Informacja
Wszystkie kategorie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie

Tryjon

Kod produktu: 9788381291156
Marka: SQN
2461 zł 34,90 zł -28%
Termin wysyłki: 36h

Dostawy od 12,99 zł

opis

Jak udowodnisz swoją niewinność, jeśli nie pamiętasz ostatnich pięciu lat?
"Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać".
Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.
Czy zdoła dowieść swojej niewinności?
Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość?
I najważniejsze – co skrywa Tryjon?
Wciągająca historia o życiu po śmierci i poszukiwaniu własnej tożsamości.
***
Melissa Darwood, kreując w wyjątkowy sposób ponurą i przygnębiającą wizję zaświatów, wrzuca czytelnika w wir wydarzeń prowadzących do nieoczywistych i zaskakujących rozwiązań. A w tym wszystkim nie zabraknie dramatu, przygody, thrillera i romansu, czyli elementów obowiązkowych w przypadku dobrej lektury.
- Natalia Stanek, Bestiariusz
Refleksyjna, magiczna i wciągająca od pierwszych stron. Trzymasz w ręku wyśmienitą powieść!
- Tatiana Marchuk, Lost in my books
Nieprzewidywalna, balansująca pomiędzy jawą a fantazją. Melissa po raz kolejny mnie zaskoczyła. Gorąco polecam!
- Ewelina Nawara, My fairy book world
Melissa Darwood porywa czytelników do niesamowitego świata, gdzie zaskoczenie czai się na każdym kroku. Fascynująca, wciągająca, przepełniona emocjami historia, która zaangażuje każdego do granic możliwości i nie pozostawi obojętnym. Gorąco polecam!
- Daria Skiba, Kraina Książką Zwana
Tryjon to książka, która pokazuje, jak zawalczyć o swoje życie. Mrok kontra miłość – Samotnia czy Wyspa Zbawionych? Wybór należy do ciebie.
- Agnieszka Wójcik, Magical Reading
Fragment książki - Tryjon issuu.com/wydawnictwosqn/docs/tryjon_issuu

specyfikacja

Informacje podstawowe
EAN
9788381291156
Okładka
Miękka ze skrzydełkami
Data wydania
2018
Język
polski
Ilość stron
304
Marka
SQN
dodano do koszyka

Inne tego autora

Zobacz więcej
dodaj opinię

opinie

Średnia ocena:
Średnia ocena
3,53
na podstawie 19 ocen
Posiadasz ten produkt? Pomóż innym i dodaj swoją opinię
MrsBookBook 06-09-2019

Piętnastoletnia Mila nie jest nastolatką jak wszyscy. Zdarzają się jej momenty, gdy traci świadomość i budzi się w zupełnie innym miejscu z konsekwencjami tego, co zrobiła nie będąc tego świadoma. Aż pewnego dnia budzi się w ciemnej celi i nie ma pojęcia jak się tam znalazła. Gdy znów się budzi siedzi przed nią mężczyzna, który zdecydowanie do miłych nie należy. Pretor każe przyznać się jej do winy. Mila nie ma zielonego pojęcia, o co chodzi. Po pewnym czasie okazuje się, że nie pamięta, co robiła przez 5 lat. Mało tego ma inne nazwisko a nawet jest mężatką. Główna bohaterka znajduje się w Tryjonie, stanie przed Arbitrem, który podejmie decyzje, co z nią dalej począć. Jeśli będzie żałować tego, co zrobiła trafi na Wyspę Zbawionych, jeśli nie to trafi do Samotni. Czy Mila rzeczywiście zabiła swego męża i popełniła samobójstwo? Jak ma udowodnić, że nic nie pamięta z ostatnich 5 lat życia? Czy w Tryjonie znajdzie się ktoś, kto będzie chciał jej pomoc? I w końcu jak zakończy się ta historia? Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiej historii. Dosyć często słychać ostatnio na Instagramie o autorce, lecz nigdy nie zagłębiłam się w to, jakim stylem pisze. Aż pewnego dnia poczyniłam zakupy kilku książek u samej autorki. W pierwszej kolejności sięgnęłam po tę książkę głównie temu, iż sama autorka tak poleciła. I się nie zawiodłam. Z resztą jak mogłam się zawieść, gdy książkę objęło patronatem tylu wspaniałych recenzentów. Ale wracając do treści. Książka czyta się błyskawicznie. Ciągle dzieje się coś, co nie pozwala jej odłożyć. Świetny pomysł na główna bohaterkę. To, co się z nią dzieje jest bardzo interesujące. Historia ukazuje jak duży wpływ, decyzje z przeszłości mają na naszą przyszłość. Pokazuje jak ważne jest dążenie do celu, choć czasem bywa bardzo ciężko. Autorka przekazuje również jak duży wpływ na nasze życie maj osoby, którymi się otaczamy. Na pewno ta historia na długo pozostanie mi w pamięci. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki to gorąco polecam ????.

czytanie.na.platanie 27-12-2018

Kto nie zastanawiał się, co dzieje się z nami po śmierci? Czy po prostu przestajemy istnieć? Czy energia, która odchodzi z naszego ciała wraca do wszechświata? A może ziemskie życie zostaje poddane osądowi i trafiamy do miejsca, na które zasłużymy? Autorka kreuje zaświaty zgodnie z trzecią możliwością, gdzie ziemskie czyny świadczą o nas i naszym miejscu w Tryjonie. Mila budzi się w tryjońskiej celi oskarżona o zabójstwo męża i samobójstwo. Za takie przewiny trafia się do Samotni na wieczną mękę. Mila jednak niczego nie pamięta i twierdzi, że nie ona popełniła te czyny. Czy uda jej się udowodnić swą niewinność przed Pretorem i Arbitrem, od których zależy jej los? Czy jej przeznaczeniem będzie Wyspa Zbawionych? Piękna i wyjątkowa historia o życiu po śmierci, która okazuje się początkiem nowej przygody. Szansą na przyjaźń, a nawet miłość.

Zagubiona Pomiędzy Wersami 14-12-2018

Dawno, dawno temu. Za górami, za lasami, była sobie (nie)mała dziewczynka, która marzyła o książce. Dletego kupiła ją od (nie)złej autorki i zapomniała o tym na śmierć. Pół roku później dziewczynka wybudzona z książkowej amnezji znalazła książkę na półce i zaczęła czytać! Ach, cóż to była za przygoda! Niestety, Uciekający Czas sprawił, że dziewczynka przeczytała książkę bardzo szybko i jej przygoda musiała się skończyć. Autor: na pewno nie Andersen ani bracia Grimm Tytuł: "Jak z 300 stron zrobić 3 godziny" Przyznajcie, jesteście zaintrygowani! O to mi przecież chodziło :D Zapraszam was na wrażenia czytelnicze z zaświatów, których panią jest Melissa Darwood. "Tryjon" to miejsce, do którego trafiają źli ludzie. Okazuje się, że nie ma diabła, nie ma kotłów, wcale nie jest gorąco i nikt nie ma rogów. Mila to dość niezwykła bohaterka, która trafia do Trjonu po tym, jak popełniła pewne zbrodnie. Chwila... popełniła? A może jednak nie? Jeszcze raz. "Tryjon" to miejsce, do którego trafiają źli ludzie. Okazuje się, że nie ma diabła, nie ma kotłów, wcale nie jest gorąco i nikt nie ma rogów. Mila to dość niezwykła bohaterka, która trafia do Tryjonu, ale nie wie dlaczego. Spotyka tam chłopaka, którego zadaniem jest zmusić ją do tego, żeby przyznała się i żałowała za zbrodnie, których nie popełniła. Na pewno? Jakie zbrodnie popełniła Mila? Czy dziewczyna w ogóle ma coś na sumieniu? Dlaczego nie pamięta większości swojego życia? A skoro nie pamięta... Czy to może zaczyć, że jest winna? Gdzie była? Co robiła? Kim była? Kim jest? *** Nie opowiem wam nic o fabule "Tryjonu". I nie czytajcie recenzji, które ją opowiadają. W zupełności wystarczy wam opis z tyłu okładki. A właściwie wiecie co? Opisu też nie czytajcie. *** Ta książka to jedna z najbardziej zaskakujących, najbardziej złożonych, najdziwniejszych książek jakie ostatnio przeczytałam. Fabuła opiera się na tym, że umieramy, a śmierć jest tym, co rozlicza nas z doczesnego życia. Nie wierzyliście w piekło, niebo i czyścieć? Zacznijcie. Ta recenzja zapewne wielu z was wyda się pusta, nietreściwa, niepełna. Chociaż moim zdaniem dostajecie w niej wszystko, co musicie. Zaufacie mi? Chcę dla was dobrze. *** Styl Melissy Darwood to jeden z tych, które są w porządku. Nie będę słodzić, czarować, przypochlebiać się - koniec końców Melissa zdaje się doceniać szczerość, prawda? Otóż - jak już wspominałam, styl jest okej. Jeśli miałabym porównać to myślę, że umieściłabym go na poziomie Mii Sheridan. Podobny poziom zaangażowania mnie w fabułę, podobna przyjemność z czytania. Poziom konstruowania zdań też na podobnym poziomie. Dawno temu - naprawdę, naprawdę dawno - sięgnęłam po "Laristę". Piszę o tym, bo jako dzieciak nie doceniłam czegoś co Melissa ma w sobie i ma tego takie ilości, że ja osobiście się trochę boję. Co takiego ma w sobie Melissa Darwood? *** Każdy może napisać książkę. Taka jest prawda. Wystarczy kilka faktów z życia codziennego przepleść z odrobiną wymyślonej fabuły i gotowe. Jest. Nie ma wielu osób, które potrafią napisać dobrą książkę fantastyczną. Trzeba wymyślić gdzie te elementy nadprzyrodzone mają się pojawić. Trzeba zrobić reaserch, żeby wampiry nie błyszczały (oh, wait...) i żeby duchy nie były rozemocjonowanymi chłopaczkami emo, co to chcą umrzeć drugi raz, bo za pierwszym im z deka nie poszło. Jest tylko kilka osób, które zbudowały w swojej głowie (i przelały na papier, bo w myślach nie czytam) potęgę. Świat, który istnieje i ma podstawy. Taki, który mógłby istnieć, bo ma sens i ma zasady, które nie są wyjęte z... nosa. Martin, Tolkien... Darwood? Tak, dobrze czytacie. Co prawda na mniejszą skalę i ze zdecydowanie mniejszym rozmachem (no bo Martin... tego choćbyś chciał to nie przebijesz, przez ten mur z trupów, który zbudował), ale tak, Melissa stworzyła genialny świat, który ma podstawy do tego, żeby istnieć. *** Co ma Melissa Darwood? Wyobraźnię. Po tym, jak ukazała nam zaświaty widzę jak w jej głowie kręcą się trybiki i tworzą, tworzą, tworzą. Widzę jak tworzy światy, morza, lądy, słońca, półsłońca. Widzę jak je niszczy i stawia na ich miejscu coś innego. W jej książkach widzę coś, co pozwala mi myśleć o tym, jak toczy się świat. O tym, że na końcu nic nie jest oczywiste. Że 5 to 1 i 1 to 5. Że to, co wydaje się złe na początku, koniec końców okazuje się tym co ratuje nam tyłek. W jej twórczości widzę pragnienie zaskakiwania na każdym kroku - czytelnika, samej siebie, nawet swoich bohaterów. W Melissie Darwood widzę bardzo dobrą pisarkę. która ma świadomość tego, że czytelnika należy popychać, kazać mu myśleć, podejmować decyzje. Widzę w niej pasję. Miłość do bohaterów, których urodziła. *** Poza tym dostałam autograf. *** Ufacie mi jeszcze? Czytajcie.

~~Czytelniczka z Księżyca~~ 17-10-2018

No dobrze zacznijmy może od tego, że książka zachwyca swoją przepiękną oprawą graficzną (zarówno okładka, jak i w środku na początku każdego nowego rozdziału), to jeszcze treść na tyle wciągająca, że nie dało przestać jej czytać. Jednak jako, że jestem „koneserem literatury”, postanowiłam, jak już wcześniej wspomniałam — czytać ją odrobinę dłużej i spowolnić skończenie czytania tej książki. Argument numer 1 - Bohaterowie Tak już słyszę wasz jęk „zaraz powie, że są nieszablonowi i świetnie wykreowani. Na miłość Boską zmień kobieto płytę, bo ciągle się potarzasz”. To może was trochę zaskoczę, gdyż w Mili — głównej bohaterce opowieści — znalazłam samą siebie. Może niecałą mnie, ale dużą swoją część, co dało mi trochę do myślenia i zastanawiania się. Tutaj nie będę wymieniać na jakie tematy, bo niektóre były to błahe sprawy, jednak wtedy były dla mnie po prostu ważne i cieszę się, że w końcu miałam możliwość je wszystkie przemyśleć. Ponadto nie wiem, czy to pierwsza książka, w której lubię i rozumiem drugoplanowe postacie. Historie z przeszłości, które poznajemy, są naprawdę intrygujące i dające do myślenia i zastanowienia się, choć przez chwilę. Argument numer 2 - Emocje Książka od samego początku jest przesiąknięta emocjami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi. Podczas czytania historii, zarówno pragniemy poznać jej zakończenie, jak i również, aby opowieść nie kończyła się zbyt szybko. Dzięki przesiąkniętej wszelkimi emocjami i uczuciami opowieści nie dało się nie polubić postaci, jak i stylu samej autorki. Czytając książkę, czułam, jakbym sama przeżywała lub co najmniej była postacią drugoplanową, która to wszystko obserwuje. (Po zakończeniu opowieści lepiej zaopatrzcie się w paczkę chusteczek. Tak na wszelki wypadek ;)) Argument numer 3 Przedstawienie świata Pomimo licznych podobnych opowieści, gdzie autorzy tworzyli sami własną wizję, co się stanie po naszej śmierci, Melissa Darwood zrobiła to nadzwyczaj niesamowicie i ciekawie. Pomimo że tekst jak na książkę z elementami fantastycznymi jest dosyć krótki (równe 300 stron), to jednak został on naprawdę świetnie i dokładnie przedstawiony, dzięki czemu możemy poznać Tryjon w całej swej okazałości. Pomimo że Tryjon opowiada o życiu po śmierci, to jednak przedstawiła ten temat w nowej odsłonie, który prawdopodobnie zachwyci wiele osób, które kochają fantastykę, a zarazem osoby, które chcą zacząć swoją przygodę z gatunkiem, jakim jest fantasy. Argument numer 4 „Cudze chwalicie, swego nie znacie” Każdy zapewne dał się podejść, choć na moment, że opowiadam o książce wydaną przez zagraniczną autorkę. No cóż, nic bardziej mylnego. Melissa Darwood to pseudonim polskiej autorki, która pragnie pisać o nowych jeszcze niezatartych szlakach, które tylko czekają na swoje odkrycie. Dlatego też chciałabym was serdecznie zachęcić do sięgnięcia po tą naprawdę dobrą, pełną emocji i nadziei opowieść.

Natalia Pych 23-09-2018

Ta okładka jest naprawdę śliczna! Trochę pozytywniej nastawiła mnie do lektury, której obawiałam się po lekturze niezwykle schematycznej i naiwnej "Laristy". Do "Tryjonu" podchodziłam więc z rezerwą i bez większych oczekiwań. Wyszło to chyba na dobre. Zauważyłam wiele niedoskonałości i braku dopracowania dość ważnych elementów fabuły lub charakterystyki postaci, niemniej widać, że autorka Melissa Darwood poprawiła nieco swój styl. Udało mi się jakoś przebrnąć przez całą książkę, chociaż nie bez trudności. Niestety, o ile w "Lariście" akcja gnała na łeb, na szyję, o tyle w "Tryjonie" znalazły się zbędne wydłużenia, które mnie osobiście naprawdę zanudzały. Sama piszę i rozumiem, że ciężko znaleźć jest tutaj złoty środek, niemniej gdzie podział się redaktor, który zwróciłby na to uwagę? Albo też dlaczego tego nie zauważył? Być może te zbędne dłużyzny mają związek z tym, że bardzo dużo rzeczy zostało ujawnionych już na początku historii, przez co potem zwyczajnie nie było żadnej tajemnicy do odkrycia czy zagadki do rozwiązania. Do tego koniec niestety niezwykle rozczarował - był po prostu prosty, nijaki, kompletnie bez emocji... Niestety, jak widać, okładka to nie wszystko. Niemniej życzę Melissie Darwood, by dalej pracowała nad swoim warsztatem i pomysłami na powieści oraz w przyszłości trafiała na redaktorów, którzy nie będą obawiać się wskazania, co gdzie dodać, co zmienić, a co lepiej usunąć.

Malinka94 16-09-2018

Zastanawialiście się gdzie traficie po śmierci? Albo inaczej… czy trafi tam wasze ciało, dusza, a może obie? Obecnie w literaturze dla młodzieży (ale nie tylko) spory odsetek książek dotyczy życia po śmierci, tego co dzieje się, kiedy umieramy na ziemi, dla świata. Melissa Darwood również podjęła się próby przedstawienia swojej wizji dotyczącej piekła czy też raju. Nie miałam okazji czytać nic z wcześniejszych pozycji autorki, dlatego też nie mam porównania, co do samego stylu. Do rzeczy! Mila to siedemnastolatka, której zdarza się „odpłynąć”, czyli w jednej chwili wykonuje jakąś czynność, a w kolejnej stoi przy ladzie w sklepie i płaci za zakupy. Co robiła w czasie kiedy nie miała świadomości? Nie wiadomo. Ona sama tego nie wie, ale przeraża ją to, że w chwilach, gdy „odpływa” może robić rzeczy, których potem może żałować, a przede wszystkim to, że niczego nie pamięta. Pewnego razu traci świadomość na pięć lat, których finałem jest zabójstwo męża i samobójstwo. Właśnie wtedy Mila odzyskuje świadomość i budzi się w Tryjonie. Tryjon to takie osobliwe miejsce, gdzie albo ląduje się wśród Jezioran, dusz, które po dokonanych zbrodniach szczerze żałują, lub trafia się do Samotni, gdzie na wieczność siedzi się na jednym kamyku i nie można nawet palcem ruszyć, z zachowaniem pełnej świadomości! Mila jest jednak takim przypadkiem nie do końca wiadomym i pewnym, dlatego też Pretor Zachary pomaga jej rozwiązać zagadkę jej utraty świadomości. Wizja, jaką przedstawiła Melissa Darwood jest niewątpliwie ciekawa, ale na początku nie potrafiłam się nadziwić jak akcja szybko nabiera tempa, jak wydarzenia szybko po sobie następują. No kurde, trochę wolniej! Bardzo rzadko zdarza mi się książka, która właściwie bez żadnego wstępu od razu przechodzi do sedna. Odbija się to na relacji Mila – Zachary, bo w moim odczuciu ta dwójka właściwie nic o sobie nie wiedziała, by mogła powiedzie,ć że coś do siebie czuje. Mila cierpiała na schorzenie określane, jako osobowość wieloraka, co moim zdaniem powinno rzutować na jej decyzje, na jej zachowanie. Nie znam się na medycynie, przyznaję się bez bicia, ale dla mnie osoba, która nosi w sobie kilka osobowości i które w odpowiednich momentach życia jej dochodzą do głosu, nie jest tak do końca świadoma rodzącego się uczucia, dlatego Mila powinna w mojej ocenie trzymać Zacharego na dystans. Ciekawe, choć na dłuższą metę męczące były kolejne opowieści dotyczącego okoliczności trafienia do Tryjonu napotkanych przez głównych bohaterów osób. Przez to właśnie w tej opowieści nie działo się nic. Jedynie może rozdział „Życie” był ciekawy i powoli rozjaśniał mi sytuację, do czego zmierza końcówka. Bez wątpienia ta książka ma w sobie pewną mądrość, by korzystać z każdego dnia, nie marnować go na głupstwa, tylko cieszyć się tym, co się ma, bo nie wiadomo, dokąd życie nas zaprowadzi. Również i nasze dzieciństwo ma wpływ, jakimi dorosłymi się staniemy, a osobowości przypisane poszczególnym sytuacją w moim mniemaniu ma każdy z nas. Każdy z nas ma jedną twarz spokojną, umiarkowaną drugą przebojową, w zależności od okoliczności! Ze swojej strony polecam, bo czyta się szybko, jest lekka w sam raz na jedno popołudnie ;) Książka przeczytana dzięki serwisowi https://czytampierwszy.pl

werka_@onet.pl 31-07-2018

Autorka pokłoniła się przed życiem oraz śmiercią, ja do tej pory mam mętlik w głowie i cały czas myślę o wielu kwestiach. O tym, jak wielki wpływ na życie mają nasze czyny, o tym, co czeka nas po śmierci, czy nasze wybory, decyzje i uczynki będą miały wpływ na to, gdzie trafimy po śmierci i czy przed kimś odpowiemy za każdy grzech. Język, jakim została napisana owa powieść, bardzo przypadł mi do gustu. Jest on prosty, jednak bardzo wysublimowany i idealnie dopasowany do panującego klimatu. Można poczuć w niej nieco magii i dreszczyku, jednak uważam, że książka ma w sobie wątek psychologiczny i jest on wyraźnie wyczuwalny. Retrospekcje dodają całości uroku i pomagają zrozumieć, co dokładnie miało miejsce w przeszłości bohaterów i dlaczego znajdują się we wspomnianym, tytułowym Tryjonie. Świetnie wykreowany jest cały przedstawiony świat, nie było tam cukierkowo, kolorowo, ale też nie było jak w piekle. Opisy nie były za długie, nie przynudzały. Akcja powieści jest bardzo wartka i wciągająca. Ta książka kierowana jest do każdego, bez względu na wiek czy płeć. To niesamowita historia, momentami zaskakująca, poruszająca ważne i trudne tematy w bardzo przystępny sposób. "Śmierć to część życia, przypomina oddech, tylko że bardzo długi" www.czytampierwszy.pl

books 30-07-2018

Mila to 17 letnia dziewczyna, która nie do końca potrafi odnaleźć się w świecie. Co pewien czas traci pamięć, ktoś inny przejmuje kontrolę nad jej ciałem. Podczas jednej takiej ,,dziury'' Miła dokonuje czegoś bardzo złego. Dlatego trafia do Tryjonu, to właśnie tam ma udowodnić, że jest nie winna. Ale jak skoro nic nie pamięta? Książka do ostatnich stron trzyma w napięciu. Można też liczyć na kilka bardzo ciekawych i niespodziewanych zwrotów akcji. Mamy w niej też wątek miłosny (dla mnie ogromny plus, bo uwielbiam coś takiego

zarwananoc 18-06-2018

"Życie dla gruboskórnych jest naszyjnikiem z pereł, dla wrażliwych zaś obrożą z cierni. " Pierwszą książkę, jaką przeczytałam Melissy Darwood było "Luonto" i od razu stwierdziłam, że przy najbliższej okazji muszę sięgnąć po jej twórczość! Taka okazja nadarzyła się dzięki Czytampiewszy, gdzie po zobaczeniu książki od razu ją zamówiłam i jak najbardziej tego nie żałuję. Autorka wprowadza Nas w świat Mili, która często traci świadomość. W zależności od sytuacji dziewczyna ucieka wgłąb siebie i zmienia się w którąś z pięciu osób. Pewnego dnia po wróceniu do swojej osoby dowiaduje się, że popełniła zbrodnię, mianowicie zabiła mężczyznę. Mila nic nie pamięta o zaistniałej sytuacji i w tym tkwi problem. Dziewczyna musi udowodnić swoją niewinność, inaczej trafi do Samotni, miejsca gdzie nadzieja na lepsze jutro umiera. W uniknięciu najgorszego pomaga Zachary, który stara się doprowadzić ją do miejsca zwanego Wyspą Zbawionych, gdzie jest możliwość spędzenia w spokoju życia pośmiertnego . Mężczyzna pełni straż przy celi dziewczyny i stara się jak najlepiej doradzić, lecz posiada także ukryty cel. Jaki i dlaczego go ukrywa? Niestety najlepszych wątków Wam nie zdradzę. Mielissa Darwood daje nam duży zastrzyk akcji. Na każdej stronie książki dzieją się niestworzone sytuacje, co utrudnia nam odłożenie Tryjonu choćby na godzinę. Historia cały czas potrafi zaskoczyć, jak i wzbudzić w człowieku zdziwienie odnośnie wyobraźni autorki. Cała fabuła książki jest oryginalna jak i porusza temat nad, którym każdy z Nas myślał. Widzimy wybór spędzenia życia po śmierci w spokoju lub w Samotni, gdzie zostajemy tylko z swoimi myślami i plecami innego skazańca przed oczami. Osobiście, historia dała mi do myślenia nad moim postępowaniem. Zadałam sobie wiele pytań, między innymi czy aby na pewno dobrze postępuje? Według mnie, duża ilość osób powinna przeczytać tą książkę, choćby ze względu nakłonienia do rozmyślań o swoim postępowaniu. Oczywiście jak w książkach young adult występuje wątek miłośny. Uczucie rodzi się między Mlią, a jej opiekunem Pretorem Zacharym. Na szczęście związek nie pełni głównego wątku w książce, raczej skłaniamy się do problemu dziewczyny, która nie potrafi kontrolować swoimi osobowościami. Reasumując, autorka dała nam książkę lekką, na jeden wieczór. Tryjon pokazuje nam chorobę dziewczyny ciekawie połączony z wątkiem fantasy, co daje efekt przyjemnej lektury. Książkę Melissy Darwood na pewno polecę osobą, które uwielbiają fantasy, lekkie wątki miłosne i dużą dozę akcji. "Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz, dokąd zmierzasz. Ważne jednak, z kim idziesz, a nie dokąd podążasz" Czytampierwszy

Kamila 25-04-2018

Melissa Darwood stworzyła książkę mądrą, dobrą i przyjemna w odbiorze. Pouczającą i uczulająca na to, że nasze czyny i zachowania kształtują naszą przyszłość. Wymyśliła świetny, oryginalny świat, który jest pomysłem na to, gdzie możemy trafić po śmierci, a autorka nie boi się o niej mówić. Jestem pod wrażeniem jej kreatywności i realizacją tej książki. Historia jest oryginalna, wciągająca, zaskakująca i budząca emocje, czytało mi się ja bardzo dobrze i bardzo szybko. Z pewnością sięgnę po więcej książek Melissy i jak najbardziej polecam Tryjona! Zapraszam też do zerknięcia na czytampierwszy,pl :)

ZaczytanaOlaa 23-04-2018

Pełna recenzja u mnie na blogu zaczytanaolaakochaczytac.blogspot.com zapraszam!!! Chcę Wam przedstawić naprawdę bardzo ciekawą i wartą przeczytania książkę- "Tryjon" Melissy Darwood. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i już wiem, że nie ostatnie. Po czym poznaje się dobre książki? Po tym, że gdy zacznie się je czytać, to nie idzie ich odłożyć, a jeżeli już odłożyliśmy to akcja jest ciągle w naszej głowie i nie potrafimy o nich zapomnieć i myśleć o czym innym. Tak właśnie jest w przypadku tej książki. Mila różni się od wszystkich., często niestety traci świadomość, a gdy po czasie wraca do siebie, to nie wie gdzie jest i co robiła przez ten czas. Pewnego dnia trafia do zaświatów zwanych Tryjonem, gdzie dowiaduje się, że jest martwa i zabiła człowieka. Czy to okaże się prawdą? Dlaczego Mila traci świadomość? Czy dane jej będzie to wszystko naprawić? Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania koniecznie musicie przeczytać tą książkę! Na początku muszę przyznać, że nie spodziewałam się po tej historii nic wielkiego, ale się pomyliłam !!! "Tryjon" czyta się bardzo szybko i przyjemnie, zdecydowanie zaliczam czas spędzony na przeczytaniu tej książki jako dobrze wykorzystany. Historia ta porusza bardzo ważne tematy i daje nam wskazówkę, żeby każdy z nas żył tu i teraz, żył teraźniejszością a nie przyszłością i przeszłością. Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, akcja i świat przedstawiony w tej książce bardzo mi się spodobał, wciągnął i nie pozwolił go opuścić do samego zakończenia. Wciągająca historia, nieprzeciętni bohaterowie i cudowna okładka. Czego chcieć więcej? W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie !! Gwarantuję Wam to!! Polecam!! Zdecydowanie ta książka należy do najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku, szybko o niej nie zapomnę, a za jakiś czas pewnie do niej wrócę. Moja ocena to 10/10.

hopeforbooks 22-04-2018

Moją przygodę z Melissą Darwood zaczęłam od "Luonto", które wywarło na mnie ogromne wrażenie głównie ze względu na przesłanie, jakie ze sobą niesie. Jednak według mnie "Tryjon" wypada dużo lepiej na tle poprzedniej powieści tej autorki. Opowiada on historię Mili, która miewa zaniki pamięci. Pewnego dnia "budzi się" w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że minęło 5 lat, nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni. Melissa Darwood ponownie mnie nie zawiodła i cały świat stworzyła od podstaw. Jest on bardzo dobrze wykreowany, ale jednocześnie przedstawiony w prosty i logiczny sposób, tak że nie da się pogubić. Autorka oprowadza nas po nim, dzięki czemu jeszcze lepiej można go poznać i docenić jej niezwykłą wyobraźnię. Na przykładzie Mili i Zachariasza można dojść do wniosku, jak ważne jest w naszym życiu wsparcie drugiego człowieka i jak wiele można dzięki niemu zdziałać. Mila na początku powieści była bardzo zagubioną bohaterką, która traci kontakt z rzeczywistością. W dzieciństwie nie otrzymała wsparcia od najbliższych, dzięki czemu w jej umyśle wykształciły się inne osobowości, które pomogły jej przetrwać ciężkie chwile. Jednak gdy w jej życiu pojawia się Zachary, wszystko się zmienia. Otrzymuje od niego tak dużo wsparcia i siły, że postanawia zawalczyć o siebie. Mila jest bardzo złożoną i rozbudowaną bohaterką, a jej psychika została dogłębnie zbadana na stronach powieści. Jednak autorka nie zapomina o innych bohaterach i im również poświęca uwagę. Dzięki czemu możemy również poznać historię innych osób

jeszczerozdzial 21-04-2018

Dzień 126 Przebudziłam się w sklepie słysząc -Pani złotówka reszty.. Jakiej reszty..co ja robię w sklepie z butami..dlaczego do jasnej ciasnej kupuję szpilki ?? I dlaczego kupuje takie drogie ? To znów nie byłam ja..to znów się stało. Dzień 128 Miałam być matką. Miałam męża. .. Zaraz..ja zabiłam go a za chwilę siebie... to..to znów nie byłam ja ...JA NIE MAM TYLU LAT. JA NIE MAM MĘŻA. TO NIE JAAA !! DZIEŃ 129 Jestem Mila, jestem nastolatką ..a to co czytaliście przed chwilą to kawałki historii, którą chcę Wam opowiedzieć w Tryjonie. Moja książka ma premierę 18 kwietnia. Tryjon to historia nastolatki, którą nie pamięta ostatnich pięciu lat. Nie pamięta ich nie ze względu na imprezy czy alkohol. Nie pamięta bo jej życiem ktoś kieruje. Ale kto ? kieruje nim kilka osób w zależności od uczucia. Patrycja towarzyszy nam podczas sytuacji miłosnych. Anna podczas chwili stresu i lęku. Wanda to opiekun zwierząt, roślin czy ludzi. Roberta możemy poznać podczas chwili zagrożenia życia. Wszystko było by dobrze gdyby nie przebudzenia w dziwnych miejscach czy czasie. Wszystko było by dobrze, gdyby nie przebudziła się w Tryjonie, czy zaświatach, które decydują o miejscu odpokutowania win. W ciągu kilku godzin dowiaduje się o sobie kosmicznych rzeczy. Towarzyszy jej szok i niepokój. Dlaczego niepokój ? Bo Mila musi udowodnić,że jest niewinna. Ale jak udowodnić skoro nie pamiętasz nic z ostatnich 5 lat? Jak udowodnić skoro nawet w czasie przesłuchania kierują tobą inni ludzie? "- Chce mi się Pic. - Mila przystanęła, zwilżając spierzchnięte wargi. - Już ci mówiłem: to złudzenie. Jesteśmy półmartwi. Nie jemy, nie pijemy, nie śpimy, nie rozmnażamy się. " Ocena: Daje 10/10 bo .. Mila to nastolatka, która balansuje na jawie i iluzji. To bohaterka, której uczucia i historię poznajemy w idealnych wręcz opisach. Nie są one ani za krótkie ani za długie. Nie nudzą a ciekawią. Zachęcają nas do poznania bohaterki. Książka pełna jest dynamizmu i uwaga WCIĄGA BARDZO MOCNO. Porusza wiele problemów nie tylko nastolatek ale i dorosłych ludzi. Nie tylko Mila jest dopracowana w każdym calu jako bohaterka lecz również Pretor. Książka porusza, opowiada z pozoru błahą historię lecz tak naprawdę zmusza nas do refleksji. Do rozmyśleń nad tym co robimy i jak. Radzenie sobie z problemami czy samo kierowanie jednym ciałem przez kilka osób to genialny pomysł. Bo przyznajmy się, że w dzisiejszych czasach często kierujemy się tym co myślą inni. Okładka jest spójna z treścia. Przedstawia dziewczynę z puzzli. Puzzle mogą symbolizować historie naszej bohaterki i jej zmagania. Akcent ten możemy dostrzec podczas każdego nowego rozdziału. "Zaczęłam biec. Mijałam uczniów innych klas,którzy patrzyli na mnie, jakbym była odmieńcem, dziwadłem. I tak też się czułam. Byłam inna. " Premiera już 18 kwietnia !! Zachęcam do lektury !! Książka pochodzi z : https://czytampierwszy.pl

Justyna 20-04-2018

„Życie dla gruboskórnych jest naszyjnikiem z pereł, dla wrażliwych zaś obrożą z cierni”. Melissa Darwood – jak to zagranicznie brzmi! Tymczasem to pseudonim naszej rodzimej pisarki, która jak sama przyznaje w ten sposób stara się zatrzeć granicę miedzy fikcją literacką a rzeczywistością. Jak sama zapowiada „pisze dla czytelniczek młodych duchem, które poszukują w książkach romantycznych uczuć, intensywnych emocji, bohaterów, którzy na długo pozostają w pamięci i tajemnic ze świata fantastyki”. Zarówno okładka i ten cały opis przywodzi na myśl, że będzie to powieść dla nastoletnich dziewcząt… Pamiętam, że ja w latach nastoletnich zaczytywałam się serią o Ani co zamieszkała na Zielonym Wzgórzu czy książkami Małgorzaty Musierowicz. Z biegiem czasu i literatura tego typu podryfowała w innym kierunku. W „Tryjonie” mamy i życie i śmierć, istnienie kilku osobowości w jednym ciele, przedziwną nierealną krainę, śmiałe erotyczne sceny, trochę obrzydliwości. Chyba jak to na fantastykę przystało (o!, to dlatego książek z tego gatunku lekko unikam…). „Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu stanowimy całość. Im mniej wody, tym glina jest mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada – na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków.” Tryjon to kraina gdzie liczą się sprawiedliwość, uczciwość i prawda, a czas odmierzany jest sumą oddechów. Leży w blasku trzech półsłońc i trzech księżyców. To miejsce styku jawy ze snem, gdzie śmierć wygrywa z życiem. Składają się na nią trzy wyspy – Potępionych (gdzie znajduje się tymczasowy areszt dla skazanych), otoczona wodami Sylonu, które są więzieniem dla potępionych; Nawróconych, w jej wschodniej części odbywają się procesy osadzonych; Zbawionych, schronienie dla niewinnych. Trafia do niego Mila, która praktycznie od pięciu lat żyje jakby nie w swoim życiu, dodatkowo cierpiąc na zaniki pamięci, które skutecznie utrudniają normalne funkcjonowanie. Zamkniętych jest w niej pięć osobowości, które uaktywniają się w zależności od humoru czy stanu emocji i przejmują kontrolę nad jej życiem. Jak się okazuje siedemnastoletnia Mila jest oskarżona o zabójstwo swojego męża – budzi się w celi Tryjonu jako osadzona, a do tego dowiaduje się, że sama nie żyje. Dzieje się! „Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz, dokąd zmierzasz. Ważne jednak, z kim idziesz, a nie dokąd podążasz”. Nieśmiało mogę porównać „Tryjon” do „Boskiej komedii” Dantego. Mila podróżuje przez trzy krainy Tryjonu żeby wreszcie dotrzeć do prawdy. Głównie o sobie, a także o tym dlaczego tu trafiła. To droga do swoistego katharsis. Jest pod opieką Pretora Zacharego, z którym nawiązuje szczególną więź. W trakcie podroży poznaje historię kilku osób, które trafiły do Tryjonu za różne przewinienia, a teraz próbują odkupić swoje winy. Kolejne skojarzenie jakie wykluło się podczas lektury to… dobrze skrojona gra przygodowa na PC. Jestem fanką serii o bohaterskiej pannie Croft – wędrówka Mili i Zacharego od razu skojarzyła mi się ze zdobywaniem punktów doświadczenia, zdobywaniu artefaktów i walką z bossem. Nie można zarzucić autorce braku pomysłu i przemyślanej konstrukcji powieści. Każdy element dobrze do siebie pasuje. Dużo tu symboliki i mocno dopracowanego wątku psychologicznego. Są nagłe zwroty akcji, sporo sensacji, szczypta horroru. Nieprzewidywalne sytuacje ciągle balansują na granicy snu i jawy. Powieść pisana prostym językiem, bez ukwiecenia i niepotrzebnych udziwnień. Postaci są wyraziste, ich losy z góry przemyślane. Może jest trochę „za słodko”, ale rozumiem że taki był celowy zamiar. Zresztą inna wersja średnio pasowałaby do całości. Przed fantastyką broniłam się rękami i nogami, bałam się że nie przebrnę nawet do połowy. Byłam przekonana, że to nie dla mnie, że pogubię się w zawiłościach nierzeczywistych światów. Tymczasem nie było tak źle… Nawet trochę zaangażowałam się w historię. Choć i lekki uśmieszek drwiny się pojawił. Fani gatunku z pewnością będą zachwyceni. I chociaż czytało się przyjemnie i szybko – to jednak nie moja bajka. Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości portalu czytampierwszy.pl Wszystkie cytaty pochodzą z „Tryjon” Melissa Darwood

jeszczerozdzial 18-04-2018

Ocena: Daje 10/10 bo .. Mila to nastolatka, która balansuje na jawie i iluzji. To bohaterka, której uczucia i historię poznajemy w idealnych wręcz opisach. Nie są one ani za krótkie ani za długie. Nie nudzą a ciekawią. Zachęcają nas do poznania bohaterki. Książka pełna jest dynamizmu i uwaga WCIĄGA BARDZO MOCNO. Porusza wiele problemów nie tylko nastolatek ale i dorosłych ludzi. Nie tylko Mila jest dopracowana w każdym calu jako bohaterka lecz również Pretor. Książka porusza, opowiada z pozoru błahą historię lecz tak naprawdę zmusza nas do refleksji. Do rozmyśleń nad tym co robimy i jak. Radzenie sobie z problemami czy samo kierowanie jednym ciałem przez kilka osób to genialny pomysł. Bo przyznajmy się, że w dzisiejszych czasach często kierujemy się tym co myślą inni. Okładka jest spójna z treścia. Przedstawia dziewczynę z puzzli. Puzzle mogą symbolizować historie naszej bohaterki i jej zmagania. Akcent ten możemy dostrzec podczas każdego nowego rozdziału. https://czytampierwszy.pl

subiektywnik literacki 16-04-2018

Wyobraź sobie, że wychodzisz dziś z domu, jak co poniedziałek, do szkoły, do pracy, czy po prostu do swoich zajęć. Zamykasz drzwi od domu, mieszkania i nagle błysk - od tej pory wyłącza ci się świadomość, nie panujesz nad swoim życiem, nie wiesz co robisz, gdzie i z kim jesteś, a "wracasz do siebie" np. w centrum handlowym, kiedy sprzedawczyni podaje ci rachunek za buty, których w ogóle nie potrzebujesz, które ci się nie podobają, ale podobno sama je przed chwilą wybrałaś? Intrygujące? No ba! A bohaterka, o której mowa ma tak od dzieciństwa. Wyrwy w jej świadomości, pamięci zdarzają się codziennie. W pogodni za codziennością często nie rozpoznajemy samych siebie. Nie lubimy tracić nad sobą kontroli,karcimy się za wybuchy złości, potępiamy za lękliwość, wstydzimy się smutku, milczenia, lub zbyt pochopnie wypowiedzianych słów. Wypieramy niewygodne dla nas emocje, bo tak nas nauczono. Pytanie tylko, kim byśmy się stali, gdyby ich zabrakło? s.8 Fugi, bo tak procesjonalnie diagnozuje je psychiatra powodują dyskomfort do tego stopnia, że Mila nie wie, co jest prawdą, a co nie. Pewnego razu budzi się w ciemnej jaskini, sali, lochu -do końca nie może zidentyfikować miejsca, okazuje się, że nie żyje, a przed śmiercią popełniła morderstwo. Jak udowodni swoją niewinność? Czy rzeczywiście dopuściła się haniebnego czynu? Gdzie się znajduje? Co działo się z nią wcześniej? Czym jest Tryjon? Dlaczego się tutaj znalazła? I czy zazna jeszcze szczęścia i spokoju? Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy strachem a lękiem. Pierwszy występuje w stanach realnego zagrożenia, drugi zaś rodzi się z wyobrażonego niebezpieczeństwa. s.72 Mila ma 17 lat, jak każda nastolatka spotyka się ze znajomymi, chodzi do szkoły, ma marzenia. Kiedy pewnego dnia straci świadomość i ocknie się w Tryjonie, okaże się, że jej osobowość nie jest prosta, bo składa się z pięciu, poza nią samą innych świadomości. W zależności od tego jakie emocje nią targają, taka postać zaczyna działać za nią. Dziewczyna trafia do Tryjonu, miejsca podobnego do czyśćca, bo właśnie tutaj po śmierci ciała trafia świadomość i zostaje osądzona według tego jakie były działania za życia. Może trafić do Potępionych, Nawróconych lub Zbawionych. Gdzie trafi Mila? Czy Pretor Zachary, który opiekuje się dziewczyną i ma ją doprowadzić przed sąd okaże się tylko przewodnikiem, czy posłuży się dziewczyną do osiągnięcia własnych celów? A może ich losy splotą się już na zawsze? Ogarnął mnie żal i wyrzuty sumienia. Jak bardzo my, ludzie, istoty zdolne do empatii, potrafimy być głusi i ślepi na cierpienie drugiej osoby, dopóki nie poznamy o niej całej prawdy. s.130 "Tryjon" to wspaniale opowiedziana historia dorastania, tego jaki wpływ na nas mają nasze wspomnienia. To również piękna metafora życia po śmierci, sposobu na rozliczenie się z własnych win. Autorka poprzez psychologię bohaterów, zagłębienie się w ich stany emocjonalne wnika w ich duszę, by pokazać jaki wpływ zdarzenia mają na naszą psychikę i w jaki sposób umysł radzi sobie ze wspomnieniami wypychając pewne zdarzenia z podświadomości. Można żyć przeszłością, albo starać się doceniać teraźniejszość. s.136 Muszę wam powiedzieć, że bardzo chciałam przeczytać "Tryjon", choć jak dobrze wiecie ja nie gustuję w fantastyce. Przekonał mnie jednak trailer do książki, oraz zapowiedź związana z psychologią, co zapowiadało ogromnie metaforyczną opowieść. I nie żałuję. Jest to jedna z książek, które będę polecała dalej, bo zawiera w sobie tyle odniesień, metafor i alegorii, że aż miło czytać. Świat stworzony przez Melissę Darwood jest rzeczywistością alternatywną. Jeśli ktoś nie bardzo wieży w niebo i piekło, jeśli nie uznaje światów po śmierci, może spodoba mu się alternatywa w postaci Tryjonu. To, co się dzieje, teraz jest jedynie sumą oddechów, które przeminą, tak jak życie. To, co nas spotyka, nie jest czarne, ani białe. Kolorów jest nieskończenie wiele, tak jak odcieni szarości. Trzeba tylko potrafić je dostrzec. s.185 Poza tym od razu pokochałam Milę, główną bohaterkę. Jest taka zupełnie normalna. Jej wrażliwość wskazuje na tajemnicę jaką w sobie nosi, a o której dowiadujemy się tak naprawdę dopiero na samym końcu. Sposób autorki na opowiedzenie jej historii przez wyciągnięcie na pierwszy plan warstwy psychologicznej jest czymś co mnie absolutnie kupiło. Po fantastyce młodzieżowej spodziewałam się czegoś o nastolatkach z wątkiem romantycznym, a tutaj miło się zaskoczyłam, bo oczywiście to wszystko tutaj jest, tylko tak sprytnie wetknięte pomiędzy historię, że nie razi, nie jest nachalne i jest jakby wisienką na torcie. Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu stanowimy całość. Im mniej wody, tym glina jest mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada - na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków. s.8 Ogromnie Wam polecam lekturę "Tryjonu" Melissy Darwood. Jest to świetnie skonstruowana literatura rozrywkowa, z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, fantastyka młodzieżowa rozszerzona o warstwę emocjonalną. Lektura tego tytułu pozwala zatrzymać się na chwilę, zastanowić na sobą, nad tym jak postrzegamy też innych, nad tym co dzieje się w głowie po traumatycznych przeżyciach i jak sobie z tym wszystkim radzić, by żyć. Rzadko się zdarza, że jakaś historia wciąga mnie na tyle, że chodzę z książką wszędzie. Tutaj się udało i myślę, że wy też polubicie tę opowieść. Ja ją wchłonęłam w ciągu 24 godzin i niech to będzie najlepsza rekomendacją.

Domi czyta 16-04-2018

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Premiera: 18.04.2018 „(…) każdy strach można pokonać, jeśli ma się wolę walki i kogoś, kto stanie u twojego boku.” – fragment powieści. Gdzieś w blasku trzech półsłońc i trzech księżyców znaleźć można krainę o nazwie Tryjon, gdzie czas odmierzany jest sumą oddechów. Gdzieś na styku jawy i snu śmierć miesza się z życiem, a ludzkie wybory i środowisko, w którym człowiek wyrósł, determinują to, co dzieje się z nim po śmierci. Zabiłeś kogoś i nie ma w tobie za grosz skruchy? Trafiasz na Wyspę Potępionych, by wiecznie rozpamiętywać minione zło. A może szczerze żałujesz złych uczynków? Wtedy dołączasz do swoistego plemienia Jezioran. Na osoby prawdziwie niewinne czeka Wyspa Zbawionych. Piekło, czyściec i niebo w interpretacji Melissy Darwood, zaprezentowanej w najnowszej powieści „Tryjon”, poznaje nastoletnia Mila, która niczym bohater „Boskiej komedii” Dantego przemierza wraz ze swoim strażnikiem, Pretorem Zacharym, równoległą rzeczywistość. Podróż ta będzie mieć dla Mili kluczowe znaczenie, bo tylko w ten sposób, może dowiedzieć się, dlaczego trafiła do Tryjonu. Dziewczyna cierpi bowiem na niezrozumiałe dla niej zaniki pamięci, w czasie których kontrolę nad nią przejmuje ktoś inny, a odmienne stany świadomości wpędzają ją najczęściej w problemy. Okazuje się, że Mila zamordowała człowieka, a sama popełniła samobójstwo. Jednak czy to na pewno była ona? „Tryjon” to perfekcyjnie przemyślana, pełna symboliki powieść fantasy z doskonale opracowanym wątkiem psychologicznym, która opowiada o poszukiwaniu samego siebie, odnajdywaniu wiary w ludzi oraz godzeniu się z tym, co nieuniknione. To powieść o nadziei – nadziei na odkupienie win oraz na oswojenie tego, co ostateczne. To również świadectwo tego, jak ważna jest dla człowieka obecność wyrozumiałego towarzysza w życiu, będącego wsparciem w każdej sytuacji – rodzica, przyjaciela czy kochanka. Zwroty akcji, sceny pełne dramatyzmu z jednej strony, a pełne uczuć z drugiej, obmyślony w każdym detalu świat przedstawiony oraz bohaterowie z krwi i kości, borykający się z bolesną przeszłością i walczący o lepszą przyszłość oraz lepszą wersję samych siebie – oto recepta na literacki sukces! Każdy powinien przeczytać tę książkę, bez względu na swój wiek, ponieważ Melissa Darwood posługując się swoją niewyobrażalną wyobraźnią, tworzy historie ujmujące swą oryginalnością, zapadające w pamięć, a przede wszystkim zawierające ponadczasowe przesłanie. Odnajdźcie sami przesłanie płynące z „Tryjonu”, a gwarantuję Wam, że nie będziecie zawiedzeni. Serdecznie dziękuję autorce za egzemplarz recenzencki powieści, opatrzony spersonalizowaną dedykacją, a Wydawnictwu SQN za przyciągającą wzrok okładkę, idealnie oddającą charakter książki. Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony talentu polskiej autorki, która pisząc pod pseudonimem Melissa Darwood, funduje czytelnikom niezapomniane wrażenia w słownej oprawie przygody, psychologii i fantastyki na światowym poziomie. W moim osobistym rankingu, „Tryjon” dorównuje doskonałemu „Pryncpium” i zyskuje ex aequo z nim miano najlepszej powieści w dotychczasowym dorobku autorki. www.domi-czyta.pl

Honorata 12-04-2018

O autorce słyszałam już wcześniej i to dobrych opinii. Jednak nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnej z jej poprzednich pozycji, więc gdy nadarzyła się okazja żeby przeczytać Tryjona długo się nie zastanawiałam i od razu gdy książka do mnie dotarła zabrałam się za czytanie. Muszę przyznać, że myślałam, że książka jest trochę o czymś innym. Chociaż może to złe określenie. Wiedziałam o czym jest książka, ale nie wiedziałam, że cała historia zostanie przedstawiona w taki sposób. Czy mimo tego Tryjon mi się podobał? Odpowiedź jest twierdząca. Główną bohaterką książki jest Mila. Z pozoru zwykła nastolatka, chodząca do szkoły i mająca problemy z matką alkoholiczką. Jednak są to niestety tylko pozory. Tak naprawdę ma ona pięć różnych osobowości, które przejmują kontrolę nad jej życiem. Pewnego razu, gdy postanawia zgłosić się o pomoc do psychologa, jedna z osobowości przejmuje jej ciało. Gdy Mila w końcu odzyskuje świadomość budzi się w dziwnym miejscu, a jakiś obcy mężczyzna próbuje jej wmówić, że tak naprawdę ma 22 lata (a nie 17 tak jak myślała), zabiła swojego męża i popełniła samobójstwo, a jej grzechy osądzi Arbiter. Tym mężczyzną okazuje się Pretor Zachary, a miejsce w którym obecnie przebywa to Tryjon. Czy Mili uda się udowodnić swoją niewinność? Czy podczas swojej podróży poza pogodzeniem się z samą sobą uda się jej znaleźć coś jeszcze? Tego trzeba przekonać się samemu sięgając po książkę. Ogólnie książka mi się podobała. Autorka stworzyła ciekawy świat i wykreowała nieprzeciętnych bohaterów. Podobało mi się, że fabuła nie skupiła się tylko na głównej bohaterce, ale inne postacie również miały ciekawą historią. Tryjon może wydawać się kolejną pozycją z literatury młodzieżowej. Porusza jednak dosyć ważne tematy jakim jest problem z własną osobowością, alkoholizm czy rozróżnienie co jest dobre, a co nie. Książka nie jest też jakimś grubaskiem, żeby ją przeczytać wystarczą dwa wolne wieczory. Autorka ma przyjemny styl pisania. Nie udziwnia, nie używa zbyt kwiecistego języka. Dzięki czemu można skupić się na samej lekturze, a nie zastanawiać się co autor miał na myśli. Jest to moja pierwsza książka Melissy Darwood, ale na pewno nie ostatnia. (książkę posiadam z serwisu www.czytampierwszy.pl)

My fairy book world 09-04-2018

W tej książce główną i najważniejszą postacią jest Mila — młoda, zagubiona dziewczyna, która bardzo często traci świadomość. Początkowo były to krótkie chwile, jednak z czasem stawały się one coraz dłuższe i dłuższe... Pewnego razu, po takim incydencie z utratą świadomości dziewczyna budzi się w dziwnym miejscu, zwanym Tryjonem. Według Pretora Zacharego dziewczyna przed swoją śmiercią dopuściła się zbrodni i wylądowała w zaświatach, gdzie będzie musiała dowieść swojej niewinności... Czy dziewczyna, która nie pamięta kilku ostatnich lat swojego życia, zdoła się obronić? Czy pozna tajemnicę Tryjonu? O tym dowiecie się z książki! To, co najbardziej zachwyca w tej książce to wykreowany przez autorkę świat. To już stało się wizytówką Melissy Darwood — zaczyna zupełnie zwyczajnie, w świecie, który znamy i widzimy każdego dnia, po to, by zaraz przenieść bohatera do fantastycznego świata, który ciężko objąć rozumem. Tryjon to właśnie takie miejsce, które powstało w wyobraźni Melissy i przyciągnęło mnie swoim wyjątkowym klimatem. Czy ktoś z Was zastanawiał się, co się dzieje z człowiekiem po śmierci? Czy istnieją zaświaty, w których nasza dusza zostanie osądzona? Czy istnieje możliwość odpokutowania za winy? Melissa przedstawia nam jedną z możliwości... Bohaterowie to kolejny, bardzo mocny element tej powieści. Zacznę od Pretora Zacharego — jest to skomplikowana postać, która ukrywa swoje uczucia. Czas spędzony z Milą pozwala mu lepiej dostrzec swoje pragnienia, a nam daje okazję, by lepiej go poznać. Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu jesteśmy całością. Im mniej wody, tym glina staje się mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada – na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków. W przypadku Mili było ich pięć. Pięć niezależnych od niej części, pięć masek, pięć osobowości, które swoimi czynami dopuściły się zbrodni, zsyłając Milę do Tryjonu, na Wyspę Potępionych. Największe wrażenie wywarła na mnie postać Mili — naprawdę przy kreacji tej postaci Melissa Darwood wykazała się wielkim talentem. Ta bohaterka jest bardzo skomplikowana, ponieważ tak naprawdę w tej jednej dziewczynie kryje się 5 różnych osobowości, które pokazują się w konkretnych sytuacjach. Uważam, że autorka świetnie poradziła sobie ze stworzeniem tej postaci, zadbała, by przeskoki osobowości miały wyraźną przyczynę, każdą z nich bardzo dobrze opisała. Bardzo lubię styl autorki, ponieważ pisze ona bardzo lekko, plastycznie a przy tym wkłada dużo emocji w swoją powieść. Dodatkowym atutem w powieściach Melissy jest twist akcji w najmniej oczekiwanym momencie i tak też się stało w Tryjonie. Nieprzewidywalna, balansująca pomiędzy jawą a iluzją. Fantastycznie wykreowany świat, rewelacyjni, nieprzeciętni bohaterowie i niesamowita historia, w której każdy odnajdzie coś dla siebie. Melissa po raz kolejny mnie zaskoczyła — gorąco polecam!

Copyright 2022 by merlin.pl All right reserved