stały recenzent  Agnieszka37

Agnieszka 38

Rekomendacje:

  1. Zawieszeni
  2. Plac zabaw
  3. Przypadkowa
  4. Ja, pani woźna

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 36

  • Pentagram
    • Pentagram
    • Jo Nesbo
    • (towar niedostępny)

    Agnieszka37 2008-08-03

    Dwie poprzednie lepsze

    Ostatnia część trylogii z Oslo. Człowiek w przebraniu kuriera rowerowego morduje ludzi, odcinając każdemu po jednym palcu i zostawiając na miejscu zbrodni czerwony brylant w kształcie pięcioramiennej gwiazdy. Trwa okres urlopowy, z nieba leje się żar, co nie ułatwia policji rozwiązania zagadki seryjnego zabójcy. Harry Hole zmaga się z osobistymi demonami, chorobą alkoholową i kryzysem w związku z Rakel. Jednak postępująca degeneracja nie przyćmiewa jego cennego daru intuicji. Przynosi odpowiedzi na pytania "kiedy" i "jak", ale nie na kluczowe pytanie "dlaczego". Harry ponadto wciąż nie rezygnuje z prób zdobycia dowodów na łajdactwa kolegi z pracy, Toma Waalera. Mniej więcej sto kilkadziesiąt stron przed końcem książki już-już wydaje się, że wiemy, kim jest Kurier Śmierci, jednak zaraz następuje gwałtowny zwrot akcji. Zbrodniarzem okazuje się jak zwykle ktoś, kogo nigdy byśmy nie podejrzewali. Czy dziwi nas, że w (bardzo skomplikowaną) sprawę wmieszany jest również - znowu! - Waaler? Niestety, odbieram jedną gwiazdkę, bo intryga tego kryminału, mimo że poprowadzona jak zawsze niezwykle sprawnie i z precyzją, jest zbyt naciągana. Chodzi mi o warstwę psychologiczną, motyw - chyba mogę to ujawnić - zemsty zabójcy. Wyjaśnienie wydaje mi się przerafinowane, perwersyjne, krótko mówiąc, chore. Poza tym kulminacja jest zbyt długa, napięcie się przeciąga, tak że przewracając kolejne strony myślałam - no, kiedy wreszcie?! Ale i tak, mimo wszystko, Pentagram na pewno warto przeczytać, zwłaszcza jeśli zna się już dwa poprzednie tomy.
  • Wycieczkowicze

    Agnieszka37 2008-08-03

    Koniecznie!   (8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przeczytałam jakiś czas temu tę książkę, wydaną przed kilku laty jako "Uczestnicy wycieczki". Przypuszczam, że reedycja pod innym tytułem związana jest z wypuszczeniem na polskie ekrany filmu na podstawie powieści. Filmu nie miałam okazji obejrzeć, jedynie trailery w Internecie. Jeśliby tylko z nich wnioskować, film jest o seksie, seksie i jeszcze raz o seksie (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Tymczasem książka jest o wiele bardziej złożona. Viewegh w charakterystycznym dla siebie stylu, łączącym powagę, a nawet dramat z komizmem, wybornie opisuje skalę typów ludzkich zebranych w jednym autokarze podczas wycieczki. Nie wszystkie są sympatyczne (przynajmniej nie na pierwszy rzut oka), ale do wszystkich się w jakiś sposób przywiązujemy, i szkoda nam, gdy wycieczka się kończy. Równie ciekawe jak dwie, na oko zabawne, irytujące starsze panie, które jednak zmagają się z utrapieniami podeszłego wieku, są dwunastoletni Jakub przeżywający męki wieku dojrzewania oraz trzydziestoletnia Jola, inteligentna, ale nieładna, zdająca sobie jasno sprawę, że jej "termin świeżości" powoli acz nieubłaganie mija. Mamy tu też między innymi posła do parlamentu, parę gejów oraz lalkowatą gąskę-przewodniczkę. Całość obserwuje bacznie Maks-pisarz. Czasem nie mamy pewności (jak nie ma jej sam Maks), czy galeria barwnych postaci istnieje naprawdę, czy została przez niego wymyślona. Autor swoim zwyczajem wplata w tekst cytaty z literatury oraz krytyki literackiej, adekwatne do kolejnych fragmentów opowieści. Całą książkę czyta się świetnie, jednak są w niej fragmenty, przy których naprawdę można się nieźle uśmiać, że wymienię tylko opis sposobu, w jaki starsze panie przebierają się w autokarze, gonitwę myśli przebiegających przez głowę Maksa w ułamku sekundy, gdy na jego progu staje Pamela, czy parę kierowców i ich brązowe szklanki. Michal Viewegh powiedział parę miesięcy temu w wywiadzie dla Kultury, że jest ceniony bardziej za granicą niż we własnym kraju, ponieważ za granicą ludzie oceniają go tylko po jego tekstach, a w Czechach przez pryzmat tego, co o nim dodatkowo wiedzą, np. jakie ma poglądy polityczne, czy jak się zachowuje w stosunku do dziennikarzy. Jeśli tak na to patrzeć, powinnam się chyba cieszyć, że niezbyt wiele o nim wiem, poza tym, że świetnie pisze, co pozwala mi się jego prozą rozkoszować. Nie dałam rady tylko "Cudownym latom pod psem", ale na pewno kiedyś do nich wrócę.
  • Trzeci klucz
    • Trzeci klucz
    • Jo Nesbo
    • (towar niedostępny)

    Agnieszka37 2008-08-01

    Świetna!

    Byłam pewna, że po serii wallanderowskiej nic nie może mnie już tak wciągnąć, ale się myliłam. Trylogia z Oslo jest świetna. Komisarz Harry Hole budzi sympatię. Jest tu mile widziany w kryminałach wątek nie zawsze łatwej, ale zawsze lojalnej współpracy partnerskiej. Jest kolega - antagonista, z którym komisarz rywalizuje i którego serdecznie nie znosi, z wzajemnością (ma powody). Jest zmaganie się z niezbyt lotnym zwierzchnikiem i niesprawiedliwym oskarżeniem. Momentami sprawy nabierają takiego tempa, a zwroty akcji są tak zaskakujące, że książka przypomina bardziej thriller niż kryminał, ale proporcje są zachowane; na pewno brak przesadnie nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności jak u Cobena na przykład. Co osobiście lubię w kryminałach - nie ma tu epatowania krwawymi scenami, natomiast nacisk położony jest na śledztwo. Kombinowanie, dopasowywanie faktów, odrzucanie niepasujących fragmentów układanki, plus sporo niegłupiej psychologii. Gorąco polecam!
  • Pani na domkach

    Agnieszka37 2008-08-01

    Zdecydowanie maksimum gwiazdek   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Trafiła w moje ręce przypadkowo, ale jak już zaczęłam, nie mogłam się oderwać. Żywy, współczesny język, oko bystrej obserwatorki, nierzadko kąśliwe komentarze, częściej na temat polonusów niż Amerykanów, choć tym ostatnim też się dostaje. Opis w Merlinie i na okładce jest trochę mylący, bo na przykład o pracy bohaterki w radiu jest tam nie wiem czy kilka zdań wszystkiego. Ostatnia część, gdzie bohaterka pracuje w domu bogatych Amerykanów czyta się niemal z wypiekami. Blade, banalne powieścidła w stylu "Niania w Nowym Jorku" nawet się do tego nie umywają! Zdecydowanie trzeba przeczytać.
  • Wszyscy mężczyźni mojego kota

    Agnieszka37 2008-06-24

    Nie warto   (7 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Powinnam częściej ufać intuicji - przeczytawszy opis książki, poczułam instynktowną niechęć. Nie spodobała mi się taka rekomendacja książki: "Masz dość mdłych powieści o łzawych romansach i dziewicach po czterdziestce? Witamy w klubie..." - ponieważ jest to wyraźnie gruba aluzja do ostatnich książek M. Szwai, które po pierwsze, mi się podobały, a po drugie, to nieładny chwyt. Książkę jednak pożyczyłam od koleżanki. Intrygujący tytuł, ciekawa okładka, zbliżające się wakacje (czyli okres lekkich czytadeł)... a jednak nie. 32-letnią bohaterkę interesują w życiu wyłącznie dwie rzeczy: alkohol i seks, w zasadzie obojętnie z kim. Te dwa słowa odmieniane są przez wszystkie przypadki na praktycznie każdej stronie. Ponieważ ma być lekko i śmiesznie, aluzje do seksu znajdujemy nawet w opisach zwierzątek: kot, mimo że wykastrowany, "atakuje" plecaczek seksualnego partnera bohaterki, dostaje "orgazmu", głaskany przez faceta, na którego od pierwszych stron książki bohaterka ma chęć się rzucić. (I pewnie się w końcu rzuci, ale ja chyba do tej strony nie dotrwam). Słownik Ady jest wulgarny - nie zostają nam oszczędzone żadne k*, ch* ani p* (wcale nie wykropkowane!), jakby bohaterka była krakowskim menelem, a nie wykształconą krakowianką pracującą w prestiżowej redakcji. I to wszystko firmuje Znak. Trochę wstyd.
  • Trzepot skrzydeł
    • Trzepot skrzydeł
    • Katarzyna Grochola
    • (towar niedostępny)

    Agnieszka37 2008-06-13

    Raczej dobrze niż źle, chociaż...   (13 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przeczytałam dzisiaj, w jeden dzień. No owszem, trochę inna Grochola. A może po prostu temat poważniejszy. Tam, gdzie autorka trzyma się dość surowej, nieemocjonalnej narracji, tekst jest mocny. Wciąga i nie pozwala się oderwać. Nie od dziś wiadomo, że w przypadku okrucieństwa największą grozę budzi relacja beznamiętna. Ogólny styl tej książki psuje mi jednak kilka wstawek o - w moim odczuciu - ckliwym zabarwieniu, jak np. opis bitego psa, czy chwyt zastosowany przez autorkę jako klamra powieści, o którym dowiadujemy się na końcu (uwaga, spoiler!), czyli list do nieżyjącego tatusia. Jest coś takiego, czego nie potrafię do końca precyzyjnie nazwać, a co powoduje, że z niechęcią odrzucam takie książki jak "Samotność w sieci", czy nawet przedostatnią Grocholę - "Osobowość ćmy". Odbieram to jako świadome (a kiczowate) granie na moich emocjach, generalnie jakiś fałsz. Podsumowując, oceniłabym na gorąco "Trzepot..." na jakieś minus cztery.
(Stron: 4)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!