stały recenzent  Radosław Orzeł

"Miałem coś zacząć, ale co? a potem z jakiegoś powodu, z jakiego?, jednak nie zacząłem. - To zdanie nadaje się do opisu bodaj całego ludzkiego życia." P. Esterhazy, Wydanie poprawione, s 107.

Rekomendacje:

  1. Idź i patrz
  2. Białe szaleństwo
  3. Dom zły
  4. Fish Tank
  5. Prorok

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 302

  • Genua. Włoskie lato
    • Genua. Włoskie lato
    • Michael Winterbottom
    • (towar niedostępny)

    Radosław Orzeł 2010-01-20

    Jeden semestr, jedno miasto, jedna rodzina   (1 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z tzw. kinem kobiecym. Ale to naskórek. Powierzchnia. Cała Genua jest pojęciem naskórkowym. Pewnym abstraktem. Miasto, ludzie jak nasiona, przygody, zawroty głowy nowym włoskich tlenem, postawy obronne i uniki. Eskapistyczna ucieczka młodego profesora literatury od początku będzie wtłoczonym w bohaterów mirażem. Oni to wiedzą. Rozumieją mechanizmy. Mimo wszystko, gdzieś tam, paradoksalnie, ta ułuda przynosi wyzwolenia. Płyny fizjologiczne się stabilizują. Ciśnienie we krwi ulega wyrównaniu. Uznanie bólu jako antidotum na krajobraz po bitwie, która się jeszcze nie zakończyła. Świetny film.
  • Przerwane objęcia -  wydanie specjalne

    Radosław Orzeł 2010-01-19

    Gadka-szmatka czyli zgrane przeboje   (5 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Objęcia te nie dla mnie. Nie dla mnie splendor i sława piersi (chętnie pokazywanych) Penelopy Cruz. Ostatni popis Almodovara mocno dał mi się we znaki. Na projekcji przysypiałem. Nie chciało mi się wkręcać w te zabawy mało zabawne. Piękne kolory, po raz setny bazgrane. Kobity opatrzone. Przerzutki historyjkami, już raz przerzucanymi. Pedro Almodovar jak Woody Allen, a nawet bardziej (Woody czasami zbacza z toru), zawsze pisze ten sam scenariusz. Szkoda, że w tym przypadku, najlepszy filmem, będzie ten zabawowy. Kino w kinie. Puszczony jako wkrętka - widzowie wiedzą o co chodzi - wciśnięta na odnalezionej taśmie. Przez moment odżyłem. By potem znów, wolno zatapiać się w fotelu.
  • Surogaci
    • Surogaci
    • Jonathan Mostow
    • (towar niedostępny)

    Radosław Orzeł 2010-01-19

    Uratuj świat i umrzyj z nudów   (0 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ach, ledwo ścierpiałem seans. „Surogaci” to lekarstwo na Hollywood. Znaczy - antidotum. Zaszczepiasz się surowicą z Brucem Willisem, i wiesz, że ta fabryka miraży nie ma szans przetrwania. Film beznadziejny, niemal pod każdym względem, począwszy od doboru głównych bohaterów, przez logikę i efekty specjalne (hmnnn, jakie efekty specjalne?) kończąc. A szkoda. Bo temat niezły. W typie Dicka. Prostacki jednak i łopatologiczny. Na końcu, trudno powstrzymać się od śmiechu, kiedy okazuje się, że główny mąciciel, to ten wydłużony farmer od świnki. Od świnki z klasą.
  • Kobieta w Berlinie
    • Kobieta w Berlinie
    • Max Färberböck
    • (towar niedostępny)

    Radosław Orzeł 2010-01-19

    Anonima nie jest jedną z nas   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Trudno mi określić, jak obraz odnosi się do autobiograficznej książki, tytułowej „Anonimy”, ale inne źródło mówią wprost - było gorzej. Szaleństwo. Zezwierzęcenie. Morderstwa. Zdrady. Kazirodztwa. Rabunki. Amputacje. Dzikość, szarość, nędza, pijany, obelżywy tryumf. Wydaje się, że pierwotna nienawiść do faszystów, tak gorąca w połowie 45 roku, ustępuje miejsca teraźniejszej koniunkturze. Wieloletniej rosyjsko-niemieckiej fascynacji, trwającej do dziś. W tej wizji, Anonima nie upomni się o los współtowarzyszek. Na gruzach, pozostanie hrabiną. Damą z wyższych sfery. W miejscu, w którym inne (realniejsze) kobiety czekają choroby weneryczne, bękarty i śmierć, ona odnajdzie miłość. Mimo pożogi, kwaskowaty, ale zawsze, happy end.
  • "Chopper. Człowiek legenda" - pakiet  (DVD+książka)

    Radosław Orzeł 2010-01-14

    Mały update   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W międzyczasie, pomiędzy napisaniem a ukazaniem się, recenzji, zmieniono cenę pakietu. 35zł zamiast przeszło 70zł. W związku z czym, moje poprzednie wynurzenia tracą zupełnie rację bytu. Kupować!
  • Kaligula - wydanie kolekcjonerskie (2DVD)

    Radosław Orzeł 2010-01-10

    Orgia u Kaliguli   (4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jeżeli się nie pamiętam, słynnego osła, którego Kaligula mianował senatorem, w filmie nie zobaczymy. Tinto Brass, mistrz włoskiego softporno, zalał film scenami ginekologicznego seksu. Tak, fragmentami (mniejszymi) ten film to pornus pierwszej wody, ale fragmentami (większymi) całkiem spójna i bardzo piękna wizualnie produkcja. Z ekranu, obok płynów ustrojowych, leją się jak ze złotego dzbana (albo nomen omen - oślich uszu, z bajki braci Grimm) pieniądze. Film, choć to bardzo europejska produkcja, nakręcono z hollywoodzkim rozmachem. Zatrudniono wyborowych aktorów. Zbudowano gigantyczne dekoracje. Widz, oglądający ten popis wyobraźni, zmysłowego odwagi reżysera, może jedynie żałować, że Tinto Brass, skończył jak skończył. Na Rai Uno, po godzinie 23ciej.
  • Podróż czerwonego balonika

    Radosław Orzeł 2010-01-10

    Balonik czerwony   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Bardzo nietypowy film. Jeżeli poetycki, to jest to poezja pokojowa. Paryż fotografowany w minimalnych kadrach. Na zbliżeniu. W pomniejszeniu. W teatrze kukiełek, w zawalonej garsonierze głównej bohaterki. Z pewnością „Podróż czerwonego balonika”, nie jest dla wszystkich, więcej - to kino od początku do końca dla nielicznych. Podobały mi się proste, życiowe problemy, podobała mi się Juliette Binoche, w kolorze blond (!).
  • "Chopper. Człowiek legenda" - pakiet  (DVD+książka)

    Radosław Orzeł 2010-01-10

    Dwója za pazerność   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Dwa lat temu, w tym samym miejscu, pisałem recenzję "Choppera" (cena na Merlinie, nadal aktualna, 25zł). Po dwóch latach, dystrybutor próbuje nam wcisnąć ten sam produkt, tyle, że okraszony książką, za niemal 3 razy większe pieniądze. Nie wiem czy Mark Brandon Read jest aż tak interesującym pisarzem żeby za niego przepłacać, ale wiem, że Grube Ryby odwalają w tym przypadku zwyczajną hochsztaplerkę. Albo popełniają marketingowy błąd. Tak czy inaczej, nie dajcie się Państwo nabrać! Osobiście, nie przewiduję sukcesu.
  • Dead Man's Bones

    Radosław Orzeł 2009-12-28

    Trupy i Piccolo Coro dell' Antoniano   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nie było by tej płyty bez pomysłu. Wszak śmierć to doskonały temat dla artysty. Gosling z Shieldsem, poszli na całość: od nazwy zespołu, poprzez teksty, klimat i stylistykę klipów, konsekwentnie podążali trasą obsługi krematorium. W całej tej zabawie konwencją, przewrotnie, towarzyszą im…dzieci! The Silverlake Conservatory of Music Children's Choir, odwala kawał dobrej roboty, i naprawdę okazuje się pomocy. Głosy, klaskanie i śmiechy spełniają funkcję ważnego instrumentu (a instrumentów tutaj jak na lekarstwo!). Wprowadzają też niezbędny dystans. Bo mimo umierania na tapecie, to opowieść o umieraniu z przymrużeniem oka. Trochę w typie meksykańskiego El Día de los Muertos, gdzie z kościotrupa się kpi, z kościotrupem piję się tequilę. Zacna płyta. Płyta niespodzianka. Przed zakupem polecam przegląd teledysków Dead Man’s Bones, w tym znakomicie zrealizowanego, a niestety nieobecnego na krążku „Name in Stone”.
  • Afonia i pszczoły  (wydanie specjalne)

    Radosław Orzeł 2009-12-28

    Wrestling pod Wałbrzychem   (2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pomysł pewnie i ciekawy, ale opowieść daleka jest od pasji. Widz obserwuje świetną pracę kamery, dobre aktorstwo, piękne widoki, mroczno-sielską poetykę etc. cały ten koklusz który przyczepił się do Kolskiego, i jest niewątpliwie, dobrym znakiem rozpoznawczym reżysera. Jego marką. Ale nic tutaj więcej. Żadnej wartości dodanej. Pracowita, dzielna i uparta Afonia to taka pszczółka, którą możemy podziwiać, ale którą może się na poważnie zainteresować tylko etnolog. Widza po kilkudziesięciu minutach zaczyna to nudzić. Widza rozczarowuje też koniec. Bez happy endu, ale jednak papierowy. Nazbyt doczepiony. Źle naszkicowany. Jeżeli Afonia (swoją drogą, brawa dla Grażyny Błęckiej za sceny erotyczne) jest królową ula, to z samego szacunku dla dystynkcji, nie powinno się jej tak banalizować.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!