Informacja
Wszystkie kategorie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie

Wysłannicy Tom 1 Larista

Kod produktu: 9788366074095
Marka: Kobiece
2059 zł 34,90 zł -39%
Produkt niedostępny

Dostawy od 12,99 zł

opis

Pierwszy tom nieziemskiej serii pełnej miłości!
Larysa przez całe swoje życie marzyła o miłości od pierwszego wejrzenia. I to takiej, która nigdy nie przeminie. Kiedy na swojej drodze spotyka Gabriela, tajemniczego Nieznajomego z sennego koszmaru, jeszcze nie wie, że jej dotychczasowe życie się skończyło. Zarówno on, jak i niedawno poznany Daniel, mają plany względem dziewczyny. Jednak tylko jeden z nich ma przyjazne zamiary. Czy dziewczyna wybierze właściwie?
Życie Larysy całkowicie się zmienia, kiedy pojawia się w nim Gabriel. Ten mężczyzna coś ukrywa, coś, co sprawia, że dziewczyna czuje się śledzona.
Kim są tajemniczy Guardianie i Tentatorzy? Dlaczego życie Larysy jest w niebezpieczeństwie? Czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na miłość od pierwszego wejrzenia?

Melissa Darwood – pisarka pochodzi z urokliwego miasteczka w środkowej Polsce. Wychowała się w otoczeniu lasów, które emanują mrocznością, czarem i tajemniczością. Klimat ten wyczuwalny jest również w jej powieściach. Autorka pisze książki dla siebie i wszystkich czytelników, którzy poszukują w literaturze miłosnych uniesień, nieprzewidywalności, wątków nadprzyrodzonych, odrobiny filozofii i psychologii. To romantyczka, rozmiłowana w przyrodzie, zwierzętach i książkach.
W swojej twórczości posługuje się pseudonimem, aby zatrzeć granicę między fikcją literacką a rzeczywistością. W 2013 roku z sukcesem zadebiutowała powieścią Larista, która obecnie została wznowiona i uzupełniona o nowe rozdziały.

specyfikacja

Informacje podstawowe
EAN
9788366074095
Okładka
Miękka ze skrzydełkami
Data wydania
2018
Język
polski
Ilość stron
320
Marka
Kobiece
dodano do koszyka

Inne tego autora

Zobacz więcej
dodaj opinię

opinie

Średnia ocena:
Średnia ocena
3,75
na podstawie 4 ocen
Posiadasz ten produkt? Pomóż innym i dodaj swoją opinię
Snieznooka 11-08-2018

Miłość od pierwszego wejrzenia, wielu z nas o niej marzy, inni zastawiają się, czy istnieje. Ma swoich zwolenników i zagorzałych przeciwników. Jak to wychodzi w ogólnym rozrachunku? Czy wizja miłości zawartej na stornach „Laristy” Melissy Darwood jest taką, o jakiej marzymy? To nie jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką, książkę udało mi się wygrać w jednym z instagramowych konkursów, co mnie niezmiernie ucieszyło. Wiem, że ta książka różni się od „Tryjonu”, który nawiasem mówiąc bardzo mi się podobał, ale ma w sobie coś takiego, że chętnie się czyta. Fabuła ciekawi, tajemnice, które rozwiązujemy stopniowo są fascynujące. Tego właśnie się spodziewałam po autorce. „Dwa serca. Jedno bicie. Niech mnie odnajdzie miłość na całe życie” Sięgając po książkę nie wiedziałam, co mnie czeka, jednak miałam spore zaufanie do autorki, której warsztat pisarski jest bardzo dobry, nieprzekoloryzowany i niezwykle przyjazny czytelnikowi. Tak oto otrzymałam swoją „Laryste” z dedykacją od Darwood, co sprawiło mi niezwykła przyjemność i radość. Wznowiona edycja z zupełnie nową okładką sprawia, że nie można od niej oderwać wzroku, co wzbudziło moją ciekawość, kiedy ruszyła akcja promocyjna książki, jestem pewna, że wyszło jej to na dobre, gdyż każdy pisarz rozwija się tworząc swoją kolejną powieść. Książka opowiada o osiemnastoletniej dziewczynie, która w dniu urodzin wypowiada pewne życzenie, nie myśląc o tym, że te słowa zmienią jej całe życie. Główna bohaterka Larysa mieszka w małym miasteczku w Polsce, a nocą śnią jej się koszmary. Te sny są istotne, a zwłaszcza ten szczególny, który zwiastuje w jej życiu wielkie zmiany, wywołuje niepokój i strach. „- Twoje żebro... - szepnęłam zaniepokojona. - Do diabła z nim. - Wsparł się na łokciu i po chwili znalazł się nade mną. Jego nagi, owinięty bandażem tors napierał na moją pierś. - Mam teraz problem z inną częścią ciała. - Uśmiechnął się uwodzicielsko i pocałował mnie namiętnie.” Pewnego dnia wracając do domu dostrzega, że jej sąsiadka ma kłopoty, wygląda na to, że ma zawał, w pobliżu zdarzenia dostrzega tajemniczego i przystojnego mężczyznę, który jednak nie zamierzał pomóc cierpiącej kobiecie. Larysa reaguje, rzuca się na pomoc sąsiadce, w tym czasie właściciel niesamowicie szarych oczu gdzieś znika. Drugie dziwne spotkanie, które budzi w dziewczynie niepokój ma miejsce w sklepie, gdzie nasza bohaterka poznaje Daniela, równie pociągającego chłopaka. Obydwa spotkania nie są żadnymi zbiegami okoliczności, a życie naszej bohaterki zaczyna się zmieniać. Wszystko od tego dnia, kiedy jej sąsiadka zachorowała. Nasza bohaterka zostaje wciągnięta w sam środek konfliktu między dobrem i złem, a wszystko za sprawą pierwszego, tak ważnego uczucia. Z jednej strony Daniel, a z drugiej Gabriel, postacie dobre nie są kryształowe i przerysowane, a te złe nie są tak do końca spowici mrokiem. Nic nie jest proste i klarowne. Czy Ci mężczyźni mają dobre zamiary względem niej? Dlaczego tak często dostrzega ich w swoim otoczeniu? Czego od niej chcą? Czy można im zaufać? Czy życie Larysy skomplikuje się jeszcze bardziej? Kim są Guardiani, a kim tentatorzy? Co ukrywa przed nią Gabriel? „To ty zdecydujesz, kiedy będziesz gotowa. Tylko na litość boską, nie każ mi czekać kolejnych trzystu lat, bo pewnego dnia zedrę z ciebie ubranie i posiądę cię bez pytania.” „Larista” to opowieść o poszukiwaniu prawdziwej miłości zarówno przez ludzi jak i istoty nadprzyrodzone, mamy tutaj wątek paranormal romance. Każdy pragnie kochać. Książka rozpoczęła się ciekawie, od pierwszych stron książki coś się dzieje jest inna i oryginalna. Przepowiednia, jak i pragnienia bohaterki potrafią być zaskakujące. Bardzo ciekawym pomysłem było, aby każdy rozdział powieści rozpoczynał się znanym przysłowiem, które oddaje sens tego, co czytelnik będzie mógł przeczytać. Przysłowia niejednokrotnie są używane w dialogach wymienianymi między bohaterami. Larysa jest typową uroczą nastolatką, która jest miła dla każdego, uczynna i przede wszystkim interesująca na swój sposób. Nie ma tragicznego bagażu doświadczeń, ma przyjaciół i kochająca rodzinę. Bohaterowie stworzeni przez Darwood są bardzo dobrze zbudowani, nie są płascy i bez wyrazu, są charakterni i potrafią się smucić, kiedy coś nie idzie po ich myśli. Są autentyczni. „- Powstrzymaj mnie. - Jego oczy wprost płonęły z pożądania. - Nie - szepnęłam i dotknęłam palcami jego rozpalonych ust. Wtedy Gabriel dał krok w przód i przyparł mnie do ściany swoim atletycznym ciałem. Poczułam na plecach zimny mur, a na piersi gorący tors. Silne ręce wsparły się przy mojej twarzy, a rozszerzone źrenice zajrzały mi głęboko w oczy.” To książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła, stworzony przez autorkę świat jest bardzo ciekawy i oryginalny, a motyw miłości nie sprawia, że całość wygląda, jakby była polana lukrem. To piękna opowieść o tym, że na prawdziwą miłość warto poczekać, nie ważne, czy to będzie rok, dwa, czy trzysta lat. Kiedy już się ją spotka, to się wie, że to jest to, na co się czekało całe życie. Kolejna książka Melissy Darwood, którą uwielbiam i zasługuje na uwagę. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, po które na pewno sięgnę.

Kamila 22-07-2018

Jestem ogromną fanką romansów i bardzo chętnie po nie sięgam. A jeśli jest jeszcze dodany wątek fantastyczny, to autor już mnie kupił. Historia nie musi być wartka, porywająca czy niewiadomo jak ambitna, bo w większości przypadków i tak się wciągnę, i znajdę romans nawet tam, gdzie go nie ma. Tutaj nie musiałam długo szukać, bo miłość odgrywa ogromną rolę w tej książce. Zaczynamy historię z Larysą, która śni o swojej własnej śmierci. Dziewczyna właśnie obchodzi osiemnaste urodziny, a jej największym marzeniem jest spotkanie prawdziwej miłości. Pewnego dnia na jej drodze staje Gabriel; niesamowicie przystojny i, jak się wydaje na początku, wysoce niewychowany, bo zamiast pomagać umierającej kobiecie, tylko stoi i na nią patrzy. Larysa jednak już widziała Gabriela – w swoim śnie. Oraz później, przy wypadku samochodowym. Dziwnym trafem Gabriel pojawia się wszędzie tam, gdzie ktoś umiera. Larysa spotyka też Daniela, również przystojnego, choć już znacznie mniej miłego chłopaka, który plecie jej niezrozumiałe rzeczy i śmierdzi siarkowodorem. Jak się okazuje, mężczyźni się znają. Między Larysą a Gabrielem pojawia się więź, jednak ten cały czas coś przed nią ukrywa. Larysę ciągnie do Gabriela, ale nie chce żadnych tajemnic. Okazuje się jednak, że czasem tajemnice są znacznie bezpieczniejsze od prawdy. Nie powiem, z początku nie byłam zachwycona. Osiemnastolatka, która marzy jedynie o tym, by mieć chłopaka i od wielu lat życzy sobie tego zdmuchując świeczki… zapowiadało się dosyć płytko i schematycznie. Bałam się, że Larysa będzie tak zaślepiona tą głupią potrzebą, że będzie mnie cały czas irytować, a Gabriel będzie typowym chłopcem, który nie chce miłości, ale jednak chce. Jednak ku mojej uciesze, wszystko wyszło inaczej. Larysa, mimo początkowej niechęci, okazała się bystrą i zwyczajną dziewczyną, która miała również ciekawe hobby, więc nie skupiała się tylko na chłopakach. Gabriel był czarującym, nieco zagubionym w nowej sytuacji mężczyzną. Cieszyłam się, że bohaterowie nie zostali wzięci z kosmosu i byli naprawdę myślącymi istotami. Zarówno główni, jak i drugoplanowi. Jestem naprawdę oczarowana pomysłowością, jaką wykazała się pani Darwood i historią miłosną, jaką stworzyła. Tytuł książki nie wziął się znikąd i nawet ma swoją własną historię, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jestem również pod wrażeniem badań i rozeznania autorki w historii i tym, jak wplotła ją do powieści. Nie znam się kompletnie i nie wiem, czy to wszystko jest wymyślone, czy tylko niektóre momenty, ile z tego działo się naprawdę, ale w każdej sytuacji należą się brawa, bo potrzeba na to dużo pomysłowości i cierpliwości. Podoba mi się, że nie są to kolejne wampiry czy wilkołaki (choć i przy tym nie miałabym nic przeciwko), a coś świeżego, co być może jest już znane, ale napisane przez autorkę po swojemu. Historia ogólnie nie pędzi jak szalona, nie ma fajerwerków, ale jest zaskakująca i wciągająca. Autorka zadbała o ciekawe zwroty akcji i sprawiła, że nie czułam nudy podczas czytania. Choć do samego romansu, a mianowicie do uczuć, których jakoś mi zabrakło, mogłabym się przyczepić, to całość oceniam bardzo pozytywnie i chętnie sięgnę po kolejne części Wysłanników.

vicky.vs.books 09-07-2018

"Dwa serca. Jedno bicie. Niech mnie odnajdzie miłość na całe życie." Larysa to dziewczyna, która jest w klasie maturalnej i nie miała do tej pory szczęścia w miłości. W krótkim odstępie czasu poznaje dwóch przystojniaków: Gabriela i Daniela. Jednego z nich widziała w swoim śnie, który przedstawiał jej pogrzeb. Jak przeznaczenie zaplanowało rozwój wydarzeń? I kolejne ważne pytanie: Gdzie w tym wszystkim jest fantastyka? Taki opis "Laristy", który nie zawiera spoilerów nie jest zbytnio porywający. Ot, kolejna młodzieżówka z prawdopodobnym trójkątem miłosnym. Nic bardziej mylnego! Ta historia skrywa o wiele więcej! To było moje drugie spotkanie z tą autorką (dodatkowo w bardzo krótkim czasie) i na szczęście: nie zawiodłam się! Fabuła sama w sobie jest lekka, ciekawa, wciągająca i sprawia, że chcecie czytać więcej i więcej. Przygotujcie się na sekrety, miłość, chęć zemsty i... kartkówki z matmy. W tym przypadku to ostatnie będzie Waszym najmniejszym zmartwieniem. Pod względem fantastyki, tak naprawdę, nie wiemy czego możemy się spodziewać. Nie mam zamiaru psuć Wam niespodzianki bo ten motyw jest świetny i BARDZO DOBRZE przemyślany! Bohaterowie są ciekawie wykreowani i wszystkie ich zachowania (te mądre i te mniej) mają dobre wyjaśnienie. Larysa jest czasem trochę głupiutka, a Gabriel ZBYT idealny, ale wszystko ma swoje podłoże i sens. Dzięki temu nie musimy wciąż łapać się za głowę i rozczulać się nad głupotą jakichkolwiek sytuacji - tak jak to czasem bywa w niektórych książkach. Chciałabym wspomnieć też o stylu autorki, w którym się po prostu zakochałam! Melissa Darwood znów wplotła w dialogi ciekawe i mądre przemyślenia, w tym przypadku - na temat religii. Czytałam je kilka razy, zaznaczyłam i na pewno będę często do nich wracać. Przejdźmy do podsumowania. Moim zdaniem "Larista" to książka idealna na luźny wakacyjny dzień! Pozwólcie wciągnąć się w historię Larysy, Gabriela i Daniela. Tymczasem ja będę wyczekiwać drugiej części serii "Wysłanników" :)

Domi czyta 19-06-2018

PATRONACKA RECENZJA PRZEDPREMIEROWA PREMIERA: 21.06.2018 „-(…) Uwierz mi, szczerze żałuję, że nie mogę wyznać ci całej prawdy. A jeszcze bardziej obawiam się chwili, w której wreszcie ją poznasz i uznasz, że nie chcesz mnie znać. Spojrzałam na niego, nie do końca pewna, czy się nie przesłyszałam. Do głowy napłynęła mi niespokojna myśl: co takiego musiałby zrobić Gabriel, żebym nie chciała go znać? Dreszcz przeszedł mi po plecach. Cofnęłam się pamięcią do wieczora, którego to Nieznajomy opierał się obojętnie o samochód, podczas gdy Nowakowa umierała na jego oczach. Po chwili, w wyobraźni, ujrzałam go stojącego na poboczu, kiedy kilkanaście metrów dalej ofiara wypadku samochodowego wykrwawiała się na śmierć.” – fragment powieści. Walka sił niebiańskich z siłami ciemności; rozważania nad tym, czy Bóg jedynie przygląda się beznamiętnie poczynaniom człowieka, czy też na swój sposób kreuje ludzkie losy… A to wszystko osadzone w charakterystycznej dla swojego gatunku fabule "new adult" zbudowanej wokół romantycznych uniesień, a jednocześnie okraszonej sporą dawką fantastyki oraz nutą dramatyzmu. Tak pokrótce można streścić powieść Melissy Darwood pt. „Larista”, otwierającą cykl „Wysłannicy”, której ambasadorką medialną miałam przyjemność zostać. Główną bohaterką „Laristy” jest osiemnastoletnia Lara, sympatyczna licealistka, rozkochana w książkach i sztuce, wypatrująca oczy za swoim księciem z bajki, który na pięknym rumaku przybędzie do niej z sercem pełnym miłości. No cóż, takie rzeczy zdarzają się tylko w baśniach, a o to, czy „miłość od pierwszego wejrzenia” istnieje naprawdę, pytało już wielu. Jednak dlatego, że mamy na polskim rynku Melissę Darwood o bezsprzecznie nieograniczonych pokładach wyobraźni, możemy zasiąść do lektury, w której pewien tajemniczy Gabriel rzeczywiście przybędzie konno z odsieczą, a walka o płomienne uczucie rozhula się na dobre. Bo kiedy wysłannicy mroku wkraczają do gry, trudno mówić o „świętym spokoju”… Darwood funduje czytelnikowi pasjonującą historię z intrygująco wykreowanym światem Guardianów i Tentatorów, ocieplającą romantyczne serca wątkiem miłosnym oraz przykuwającą uwagę symboliką oraz interesującymi bohaterami. Zwłaszcza męskie postaci zapadają w pamięć tak, że nie sposób ich nie pokochać. A miłość ta jest tym mocniejsza, im bardziej zagłębiamy się w tę opowieść widzianą oczami Gabriela. Bo w odróżnieniu od pierwszego wydania „Laristy”, jej wznowienie zawiera niepublikowane wcześniej rozdziały przybliżające poczynania Gabriela, odsłaniając kulisy jego specyficznego powołania. Nie chcę w tym miejscu zdradzać zbyt wiele, aby przyjemność z lektury była jak największa, przy czym mogę zapewnić, że Darwood jest ekspertką od przedstawiania problemów egzystencjalnych, które niejednemu filozofowi spędziły sen z powiek. I robi to w sposób atrakcyjny i przystępny dla młodych, jak i bardziej dojrzałych odbiorców. Autorka zachęca swoją opowieścią do refleksji nad życiem i nad śmiercią; nad rolą wiary, a także empatii w poczynaniach człowieka, unikając przy tym moralizatorstwa czy przesadnej powagi. Nie da się ukryć, że w świecie pełnym stresu oraz codziennych trosk takie lekkie, ale niebanalne i mające swój styl historie, są doskonałą terapią antystresową oraz zastrzykiem jakże niezbędnych dla utrzymania zdrowia psychicznego endorfin. Jeśli do tego dodamy podkład muzyczny, a mam na myśli skompilowany przez autorkę soundtrack (zajrzyjcie na YouTube’a autorki), oddający charakter bohaterów oraz konkretne sceny w książce, to otrzymujemy pełnowymiarowy pakiet rozrywkowy, i to nie tylko dla młodzieży. Zachęcam Was gorąco do zapoznania się z „Laristą”, licząc że zostaniecie z autorką na dłużej, jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać jej fascynujących książek. Ja sama poznałam twórczość Melissy Darwood w czasie wakacji 2017 roku i to właśnie od „Laristy” – literackiego debiutu autorki, który możemy aktualnie smakować w nowej odsłonie – rozpoczęła się moja przygoda z jej nieszablonową twórczością. Może i Wam książki Melissy umilą wakacyjny czas? I może tak jak i ja przeczytacie je więcej niż jeden raz? Ja tymczasem z niecierpliwością czekam na kontynuację tej powieści – "Guerrę" – która już jesienią ma ukazać się nakładem Wydawnictwa Kobiecego. www.domi-czyta.pl

Copyright 2022 by merlin.pl All right reserved