stały recenzent  Radosław Orzeł

"Miałem coś zacząć, ale co? a potem z jakiegoś powodu, z jakiego?, jednak nie zacząłem. - To zdanie nadaje się do opisu bodaj całego ludzkiego życia." P. Esterhazy, Wydanie poprawione, s 107.

Rekomendacje:

  1. Pierścienie Saturna. Angielska pielgrzymka
  2. Bunt
  3. Człowiek na linie
  4. Idź i patrz
  5. Białe szaleństwo
  6. Dom zły
  7. Fish Tank
  8. Prorok

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 302

  • Jestem Twój
    • Jestem Twój
    • Mariusz Grzegorzek
    • cena: 19,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    Radosław Orzeł 2011-03-07

    Będę twoim rycerzem   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Można ten film zniszczyć dwoma zdaniami, ale odkryłem w nim pewien potencjał i całkiem niezłą zabawę! Jej źródłem, jak i niemal wszystkiego dobrego w „Jestem Twój”, jest główny bohatera oraz jego rewelacyjna mamusia (Dorota Kolak – najlepsza rola kobieca w polskim kinie 2010r.). Tempo też jest całkiem dobre, a fabuła iście zakręcona. Przeszkadza w tej gonitwie wiele: od tytułu i plakatu rodem z Bollywood, po łatwe zgranie aktorek, zwłaszcza kompletnie zaszufladkowanej Gąsiorowskiej. Jednak główny zarzut czyli to że „wszystko się może zdarzyć”, jest równocześnie sporym atutem.
  • Essential Killing

    Radosław Orzeł 2011-02-20

    Porwany na młodu   (4 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W tym filmie podoba mi się pierwsza myśl: ucieczka. Brutalna natura, para rąk, ofiara i polowanie. Ok, choć i ta nawałnica zaczyna z czasem nużyć, zwłaszcza, że wątki poboczne rozczarowują (Emmanuelle Seigner, to przecież nawet nie jest rola) albo śmieszą. A poza tym co tu jest do zagrania? Protagonista Gallo tylko rzuca oczyma nieszczęśliwego kundla i chucha przez palce. Gdzie ta sprawa, drugie dno, alegoria? Na samym niedopowiedzeniu to mógł jechać Rasputin, a nie reżyser Skolimowski. Umowny świat, umowne kreacje, udawanie mogłoby być mottem tego filmu, a zostaje jego memento. Trzeba zaznaczyć, że „Essential Killing” byłby znacznie lepszy (postsynchrony i wydumane gadki po polsku), gdyby był niemy, jak jego główny bohater. Więcej niemego kina!
  • Social Network
    • Social Network
    • David Fincher
    • cena: 29,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Radosław Orzeł 2011-02-09

    Interface failed   (7 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Film ogląda się z przyjemnością. I to mimo zaokrągleń, wygładzeń (braku golizny czy choćby przekleństw; właściwie na żadne bariery społeczno-obyczajowe tutaj się nie wdrapujemy) mających za cel poszerzenie widowni wśród młodszych użytkowników facebooka, ale i swoiste nacechowanie środowiska harwardzkich „geeków”. Problemy są większego kalibru - np. fincherowska dłużyzna - ale największym jest „zaprogramowana”, fundamentalna anachroniczność. Czym będzie facebook w niedalekiej przyszłości? Czym jest dziś, dla ludzi nie posiadających komputera lub nie zaznajomionych z jego unikatowością? Technologie ulegną przeobrażeniu, prędzej niż się wszyscy spodziewamy. Za kilka lat kiedy minie dziewiczy szał na facebooka, kiedy być może komputer będzie już czymś zupełnie innym niż jest obecnie, „The Social Network” odejdzie w zapomnienie. Pogadanki o bardzo-szybko-mówiących-młodych-ludziach będą układać inni, w innych kontekstach. Przyjaźń, uczciwość, kariera, pycha, determinacja ukazane w dawnych westernach, tam pozostaną.
  • Jesteś moją miłością

    Radosław Orzeł 2011-02-05

    Coś z zupełnie innej beczki   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Tego samego roku, otrzymaliśmy dwa całkiem podobne produkty z Włoch, w linii value „Mine vaganti” Ferzana Ozpetka, w linii premium „Jestem miłością”. O ile „Mine vaganti” był daniem lekkim, ale także zamulającym jelita, „Jestem miłością”, zwłaszcza na tle konkurencji, to primo gusto. Nie powiem, za dużo w nim emocji, momentami wieje nudą (przysnąłem na 5 minut), motyw rosyjskiej księżniczki w kraju pinii, trochę dziwi i de facto jest zbędną ekstrawagancją, ale jako efekt sprawdza się, kipi, rozsadza ekran. Wbrew pierwszym obawom, Tilda Swinton gra perfekcyjnie. Porusza się wśród tych Włochów, choć dotąd to zawsze Włosi, mieliśmy wrażenie, poruszali się.
  • Wszyscy inni

    Radosław Orzeł 2011-02-05

    Sparingpartner

    Nie zgadzam się z okrajaniem filmu, do prób „odróżnienia głównych bohaterów od reszty gawiedzi”. „Nie jestem artystką, ale spróbuję być równie niezależna jak oni”, i że to „niewychodzenie”, ta niemożność (iluzja) jest „głównym powodem ogólnej frustracji”. Bohaterowie ani nie są bardzo młodzi, ani niezależni (wsłuchajmy się w niuanse i podpowiedzi dane przez reżyserkę), ani wielce zakochani, piękni z pewnością też nie. Wszelkich innych rozkoszy na ekranie brak. Odebrałem „Wszystkich innych” jako niełatwy balans nad tu, teraz, kiedykolwiek, z kimkolwiek. Dewastującą moc własnego ego, na potyczce z dojrzewaniem przy tym drugim i próbą uchwycenia życia jako przygody, która po dziecinnemu, zawsze pnie się do góry.
  • Kochałem ją

    Radosław Orzeł 2011-02-05

    Za górami, za lasami   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    „Gdy ujrzała go, był maj, pachniały bzy. W twarz uderzył wiatr, stanęły w oczach łzy.” Marie-Josée Croze jest uroczą, interesującą aktorką (zobaczcie „Inwazję Barbarzyńców”!), Auteuil, przechrzczony we Francji na drugiego De Niro, jest wszystkim co przychodzi z Francji do polskiego kina od 15 lat. Niestety, grają w filmie niedobry, przegadanym, o miłości raczej bzdurnej niż podniebnej. A to co istotne, rozgrywa się w zapewne samolocie międzykontynentalnym. „Kochałem ją” zakrawałby na remake „W chmurach”, Reitmana, ale powstał wcześniej. No i nikt tu nie aspiruje do złotej karty.
  • Buddenbrookowie. Dzieje upadku rodziny

    Radosław Orzeł 2011-02-05

    Lekturowa ekranizacja   (0 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Na dodatek dłużyzna straszna, emfaza jeszcze większa. Wystawiane w teatrze szkolnym, przez pilnego uczniaka ze świadectwem z czerwonym paskiem. Widownia z łapanki, albo zamiast skryptu. Z kubraków nie leci wata.
  • Ja, Don Giovanni

    Radosław Orzeł 2011-01-30

    Dogville i gondolierzy   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Porażka stylistyczna, estetyczna, obyczajowa, scenariuszowa i scenograficzna. Mimo nawiasu w jaki ubiera nas reżyser (malowane dekoracje, teatralność, całkowity brak plenerów), nawias jest tylko umowny, bo film jest na poważnie. Ok, Saura wystawia widza na próbę, tylko po co? Bo nie dla tłumów przed ekranem. Mimo sceptycyzmu, żywię do tego dziełka pewne miłe uczucia. Aria weszła mi w krew. Śpiewam ją przechodząc przez ulicę. Bezpłciowość Casanovy i jego ucznia Lorenza, poprawia moje samopoczucie.
  • Kochałem ją

    Radosław Orzeł 2011-01-29

    Za górami, za lasami

    „Gdy ujrzała go, był maj, pachniały bzy. W twarz uderzył wiatr, stanęły w oczach łzy.” Marie-Josée Croze jest uroczą, interesującą aktorką (zobaczcie „Inwazję Barbarzyńców”!), Auteuil, przechrzczony we Francji na drugiego De Niro, jest wszystkim co przychodzi z Francji do polskiego kina od 15 lat. Niestety, grają w filmie niedobry, przegadanym, o miłości raczej bzdurnej niż podniebnej. A to co istotne, rozgrywa się w zapewne samolocie międzykontynentalnym. „Kochałem ją” zakrawałby na remake „W chmurach”, Reitmana, ale powstał wcześniej. No i nikt tu nie aspiruje do złotej karty.
  • Jestem miłością

    Radosław Orzeł 2011-01-27

    Coś z zupełnie innej beczki   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Tego samego roku, otrzymaliśmy dwa całkiem podobne produkty z Włoch, w linii value „Mine vaganti” Ferzana Ozpetka, w linii premium „Jestem miłością”. O ile „Mine vaganti” był daniem lekkim, ale także zamulającym jelita, „Jestem miłością”, zwłaszcza na tle konkurencji, to primo gusto. Nie powiem, za dużo w nim emocji, momentami wieje nudą (przysnąłem na 5 minut), motyw rosyjskiej księżniczki w kraju pinii, trochę dziwi i de facto jest zbędną ekstrawagancją, ale jako efekt sprawdza się, kipi, rozsadza ekran. Wbrew pierwszym obawom, Tilda Swinton gra perfekcyjnie. Porusza się wśród tych Włochów, choć dotąd to zawsze Włosi, mieliśmy wrażenie, poruszali się.
(Stron 31)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!