Informacja
Wszystkie kategorie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie

Wywiad z Iwoną Banach

O AUTORCE:

Iwona Banach - jest autorką 24 powieści i 17 tłumaczeń z dwóch języków. Jej powieści to w większości komedie kryminalne - ale zaczynała ona od pisania ciężczych gatunków (np. "Pokonać strach"). Wydała także jeden triller - "Maski zła". Przyznaje, że w komedii czuje się zdeycodwanie najlepiej, bo lubi rozśmieszać, dodawać trochę sarkazmu, ironii oraz czarneo humoru. Autorka tworzy też komedie detektywystyczne, a właściwie kryminalna - a do tego powieści dla starszych dzieciaków. 

WYWIAD:

- Co według Ciebie oznacza miłość do książek? 
Ma pewnie wiele odcieni, jak każda inna miłość, od fizycznego zachwytu nad książka jako przedmiotem (nie mogę się od niej uwolnić) po związek emocjonalny z tą, czy inną treścią, w tej dziedzinie zdrady bywają częste, a nawet pożądane, a powroty (nawet te późne) nie grożą „wałkobiciem”, potem oczywiście idzie miłość do słowa jako takiego i do języka jako tworzywa. Nie jestem purystką, jako językowiec (znam biegle kilka języków) widzę jak język się zmienia, kocham neologizmy, żarty, gry słowne, aluzje językowe, choć błędy widzę, a niechlujstwo językowe potępiam. Co nie przeszkadza mi z niego czerpać kiedy tworzę język niektórych bohaterów.

- Z jakim nieżyjącym autorem chciałabyś napisać duet? 
Z uwielbianym przeze mnie Terrym Pratchettem, ale on by ze mną nie chciał pisać, bo nie dorastam mu do pięt, natomiast gdybym mogła kiedyś napisać coś z Joanną Chmielewską, to dostałabym zawału ze strachu o to jak oceni moje pomysły (nie liczę, że dobrze). Sposób pisania mam specyficzny i trudno byłoby znaleźć wśród nieżyjących (jak i tych żyjących) kogokolwiek, kto by się umiał wpasować, albo do kogo ja byłabym w stanie dopasować moje językowe fanaberie.

- Do świata której ze swoich pozycji chciałabyś się przenieść (i dlaczego)? 
Ja już żyję w jednej z  moich opowieści, książki dla dzieci „Gnomon i tajemnica starego domu” oraz „Agatowa komnata” to mój Bolesławiec. Zresztą ja nie tworzę światów, raczej je opowiadam, jestem w tym opowiadaniu złośliwa, ale są to światy realne. Ja w nich już żyję, czasami niestety.
  
- Czy w dzieciństwie lubiłaś czytać? 
O tak, czytałam zachłannie odkąd się nauczyłam czytać, szalałam po wszelkich bibliotekach, czytałam wszystko co wpadło mi w ręce (w domu była wielka biblioteka, plus mama była kierowniczką księgarni) co nie znaczy, że wszystko co czytałam było dla mnie zrozumiałe, albo choć odpowiednie.

- Czy w tym roku zaskoczą nas jeszcze jakieś Twoje premiery? 
Tak, dwie. Wydawnictwo SKARPA WARSZAWSKA wyda książkę „Wigilia ze skutkiem śmiertelnym” a wydawnictwo DRAGON „Morderstwo all inclusive”

- Czy planujesz coś wyjątkowego na rok 2023? 
Nauczyłam się nie planować, to  często się nie opłaca, nie udaje, nie wychodzi. Poza tym w pisaniu wszystko zależy od tak wielu czynników, że trudno cokolwiek planować, ale jeżeli dobrze pójdzie to ukaże się sześć moich powieści w tym jedno wznowienie i jedna książka dla dzieci, którą właśnie piszę.

- Wolisz pisać w ciszy czy przy muzyce? 
Nie, nie słucham muzyki, jest dla mnie na tyle ważna, że zabiera mnie w inne światy niż te w których powinnam być pisząc, rozklejam się, dopadają mnie wspomnienia, muzyka mi nie służy, natomiast nie musi być cicho, o ile z TV w drugim pokoju nie sączy się jakiś katastroficzny przekaz to mi nie przeszkadza.

- Kawa czy herbata - co według Ciebie jest lepszym towarzystwem przy pisaniu książki?
Kawa. Może być nawet zimna. 

- Jeśli miałabyś wybrać aktorów grających rolę głównych bohaterów Twojej ostatnio wydanej powieści, to kto by to był? 
Nie mam zielonego pojęcia na temat aktorów, nie oglądam filmów, nie lubię seriali, nie umiałabym nic na ten temat powiedzieć, zresztą nigdy nie wtrącam się profesjonalistom do ich pracy (a zakładam, że gdyby film powstawał byłby robiony przez profesjonalistów) na szczęście chyba nie ma takich możliwości, moje książki raczej nie są filmowe.

- W jakim państwie (nie licząc krajów angielskojęzycznych), chciałabyś wydać swoją powieść? 
W każdym które znalazłoby odpowiedniego tłumacza, który byłby w stanie przełożyć (a nie tylko przetłumaczyć) to co napisałam, a to mogłoby być skrajnie trudne. Moje komedie są bardzo „polskie” i przez to mogą być nieprzetłumaczalne.

- Jakiego gatunku nie lubisz czytać? 
Nie czytam romansów (odrzuca mnie ich ckliwość i schematyczność) nie czytam erotyków (przetłumaczyłam kilka i wiem, że to nie moje klimaty), nie czytam mafijnych (pracowałam z przestępcami i wiem, że nie ma w nich nic romantycznego).

- Czy masz jakichś betaczytelników? 
Nie, nikomu nie daję. Moja mama czyta, ale poza tym nikt. Dlaczego? Bo obawiam się swoich reakcji na ich reakcje, nie byłabym pewna czy on na sto procent zrozumiał i czy czuje ten konkretny klimat, a jeżeli chwali to dlaczego? Za co? I tak źle i tak niedobrze.

- Którą swoją książkę najbardziej polecałabyś "na start" z Twoją twórczością (i dlaczego)?
Tu zupełnie nie wiem. Wielu ludzi ma inne niż moje poczucie humoru. Trudno mi coś powiedzieć. „Chwast” potrafi wyrwać duszę z korzeniami, „Pocałunek Fauna” podobno też, a „seria z trupkiem” śmieszy, ale tylko tych, którzy potrafią śmiać się z absurdu i przerysowań. Może seria z papugą? Ale tam są przekleństwa.

- Podaj trzy słowa, które najbardziej obrazują Twoją twórczość
„Poproszę skierowanie do psychiatry”

Copyright 2022 by merlin.pl All right reserved