Informacja
Wszystkie kategorie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie

Głodnemu trup na myśli

Kod produktu: 9788381724395
Autor: Banach Iwona
Marka: DRAGON
1903 zł 21,60 zł -9%
Termin wysyłki: 36h

Dostawy od 9,99 zł

opis

Szalona komedia kryminalna, kontynuacja bestsellerowej powieści "Niedaleko pada trup od denata". Do drogiego ośrodka leczenia zaburzeń odżywiania przyjeżdżają dwie „polskie Amerykanki”. Kiedy zwłoki jednej z nich zostają znalezione na klatce schodowej pobliskiego bloku, marząca o karierze prywatnego detektywa Magda postanawia rozpocząć śledztwo. Niebawem okazuje się, że zmarła kobieta była milionerką, że pochodziła właśnie z tych okolic i że… zobaczyła ducha. Magda zakłada agencję detektywistyczną, licząc na pomoc ze strony swojego chłopaka policjanta, ale Mikołaj od początku był przeciwny temu pomysłowi i nie zamierza jej wspierać. Magda nie poddaje się i zaczyna działać na własną rękę. Sytuację wykorzystuje Paweł, który nadal chce odzyskać byłą dziewczynę. Tymczasem Emilia Gałązka jest już gotowa na kolejny koniec świata.

specyfikacja

Informacje podstawowe
EAN
9788381724395
Okładka
Miękka ze skrzydełkami
Data wydania
2020
Język
polski
Ilość stron
352
Marka
DRAGON
dodano do koszyka

Inne tego autora

Zobacz więcej
dodaj opinię

opinie

Średnia ocena:
Średnia ocena
2,67
na podstawie 3 ocen
Posiadasz ten produkt? Pomóż innym i dodaj swoją opinię
Dominika Stryszowska 29-06-2020

Komedia kryminalna to nie jest łatwy gatunek do napisania. Musi być humor i musi być dopracowana zagadka, a dodatkową trudnością jest przedstawienie całości lekko (chociaż w oddali majaczy trup) i z polotem. "Głodnemu trup na myśli" to drugi tom serii, jednak można ją czytać bez znajomości pierwszego. Ja tak zrobiłam, ale nieodnalazłam powiązań, które mogłyby być niezrozumiałe. Wydaje mi się że główną bohaterką jest Magda, która chce zostać detektywem. Dziewczyna będzie próbować rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci Zuzanny. Jeśli chodzi o Magdę to jej wątek jest znikomy, a to przez multum dygresji, odchodzeń od tematu i przemyśleń autorki. W książce znajdziecie nawiązania do popularnych memów, virali i internetowych poglądów. Oprócz tego autorka wplata masę różnych wątków pobocznych, co z jednej strony jest ciekawe, ale może przytłoczyć. Książki nie udało mi się przeczytać jednym tchem, ale komedia kryminalna chyba nie jest po prostu moim ulubionym gatunkiem. Humor wprost z kabaretowych skeczów totalnie do mnie nie trafia. Ale! Sama zagadka, konstrukcja intrygi i rozwiązanie jej, bardzo mi się podobało i w "poważniejszej" wersji powieści byłabym zadowolona. Według mnie jest to lektura dla ludzi lubiących kabarety, specyficzny humor i mających otwarty umysł na nowe.

czytanie.na.platanie 29-06-2020

Czytujecie komedie kryminalne? Lubicie absurdalny humor? Ja tak, dlatego spodobała mi się książka Iwony Banach „Niedaleko pada trup od denata” i cieszyłam się, że wyszła druga część z szaloną Emilią, zadufanym w sobie Pawłem, Magdą i Mikołajem. Czy jednak przy „Głodnemu trup na myśli” ubawiłam się równie dobrze? Zaczyna się mocno. Od zbrodni ciężkiego kalibru. Naprawdę ciężkiego. Co najmniej 100 kg żywej wagi. No, może jednak bardziej martwej. Szczęśliwie w tym nieszczęściu się składa, że na denatkę trafia Magda, pretendująca do tytułu pani detektyw. Takie doświadczenie, tym bardziej jeśli rozwiąże sprawę, zagwarantuje jej pozytywną opinię komendanta i klucz do otwarcia agencji detektywistycznej. Jej niemal oficjalny chłopak i lokalny policjant, Mikołaj, nie jest zachwycony z jej entuzjastycznej pomocy. Tym razem obracamy się w środowisku osób zamożnych z zaburzeniami odżywiania. Poznajemy kilka nowych, kolorowych postaci, z których jedenastoletnia ponadprzeciętnie inteligentna Myszka i zamerykanizowana Polka, Zuzanna, należą do moich faworytek. Podczas lektury co rusz przychodziła mi ochota na pierogi, schabowe, krupnik, ale zdecydowanie (oby nie na zawsze) odeszła na bigos i rosół. Kilka razy zdarzyło mi się parsknąć śmiechem, generalnie czytałam z uśmiechem na ustach. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wdarło się nieco więcej chaosu, niż byłabym w stanie przełknąć bez czkawki. Klątwy wieczyste, duchy trupów mordujących swoje morderczynie i to wszystko w przededniu spodziewanego końca świata. Sytuacje i zachowania bohaterów momentami tak absurdalne, że zastanawiałam się czy gdzieś tam ostała im się chociaż pojedyncza i zagubiona szara komórka.

ZaczytanaPrzyczyna 15-06-2020

„Głodnemu trup na myśli” to druga część komedii kryminalnej „Niedaleko pada trup od denata”. Przyznam się bez bicia, że nie czytałam pierwszej części. Mimo to postanowiłam sięgnąć po tzw. trupka bo Autorka, Pani Iwona Banach napisała, że części można czytać niezależnie. Magda robi wszystko aby założyć agencję detektywistyczną. Aby jej się to udało musi zdobyć szereg „kwitów” w tym pozytywną opinię komendanta policji. Bardzo liczy na wsparcie swojego chłopaka, policjanta. Jednak ten nie chce jej w tym celu wspierać. Ma zupełnie inne wyobrażenie o roli kobiety. Wizja uganiającej się za bandytami Magdy, zdecydowanie nie wpasowuje się w jego światopogląd. Mikołaj nie chce jej pomóc, więc Magda chcąc nie chcąc prosi o pomoc swojego byłego chłopaka - Pawła. Ten błędnie interpretuje jej zamysł i wierzy, że uda mu się Magdę odzyskać. Jak w każdym prawdziwym kryminale, jest też morderstwo. W przedziwnych okolicznościach ginie Amerykanka polskiego pochodzenia, która przyjechała do drogiego ośrodka, w którym leczy się zaburzenia odżywiania. W skrócie mówiąc to klinika dla bogatych ludzi, gdzie odchudza się przede wszystkim ich portfele. W całej książce jest duża ilość zabawnych dialogów, wartkich akcji i gagów sytuacyjnych. Zerknijcie na jeden z nich: „I w ten sposób rozpoczęli marsz ku zagładzie. W sumie własnej. Głupi, wydawałoby się niewinny przeskok przez płot bywa utrudniony, kiedy ten płot podłączony jest do prądu i co istotne, jest listopad. A i tak delikwent powinien być wdzięczny, że przez pastuch elektryczny płynie prąd o mocy zaledwie sześciu woltów. Listopad to miesiąc, który przesącza się mgłą i deszczem przez wszystko, nawet przez najgrubsze ubrania, moczy kurtki, nasącza buty, sprawia że wilgną nawet kalesony. Dlatego dziki wygibas chłopaka, jego zaciśnięte na drucie dłonie i towarzyszący mu bolesny wrzask nie powinny zdziwić kolegów a zdziwiły. - A… a… aaaa!!! – poniosło się echem po posesji. - Zamknij się, debilu! – poinstruował go kolejny i walną go z liścia w plecy, co jemu też udzieliło odrobiny wstrząsu. Trzeci, chcący ich ratować, dołączył natychmiast do wrzasków. Po chwili wszyscy padli, tylko ostatni wierzgał jak najbardziej zawzięcie. - O ja pier… - jęknął. – Teraz to już sprawa życia i śmierci! – oświadczył, wstając. – Idziemy! - Niektórzy ludzie nie umieją odpuścić. Kopniakiem wywalili furtkę i wtargnęli na teren zachwyconego Rafaela. Pies lubił takich nocnych gości, szczególnie jak usiłowali uciekać. Zaczął ich gonić, kłapać zębiskami i szczekać.” Cala fabuła książki jest tak abstrakcyjna i zagmatwana, że nie udało mi się prawidłowo wytypować mordercy. Ilość przerysowanych bohaterów jest spora i lekko wprowadza chaos do książki. Dzięki temu jest jeszcze zabawniej. Pojawiające się wizje końca świata, duchy oraz prepersi bardzo przypadli mi do gustu. Książka lekka i naprawdę zabawna, nie da się przy niej nudzić. Za tę bardzo zabawną książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Dragon. Polecam i zapraszam na stronę Wydawnictwa: http://wydawnictwo-dragon.pl/ Wydawnictwo: Dragon Ilość stron: 352 Data premiery: 17 czerwca 2020

Copyright 2022 by merlin.pl All right reserved