stały recenzent  Ireneusz Wis

lat prawie 40, czytam, jak nie czytam to fotografuje, a jak nie fotografuje to słucham muzyli głownie prog rocka i smooth jazz, zapomniał bym czasami jeszcze pracuje

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 16

  • Uciekinier
    • Uciekinier
    • Daniel Silva
    • cena: 32,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Ireneusz Wis 2011-04-28

    "... i zabije ich wszystkich"   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Od pewnego czasu książki sensacyjne zamieniają się w moralitety społeczne. Nie mówię, że to źle z przyjemnością czytam tak zwane kryminały społeczne, ale czasami mam dziką ochotę na naprawdę męską literaturę, szybką akcję bohatera któremu mogę kibicować i tych złych których potrafię nienawidzić. Właśnie to daje mi najnowsza powieść Davida Silvy „Uciekinier”. Jest szybko, jest ekscytująco, akcja kipi, jest sporo przemocy. Typowo męska literatura. Znakomita powieść na deszczowy weekend, choć mi muszę się przyznać skradła noc. Od ładnych paru lat żadna książka tak mnie nie wciągnęła. Na szczęście akcja choć nawiązuje do poprzednich powieści autora nie zdradza ich szczegółów. To dobrze dla czytelnika bo można śmiało sięgać po wcześniejsze wydawnictwa. Jeżeli trzymają ten sam poziom co „Uciekinier” to już cieszę się na lekturę.
  • Zła krew
    • Zła krew
    • Arne Dahl
    • cena: 32,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Ireneusz Wis 2011-04-15

    Inteligentny kryminał społeczny   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jeszcze niedawno kryminały miały niesłuszna opinie literatury klasy B, od przedziałowa rozrywka. Dziś czas w pociągach umilają elektroniczne gadżety a kryminały stały się pełnoprawną literaturą. Szczególnie kryminały skandynawskie. Łączą one prawdopodobną i wciągającą akcję, prawdziwych bohaterów o prawdziwych problemach, również osobistych z masą ważnych obserwacji społecznych. Wszystkie te cechy ma „Zła krew”. Obrzydliwy złoczyńca, mroczna przeszłość aż po wojnę wietnamską. Realne problemy domowe policjantów. Istotne obserwacje społeczne jak choć by ta „…Cały naród musiał od tej pory myśleć o pieniądzach. Szwedzka dusza wypchana została po brzegi pogonią za pieniądzem, zostały tylko małe, malutkie otwory – a w nich nie starczyło oczywiście miejsca na nic dalekosiężnego, tylko na loterie, zakłady i telewizyjna sieczkę; miłość zastąpiły opery mydlane i porno z kablówki, potrzeby duchowna bieżąco zaspokojona gotowymi do spożycia produktami New Age…” Czyli wszystko to czego można się spodziewać po dobrym, inteligentnym kryminale. Szybko się czyta, książka pełna jest ironii i zjadliwego humoru. Do tego to co można się dowiedzieć o kondycji naszego gatunku robi poważne wrażenie. Zdecydowanie należy to przeczytać.
  • Samsara. Na drogach, których nie ma

    Ireneusz Wis 2010-05-09

    Coś dla tchórzy z marzeniami   (9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jestem tchórzem, ale mam marzenia. Podobno jak długo człowiek marzy wszystko jest możliwe. Ale od początku. Od nie pamiętam kiedy chcę zobaczyć Azję Południowo Wschodnią. Nie mam tu na myśli wakacji na Phuket czy Goa. Objazdówki po Indiach itd. Chce jak typowy plecakowi cz wyjechać z domu, znać miejsce pierwszego lądowania i tyle. Powłóczyć się kilka tygodni, może dłużej. Czy kiedyś to zrobię? Ciągle mam nadzieje, że tak. Kiedy, to wie tylko los. Na razie o podróżach tych dzikich i obfitujących w przygody czytam. Dlatego z niekłamaną przyjemnością sięgnąłem po wydaną wczoraj „Samsarę” Tomka Michniewicza. Ten znany anteny Polskiego Radia dziennikarz i zapalony podróżnik, back paker jak sam o sobie mówi opisuje językiem właściwym dla blogów podróżniczych swoje wyprawy poprzez Azję. Wyprawy te mają jednak pewien cel. Odbywają się po drogach których nie ma, a ich celem jest odnalezienie tego czego nie ma. Zastanówmy się wiec czego nie ma z naszego oświeconego europejskiego punktu widzenia, a jest obecne wszędzie tam gdzie ludzie widzą więcej niż mędrca szkiełko i oko. Tym czymś jest oczywiście magia. I o poszukiwaniu magii ta książka jest. Głównie. Bo jest też o przyjaźni, lojalności towarzysza podróży, jest o kolorycie tego innego obcego świata. Jest o tym czego nie zobaczymy poprzez szyby apartamentu w hotelu na Goa. Bo czy w parta męcie podają wódkę z bijącym jeszcze sercem węża? Bo czy mieszkając w pięciogwiazdkowym apartamencie otrzymamy darmowe noclegi w pokojach wycenianych na 350$ za noc? Wreszcie czy podróżując w grupie skandynawskich albo niemieckich emerytów odwiedzimy obóz marksistów względnie będziemy o 2 nad ranem wypełniać załącznik c do formularzu 14? Nie a tylko pakując się w te wszystkie miejsca, tak naprawdę poznamy miejsca, w które zaprowadzi nas przeznaczenie. Bo to częściej los a nie podróżnik wybierają drogę, szczególnie gdy chcę się znaleźć dziadugara. Kim jest dziadugar i dlaczego napisałem to słowo z małej litery musicie odpowiedzieć sobie sami. Jak, oczywiście poprzez lekturę „Samsary” Na osobną uwagę zasługuje poziom edytorski. Wysokiej jakości papier i wspaniale wydrukowane zdjęcia to sztuka sama w sobie. Do tego książce towarzyszy olbrzymi materiał multimedialny zamieszczony na stronie wydawcy. Godne najwyższej uwagi już samo w sobie. Jest ten pewien żart ale o nim kiedy indziej. Na koniec dwie uwagi. Po pierwsze nie zaczynajcie czytać książki późnym wieczorem, bo trudno przestać. Po drugie zastanówcie się czy w ogóle macie odwagę po tę książkę sięgnąć. Konsekwencje mogą być trudne. Wracając z pracy kupiłem przewodnik po Tajlandii. Żona z niepokojem zapytała po co mi to. Na razie jeszcze nie musi wiedzieć.
  • Diuna. Dżihad Butleriański

    Ireneusz Wis 2008-03-19

    Czytadło i to bardzo słabe   (3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Papierowi bohaterowie, łopatologiczna akcja, dosłowność, brak jakiejkolwiek gry z intelektem odbiorcy. Skok na kasę z wykorzystaniem legendy taty. Przejście przez te 700 stron zabrało mi 3 tygodnie, stracony czas. 30 stron dziennie i to w mękach. Jedyną dobrą stroną jest poziom edytorski i grafika Siudmaka.
  • Helmut Newton Autobiografia

    Ireneusz Wis 2008-03-15

    Spowiedź człowieka, który wprowadził nagość na salony   (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W ostatnim czasie ukazały się dwie publikacje o życiu i twórczość dwóch wielkich fotografów XX wieku. Niedawno recenzowałem "Krew i szampan" nieautoryzowaną biografię Roberta Capy. Dziś Autobiografia Helmuta Newtona. Szkoda, że nie można napisać jednej recenzji tych dwóch książek, bo porównanie było by interesujące. Skupmy się jednak na Helmucie, bohaterze i autorze, bo to autobiografia. Opisuje ona w soczysty sposób swoją drogę na salony. Start miał ułatwiony, przyszedł na świat w rodzinie bogatych Żydów w Berlinie. Potem było już tylko gorzej. Ucieczka przed nazizmem, pobyt ojca w obozie koncentracyjnym. Potem tułaczka, Singapur, Australia, obóz internowania. Powolne wspinanie się po szczeblach kariery która zaowocuje opinią jednego z najbardziej kreatywnych fotografów mody i portrecisty minionego stulecia. To on wprowadził nagość do prestiżowych magazynów jak Elle lub Vouge. Inspirował się przy tym paryskimi prostytutkami. Jak wynika z opisów czasów dekadencji przed drugą wojną światową i radością tuż po nich tylko ktoś, kto kochał sex i kobiety tak jak autor, mógł pokazywać je tak pięknie. Książka skrzy się od pikantnych i bardzo pikantnych szczegółów ze świata wielkiej mody czy raczej wielkiego blichtru. To wszystko w części pierwszej, cześć druga to opis warsztatu i najsłynniejszych zdjęć. Jak i po co powstały, dla kogo, jakimi środkami. Wielu fotografów zwłaszcza początkujących zasłania się brakiem sprzętu, świateł studia. Dla nich będzie to wielka lekcja pokory, bo te najsłynniejsze prace powstały minimalnym nakładem środków, zwykle w świetle zastanym. A były wśród nich zdjęcia Helmuta Kohla, Margaret Thatcher, królowej brytyjskiej i w niezliczonej liczbie najpiękniejszych kobiet epoki, że wspomnę jedynie Elizabeth Taylor. Należy też docenić wysoki poziom edytorski publikacji, zdjęcia są świetnie powielone. Dla zawodowców pozycja obowiązkowa a i osoby nie związane z fotografią będą miały z ta publikacją wiele zabawy.
  • CAPA. Szampan i krew

    Ireneusz Wis 2008-03-11

    Gwiazda będąca w cieniu   (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Czy tego chcemy czy nie jesteśmy dziećmi cywilizacji obrazkowej. Gazety, magazyny, TV. 90% informacji o świecie chłoniemy oczami. Często jednak nie mamy pojęcia o autorach tych obrazów. Ot, czasami przy wielkiej tragedii jak śmierć Waldemara Milewicza mamy chwilę zadumy nad osobami, które w naszym imieniu poprzez obiektyw aparatu lub kamery oglądają świat, by potem pokazać nam ten obraz przefiltrowany przez własną wrażliwość. Kim oni są? Najczęściej nazywamy ich reporterami, czasami z przymiotnikiem wojenny. Jednym z największych był Robert Capa. Ten uczestnik 5 wojen swoimi sugestywnymi obrazami stworzył obraz wojny w pokoleniach drugiej połowy XX wieku. Zastanówcie się nad wizualizacją Wojny Domowej w Hiszpanii - przed oczami staje młody człowiek z rękami rozrzuconymi jak Chrystus na krzyżu i karabinem w ręce. To tylko jedna z wielkich fotografii Capy. Lądowanie w Normandii, pół-żywy żołnierz brodzący w wodach kanału, to kolejny obraz który funkcjonuje w globalnej świadomości. Takich zdjęć są tysiące. Jak powstały, jaka była ich cena, co robi korespondent wojenny w czasach pokoju, to część pytań na które odpowie wam ta książka. Są też inne np. co to znaczy być kochankiem Ingrid Bergmann, pić z Ernestem Hemingwayem czy grać w pokera z Irvigiem Showem. Bo w takich kręgach obracał się ten prawdopodobnie najlepszy fotograf reportażysta wszech czasów. Jeżeli twoje ambicje to więcej niż pstrykanie zdjęć "idiotenkamerą" u cioci na imieninach nim naświetlisz pierwszą klatkę, przeczytaj koniecznie. Nigdy już o Fotografii nie pomyślisz jako o obrazku utrwalonym na papierze i nigdy już po prostu nie przekartkujesz magazynu. Miłej lektury.
  • Autor [Digipack]
    • Autor [Digipack]
    • Strachy na Lachy
    • cena: 29,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Ireneusz Wis 2007-10-29

    Gdy słowo ważniejsze jest od muzyki   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kaczmarski to ikona pokolenia dzisiejszych 40-latków. Muzyka Punk to też manifest sprzeciwu wobec systemu. Krzysztof "Grabaż" Grabowski z zespołem połączył te dwa przeciwstawne a zarazem łączne żywioły w jeden. Efekt powala z nóg. Szczególnie na żywo. Płyta choć okrojona w stosunku do zamierzeń przez wycofanie zgody Przemysława Gintrowskiego na publikacje utworów, których był współautorem utraciła odrobinę z siły przekazu i tak jest znakomita. Ten hołd odany "Autorowi" powala, zmusza do przemyśleń a równocześnie nie nudzi. Nowatorskie aranżacje, użycie zaskaakującego instrumentarium i duch JK unoszący się nad wszystkim, powalają. Pozycja obowiązkowa. P.S Teksty, mimo iż powstały dwie dekady temu, są niestety boleśnie aktualne.
  • Historia Krakowa dla każdego

    Ireneusz Wis 2007-07-16

    Podręcznikowo   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kraków (moje miasto) pełne jest tajemnic, opowieści z dreszczykiem, barwnych anegdot. Kupując tę książkę miałem nadzieję na opowieść o historii Krakowa opowiedzianej lekko, może z przymrużeniem oka. Liczyłem na opowieść o ludziach, budynkach na krew, strach, miłość itd. Otrzymałem podręcznik analizujący procesy społeczne, historyczne ekonomiczne. Wątek udawadniania, że Kraków był wart więcej niż inne miasta jak długo był miejscem koronacji królów zabija nudą. Autor w przedmowie pisze, że bedzie lekko i anegdotycznie. Nie jest. Nie ma opowieści o pojedynkach na wiersze w Jamie Michalika. Nie ma opowieści o ekscechach burmistrza Czeczotki. Jest nudno, miminimum wiedzy w formie podręcznikowej po prostu. Mam więc nadzieję, że ksiązka przedstawiająca historię Krakowa w sposób, który sprawia, że 13-latka (a tyle ma moje dziecko) będzie ją czytać z wypiekami na twarzy, jeszcze się ukaże. Mam nawet kandydata na autora. Pana Mariusza Wollnego, który w swoich książkach o Kacprze i w "Złocie Inków" przedstawia historię tak, że aż miło. Publikację pana Maleckiego odradzam, chyba że chcecie by wasze dziecki historie już zawsze kojarzyli z nudą.
  • Cieplarnia
    • Cieplarnia
    • Brian W. Aldiss
    • cena: 40,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Ireneusz Wis 2007-07-15

    Czy za miliardy lat będziemy ludźmi ?   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Świat się zmienia. Chlorofil przestaje być gwarancją przeżycia dla roślin. Ewolują stając się niebezpiecznymi wojownikami w bezwzględnej walce o przeżycie. Między nimi człowiek albo to, co z niego pozostało. Ma 35 cm wzrostu i mózg, który nie pozwala mu myśleć abstrakcyjnie. Czy ma jeszcze rozsądek i inwencje czy już tylko instynkt i doświadczenie? Akcja o tempie przyprawiającym o zawroty głowy i głęboka refleksja nad postawą człowieka wobec niebezpieczeństw i nieznanego. Czy to można połączyć? Aldissowi się udało. Widzimy odrobinę niezależnych bohaterów, ale i pełnych serwilizmu brzucho-bunio-ludzi. Ceniących spokuj Pasterzy i niespokojny duch Grena. Wszystkie te postawy znamy na co dzień. Wystarczy grożny szef nie trzeba zmutowanych roślin tyle tylko że... Właśnie z dystansu widać lepiej. Autor tworząc obcy wrogi świat pokazuje nam nas ludzi z perspektywy. Tak to ciągle my i to nie w krzywym zwierciadle, a widziani z dystansu, bardziej prawdziwi, szkoda, że to aż tak mroczny obraz.
  • Kacper Ryx
    • Kacper Ryx
    • Mariusz Wollny
    • cena: 26,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Ireneusz Wis 2007-06-02

    Więcej niż historia, więcej niż kryminał, więcej niż przygoda   (6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kto wie, kim był sławny Doktor Hiszpan z fraszki Kochanowskiego?. Czy Mikołaj Sęp Szarzyński lubił się pojedynkować? Odpowiedzi na te pytania poznasz podczas lektury. Nie będzie to jednak nudny wykład. Dowiesz się tego przy okazji i niejako mimochodem, nie zauważysz nawet tego, kiedy tak będziesz pochłonięty opowieścią Kacpra Ryksa, pierwszego chyba na ziemiach polskich prywatnego detektywa tu zwanego Królewskim Inwestrogatorem. Intryga kryminalno sensacyjna przepełniona pościgami, spiskami, pięknymi kobietami i skorumpowaną władzą. Wszystko na tle znakomicie pokazanego Krakowa czasu Jagiellonów. Około 600 stron drukiem, a połkniesz to w kilka godzin. Książka ma tylko jedną wadę, niestety się kończy. Tym, którzy napiszą, że bohater jednowymiarowy, że prawie doskonały itd., powiem aby ten sam zarzut postawili autorom cyklu o Jamesie Bondzie
(Stron 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Nowości - polecamy!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!