rodzącemu się uczuciu, jakby podejrzewał, że jest ono tylko elementem którejś z jego "legend". Zagubienie, rozpłynięcie się w wielu tożsamościach, spowodowana nimi nieufność wobec wszystkich i wszystkiego, wreszcie próby odnalezienia siebie - to najciekawsze wątki powieści Littella. Tylko tłem dla nich są wydarzenia rozgrywające się w świecie rosyjskiej mafii czy wśród palestyńskich terrorystów. Takie obrazy znajdziemy w innych powieściach sensacyjnych. To nie one stanowią o pewnej wyjątkowości "Legend". Robert Littell nazywany jest amerykańskim Johnem LeCarre. Nie na darmo i nie na wyrost. Bowiem równie sugestywnie i nie mniej pasjonująco niż jego angielski konkurent opisuje świat, którego nie znajdziemy w kolejnych filmach o Jamesie Bondzie. Odum nie chodzi w garniturach od Armaniego, nie pije martini z wódką (wstrząśniętego, niemieszanego), nie jeździ astonem martinem ani BMW. Odum ma bardzo poważne wątpliwości co do tego, kim jest, co do sensu tego, co robi. Nie toczy efektownych pojedynków w wyszukanych miejscach. Żmudnie odwiedza zakazane dzielnice, zaścianki, boczne uliczki. Jego praca jest ciężka, mało efektowna, a jej koszty trudno sobie nawet wyobrazić. I raczej nie może liczyć na wsparcie przełożonych, gdy coś się nie uda. Powieść Littella to bez wątpienia literatura naprawdę porządnej próby. To ponad 400 stron wciągającej narracji, której warto poświęcić kilka wieczorów.






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













