Informacja
Wszystkie kategorie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie
Zobacz wszystkie

Królowa – czyli właściwie kto?

            Pewnie nie raz i nie dwa słyszeliście tekst w stylu: „królowa kryminałów”, „niekwestionowana królowa romansów mafijnych” lub „najlepsza pisarka romansów erotycznych”.

Co to właściwie znaczy?

            Na setkach książek pojawia się teraz hasło związane z tym, że każda, nawet debiutująca autorka, jest królową w swej dziedzinie. Hasło marketingowe czy szczera prawda? Niektórzy próbują bronić tez, że jest to opinia czytelniczek – inni: że to zwykły slogan, który ma pomóc w podniesieniu sprzedaży nakładu powieści.

            Tyle, że szczególnie w całym tym romantycznym świecie – gdzie rządzą kobiety i literatura miłosna – „królowe” między sobą chcą nawzajem oczy powydrapywać. Mówiąc delikatnie. W końcu od dawna używa się powiedzenia: „królowa jest tylko jedna”. Ale czy pośród tysięcy autorów, które tworzą w tym samym gatunku literackim, może być tylko jedna królowa?

            I kto tak właściwie ją mianuje? Pozytywne oceny, ilość opinii czytelniczek, jakieś głosowanie czy wydawnictwo, które dodaje takie hasło na okładkę?

            Nie ma kodeksu. Nie ma reguł. Jest wojna.

            Ci, którzy obracają się w książkowym świecie romansów, doskonale zdają sobie sprawę, że częściej i łatwiej można spotkać Królową Dram niż jakąkolwiek prawdziwą królową, która zachowywałaby się z klasą, odpowiednio dbając o renomę swoją, swoich książek, a także ogólnie: czytelnictwa.

            Prawda jest taka, że część książkoholików czyta więcej ploteczek odnośnie kolejnych afer między „królowymi” niż nowości czytelniczych.

            Może w ulu może być jedna królowa – ale tutaj nie ma dla żadnej przygotowanej ani korony, ani tronu, ani nawet berła: bo to, że ktoś oceni jedną autorkę jako swoją faworytkę, nie oznacza, że inna osoba wskaże to samo nazwisko jako swoją ulubienice. Czy to oznacza, że po prostu królowych może być więcej – czy raczej tyle, że nie powinno się uznawać nikogo za wybitnego przedstawiciela swojego gatunku i nadawać mu królewskie tytuły? W końcu nawet Agata Christie – nazywana od wielu lat królową kryminałów – przede wszystkim ma konkurencję, a na swój tytuł pracowała właściwie nie tylko przez całe swoje życie, ale także jej powieści wybitnie oceniane były po śmierci autorki: zyskując coraz większą rzeszę oddanych fanów.

            Część z całych tych „królowych” dopiero wchodzi na literacki rynek wydawniczy – a już liczy się dla nich tylko to, czy mają odpowiednie hasło na okładce. Zresztą, to czy ktoś jest na rynku dłużej czy krócej, niczego nie zmienia – z gustem się nie dyskutuje i można powiedzieć, że dla każdego ktoś jest jakąś królową, zgodnie z powiedzeniem: „każda potwora znajdzie swego amatora”.

            Ostatecznie to, kto będzie uznawany za królową wartą polecenia, wskaże czas – historia, podręczniki, może jakieś filmy dokumentalne… O pewnych nazwiskach się zapomni, inne będą trwały wiecznie: ale być może niekoniecznie jako „królowa romansów”, tylko raczej jako osoba, która wniosła powiew świeżości do współczesnych nurtów literackich.

            Przywołując słowa prezesa Merlin.pl: „Może zamiast „królowych” szukajmy „oryginalnych innowatorów”, którzy sprawią, że rynek czytelniczy w Polsce przestanie podupadać? Królowa powinna przede wszystkim dbać o to, żeby nie zabrakło jej wiernych: a w tym wypadku – czytelników, których z roku na rok, patrząc na statystyki, jest coraz mniej”.

            Więc, drogie królowe – co planujecie z tym począć? Może zamiast kolejnych kłótni o pusty tytuł, który zwykle nie ma pokrycia w rzeczywistości, zajmiecie się tym, aby przekonać młodych ludzi do tego, że skoro nie spodobał im się kanon lektur szkolnych, to może jakieś powieści o pierwszych miłościach, pełnych wzlotów i upadków, będą lepszym wyborem niż popularne serwisy do oglądania filmów?

            Filmy oczywiście mają swój urok – ale jak ktoś nie nauczy młodego pokolenia, że książki także można kochać – i że po nie także można sięgać dla radości i relaksu, to w pewnym momencie będzie już dla nas, jako społeczeństwa, za późno…

Copyright 2022 by merlin.pl All right reserved